Odp: nie podoba mi się to!
Witam wszystkich.
Co prawda praktycznie nie wypowiadam się na forum, ale myślę, iż czas przyznać się do tego, że też mam niezłe szurnięcie na tle Bieszczad ...
Wybrałem się w nie jako młody "żeniac" w podróż poślubną....gdybym wtedy wiedział...:/
To nie choroba - to już zboczenie ;)
Jednego Wam kochani zazdroszczę....bliskości do tych pięknych miejsc...Ja niestety muszę jechać ponad 600 kilometrów.
Jedno mnie bardzo cieszy: już za kilka miesięcy będę znów zdzierał zelówki na bieszczadzkich wertepach.
Jedno jest pewne - nie mam zamiaru zdrowieć :D
Pozdrawiam i do zobaczenia na szlakach
Odp: nie podoba mi się to!
Właśnie wróciłem z weekendowego pobytu.
Kolorki w pełni, miej nadzieję, że pogoda się utrzyma.
Odp: nie podoba mi się to!
Odp: nie podoba mi się to!
Cytat:
Zamieszczone przez
nevermore
Jedziemy w przyszły piątek i byle deszcz nas nie powstrzyma!
Zajrzyj do bacówki w Jaworzcu. Będzie tam kilka osób
Odp: nie podoba mi się to!
Jasne ze jest sens jechac... Znam ludzi ktorzy na 48h potrafia raz w miesiacu ponad 600km... To taka choroba! :D
Odp: nie podoba mi się to!
Marudy - koniec rozważań - w tej chwili mam głupie 1500 km i nie narzekam i już myślę o powrocie :-)
Odp: nie podoba mi się to!
I przyszedł gajowy Marucha i wy...lił wszystkich z lasu he he he ...
W sumie to te 600 kilo to w zasadzie tak jakby ich nie było ;).
Pozdrawiam serdecznie.
Odp: nie podoba mi się to!
Cytat:
Zamieszczone przez
Aleksandra
Na 48 godzin? No raczej, że tak! Ja kiedyś jechałam 400km w jedną stronę żeby pobyć w Biesach 24 godz i nie żałuję :))
Odp: nie podoba mi się to!
Ja czasem jadę 700 km. Zabiera mi to całą noc za to docieram nad ranem, potem dwie godziny odpoczynku i ruszam w połoniny wygrzewać się na trawie. Choć to czasem dwa dni to i tak warto zwiać od codzienności. :)
Odp: nie podoba mi się to!
Zwalczanie nałogów jakoś mi nie idzie...wyłączyłem się z Forum na kilka tygodni i co?! Właśnie obejrzałem sobie WSZYSTKIE swoje foty z Bieszczad no i ...nałóg został. Dzień w plery, robota w kącie wyje, a ja snuję plany. Znów zalogowany tu i czekam, czekam, cały czas, na ten dzień, kiedy wsadzę 4 literki w machinę i pojadę nowiuśką autostradką na wshut:D To będzie razem 450 + to, co od Krakowa...czyli jakieś 700 z okładem. Na szczęście jest ta cała autostrada i grosz na gaz:D
Pozdrawiam oszalałych:)
D.