-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
To ja polecę... fruu
ZIELNIK PODRÓŻNY - Rośliny w tradycji Karpat i Bałkanów - Przewodnik Alternatywny i wprowadzenie do Etnobotaniki -
autorstwa Marka Styczyńskiego, (projekt Magiczne Karpaty czy chociażby "Ucho Jaka - muzyczne podróże od Katmandu do Santa Fe) który wypłynie na półki za sprawą wydawnictwa Ruthenus niebawem, albo już wypłynął. Zapowiada się nader ciekawie, jak pisze autor w ostatnim Dzikim Życiu :
Cytat:
...Zielnik Podróżny jest czyś innym i dotyka różnych aspektów kultury, takich jak poczucie i praktykowanie tożsamości kulturowej, biologicznych podstaw kultury, nowego miejsca przyrody w życiu człowieka, zjawisk konstruowania kultury i naszej ulotnej pamięci. Książka ma też walor przewodnika alternatywnego, czyli przewodnika nie wskazującego, gdzie i jak dotrzeć, ale po co tam docierać... Etnobotanika jest świetnym sposobem na podróżowanie i pełniejsze doświadczanie nowych przestrzeni i innych kultur. ...
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
No to aktualizacja tematu powyżej. Jest już dostępny w księgarniach Zielnik Podróżny wyd. Ruthenus. Wróciłem ze spotkania z autorem, który prezentował wydawnictwo i jestem, nie powiem, wielce zadowolony.
Jeśli się ktoś jeszcze nie zdecydował, to ujęte w książce niektóre tematy wyglądają tak: etnobotanika, zapomniane rodziny czarodziejskie i lecznicze Karpat, karpacka inżynieria wernakularna, Pasterze z Południa, Pasterze ze Wschodu, Magia Derenia - od Alp Julijskich do Adriatyku, Kłokoczka, Tokaj, Ogrody pustelników, ogrody roślin czarodziejskich (ogrody Hekate, ogrody religijne, Brat ? Cyprian z Czerwonego Klasztoru..itp), Zielarka z Pirynu, Napary Bałkańskie, Drzewo w kulturze, Drzewa Egzotyczne w Karpatach, Kuchnia regionalna, Rośliny w kulturze i sztuce, problem roślin halucynogennych...Botanizowanie Marii Actówny... i wiele, wiele innych, równie ciekawych.. polecam, bo to chyba pierwsze tego typu wydawnictwo na rynku, świetna wkładka do plecaka, bo nie wyobrażam sobie czytać tego w domu, chyba że zimą.. na tęsknoty :)
Koszt to 45 zł
link do wydawnictwa http://ruthenus.com.pl/main.php?pods...id_produktu=76
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
trochę historii ludzi których historia zmusiła do zmiany miejsca zamieszkania
http://bi.gazeta.pl/im/7/9784/z97843...-Sami-swoi.jpg
część wspomnień mozna tu poczytać
http://wyborcza.pl/swoiobcy/0,0.html
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Warto zajrzeć w świat ostatniej książki Andrzeja Stasiuka – „Grochów”.
Kilka dopełniających się opowiadań o życiu i przemijaniu, istnieniu - póki starczy pamięci.
Jak w reinkarnacji - spojrzenia z perspektywy różnych wcieleń pozostające wciąż odczuciami jednej osoby.
Piękne, proste i zarazem przenikliwe, wzruszające, prawdziwe.
Dla „starych” Warszawiaków trochę znajomych obrazów, dla włóczęgów ze stażem przypomnienie klimatu dawnych Bieszczadów (ledwie dotknięcie, ale zawsze;-) oraz przejazdem Dynów, Brzozów, Arłamów, BN...przez chwilkę.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
"Drzewo Światów" - Opowieści Czterech Szamanów
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Tytus Karpowicz "Księga puszczy" . Polecam
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
ostatnio przeczytałem i śmiało polecam
Inne, ale nie gorsze. O dzieciach z autyzmem opowiadają rodzice.
http://www.wydawnictwolinia.pl/compo...d3437ef50f.jpg
opowiadają rodzice o chorobie której często nie widać na pierwszy rzut oka tylko dzieci jakieś takie niegrzeczne,
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
http://pracownia.org.pl/images/nowos...-varri-300.jpg
Cytat:
Autorzy w „Vággi Várri. W tundrze Samów” opisują kilka swoich trekkingów po parkach narodowych północnej Szwecji, górskie wspinaczki i wędrówki po szlakach rzadko odwiedzanych przez turystów. Snują opowieść o niezwykłym krajobrazie, surowym klimacie, bogatej – wbrew pozorom – przyrodzie, o trudach i urokach swoich wypraw.
Opowiadają również o Samach, mieszkańcach Laponii. Pomagają poznać ich niełatwą historię, problemy, z jakimi cały czas muszą się zmagać, ale także bogatą tradycję. Samowie, jako dawni mieszkańcy tundry, nadal często dostosowują rytm życia do wędrówek reniferów, najważniejszych dla nich zwierząt, w wolnych chwilach zajmują się rękodziełem i muzyką joik, dbają o rozwój swojej niezwykłej kultury i jej popularyzację, prowadzą też własne firmy i korzystają z Facebooka. To również dobra lektura dla miłośników literatury podróżniczej, trekkerów wybierających mniej uczęszczane szlaki. Można ją potraktować jako quasi-przewodnik po północnej Szwecji, zawierający wiele pomocnych wskazówek i będący inspiracją do rozpoczęcia własnych podróży za kołem podbiegunowym.
Do książki dołączona jest płyta CD z nagraniami odgłosów tundry oraz tradycyjną muzyką Samów.
Posłużyłem się opisem ze strony Pracowni
Książka wciąga mnie aktualnie, co zgrywa się z klimatem za oknem... polecam
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
http://www.znak.com.pl/files/covers/...jny_500pcx.jpg
właśnie przeczytałem
Cytat:
Peter Englund w mistrzowski sposób połączył barwną, niemal literacką narrację z historyczną erudycją godną największych mistrzów. Ta rewolucyjna książka stawia pod znakiem zapytania sposób, w jaki do tej pory pisano książki historyczne.
więcej można znaleźć np. tu
http://historia.org.pl/2012/03/10/%E...lund-recenzja/
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
http://impulsoficyna.pl/okladki/big/...-953-2.jpg?v=0
reportaż z tego, co działo się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku z Polakami na terenie dawnego ZSRR
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
ależ ładne
i tak mi przypasowały, że mało nie wrzuciłem ich w poezję Bieszczadu, chociaż zapewne powstawały od Bieszczadów daleko
LESIE, OJCZE MÓJ
(weszo, dadoro miro)
Lesie, ojcze mój,
czarny ojcze,
ty mnie wychowałeś,
ty mnie porzuciłeś.
Liście twoje drżą
i ja drżę jak one,
ty śpiewasz i ja śpiewam,
śmiejesz się i ja się śmieję.
Ty nie zapomniałeś
i ja cię pamiętam.
O, Boże, dokąd iść?
Co robić, skąd brać
bajki i pieśni?
Do lasu nie chodzę,
rzeki nie spotykam.
Lesie, ojcze mój,
czarny ojcze!
1970
BAJKA CYGAŃSKA
(paramiśa romani)
Ulepiła jaskółka
pod moim oknem gniazdo,
jaskółka czarna
jak Cyganeczka.
Wskazywała nam dobre drogi.
Zamieszkała w stajniach i domach.
Zginęła w bagnach.
1951
PIEŚŃ CYGAŃSKA
Z PAPUSZY GŁOWY UŁOŻONA
(gili romani Papuszakre szerestyr utchody)
W lesie wyrosłam jak złoty krzak,
w cygańskim namiocie zrodzona,
do borowika podobna.
Jak własne serce kocham ogień.
Wiatry wielkie i małe
wykołysały Cyganeczkę
i w świat pognały ją daleko...
Deszcze łzy mi obmywały,
słońce, mój ojciec cygański, złoty,
ogrzewało mnie
i pięknie opaliło mi serce.
Z modrego zdroju nie czerpałam sił,
tylko przemyłam oczy...
Niedźwiedź po lasach się włóczy
jak srebrny księżyc,
wilk boi się ognia,
nie ugryzie Cyganów.
Cyganeczka daleko wędruje po lesie,
rży cygański koń,
budzi obcych,
raduje cygańskie serce.
Wiewiórka na cygańskiej budzie
orzechy gryzie.
Oj, jak pięknie żyć,
słyszeć to wszystko!
Oj, jak pięknie
widzieć to wszystko!
Oj, jak pięknie
czarne jagody zbierać
jak cygańskie łzy!
Oj, jak pięknie żyć,
na Wielkanoc słuchać pieśni ptaków!
Oj, jak pięknie przy namiocie,
śpiewa sobie dziewczyna,
płonie wielkie ognisko!
Oj, jak pięknie, ludzie, z daleka
wielkanocnych pieśni ptaków słuchać,
kwilenia dzieci, i tańca, i śpiewania
chłopaków i dziewczyn.
Oj, jak pięknie żyć,
nocami chodzić nad rzekę,
ryby zimne jak chłodna woda
chwytać w ręce!
Oj, jak pięknie grzyby zbierać,
miłość nieść,
ziemniaki piec w ognisku...
A koń cygański już czeka na murawie,
kiedy wóz będzie gotów do drogi...
Oj, jak pięknie nocami bez snu
słuchać, jak żaby ślicznie przygrywają!
Na niebie Kura z Kurczętami
i Cygański Wóz
całą przyszłość Cyganom wróżą,
a srebrny księżycuszek,
ojciec indyjskich pradziadów,
światło nam niesie,
w namiocie przygląda się dzieciom,
Cygance służy swym światłem,
żeby dziecko jej przewinąć było łatwiej.
Oj, jak pięknie spoglądać w niebo,
niebieskości jego różne w sercu ciułać!
Oj, jak pięknie
czarne oczy, smagłą twarz całować!
Oj, jak pięknie szumi nam las –
to on mi śpiewa piosenki.
Oj, jak pięknie odpływają rzeki,
to one mi serce cieszą.
Jak pięknie wpatrzeć się w toń rzeki
i powiedzieć jej wszystko.
Bo nikt mnie nie zrozumie,
tylko lasy i wody.
To, co tu opowiadam,
wszystko, wszystko już dawno minęło
i wszystko, wszystko ze sobą wzięło –
i moje lata młode.
1950/1951
WODA, KTÓRA WĘDRUJE
(Pani, so tradeł)
Już dawno przeminęła pora
Cyganów, którzy wędrowali.
A ja ich widzę:
są bystrzy jak woda
mocna, przejrzysta,
kiedy przepływa.
I domyślić się można,
że przemówić pragnie.
Biedna, nie zna żadnej mowy,
żeby nią gadać, żeby śpiewać.
Coraz to pluśnie tylko srebrnie,
zaszemrze jak serce
woda mówiąca.
Tylko koń, co na trawie się pasie
niedaleko stajni
słucha jej i szum rozumie.
Ale ona nie ogląda się za nim,
umyka, odpływa dalej,
by oczy nie mogły dojrzeć
rzeki, która wędruje.
1970
GDZIE JEST MOJA SPÓDNICA
ZE WSZYSTKICH KWIATÓW ŚWIATA
(kaj sy miri podźi)
Panie, gdzie jest moja spódnica,
ta czerwona i biała,
ze wszystkich kwiatów świata?
Kto mi ją podarł na strzępy?
Gdzie ona jest, powiedzcie!
Mój Boże, taka śliczna była,
jakże mam ją zapomnieć?
Moje białe, czerwone i zielony lasy,
moje czarne wieczory,
godziny północne
już nic nie pamiętają
i nie wiedzą wcale,
gdzie chłopka jakaś,
a może Cyganka,
chodzi w mojej spódnicy,
śmieje się i śpiewa!
Panie, jak ja ją szyłam!
Jak ją układałam!
Daleko w górach, dolinach przystaję,
tu i tam się rozglądam:
gdzie jest moja spódnica
czerwona, biała, czarna,
ze wszystkich kwiatów świata?
I zawołałam: – co się stało?
Chcecie gdzieś zgubić suknię moją?
Jest ona jeszcze,
choć już bardzo stara.
Dawno ją szyłam sobie,
aż raz z rąk mi wypadła,
kiedy sen mnie zmorzył.
Alem się obudziła i wróżę ci, panie,
że ją znajdę jeszcze.
1970
PRZYCHODZĘ DO WAS
(me jawjom ki tume)
Nie przyszłam do was, byście jeść mi dali.
Przychodzę, byście chcieli mi uwierzyć.
Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.
Przychodzę, byście rozdali je wszystkim.
Przychodzę do was z podartych namiotów,
wiatr je poszarpał i zabrała woda.
Proszę was wszystkich, proszę starych ludzi
i małe dzieci, i piękne dziewczyny,
zbudujcie domy srebrne jak namioty,
co w lesie stoją pobielane mrozem!
Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.
Przychodzę, byście wszystkich przyjąć chcieli,
żebyście czarnej nocy nie czynili,
w biały dzień.
1953
ZIMA BIAŁA NASTAŁA
(jaweł wend parńori)
Zima biała nastała,
spadł śnieg jak wielka mszysta poduszka.
Ubrał wszystkie jodły zielone,
gałęzie im poprzyginał.
Koń rozrzuca śnieg czterema podkowami
i serce się schyla
jak zielonej jodełki gałęzie.
W krzyku przycupnęła sowa,
pod jodłą ptaki –
jak namiot osłania je śnieg.
Las stoi jak mędrzec,
nie śpiewa pieśni z wiatrami.
Ogniki jak gwiazdy mrozu
odbija w źrenicach.
Dziś ptak w zaroślach śpi
pod śniegiem,
Jak kiedyś biedne Cyganiątko,
co dziś znalazło ciepły dom.
Przyfruwa pod okno biedny ptak,
zmarznięty – chleba prosi.
Ach, to mój leśny braciszek!
Razem wyrośliśmy w czarnym lesie.
Dam mu dobrego chleba,
dam mu jak najwięcej.
Chodź tutaj do mnie, ja do ciebie przyjdę,
ptaku biedniusieńki!
Poprosimy Boga oboje,
żeby wielkie słońce nadeszło,
bo teraz wielki śnieg
jak puszysta poduszka.
Ptaku mój, ktoś dla ciebie zrobił
ciepły domek,
żebyś nie marzł pod krzakiem,
w śniegach wielkich,
gdzie nie miałeś
dobrych snów.
1953
PATRZĘ TU, PATRZĘ TAM
(dikchaw daj, dikchaw doj)
Patrzę tu, patrzę tam –
wszystko się chwieje! Śmieje się świat!
Gwiazd zatrzęsienie nocą!
Gadają, mrugają, migocą.
Gwiazdy! Kto je rozumie,
ten nocą nie chce zasnąć,
na Mleczną Drogę spogląda jasną,
wie, że to droga szczęśliwa
że w dobre strony przyzywa.
Patrzę tu, patrzę tam –
jak się księżyc myje w ciepłych wodach,
niby w strumieniu pod lasem
Cyganeczka młoda.
Cóż to się dzieje
Wszystko się chwieje.
To świat się śmieje.
1951
JUŻ MOJA NOGA NIE POSTANIE,
GDZIE NIEGDYŚ JEŻDZILI CYGANIE
(me na dźawa pre do droma,
karik tradenys charga Roma)
Ach, ludzie, chcielibyście poznać nasze życie,
prawdziwe o Cyganach wieści?
Ja wiem, że mi nie uwierzycie,
ale proszę – wysłuchajcie pieśni
i wierzcie, żem w niej ani słowa nie skłamała.
Śpiewam, jak kiedyś z dziećmi matka biedowała.
Nie pójdę już do czarnych lasów,
wierzcie mi – niechaj zginę! –
gdzie wędrowali kiedyś Cyganie.
Bo ta droga – przeklęta!
Tam rosły biedne Cyganięta.
Gdzie ja bywałam – nie powiem.
Tam rosłam, tam się urodziłam.
Na stare lata
rozumu się nauczyłam.
Już moja noga nie postanie
tam, kędy ciemną nocą jeździli Cyganie.
Przysłuchiwały się dzieci – to dla nich
ptaki zmarłych śpiewały nocami.
Drogi, drogi, drożyny!
Czarne, czarne gęstwiny!
Ludzie, tak ciężko opowiedzieć,
jak pod gołym niebem się wiedzie,
jak żyło się w lasach Cyganom.
Niech dawne drogi przepadną,
co we wszystkie strony nas gnały,
którędy wiatry wiały.
We wszystkich stronach na odludziu
nic nie ma – tylko zeschły liść,
strach, żeby dzieci nie pomarzły nam.
Jak nam na tamte drogi iść,
gdzie kiedyś żyli Cyganie?
Dziwne było nasze życie – wiedzcie o tym.
Ale Cygan nie zamieniłby się z chłopem.
Tyle lat w czarnym lesie
przeżyli Cyganie przecie,
drogami, drożynami jeździli po świecie,
Kare konie, siwe konie kopytami
na kamieniach naszym pieśniom wtórowały.
Dzieci nasze bose ślady zostawiały.
I choć biedy nam dojadły,
to szczęśliwiśmy bywali,
jak te ptaki pośród liści,
pod zielonym słońcem maja.
Och, to dawne życie nasze, wędrowanie!
Jedzie tabor, wozów wiele, w nich Cyganie!
A u wozów skrzypią koła,
psy szczekają, rżenie koni słychać w lesie,
las to wszystko z wiatrem niesie.
Ludzie domy zamykają,
z daleka nas odpędzają.
Dzieci nasze proszą chleba...
Gdzie indziej nam jechać trzeba.
Pojedziemy dalej do wsi,
tam będziemy chleba prosić.
Żeby Bóg dał noce czarne,
tobym zgotowała mięsa cały garnek...
Da Bóg, żeby deszcze nie padały –
namiot mój podarty cały!
Nie ma wody ani chleba,
nic oprócz wiatru, oprócz nieba!...
Ni na lewo, ni na prawo
małej dróżki nie ma nawet.
Gdzież pojedzie biedny Cygan,
co go obcy człowiek ściga?...
Tak żył kiedyś Cygan ubogi.
Przeklęte są tamte drogi!
Nie wrócę już na te drogi.
Ja, która kocham las i pieśni leśne,
i wszystko, co żyje i rośnie.
1952
PIOSENKA
(gilori)
Po wielu latach,
a może już niedługo, wcześniej,
twe ręce moją pieśń odnajdą.
Skąd wzięła się?
Czy w dzień, czy we śnie?
I wspomnisz, i pomyślisz o mnie –
czy bajką było to,
czy prawdą?
I o moich piosenkach
i wszystkim
zapomnisz.
1952
w przekładach Jerzego Ficowskiego
[wiersze pochodzą z książki
"Mistrz Manole i inne przekłady"]
są to wiersze Papuszy, cygańskiej wyklętej poetki, która przeżyła Holocaust na Wołyniu.
czytana jest aktualnie na Trójce bardzo ciekawa książka o niej, powstał też film.
ledwo trzy dni temu piekliśmy ziemniaki w ognisku,
ale mi się zatęskniło
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
fajnie, że Papusza jest odkrywana niejako na nowo , warto Ją przypomnieć !
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
A Cyganów do II WŚ żyło w Bieszczadach bardzo wielu, więc niech zaistnieją i na forum bieszczadzkim :))
Ja o Papuszy i jej twórczości dowiedziałam się dopiero ostatnio.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
A Cyganów do II WŚ żyło w Bieszczadach bardzo wielu,
tak, w większości była to odmiana Cyganów górskich, osiadłych, zajmujących się głównie kowalstwem, muzykowaniem i wróżeniem.
Domyślam się, że trafili do Sobiboru albo do Bełżca.
Cygańska legenda z książki o Papuszy, mówi że znana wróżbitka przepowiedziała Hitlerowi przegraną wojnę.
Hitler się wściekł; kazał wróżbitkę zamknąć a wszystkich Cyganów zabić.
Jak to się więc stało, że Cyganie przetrwali na Słowacji?..
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Papusza, po cygańsku Lalka. Według dokumentów Bronisława Wajs zmarła w 1987 roku. Mam kilka jej wierszy wyciętych z jakiejś gazety, opublikowanych tuż po jej śmierci. Może coś znajdę jak wrócę z pracy.
Aha i jeszcze jedno.
Cyganie górscy należą do plemienia Beregitka. Natomiast Papusza była z plemienia Polska Roma. Ja swego czasu miałem styczność z cyganami z Chaładyka Roma. Cyganie dzielą się na plemiona i klany, nie odmiany.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Papuszowcy, Książkę Angeliki Kuźniak polecam również.. bardzo lekko i dobrze napisana biografia, brzmi jak reportaż.... połknąłem w hamaku w jeden dzień :) Oglądał ktoś film państwa Krauze?
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
jak ktoś ma możliwość, to:
http://www.youtube.com/watch?v=zNBcOJ3SL_s
Dzisiaj było o przymysowym osiedlaniu w 50-tych latach.
Cytat:
Zamieszczone przez DUCHPRZESZŁOŚCI
Cyganie górscy należą do plemienia Beregitka.
Cyganie dzielą się na plemiona i klany, nie odmiany.
Beregitkę kojarzę, klany też, ale nie byłem pewny, czy mogę użyć słowa "plemię".
Nie wiem też, czy Cyganie, od zawsze mieszkający obok (na Pogórzu lub w BN), to potomkowie Bergeritki, czy należą do innego plemienia.
Nigdy nie miałem z nimi kontaktu, znam tylko zasymilowanych. W ogóle nie wiele wiem o Cyganach.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Moje 3 grosze...Papusza za swoje pisanie i opowiadanie o Cyganach została wyklęta przez swych pobratymców a sama przypłaciła swoim zdrowiem. Nie zapomniano jej tego nigdy! Wiersze tej cygańskiej poetki nigdy mnie nie zachwycały. W Bieszczadach jeszcze Cyganie się osiedlili, jednak większość w Polsce prowadziła wędrowniczy tryb życia. Po wojnie taki tryb życia był przez władzę zabroniony, jednak raz widziałem prawdziwy tabor, który nie zastosował się do takich przepisów. We wsi spuszczono wtedy psy a w nocy trzymano wartę z „czymś odpowiednio stosownym” w ręku.Dla wielu z nas Cyganie jawią się jako ci podobni do Don Vasyla, zespołem Roma, muzyką, winem, śpiewem, sprzedawaną stalową patelnią. Apropos patelni... raz pod Bazarem Różyckiego, moja mama chciała kupić dużą patelnię miedzianą (bo przecież oni robią najlepsze!), ale się wycofała gdy, wyciągniętym ze swojej kieszeni, scyzorykiem zrobiłem na „miedzi” rysę.Mieszkałem od urodzenia przez 25 lat na warszawskiej Pradze, dość blisko Bazaru Różyckiego, ulicy Targowej, Targówka… Cyganów widziałem prawie codziennie a stykałem się z nimi co trzeci dzień. Wiem jak żyli i z czego żyli! Byłem kilkanaście razy na Słowacji, mieszkałem na zgrupowaniach w Mławie, dwa razy znalazłem się w koło ich baraków w Brzezinach, miałem znajomego w Andrychowie. Nigdy, pomimo tylu styczności, nie spotkałem uczciwie pracującego Cygana! Teraz zaczynam obserwować bardziej przemyślne ich działanie… tu mieszkają a jeżdżą co jakiś czas na zachód UE „do pracy”. Mam skrzywiony obraz? ale on jest z autopsji wzięty!Delikatnie(!) to ująłem... to moje 3 grosze w tym temacie. Każdy ma swoje spojrzenie oparte albo na wiedzy z życia (mogą być inne niż moje!), albo czyimś przekazie, albo wierszach Papuszy… tańcach Romy… piosenkach Don Vasyla… albo… My Cyganie co pędzimy z wiatrem,my Cyganie znamy cały świat!My Cyganie wszystkim gramy,a śpiewamy sobie tak:Ore, ore sza ba da ba da amore.Hej! Amore sza ba da ba da.O muriaty, o szagriaty,hajda trojka na mienia! Więcej o Cyganach w Bieszczadach http://tworczebieszczady.pl/artykuly/cyganie-bergitkaA wątek jest "co by tu poczytać" a zrobiło się inaczej :P
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
Moje 3 grosze...
A czytałeś książkę? Może nieco się obraz naprostuje w niektórych kierunkach,, mimo tego że piszesz prawdę drogi Reconie. A jak wiemy prawda jest tylko jedna :) Słuszna.. i każdy ma swoją. Papusza pisząc zarabiała uczciwie, miała stypendium od państwa :) Znam uczciwie pracujących Cyganów, znam też nieuczciwie pracujących Polaków.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
Papusza pisząc zarabiała uczciwie, miała stypendium od państwa :) Znam uczciwie pracujących Cyganów, znam też nieuczciwie pracujących Polaków.
Przypomnijmy, że poetka siedziała za kradzież kury :)
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
I że bronił jej Tuwim! :)
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
zarabiała chiromancją i poetyzmem :)
ale wzbraniała się, przed przyjęciem stypendium za poetyzm.
Cytat:
Zamieszczone przez Recon1
wyciągniętym ze swojej kieszeni, scyzorykiem
WOW! (że zakrzyknę po młodzieżowemu), chodziłeś po Pradze ze scyzorykiem w kieszeni?!
Cygany Cyganami, ale warszawska Praga w tamtych czasach, to dopiero był hard core.
Nawet dzisiaj, jak się pętam po Pradze (za parę dni tam będę), to czuję respekt.
Znasz na pewno dużo ciekawych historii, mam nadzieję, że coś opowiesz w Nasicznem!
Ale, jakieś zakazane zaułki na Pradze, miejsca, gdzie mieszkają Cyganie, jak kto zna, to niech się podzieli za mną na priv.
Wracając do Cyganów, ja nie mam swojej prawdy, no bo to, że nie potępiam głodującej dziewczynki, która w dawnych czasach, ukradła kurę (Papusza?), to chyba oczywiste, ale nie potrafię też oceniać współczesnych Cyganów, którzy np. wyłudzają pieniądze, bo
Cytat:
Zamieszczone przez Miejscowy
Dzisiaj było o przymysowym osiedlaniu w 50-tych latach.
My, cywilizowani ludzie zachodu, usidliliśmy ten koczowniczy lud. Po takim zniewoleniu musiało dojść do degeneracji tych, kochających wolność, plemion.
Ja, jak chyba każdy, mam dużo złych doświadczeń z Cyganami, znam dużo negatywnych historii, ale znam też nienegatywne, znam uczciwie pracujących Cyganów, ale czy oni jeszcze są Cyganami? Praca na etacie nie leży w naturze koczowniczego Cygana. Nie widuję ostatnio na Słowacji Cyganów sprzedających grzyby - to przykład uczciwego zarobku, zgodnego z cygańską naturą, ale taki handel u nas karany jest dwoma latami więzienia - nie wiem jak jest na Słowacji.
Postrzeganie Cyganów jako nierobów nie wydaje mi się właściwe - to tak jakby postawić jakiś Masajów, czy innych Apaczów przy taśmie produkcyjnej i narzekać, że kiepsko pracują - absurd.
Nie sądzę, bym kiedykolwiek oceniał Cyganów jako całość, tym bardziej, że są bardzo różnorodni, bo jakże różni są Cyganie w słowackich osadach, osadach których nawet nie ma na mapach i do których strach się zbliżyć,
od Cyganów, których widziałem w Rumunii; schludnych, kolorowych, z którymi chętnie bym pogadał, gdyby nie bariera językowa, albo jeszcze inni Cyganie z wielkich, okropnie kiczowatych pałaców na Zakarpaciu.
Pozwolę sobie jeszcze zacytować Papuszę:
Cytat:
Zamieszczone przez Papusza
Gwiazdy! Kto je rozumie,
ten nocą nie chce zasnąć
Pewnie nie rozumiem gwiazd po cygańsku, ale ileż to nocy nieprzespanych spędziłem w dzieciństwie w trzykropkowej krainie (nad Osławą),
bo ogień z ogniska mnie hipnotyzował a widok gwiazd nie pozwalał iść spać do namiotu.
Nie kojarzę bym miał cygańskich przodków, ale Cygany patrzyły na mojego brata jakby on był ich - mama się bała, że brata porwą,
więc może mam coś z Cygana
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
Pewnie nie rozumiem gwiazd po cygańsku, ale ileż to nocy nieprzespanych... mam coś z Cygana
Masz... Rozumiesz.... Ciesz się, że Cię nie porwali :)
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
Ale, jakieś zakazane zaułki na Pradze, miejsca, gdzie mieszkają Cyganie, jak kto zna, to niech się podzieli za mną na priv.
Jest ich sporo ...np. okolice pl. Szembeka , Kordeckiego , i inne małe , ciemne uliczki po obu stronach Grochowskiej .
Ja , gdzieś jeszcze na początku lat 60 , pamiętam widoki taborów . Te dziwaczne wozy, obozowiska nad rzekami .
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
grup etnicznych- nomadycznych jest sporo...w Irlandii , W.Brytanii i USA , spotkamy Irish Travellers ( Podróżnicy ) , posługują się językiem ''shelta" ,mają swój kodeks. W Albanii zaś liczni są Egipcjanie Bałkańscy ( Egypsy ) ...
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
Ciesz się, że Cię nie porwali :)
Konspiruję się jasną karnacją ;) , gorzej z bratem; ma śniadą cerę i miał kruczoczarne oczy - do dziś pamiętam ten pożądliwy wzrok Cyganów i wystraszoną matkę, zabierającą nas w pośpiechu.
Tyle, że jak ja do rana siedziałem przy ognisku, to brat spał w namiocie. Po lasach, górach też nigdy nie chodził, mimo, że pod lasem teraz mieszka.
Tak patrzę coby tu poczytać w kąciku książki.
Na pewno dużo się dowiem, jeśli przeczytam: "Cyganie w Polsce. Dzieje i obyczaje" Jerzego Ficowskiego.
Patrzę jeszcze na "Zaginiony świat bieszczadzkiego kresu. Bojkowie, Żydzi, Polacy, Niemcy i Cyganie" Potockiego, ale że książka jest anonsowana jako kompendium wiedzy o wszystkich nacjach zamieszkujących Bieszczady do II wojny światowej, to chyba sobie odpuszczę, bo Łemków brak w tytule.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Wśród opowieści wielu o sprawach codziennych i zupełnie niecodziennych, które ludziom przydarzały się w Bieszczadach słyszałam i takie, gdzie Cyganie przewijali się w tle: a bo to o tej "co poszła z Cyganami" a bo to o tych "co im Cygany dziecko zabrali". No i z dawniejszych czasów o leskiej Szubienicy.
Tu w wersji Pana Potockiego - mówionej, ale jest i pisana do czytania więc pozwalam sobie tu zamieścić :wink: (od 4 minuty)
http://www.youtube.com/watch?v=v6_LawvlCdU#t=355
Przysłowiowe cygańskie Ore, ore itp. i kultura romska jakoś specjalnie do mnie nie przemawia i nie zachwyca ale tak czy siak była elementem bieszczadzkiego społeczeństwa więc warto mówić i o niej.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
aaa, to pod skałą Dobosza, trzeba przedniego węgrzyna szukać w jaskini i nie przeklinać (przed 9-tą minutą). Jakże aktualna i ważka wiedza, chociaż tym razem na Opołonek nie dotarliśmy ;DDD
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
halo,
to ja troszkę z innej beczki-tej ze słoną grenlandzką wodą...
czy ktoś czytał kiedyś dzienniki Amundsena ? gdy przy okazji ucieczki przed wierzycielami przepłynął Northwest Passage i stał się bohaterem narodowym ?;
tę sama trasę przepłynęli młodzi ludzie plus wcześniej Horn z 21 letnim kapitanem !!! Polacy !!!;
"STARY",MŁODZI I MORZE Marcin Jamkowski ,Jacek Wacławski plus fajny film pt:"W poszukiwaniu legendy"Konstantego Kulika
książka o przyjaźni.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Jak Pierogowy z innej beczki to i ja też.
Zawsze się rozczytywałem we wspomnieniach pisanych przez samotników, także gdy ich zmagania opisywane były przez innych. Mogły być to książki, artykuły w gazetach lub czasopismach, ważne by opisywały samotne zmagania ze sobą, z przyrodą, z przeciwnikiem... Podziwiam takich ludzi. O samotnym podróżniku, o samotnym snajperze jak np. "Białe pióro" mogę czytać to samo po kilka razy. Teraz też czytam o jednym takim otwierając wspomnienia jak popadnie.
Taki trend wyznaczyła mi na pewno książka Zielone piekło Raymond`a Maufrais`a, opis samotnych zmagań z "zielonym piekłem" znaleziony wraz z jego szczątkami, tak blisko celu do którego zmierzał. Czytając można porównać jego "chaszczowanie" z tym naszym bieszczadzkim. Polecam.
Ps. szukam tej książki celem zakupu!
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
szukam tej książki celem zakupu!
Jest dostępna na rynku bez najmniejszych problemów.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
na 14 stronie Kuriera Galicyjskiego wywiad z autorem książki "Ukraińcy i Polacy na Naddnieprzu, Wołyniu i w Galicji Wschodniej w XIX i w pierwszej połowie XX wieku"
http://www.kuriergalicyjski.com/imag...013_19_191.pdf
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
"Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafón - jak zaczęłam czytać, to nie mogłam się oderwać od niej.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Uwielbiam czytać, chociaż ostatnio mam na to coraz mniej czasu, a po pracy oczy bolą od komputera. Zakupiłam jednak sobie dwie książeczki z nadzieją, że może trochę poczytam.
Najnowsze nabytki:
MOJE BIEGUNY Marka Kamińskiego
''Niewierna'' - A. Hirsi Ali.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Borys Akunin.
Zaczęło się od trylogii z czernicą - detektywem, czyli mniszką Pelagią w roli głównej, potem były dzieje inspektora-dyplomaty Erasta Fandorina, a teraz na tapecie "przygody magistra", czyli wnuka Erasta. Doskonałe kryminały - nieprzewidywalne intrygi osadzone w realiach rosyjskich - od XIX-wiecznej "głubinki" po współczesną Moskwę-Rublowkę. Każde dzieło wciąga się jednym tchem, dla rusofila - lektura obowiązkowa :-)
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Kilka postów wyżej była wspomniana Papusza. Kto chce się dowiedzieć więcej o niej i o książkach o niej to będzie miał okazję w najbliższą środę o 21 w Trójce, w Klubie Trójki. Będzie też okazja posłuchać romskiej muzyki w świetnym wykonaniu, a wiem co mówię, bo właśnie wróciłem z nagrania.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
"Jutro przypłynie królowa" Macieja Wasielewsiego, który dostał się na Pitcairn by Ją opisać, wyspę i ludzi zamieszkujących tam od pokoleń jako wspólnota, przygada jakich mało, jednocześnie sztuka wyciągania mroku z ludzkiej psychiki, opowiadając jedynie o tym co dookoła niego, straszna i piękna, polecam.
-
Odp: Co by tu poczytać? Kącik Ksiązki
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
"Jutro przypłynie królowa" Macieja Wasielewsiego, który dostał się na Pitcairn
Słyszałem w Trójce wywiad z autorem. Nakreślił dość przygnębiający obraz wyspiarzy, więc wolałem sobie zostawić dobre skojarzenia z Pitcairn i po książkę nie sięgnąłem. Ale nie to, żebym zniechęcał ;)