5 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
I w końcu jesteśmy w górach
Jezioro Rica i okolice
Załącznik 45507 Załącznik 45508
W tych górach w dolnych partiach wszyscy ćwiczą niestety Dżiping
Załącznik 45509
Ale my po staremu: tenting, plecaking, menażing, konserwing i inne tam przyjemności
Załącznik 45510
Nasz pierwszy nocleg w Kaukazie Zachodnim.
Bajecznego pokazu setek świetlików tej nocy nie umiałem sfotografować
i nie da się opowiedzieć .....
Załącznik 45511
10 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
O poranku nasz wodopój i łazienka
Załącznik 45512
zawijamy
Załącznik 45513
Poniżej najlepsza mapa z jakiej korzystałem w trakcie wycieczki do Doliny Siedmiu Jezior
Jeszcze miałem stare rosyjskie sztabówki. Innych turystycznych, topograficznych map
do chodzenia po górach w Abchazji po prostu nie ma.
Załącznik 45514 Załącznik 45515
Pniemy się w kierunku Przełęczy Чха
Załącznik 45518 Załącznik 45516 Załącznik 45517
Załącznik 45519 Załącznik 45521 Załącznik 45520
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
3 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Cytat:
Zamieszczone przez
komisaRz von Ryba
dobrze że jest mapa
Nooo, jak jest mapa to można iść dalej.
Szliśmy, szliśmy tak w stronę przełęczy, aż tu pojawił się UAZ , który zatrzymał się przy moich białogłowach
aby je zabrać. W stresie, że zostanę sam a one zostaną uprowadzone przyśpieszyłem z 2km/h do 15 km/h
i zasapany zapytałem nieśmiało czy staruszka też by nie zabrali, zwłaszcza że przedstawiając się nie omieszkałem zauważyć, że jestem mężem i ojcem tychże Pań.
Niechętnie, ale zabrali.
Okazało się że Panowie są pod bronią i że strzegą granic - cuś jak nasza SG ale w cywilkach.
Na przełęczy jak w niebie - bar z winkami, czaczą i innymi tam chaczapuri.
Noooo to teraz trzeba się było odwdzięczyć za podwózkę !!!
No i pogadaliśmy o starych karabinach, poznałem właściciela przełęczy Kok-ę, Genereała z Gudauty,
wzniosłem wiele toastów i wysłuchałem wielu mów (większość po abchasku) pożegnalnych i na cześć uczestników supry....
Pamiętam, że w trakcie supry byłem kopany delikatnie po kostkach i szturchany przez małżonkę i córcię też.
I nie pamiętam kto zrobił te trzy romantyczne fotki poniżej
i czy sam się wczołgałem do namiotu (czy mnie wniosły Moje Panie) .....
Załącznik 45522 Załącznik 45523 Załącznik 45524
6 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Rano wstałem pierwszy. Wynurzyłem się z namiotu bo nic nie mogłem znaleźć do picia
Na polu mgła na metr widoczności i mżawka.
Myślę sobie no to pięknie - zamiast iść do Doliny 7 Jezior to mi się supry zachciało,
a teraz d..a z gór.
Ale pokręciłem się w poszukiwaniu wodopoju i jakieś czary się zaczęły ! :smile:
Mżawka zelżała, mgła się zaczęła jakby przerzedzać a chmury do góry !!!!
I nawet coś słoneczko się przebijać zaczęło :lol:
O tak
Załącznik 45525 Załącznik 45526 Załącznik 45527
Potem wstały moje "Koleżanki" z namiotu i mi coś tam zaczęły opowiadać, jakoś tak trochę z wyrzutami i krytycznie
o moim zdaniem bardzo udanym wczorajszym dniu.
A to że:
- nie wznosiłem toastów wtedy kiedy Kok-a je kazał wznosić (a on był -dowiedziałem się - mistrzem ceremonii)
- popijałem i dolewałem sobie winko sam (a tak podobno się w krajach kaukaskich kompletnie nie praktykuje - ale przecież nie będę czekał aż będzie następny toast i mi ktoś łaskawie naleje jak mam pusto w szklaneczce, a jakiś gościu już z 15 minut po abchasku nawija o zaletach stojącego ledwo na nogach kompana po lewej)
- próbowałem się stukać szklaneczką z Kok-ą (to nawet pamiętam i Kok-a się tak na mnie groźnie popatrzył i nie odstuknął, przez chwilę nawet sobie pomyślałem że coś do mnie ma, ale olałem i potem chyba znowu się chciałem z Nim czule stuknąć szklaneczkami) - a tak się podobno tyż nie godzi.
- wygłosiłem najkrótszy toast/mowę na pożegnanie Generała z Gudauty - czyli tak po Polsku od Serca: Zdrowia, Szczęścia Pomyślności !!!!
(podczas gdy w wykonaniu innych biesiadników najkrótsza mowa wychwalająca Gościa oddalającego się z impry trwała
minimum 5 MINUT !!!!!)
- jeszcze trzeba do tego dodać, że byłem jedynym gościem przy stole w krótkich spodenkach - a to też niezłe faux pas, bo tam wszystkie chłopy chodzą w długich portkach - taka moda kaukaska (nawet jak jest +45 st. C i subtropik abchaski).
Trudno - nie doczytałem w przewodniku i tak było fajnie.
Potem gdzieś nad morzem zapytałem pewnego Abchaza dlaczego tak jest z tymi długimi spodniami i dlaczego kobiety mogą chodzić legalnie w miniówkach (i czy to sprawiedliwe) - to mi odpowiedział że tak ma być. Miniówki powinny być jak najkrótsze, a chłopy mają chodzić w długich portkach i już i kropka.
Taka to prawosławno - muzułmańska mieszanka.
Idziemy w końcu w góry.
Załącznik 45528 Załącznik 45529
Nawet tu w Kaukazie na wysokości 2 tys. mnpm
dzielna krasnaja armija starła się z giermańcami
Załącznik 45530
10 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja
Heniu chodzi Ci o to: 1) ile jeszcze dni zamierzam męczyć Forum swoimi wypocinami?,
czy 2) ile dni w sumie się szwendaliśmy po Abchazji ?
Bo i w jednym i drugim przypadku się dopiero rozkręcam.;)
W samej Abchazji byliśmy 8-9 dni ale jeszcze dojazd i dolot do Kutaisi w Gruzji (no i 2 dni w Ureki na plaży).
Ale Sam Wiesz - nie ważne ile tylko jak, gdzie lub/i z kim.
Czego najlepszym przykładem jest Twój ostatni wpis o Głupkowie.
10 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Zegnamy się z jeziorami i idziemy dalej
Załącznik 45546
po górach Abchazji tak się podróżuje
Załącznik 45547 Załącznik 45548
Ta chatka położona najwyżej (na fotce poniżej) to siedziba Koki i nasze miejsce noclegowe.
Pomimo tego, że w trakcie supry podobno się brzydko zachowywałem
to Koka mnie chyba polubił i zaprosił do swojego własnego domu.
(i nawet mi za dużo rubelków nie skasował - bo mnie polubił chyba)
Załącznik 45549
Załącznik 45550
Widok przy zejściu na Przełęczy Чха (królestwo KOKI)
Załącznik 45551
Tu znowu się do nas uśmiechnęło szczęście.
Nasi poznani wcześniej dobrodzieje z Abchaskiej SG po wizytacji w osadzie Pschu
wracali do swojej bazy i po krótkich i wesołych negocjacjach zapakowaliśmy się do
ich JEEEPA.
Pschu jest wysokogórską wsią. Wieś zamieszkują głównie Rosjanie w tym wielu starowierców.
Pschu przez większą część roku, od pierwszych śniegów - odcięte jest od świata
- tylko lata helikopter z Suchumi w nagłych wypadkach.
Tam też znajduje się posterunek/strażnica naszych dzielnych Abchaskich sołdatów.
Załącznik 45552
Jezioro Rica - tym razem od dołu
Załącznik 45553
głębokie jezioro
Załącznik 45554
Ulubione zabawy Abchazów na rzeką Bzyp
Załącznik 45555
6 załącznik(ów)
Odp: ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Nasz UAZ - wóz bojowy naszych abchaskich wojaków
Załącznik 45556 Załącznik 45557
i tym wozem podrzucili nas prawie nad samo morze
Wylądowaliśmy w Picundzie.
Załącznik 45558 Załącznik 45559 Załącznik 45560
To był jeden z najfajnieszych dni na wycieczce.
Jeszcze w południe szwendaliśmy się po Dolinie Siedmiu Jezior na wysokości dobrze powyżej 2 tys. mnpm
a wieczorem kąpaliśmy się w Morzu Czarnym i rozbiliśmy nasz namiot na jednej z najładniejszych plaż
abchaskiego wybrzeża.
Takie numery tylko w Abchazji !!!! :lol::grin::-P
Załącznik 45561