-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
Jeszcze jedno.
Kamień ów, w XIXw. nazywany był "Kamieniem nad Liskiem"
albo (miejscowa nazwa) "Kustryniem".
Aleksander hr. Fredro napisał o "Kamieniu nad Liskiem" (literacko - nie dokumentalnie); pisał o "gwieździe światło rzucającej, aż na dno otchłani
ciemnej, gdzie warzą się jakieś czary, ukazują widma młodej,
a później potępionej Olgi, nad której losami czuwać mają świątki
na wysokości", itd.
Wszystkie pobliskie "dobra uhereckie" należały do Mniszchów;
pomieszkiwała niedaleko Maryna Mniszchówna i Dymitr Samozwaniec;
Czy widzicie jaki to jest świetny materiał dla marketingu turystycznego ?!
A ksiądz by krzyże stawiał; jeśli zaś chodzi o egzorcyzmy, to predzej namawiałbym księdza do...święcenia ziól w Boże Ciało (w pobliżu Kustrynia),
odprawiania "sobótki", organizowania "Komaszni", "pełepiwki", obchody
15.VIII - "Matka Biża Persza", 08.IX - "Matka Biża Druhaja" czyli "osinne swiato" ,itd.; jednym słowem
celebrowania wszystkich starych - kiedyś obecnych tutaj obrzędów.
Nie mówię o świętach religijnych, mówię o całej tej obrzędowej (przepięknej) oprawie.
To by się działo...
Pozdrawiam
A po nam do marketingu turystycznego Dymitr Samozwaniec i nieszczęsna Maryna. Ostatnio na temat na konferencji mówił Bogdan Augustyn (mam nadzieję, że nie pomyliłam Braci) a'propos portalu renesansowego przeniesionego z Laszek Murowanych do zamku leskiego. Jest za promocją tej wielkiej awantury, która wpłynęła na dzieje Rosji.
Skąd informacje, że Maryna i Dymitr przebywali w Uhercach? Na pewno legenda, że tam spotkali się jest wyssana z palca. Do spotkania doszło w Laszkach.
Skąd wiesz, że nikt w Bieszczadach nad tym nie pracuje? Z tego co ja wiem właśnie klika osób zajmuje się odtwarzaniem starych zwyczajów. Mimo, że została przerwana ciągłość kulturowa to jeszcze po tylu latach można coś ciekawego odnaleźć w pamieci starych ludzi. Najlepszym przykładem jest korowaj. Kiedyś o tym zwyczaju weselnym można było tylko przeczytać u Kolberga. Teraz dzięki pewnej pani z Tyrawy można było prawdziwy korowaj zobaczyć w Sanoku na regionalnym festynie.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Lucyno, oczywiście Twój post niewiele zmienia w treści mojego postu.
Przede wszystkim - Dymitr Samozwaniec i Maryna Mniszchówna...dlaczego nie?! Twierdzisz, że to tylko jakaś legenda. No i co z tego?!
Poza tym nie twierdzę, że nikt nic nie robi, tylko Twój post z info o działaniach księdza - tak sugerował. Ale mniejsza o to.
Część przekazanych przeze mnie informacji pochodzi właśnie z tekstów Kolberga.
Pozdrawiam
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
Lucyno, oczywiście Twój post niewiele zmienia w treści mojego postu.
Przede wszystkim - Dymitr Samozwaniec i Maryna Mniszchówna...dlaczego nie?! Twierdzisz, że to tylko jakaś legenda. No i co z tego?!
Poza tym nie twierdzę, że nikt nic nie robi, tylko Twój post z info o działaniach księdza - tak sugerował. Ale mniejsza o to.
Część przekazanych przeze mnie informacji pochodzi właśnie z tekstów Kolberga.
Pozdrawiam
Wiem, czytałam i chciałabym aby chociaż część zwyczajów powróciła nawet w formie cepeliady. Nie wiem jednak czy powinniśmy urządzać ową cepeliadę dla turystów. O ile kultywowanie tradycji muzycznych ma sens to czy kultywowanie czy odtwarzanie zwyczajów, obrzędów jest celowe? Dobrze pamiętać, że Podkarpacie ma najbardzej zróznicowaną muzykę ludową w Polsce, że tu jest północny zasięg czardasza, zachodni kołomyjki ale moim zdaniem to turystom w zupełności wystarcza.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Moim skromnym zdaniem:
- przywracanie, odtwarzanie jakichkolwiek zwyczajów i jakiejkolwiek muzyki ma sens wtedy jeśli cieszy samych ludzi którzy to robią a nie wtedy kiedy jest to tylko "cepeliada", rodzaj "przedstawienia" dla turystów i nic poza tym.
- może być tak, że jakiś zespół występuje tylko dla pieniędzy, ale w większości samych muzyków cieszy wspólne muzykowanie i śpiewanie.
Tak przynajmniej było ze wszystkimi muzykami, których miałam przyjemność poznać.
Sporo zespołów folkowych - np. Orkiestra pod Wezwaniem Świętego Mikołaja, śpiewa muzykę odtworzoną, a nawet w jakimś stopniu przetworzoną - i wychodzi im to świetnie, sprawia radość zarówno im jak i słuchającym.
Więc skoro ludziom sprawia to radość - to dlaczego tego nie robić ?
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
@ Ludwik swoim zwyczajem zabiłeś mi ćwieka. Myślałam o tym pół nocy. I co najgorsze nic sensownego do głowy mi nie przyszło.
Jestem przeciwna importowaniu historii w Bieszczady. Tak potraktowałabym wszelkie wykorzystania legendy Maryny. Ona w żaden sposób nie była związana z Bieszczadami. Nasz region jest wyjątkowy (no co mam prawo być szowinistką regionalną). Ma swoją historię, wbrew pozorom wspaniałą aczkolwiek zupełnie nieznaną kulturę, przyrodę, która wyróznia go w Europie. Po co więc mamy sięgać po coś co moim zdaniem pasuje jak wół do karety.
Zupełnie inna sprawa jest z odkrywaniem naszej kultury, obyczajowości, wierzeń. Tu pole do popisu jest wyjątkowe. To nie tylko korowaj. Spójrz na działalnośc Kusza. On komercyjnie chciał wpleść do oferty swego pensjonatu bibułkarstwo. I wótł jednocześnie przywracając tę dziedzinę sztki na terenie całych Bieszczadów. Komercyjnie to niezbyt dobrze sprzedaje się ale pewiena sfera obyczajowości została uratowana. Podobny eksperyment będzie na terenie naszego skansenu. Już trwają prace nad rekonstrukcją rynku galicyjskiego. On będzie żył.
Kwestia muzyki to odrębna sprawa. Przewspaniale się odnawia. Najlepsze tego przykłady to Barnaba, Słowik-Kwiatkowska i inni oraz czerpiący pełną garścią z tradycji Tołhaje.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
BasiuZ i Lucyno - Witojcie Piknie!
Oczywiście, że nie chodzi o tzw. cepeliadę (w złym tego słowa znaczeniu).
Wierzę, że znaleźliby się ludzie, którzy, być może zorganizowaliby się ochoczo do poprowadzenia różnych podobnych działań (stare obrzędy, przekazywane np. w formie "teatru otwartego"); jak ktoś "zarazi się" czymś takim, to już później nie odpuści, i będzie o.k.
Wokół kamienia w Lesku, mogłaby być co roku niezła zabawa.
A swoją drogą, DOBRY kicz - to świetna sprawa.
Poza tym, np.: co ma wspólnego Jan III Sobieski z miasteczkiem (chyba dużą wsią) o nazwie Tumidaj (na trasie Opole-Łódź, przez Wieluń)?
Kompletnie nic, chociaż wieść niesie, że gdy Jan III Sobieski szedł na Turka pod Wiedniem, pewnego kolejnego wieczora, zatrzymał się - wskazał miejsce na rozbicie obozu, a Marysieńkę zawiódł pod las i rzekł: "tu mi daj...". Stąd, na pamiątkę - nazwa.
Miejscowi wszystkich o tym informują. Fajne?
Pozdrawiam.
PS- Lubię Orkiestrę pw Świętego Mikołaja, a DIKANDĘ chyba też znacie.
Znacie? No to fajnie :)
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
Poza tym, np.: co ma wspólnego Jan III Sobieski z miasteczkiem (chyba dużą wsią) o nazwie Tumidaj (na trasie Opole-Łódź, przez Wieluń)?
Kompletnie nic, chociaż wieść niesie, że gdy Jan III Sobieski szedł na Turka pod Wiedniem, pewnego kolejnego wieczora, zatrzymał się - wskazał miejsce na rozbicie obozu, a Marysieńkę zawiódł pod las i rzekł: "tu mi daj...". Stąd, na pamiątkę - nazwa.
Miejscowi wszystkich o tym informują. Fajne?
Fajne tylko małe ale. Widocznie w Tumidaj nie ma więcej atrakcji. Bieszczady je mają i to w nadmiarze. Myśmy powinni pracować na markę rozpoznawalną w Europie, a nie reklmować się za wszelką cenę.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Napisała Lucyna:
"Fajne tylko małe ale. Widocznie w Tumidaj nie ma więcej atrakcji. Bieszczady je mają i to w nadmiarze. Myśmy powinni pracować na markę rozpoznawalną w Europie, a nie reklmować się za wszelką cenę."
Jasne, ale atrakcji nigdy nie ma w nadmiarze.
I powtarzam - nie chodzi o reklamę za wszelką cenę.
Pozdrawiam, wrócę do wątku.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Myśmy powinni pracować na markę rozpoznawalną w Europie, a nie reklmować się za wszelką cenę.
Jezu....
Armagedon, koniec świata...marka rozpoznawalna w Europie (czyt. rozjeżdżana, niszczona, zaśmiecona, zatłoczona...)
Nawróć się babo... i zostaw te biedne Bieszczady w spokoju;)
Przekwalifikuj - w policji ponoć pełno etatów czeka8-)
Pozdrawiam;)
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
... Jest za promocją tej wielkiej awantury, która wpłynęła na dzieje Rosji...
raczej żenady pośród historii światowych ... "Kak Polsza okoncziła ??? (akancziła)" :razz: Nu kak??? LOL
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
raczej żenady pośród historii światowych ... "Kak Polsza okoncziła ??? (akancziła)" :razz: Nu kak??? LOL
Nu tak:
- pierwsze dwa rozbiory (1772 i 1793) zatwierdził polski Sejm,
- trzeciego rozbioru (1795) już Sejm nie zatwierdził, ale za to podpisał go nasz Król Staś.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
"Myślałam o tym pół nocy. I co najgorsze nic sensownego do głowy mi nie przyszło".
.
... :-P. Nie wiem, jak inni, ale ja z utęsknieniem czekam naaaa ... : "PRZEWODNIK BIESZCZADNIKÓW" :idea:
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
... :-P. Nie wiem, jak inni, ale ja z utęsknieniem czekam naaaa ... : "PRZEWODNIK BIESZCZADNIKÓW" :idea:
Ktoś już taki przewodnik stworzył. To "Dzikie Bieszczady" Sitka czyli naszego Tubylca i Szarka. Obecnie kończą "Dzikie Podkarpacie". Niedługo zostanie wydany przewodnik po ekomuzeach.
Był także pomysł napisania encyklopedii. Na pewno nie będzie to wydanie internetowe. Nie mam prawa nic na ten więcej powiedzieć.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ktoś już taki przewodnik stworzył. To "Dzikie Bieszczady" Sitka czyli naszego Tubylca i Szarka. Obecnie kończą "Dzikie Podkarpacie". Niedługo zostanie wydany przewodnik po ekomuzeach.
Był także pomysł napisania encyklopedii. Na pewno nie będzie to wydanie internetowe. Nie mam prawa nic na ten więcej powiedzieć.
No wiem, one są niezwykle dzikie, ;), zapewne sięgnę, dzięki za namiar. Nie wiem jak zareaguję na "Dzikie Podkarpacie", autorstwa powyższych Autorów, może zdziczeję, i na razie: "Nie mam prawa nic na ten więcej powiedzieć" :-?
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Ja bym chciała, żeby góry nie były niczym skrępowane i osiodłane...ani schodami, ani taśmami, ani platformami widokowymi, ani budynkami...
Ani krzyżami.
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
w samym środku Lasu... :wink:
To jednak nie tu ;-) Tam przecież nie ma lasu.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
uszatek_mis
Ani krzyżami.
To krzyże wchodzą w skład infrastruktury turystycznej?
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Wchodzą w skład infrastruktury szpecącej.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Verid
Wchodzą w skład infrastruktury szpecącej.
Przeszkadza Ci krzyż na Tarnicy? Bo mnie nie.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr Niedziela
Przeszkadza Ci krzyż na Tarnicy? Bo mnie nie.
Postawienie pytania w ten sposób sugeruje, że udzielenie odpowiedzi twierdzącej może narazić adwersarza na odsądzenie go od czci i wiary no bo przecież jak mógłby przeszkadzać komuś krzyż?
Nie wiem jak Veridowi ale mi on nie przeszkadza - miejsca wokół jest na tyle, że da się go obejść i nie potknąć. Ale czy mi się on podoba, to już całkiem inne pytanie. Nie podoba mi się tak samo jak i inne ślady cywilizacji niszczące i zakłócające naturalne piękno krajobrazu, takie jak stawiane na szczytach wieże przekaźnikowe, budynki, czy mniejsza infrastruktura w postaci cielętników, ławek czy schodów. Dla tych trzech ostatnich można dopatrzeć się choć jakiś funkcji ochronnych a dla krzyża?
Swoją drogą krzyż na Tarnicy był samowolą budowlaną i powinien zostać zdemontowany przez BdPN. Ale kto by tam się odważył rękę na krzyż podnieść? Toż to byłaby obraza uczuć religijnych! Po jego zawaleniu się była po temu okazja ale postawiono nowy, oczywiście większy od poprzedniego.
Symptomatyczne jest, iż często gdy na jakimś szczycie pokaże się jakiś mały, drewniany krzyż, taki nierzucający się w oczy to stawiany w jego miejsce jest już większy, często metalowy a w jego miejsce jeszcze większy itd.
Jednym się to podoba, innym nie.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Mi nie przeszkadza to, że schronisko na Połoninie Wetlińskiej istnieje i to, że będzie przebudowywane. Wydaje mi się, że stan obecny(głównie sanitarny) był na dłuższą metę nie do zaakceptowania.
Odnośnie krzyży, to na dawnym "zielonym" forum była o tym dyskusja, która raczej dyskutujących nie łączyła.
W tym sporze jest trochę tak, jak z marzeniem o swoim własnym domku w górach i z tego co widać niektórym się udaje.
Niestety ilość marzących na nizinach wzrasta a gór nie przybywa. Do czasu istnieje alternatywa, którą jest południowy-wschód.
Wracając do krzyży, to niektórym on nie tyle przeszkadza, co przeszkadza ilość jego ramion.
Od takiego myślenia robi się blisko do Białegostoku.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Postawienie pytania w ten sposób sugeruje, że udzielenie odpowiedzi twierdzącej może narazić adwersarza na odsądzenie go od czci i wiary no bo przecież jak mógłby przeszkadzać komuś krzyż?
Nie wiem jak Veridowi ale mi on nie przeszkadza - miejsca wokół jest na tyle, że da się go obejść i nie potknąć. Ale czy mi się on podoba, to już całkiem inne pytanie. Nie podoba mi się tak samo jak i inne ślady cywilizacji niszczące i zakłócające naturalne piękno krajobrazu, takie jak stawiane na szczytach wieże przekaźnikowe, budynki, czy mniejsza infrastruktura w postaci cielętników, ławek czy schodów. Dla tych trzech ostatnich można dopatrzeć się choć jakiś funkcji ochronnych a dla krzyża?
Swoją drogą krzyż na Tarnicy był samowolą budowlaną i powinien zostać zdemontowany przez BdPN. Ale kto by tam się odważył rękę na krzyż podnieść? Toż to byłaby obraza uczuć religijnych! Po jego zawaleniu się była po temu okazja ale postawiono nowy, oczywiście większy od poprzedniego.
Symptomatyczne jest, iż często gdy na jakimś szczycie pokaże się jakiś mały, drewniany krzyż, taki nierzucający się w oczy to stawiany w jego miejsce jest już większy, często metalowy a w jego miejsce jeszcze większy itd.
Jednym się to podoba, innym nie.
Nie chodzi mi o to, aby kogokolwiek odsądzać od czci i wiary, raczej zależy mi na poszanowaniu wartości. Dla mnie krzyż jest bardzo ważny, ale szanuję także inne symbole ważne dla innych ludzi. Nie chciałbym też aby tak jak napisał "partyzant" wywołać dyskusję nt. krzyża czy innych symboli, która by miała nas dzielić. Ważna dla jest wierność zasadom, akceptacja drugiego człowieka i jego wolności. Zachęcam do szukania tego co dobre, piękne i co łączy i buduje dobre relacje ludzkie.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Widzisz Piotrze - wartości są różne dla różnych osób. Co dla ciebie jest istotne, niekoniecznie musi być istotne dla innych a i z tym poszanowaniem to fajnie by było gdyby to była transakcja wiązana tj. by ten szacunek był obustronny a nie tylko wymuszony jednostronnie w sensie że ja mam szanować to co dla ciebie ważne ale vice versa to już niekoniecznie.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Mnie dalej dziwi że krzyż zestawia się na równi ze schodami czy przekaźnikiem, rozumiem że to jest ten szacunek i tolerancja wobec tych którzy mają w tym temacie inne zdanie. Według mnie takie zestawienie jest nieuprawnione, zejdzmy ze szczytów na przełęcze czy w doliny tam też stoi jeszcze sporo krzyży i kapliczek, może je usunąć bo niby czemu one służą, według mnie służą pamięci o minionych czasach, gdyby wszyscy traktowali je jako coś co szpeci i zawadza to mielibyśmy teraz w Bieszczadach czy w Beskidzie pustynię a krzyży raczej nie stawia się ot tak sobie tylko jest to najczęsciej forma upamiętnienia jakiegoś zdarzenia czy osoby i są to czasami całkiem ciekawe i intrygujące historie, przynajmniej tak ja to widzę.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Verid
Widzisz Piotrze - wartości są różne dla różnych osób. Co dla ciebie jest istotne, niekoniecznie musi być istotne dla innych a i z tym poszanowaniem to fajnie by było gdyby to była transakcja wiązana tj. by ten szacunek był obustronny a nie tylko wymuszony jednostronnie w sensie że ja mam szanować to co dla ciebie ważne ale vice versa to już niekoniecznie.
Oczywiście, każdy z nas ma swój system wartości i to jest normalne. Ważne jest jednak to, aby tak jak napisałeś było to wzajemne poszanowanie. I o to mi chodziło w powyższym poście. Wzajemny szacunek, tolerancja i podejmowanie prób zrozumienia drugiego człowieka. Brak dialogu rodzi tylko nieporozumienia, a przecież nie o to nam chodzi.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
Mnie dalej dziwi że krzyż zestawia się na równi ze schodami czy przekaźnikiem,
No właśnie - toż to istne bluźnierstwo!
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
rozumiem że to jest ten szacunek i tolerancja wobec tych którzy mają w tym temacie inne zdanie.
A to ciekawe pojęcie tolerancji - jeśli ktoś narzuca innym w przestrzeni publicznej symbole wiary (tu akurat krzyż - nota bene postawiony niezgodnie z prawem) to cechuje go tolerancja i szacunek wobec tych wszystkich którym to się nie podoba. Ale jeśli ktoś z nich, z tych którym niekoniecznie takie działania się podobają ośmieli się odezwać - to oczywiście jest to z jego strony brak szacunku i tolerancji.
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
Według mnie takie zestawienie jest nieuprawnione, zejdzmy ze szczytów na przełęcze czy w doliny tam też stoi jeszcze sporo krzyży i kapliczek, może je usunąć bo niby czemu one służą, ...
Oczywiście można próbować każdą dyskusję sprowadzić do absurdu - faktycznie stoi ich sporo więc może wystarczy miejsca dla nich właśnie tam?
Dalej piszesz, że krzyże (jak rozumiem chodzi w dyskusji o te stawiane na szczytach) są formą upamiętnienia jakiegoś zdarzenia czy osoby. Jeśli możesz, to przybliż nam co lub kogo upamiętnia krzyż na Haliczu, na Smereku lub choćby niedawno postawiony na Jaśle? Może faktycznie są to ciekawe i intrygujące historie, które warto upamiętnić - ale czy akurat w ten sposób i koniecznie w takim miejscu?
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
@slawek71 - przestanie cię dziwić jeżeli wykażesz minimum szacunku i zrozumienia dla innych spojżeń na życie.
Typ erystyki który usiłujesz prowadzić (to może wszystkie krzyże usuńmy), jak podsumował sir Bazyl, do niczego dobrego nie wiedzie i dobitnie pokazuje brak jekiegokolwiek szacunku dla odmiennych od twojej filozofii życiowych przez reducto ad absurdum. Pamiętaj że tego kota można z równą nonszalancją i pogardą obrócić ogonem w drugą stronę i zaproponować zapaćkanie krajobrazu tym symbolem - wszak wszędzie coś się wydarza co ktoś może uznać za warte upamiętnienia w ten sposób.
Miejsce symbolu religijnego (tak to moja prywatna opinia) jest w miejscu kultu więc nie - kapliczki, kościółki, cerkiewki czy frasobliwe świętopełki na rozstajach dróg, wznoszone z potrzeby obcowania z absolutem przez lokalną społeczność w żaden sposób mnie nie rażą, stanowiąc niejako dopełnienie lokalnego folkloru. Czci im oddawać nie będę ale z pewnością zadumam się chwilę nad kunsztem (lub jego brakiem) lokalnego artysty który je sporządził.
Mobilna składnica złomu na Smereku czy niedbale zbite dwa kawałki boazerii, wetknięte tam gdzie ktoś wyleciał do rowu (wszak dla kogoś to ważne, warte upamiętnienia wydarzenie) urągają tak estetyce krajobrazu jak i sameu krzyżowi jako symbolowi religijnemu sprowadzając narzędzie męki Pańskiej do roli wydłubanego w korze "tu byłem".
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Ale wojnę rozpętałem dwoma słowami. No nie spodziewałem się.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
... krzyż [...] niedawno postawiony na Jaśle?
W którym miejscu? Byłem w niedzielę i jakoś mi się nie rzucił w oczy.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Dobrze że kolega Verid przyznał że krzyż to symbol religijny bo oto właśnie mi chodziło, przekaźnik nim nie jest i ja bym raczej jednego z drugim nie zestawił, deprecjonowanie krzyża bo nie posiada walorów czysto użytkowych też jest niezbyt stosowne. To że miejsce symboli religijnych jest w miejscach kultu też już gdzieś słyszałem i mam w tym temacie inne zdanie, żyjemy w kręgu kultury chrześcijańskiej nie od wczoraj i mi krzyż w przestrzeni publicznej nie przeszkadza, oczywiście że nie znam historii wszystkich krzyży ale tak jak pisałem wcześniej raczej są stawiane z jakąś intencją a nie dla draki i dla mnie nie ma znaczenia czy stoją w dolinie czy na szczycie. Nie nazwał bym też krzyża złomem bo to raczej nie wypada a także nie napisałbym że ktoś wleciał do rowu i z tego tytułu postawiono mu krzyżyk, co za wrażliwość i szacunek dla życia człowieka bo krzyże przy drogach najczęściej stoją w miejscach śmiertelnych wypadków.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
uszatek_mis
Ale wojnę rozpętałem dwoma słowami. No nie spodziewałem się.
W którym miejscu? Byłem w niedzielę i jakoś mi się nie rzucił w oczy.
Hej, jaka tam wojna, po prostu wymiana poglądów.
Ja w tym roku jeszcze nie byłem na Jaśle ale w sobotę spotkałem w Turzańsku starych znajomych, którzy pytali mnie z jakiej okazji postawiono krzyż na Jaśle. Ale skoro Ty byłeś i nie widziałeś to nabieram podejrzeń, że może pomylili nazwy szczytów. Trzeba będzie pójść sprawdzić.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
...żyjemy w kręgu kultury chrześcijańskiej nie od wczoraj i mi krzyż w przestrzeni publicznej nie przeszkadza, oczywiście że nie znam historii wszystkich krzyży ale tak jak pisałem wcześniej raczej są stawiane z jakąś intencją a nie dla draki i dla mnie nie ma znaczenia czy stoją w dolinie czy na szczycie. (...)
Jak rozumiem, to, że stawiane są z jakąś intencją wszytko wyjaśnia i daje prawo pomysłodawcy do umiejscowienia ich na dowolnym szczycie i to jest ten objaw szacunku i tolerancji wobec innych ludzi, że o przyrodzie nie wspomnę (jeśli użyłem stwierdzenia przestrzeń publiczna to oczywiście chodziło mi o szczyty, ale dalej jak widzę starasz się zdeprecjonować stanowisko Ci nieodpowiadające - demagogia jest dobrym na to sposobem). Na razie jeśli chodzi o Bieszczady to nie ma o co kruszyć kopii - krzyży jest kilka, ale tendencja nie jest malejąca tylko rosnąca.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Oj Sławku, Sławku - tą twoją tolerancją, miłością do bliźniego i szacunkiem dla cudzych poglądów to można by gardło poderżnąć.
Tak właśnie - krzyż jest symbolem religijnym i stawianie go gdzie bądź, z byle czego i z dowolnie wydumanego, niekoniecznie religijnego powodu jest takim samym szmatławieniem jego wartości jak kotwica Polski Walczącej na jamniku. Miejscem krzyża w intencji zmarłego jest miejsce jego spoczynku a nie przydrożny rów (no chyba że właśnie tam go zakopali - w co wątpię) i skoro ma być to wyraz szacunku i pamięci dla osoby pod nim leżącej to wypadałoby żeby to było coś więcej niż dwie kantówki wyskrobane zza obory. Jak osoba niezwiązana z tą religią ma wykrzesać w sobie jakikolwiek szacunek skoro sami wyznawcy traktują symbol swojej wiary jak barachło? Owszem - krzyż można nazwać kupą złomu tak samo jak można stwierdzić że architekt danej świątyni był pijany. Fakt poświęcenia danej struktury temu czy innemu bóstwu nie czyni jej z automatu piękną.
Z tym kręgiem kultury chrześcjańskiej to też bym tak nie szafował. Biorąc pod uwagę dyskutowany teren ktoś mógłby zasugerować dodatkową poprzeczkę na tych krzyżach - dopiero by się zrobił rwetes. Poza tym ciągle jeszcze (przynajmniej w teorii) mamy coś takiego jak konstytucję z gwarancją wolności wyznania. No ale jeżeli wdrapałbym się na słup na Smereku i z jednej strony dospawał gwiazdę Dawida a z drugiej półksiężyc (tak w intencji równouprawnienia, wzajemnej tolerancji i religijnego pojednania - czyż to nie szczytny cel?) to, o ile bym przeżył podróż na dół, przez wszechogarniającą miłość i tolerancję zgromadzonej tłuszczy, to jak nic w Wetlinie czekałby na mnie paragraf za zbeszczeszczenie symbolu religijnego, sprowadzenie zagrożenia dla zdrowia i życia, zniszczenie mienia i co by się tam dało jeszcze wygmerać z KK, byle tylko zapewnić mi wikt i opierunek na koszt społeczeństwa na dłuuugie lata.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Dyskusja na temat krzyży w górach odbywała się pewnie na wszystkich forach związanych z turystyką górską, w tym i na naszym:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...kolejne-krzyze
Warto się zapoznać, gdyż dzięki niej dowiedziałem się skąd się wziął krzyż na Haliczu, co upamiętnia ten na Smereku i jak można przerobić krzyż prawosławny na łaciński (na Chryszczatej - pewnie mieściło się to w ramach tolerancji i poszanowania cudzych wartości).
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Swoją drogą - temat dyskusji dosć mocno odpłynął od schronu na p. Wetlińskiej. Może warto by dziabnąć w osobny wątek?
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Jak się wypali to dziabnę :mrgreen:
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Powtórzę jeszcze raz bo chyba mogę, dla mnie krzyż to nie przekaźnik czy schodek i nieważne gdzie stoi, można mieć dla niego szacunek, można przejść obok niego z obojętnością i można też mieć do niego stosunek negatywny ale poco z niego szydzić i pluć na niego tego nie rozumię. Widzę też że dyskusja zeszła do poziomu rynsztoka a ja nie mam zamiaru się w tym babrać i jeszcze jedna rzecz, wydaje mi się że na forum miał być szlaban na ataki personalne także wypraszam sobie przytyki wobec mojej osoby no chyba że niektórym wolno więcej. Ukłony dla admina i to tyle w temacie.
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Pierdłem, bekłem, rzygłem i wyszłem bo chamstwa nie zniesem - tak jednym zdaniem można podsumować twój post. Najpierw zmieszałeś z błotem mających odmienne od ciebie poglądy, próbowałeś sprowadzenia dyskusji do absursu i marnej jakości demagogii a gdy zostało ci wprost wytknięte, unosisz się świętym oburzeniem z żenującymi oskarżeniami o plucie na krzyż (kolejna próba uogólnienia kiedy od początku dyskusja toczy się przeciw pomnikom ludzkiej pychy i bałwochwalstwa a nie symbolowi jako takiemu) i ataki ad personam które w żadnym miejscu nie padły. No chyba że nie masz bladego pojęcia czym ad personam jest i tak nazywasz każdy kontrargument, wytknięcie braku logiki wypowiedzi czy wręcz otwartej pogardy wobec interlokutora. W takim układzie - pełna zgoda. Zostałeś beszczelnie sprowadzony do rynsztoka w którym przed chwilą sam usiłowałeś utopić oponentów :smile:
P.S. - podliz w kierunku administracji gdy grunt zaczyna palić się pod nogami jest nie tylko żałosny ale może odbić się nieprzyjemną czkawką bo jeżeli przyjąć moje posty za wycieczki osobiste kwalifikujące się do wycinki to ty lądujesz z z dożywotnim banem za zdumiewającą wręcz pogardę dla osób które ośmielają się myśleć inaczej niż ty. ;)
-
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Tak z ciekawości - ciągle jesteście na Wetlińskiej czy tylko z podziwu godnym zacietrzewieniem próbujecie przegryźć sobie gardła?
Po jakimś czasie spotkacie się w realu i wtedy co napluć w oczy czy udawać , że się nie zna tego jak tam (trudne słowo!!) interluktora?:razz:
-
1 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
[... pierwszy wątek tego listu pozostawiony w "A może jakieś aktualne fotki" ...]
Byłem na Jaśle i krzyż jest. Jako postument posłużył trianguł, który chyba nie do tego jest przeznaczony.
-
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Bazylu, a ten krzyż to na Jaśle czy Hyrlatej?
P.
-
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
Bazylu, a ten krzyż to na Jaśle czy Hyrlatej?
P.
Na Jaśle. Na Hyrlatej jest cały metalowy, błyszczący z tabliczką.