-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Taki mały off top...
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=56015#56015
Źródło pierwotne:
http://www.bialystok.lasy.gov.pl/sup...spo_lowie&np=2
Symbol ochrony przyrody za 30.000 zł....odstrzelony...
Nie ważne czy stanowił "element re produkcyjnie bezwartościowy". Jeśli tak - odstrzelić za darmo i przekazać do jakiegoś uniwersytetu , stacji badawczej, itp.
A tak odstrzelił go mysliwy.
Zresztą proszę zobaczyć zdjęcie...przypominają mi się "safari" rodem z XIX wieku.
Teraz każdy pretekst bedzie dobry do "komercyjnego odstrzału" ???
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Ustrzelić takiego wielkiego zwierzaka, co to się ludzi nie boi,a wręcz przeciwnie lgnie do nich, z pomocą odpowiedniego sprzętu z którym to można i pincet dioptrii mieć w plecy - ale radość...i jeszcze płacić 30k,,,hehehe biedny ten gość, co to satysfakcję musi za taka cenę kupować...szkoda mi go
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Idea to idea. Wiem,że biznes rządzi wszystkim a kasa to kasa, ale żubr co jak co to symbol ochrony przyrody w Polsce. Podarowaliby sobie chociaż prezentowanie tego zdjęcia na stronie www.
Bo to gorszy dzieci ;) i nie tylko...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A czasami do zwierząt na terenach chronionych można postrzelać sobie za darmochę:
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs....EG05/161635358
-----------------------------
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/154266668
Cytat:
Przybywa żubrów w Karpatach. O kolejne sześć wzbogaciła się Ukraina
Krzysztof Potaczała
Dzięki polskim przyrodnikom na Ukrainę przywieziono z Niemiec sześć żubrów. To kolejny etap realizacji międzynarodowego projektu ochrony tego gatunku w Europie Środkowo-Wschodniej.
Żubry trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej w Beskidzie Skoliwskim. Będą tam przebywać najpewniej pół roku, później wyjdą na wolność.
- Spełniły się nasze marzenia, bo o żubry staraliśmy się od dłuższego czasu - mówi dr Oksana Maryskewycz z Akademii Nauk Ukrainy we Lwowie. - Plan ochrony króla puszczy w naszym kraju realizowany jest przy pomocy polskich leśników i przyrodników. Obecnie na całej Ukrainie żyje około 300 żubrów, jednak w karpackiej części zaledwie kilka.
W minioną środę w Krośnie spotkali się przedstawiciele międzynarodowej komisji hodowlanej do spraw żubra. Ma ona opracowywać propozycje działań dla większej ochrony żubrów w Karpatach. Poszczególne stada będą m.in. monitorowane pod względem liczebnym i zdrowotnym.
- To bardzo istotne z uwagi na planowane tworzenie korytarzy ekologicznych, którymi zwierzęta będą się przemieszczać, oczywiście także przez granice państw - tłumaczy doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych.
Projekt restytucji żubra w Karpatach obejmuje Polskę, Ukrainę, Słowację i Rumunię. W polskich Karpatach żubry żyją obecnie tylko w Bieszczadach (ok. 300 osobników), ale niewykluczone, że kolejne sztuki będą zasiedlane również w Beskidzie Niskim.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Widziałem takiego pana Żubra z rodzinką jak wywala świerki z korzeniami .
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
rafcinek
Widziałem takiego pana Żubra z rodzinką jak wywala świerki z korzeniami .
Kolejna bajeczka.
Te "świerki z korzeniami" to zaledwie drągowina, bądź zwykły podrost czy jak je tam zwał te "samozjebki" (czyt. samosiejki) czy sadzonki.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A takie małe uaktualnienie tych śladów...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
żubr
Obce? Ciekawe jacy znawcy? Bo ja twierdze,że raczej przywrócone...temat do dyskusji kieruje do wątku o żubrach.
No niby przywrócone, ale to już nie te bieszczadzkie żubry, tylko mieszańce białowiesko-kaukaskie, co chyba wszyscy znawcy przyjmują. Więc nie wiem czy są jacyś znawcy co twierdzą, że rodzime bieszczadzkie żubry mamy ;) Zwierz ładny i uroku dodający, ale czy rodzimy? Oczywiście nie traktujcie tego jako krytyki programu wprowadzenia-restytucji żubrów tylko raczej jako ogólnozoologiczne rozważania na temat rodzimości fauny Bieszczadów. To trochę tak jak z rysiem w Kampinosie - tyle tylko, że w przypadku żubra nie było innego wyjścia, a w przypadku rysia w Kampinosie po prostu zaszalano. No i tu jest problem, co jeszcze jest ochroną in situ, a co już ochroną ex situ. Restytucja to przywrócenie czegoś, co było, a żubr w takiej postaci jakiego mamy w Bieszczadach to nie ten żubr, który kiedyś tu występował. Co podkreślam nie oznacza, że być go tu nie powinno. Zresztą tak przyglądając się naszym polskim stadkom to te bieszczadzkie najdziksze wrażenie robią i nie ma to jak z rana robotę zacząć od posiedzenia w lesie z widokiem na żubry.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Genetycznie Marcinie, genetycznie...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Jasna rzecz, że genetycznie.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/786337128
Cytat:
Bieszczadzkie żubry już czują nadchodzące zimno
Krzysztof Potaczała
Jutro (23 września), zaczyna się astronomiczna jesień. Zmiany dobrze wyczuwają bieszczadzkie żubry – zachowują się tak, jakby wkrótce miały nadejść mrozy.
– Można już zaobserwować przymiarki do zimowych migracji – mówi przyrodnik Maciej Januszczak.
Prowadzi on badania żubrów w Bieszczadach. Kilka dni temu podglądał te zwierzęta w okolicach Baligrodu.
– Zauważyłem, że powoli zaczynają schodzić w niżej położone partie gór, ale nie jest to jeszcze główna migracja – relacjonuje Januszczak. – Ta każdego roku następuje zwykle dopiero po dwóch gwałtownych spadkach temperatury. Czasem do żubrzych wędrówek wystarczy mróz, a czasem dopiero śnieg. Tu nie ma reguły.
Jesienią i początkiem zimy w niższe rejony schodzą także żubry bytujące na co dzień w Nadleśnictwie Stuposiany i Bieszczadzkim Parku Narodowym.
Nie migruje natomiast stado z okolic Tworylnego w Nadleśnictwie Lutowiska, które znajduje w tej dzikiej dolinie dostatecznie dobre warunki do przetrwania zimnych miesięcy. W dużej mierze dzięki leśnikom, którzy regularnie każdej zimy dokarmiają wszystkie bieszczadzkie żubry.
We wrześniu u żubrów występuje jeszcze rozpoczęta w sierpniu ruja. Zwierzęta łączą się w tym czasie w większe stada niż zwykle. Młode przyjdą na świat po 265 dniach.
W Bieszczadach żyje obecnie blisko 300 żubrów.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/959881985
Cytat:
Żubry wędrują z południa Bieszczadów w okolice Czarnej i Ustrzyk
Krzysztof Potaczała
Po sześciu latach nieobecności, na teren Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne wracają żubry. Pojedyncze młode byki obserwowali już leśnicy i przyrodnicy z Polskiej Akademii Nauk.
- To ważna wiadomość, bo tych królewskich zwierząt nie było w tym rejonie od 2003 r. – cieszą się w PAN.
Wcześniej żyło tu stadko 15 żubrów. Bytowały głównie w masywie Żukowa i w okolicach Paniszczewa w gminie Czarna, gdzie miały doskonałe warunki do życia. Pojawiła się jednak gruźlica – żubry zaraziły się od bydła domowego, korzystającego z tych samych pastwisk. Kilka szybko padło, inne trzeba było odstrzelić, by nie zainfekowały żubrów z sąsiedniego Nadleśnictwa Lutowiska.
- Od tego czasu zagruźliczony teren był regularnie badany – mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. – Przez kilka lat stwierdzaliśmy tam ogniska gruźlicy, nawet trzy lata temu u bydła domowego w Daszówce. Obecnie, według najnowszych danych weterynaryjnych, obszar jest "czysty”.
Perzanowski ma nadzieję, że z gruźlicą wreszcie udało się wygrać. – To bardzo istotne w kontekście pojawienia się w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne kilku młodych byczków. One przywędrowały z południa Bieszczadów i niewykluczone, że za nimi pójdą pojedyncze samice – tłumaczy.
Jeśli tak by się stało, zaistniałaby szansa na odbudowę stada w tym rejonie. To również jeden z elementów budowy karpackiej populacji żubra na polsko-ukraińsko-słowackim pograniczu. Niedawno, dzięki dużej pomocy Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, do Beskidu Skoliwskiego na Ukrainie przywieziono z Niemiec 6 żubrów. To nie dalej jak 30 km od polskiej granicy.
- Zwierzęta trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej, mniej więcej za pół roku wyjdą na wolność i rozpoczną życie w dzikim środowisku – opowiada doc. Perzanowski.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Bieszczadzkie żubry zaczęły schodzić do zimowych ostoi
Krzysztof Potaczała
Po niedawnych gwałtownych opadach śniegu żubry zaczęły wędrówkę do niżej położonych terenów. Tam łatwiej o pokarm, więc zwierzęta spędzą w dolinach nad Sanem całą zimę.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=280 (Fot. Grzegorz Sitko)
Przemieszczanie się stad żubrów potrwa nawet kilka tygodni. W tym czasie będą korzystać z naturalnego pokarmu, którego w lesie wciąż pod dostatkiem.
– Szczególnie cenią sobie owoce buka – mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Gdy znowu spadnie śnieg i ściśnie mróz, leśnicy zaczną dokarmiać żubry, podobnie jak inne dzikie zwierzęta. Przygotowano już wiele ton siana, marchwi, buraków i kukurydzy. Żubry to wytrwałe zwierzęta, jednak kiedy pokrywa śniegu jest bardzo wysoka, również im trudno wygrzebywać naturalny pokarm.
W Bieszczadach żyje obecnie około 300 żubrów, głównie w Nadleśnictwach Komańcza, Baligród, Lutowiska, Stuposiany oraz w Bieszczadzkim Parku Narodowym.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/893501086
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
W Bieszczadach powstanie pokazowa zagroda z żubrami
Krzysztof Potaczała
W Mucznem w Bieszczadach zbudowana zostanie pokazowa zagroda z żubrami. Turyści będą mogli podziwiać królewskie zwierzęta ze specjalnych balkonów być może jeszcze w tym roku.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=500 (FOT. KRZYSZTOF POTACZAŁA)
Budowa rozpocznie się wiosną lub latem. Są już zagwarantowane pieniądze. Unia Europejska dała ok. 700 tys. zł, ale to nie jedyne źródło finansowania.
W utworzenie zagrody zaangażowane są m.in. Lasy Państwowe, Bieszczadzki Park Narodowy oraz naukowcy na czele z prof. Wandą Olech ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Kluczową postacią jest również doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii PAN w Ustrzykach Dolnych, koordynator międzynarodowego programu restytucji żubra w Karpatach.
- Chcemy zrobić cos naprawdę ekstra – mówi Jan Mazur, szef Nadleśnictwa Stuposiany, na którego terenie znajdzie się pokazowa zagroda. – Bo to nie chodzi o samą zagrodę, o pstrykanie zdjęć żubrom, ale o projekt mający szersze znaczenie edukacyjne.
Na czym ma polegać? Otóż w Mucznem, w hotelu nadleśnictwa (obecnie dzierżawionym przez prywatnego przedsiębiorcę) powstanie Centrum Dydaktyki Przyrodniczo-Leśnej. To tutaj turyści będą zdobywać wiedzę o przyrodzie Bieszczadów uczestnicząc w zajęciach teoretycznych i praktycznych w terenie.
- Dzisiaj rola leśników w ochronie przyrody jest tak duża, że nie sposób jej pomijać – tłumaczy Mazur. – Ludzie powinni wiedzieć, że nie zajmujemy się jedynie wycinką drzew i ich sadzeniem, jak wciąż powszechnie się uważa, ale robimy też wiele innych rzeczy. Warto też zwrócić uwagę, że w tym kontekście ściśle współpracujemy z samorządami i sołectwami.
Zagroda ma mieć 4 ha powierzchni. Żubry (3 lub 4) będą przebywać w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych. Nie zabraknie im ani miejsca, ani drzew, ani wodopoju, bo zagroda zostanie usytuowana obok potoku. Turyści będą mogli podziwiać królewskie zwierzęta ze specjalnych balkonów.
Na tyłach zagrody pokazowej powstanie także zagroda aklimatyzacyjna dla żubrów sprowadzonych w Bieszczady celem zasilenia miejscowego stada wolnościowego. Po kilkumiesięcznej kwarantannie takie osobniki (samce) będą wypuszczane do lasu. To zresztą nic nowego – leśnicy i przyrodnicy zajmują się tym od kilku lat. Dzięki ich pracy w Bieszczadach żyje dziś na wolności blisko 300 żubrów.
Nadleśnictwo Stuposiany ma też inne plany, na przykład budowę trasy do biegów narciarskich. Spacery na nartach po tak wyjątkowej okolicy to marzenie wielu przyjezdnych, ale i miejscowych. Żeby zatrzymać turystów na dłużej trzeba też wyremontować hotel w Mucznem. Ten sam, w którym w latach 70. sypiali przyjeżdżający tu na polowania Piotr Jaroszewicz i Edward Gierek. – Wymaga wielu nakładów, ale to musi się udać – podkreśla Jan Mazur.
nowiny24.pl
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Muczne Safari Park...światowo się robi coraz bardziej;) Znak czasów...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Gruźlica zaatakowała bieszczadzkie żubry. Trzeba będzie je zabić!
Krzysztof Potaczała
Bieszczadzkie żubry ze stada bytującego w dolinie Sanu zapadły na gruźlicę. Na razie chorobę potwierdzono u siedmioletniej samicy, ale zapewne to nie ostatni przypadek.
(FOT. ARCHIWUM)
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie już podjęła odpowiednie kroki, by szczegółowo zbadać sytuację żubrów i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ogniska epidemii na inne części bieszczadzkich lasów.
- Stado, z którego pochodziła padła sztuka zostało poddane obserwacji – mówi Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie. – Na wniosek leśników, uzgodniony z naukowcami, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na odstrzał sześciu żubrów z doliny Sanu. W pierwszej kolejności będą odstrzeliwane te, które wykazują objawy choroby. Zwierzęta zostaną zbadane właśnie pod kątem gruźlicy.
Zdaniem Edwarda Balwierczaka, dyrektora RDLP w Krośnie, eliminacja sześciu żubrów nie wpłynie na stan populacji. Rokrocznie w Bieszczadach przychodzi na świat 30 młodych.
Gruźlica już raz zaatakowała króla puszczy w Bieszczadach. Było to w latach 1996-2001. Wówczas w Nadleśnictwie Brzegi Dolne (dzisiaj Ustrzyki Dolne) trzeba było zabić 15 żubrów.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/900869415
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
W Bieszczadach zastrzelono trzy żubry. Najpewniej były zdrowe
Krzysztof Potaczała
Myśliwi odstrzelili już trzy spośród sześciu przeznaczonych do eliminacji bieszczadzkich żubrów. Najpewniej nie były zarażone gruźlicą.
(Fot. Archiwum RDLP Krosno)
Zabito żubry w wieku 4, 10 i 20 lat bytujące na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Wstępne oględziny przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Ustrzykach Dolnych nie wykazały, by zwierzęta chorowały.
- To bardzo dobra informacja – mówi Marek Marecki, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Pozwala nam ona wierzyć, że zagrożenie epidemią wśród rozpraszających się obecnie stad będzie maleć. Nie możemy jednak na razie nic powiedzieć o stanie zdrowotnym żubrów z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie dotąd nie udało się odstrzelić ani jednej sztuki.
To właśnie w tym nadleśnictwie, w okolicach Tarnawy Niżnej, znaleziono niedawno padłą samicę żubra. Badania weterynaryjne wykazały, że cierpiała na gruźlicę. Eliminacja sześciu żubrów ma pomóc w ustaleniu, czy choroba trawi także inne osobniki tego gatunku.
Próbki pobrane z tusz trzech zabitych żubrów zostaną poddane badaniom laboratoryjnym w Instytucie Weterynarii w Puławach. Posłużą one także do analiz genetycznych, by poszerzyć wiedzę o strukturze genetycznej bieszczadzkiej populacji króla puszczy.
W Bieszczadach żyje 300 żubrów.
Jeszcze nigdy porażka nie była tak spektakularnym sukcesem...
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/486146577
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Marcin, czy jesteś tak bardzo biegły w tej dziedzinie, że tak sądzisz?
Jeżeli nie,... to nie foruj osądzających opinii, łatwo jest krytykować tak sobie dla zasady, nie znając się na tym.
ps. lepiej odstrzelić trzy,(jeżeli człowiek już raz w przyrodę się "wmieszał') niż miało by się zarazić 100 ..nie myślisz?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Marcin, czy jesteś tak bardzo biegły w tej dziedzinie, że tak sądzisz?
Jeżeli nie,... to nie foruj osądzających opinii, łatwo jest krytykować tak sobie dla zasady, nie znając się na tym.
ps. lepiej odstrzelić trzy,(jeżeli człowiek już raz w przyrodę się "wmieszał') niż miało by się zarazić 100 ..nie myślisz?
Fakt... nie jestem specjalistą w tej dziedzinie... Dlatego zadaje pytanie do specjalistów: czy tych żubrów nie można było po prostu uśpić i sprawdzić na żywym organizmie czy nie są chore?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Fakt... nie jestem specjalistą w tej dziedzinie... Dlatego zadaje pytanie do specjalistów: czy tych żubrów nie można było po prostu uśpić i sprawdzić na żywym organizmie czy nie są chore?
Dokładnie to samo sobie pomyślałem... Obym się mylił, ale mi wygląda na to, że bardziej niż o żubry o kasę chodziło...Jeżeli nie mam racji to z radością i wstydem odszczekam.
Pozdrawiam
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
badanie na gruźlicę nie jest takie proste i nie da się tego zrobić w 5 minut, nie wystarczy pobranie krwi i już "po robocie " gdyby to było takie proste to na pewno by tak zrobili
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
taxus10
badanie na gruźlicę nie jest takie proste i nie da się tego zrobić w 5 minut, nie wystarczy pobranie krwi i już "po robocie " gdyby to było takie proste to na pewno by tak zrobili
To co trzeba w takim razie zrobić żeby tą grypę wykryć?
Odpowiedzi na to pytanie zabrakło w artykule i po całym necie szerzą się wątpliwości co do zasadności tego odstrzału.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Szukałem troszkę tej zażartej dyskusji w całym necie i zauważyłem inne intrygujące zjawisko. Niech przykładem będzie artykuł pt. "Rzeszów: Odstrzelono trzy żubry. U zwierząt stwierdzono gruźlicę", w treści którego pojawia się m.in. taki fragment: "Wstępne oględziny [...] wykazały, że zwierzęta były zdrowe". Ciekawe tym bardziej, że większość internautów czyta w sieci wyłącznie nagłówki i wytłuszczone streszczenia. Ja chyba zacznę czytać artykuły z sieci w całości :mrgreen:
PS. Nie podaję linka, bo znalazłem kilka w ten sposób skonstruowanych notek.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Szukałem troszkę tej zażartej dyskusji w całym necie i zauważyłem inne intrygujące zjawisko. Niech przykładem będzie artykuł pt. "Rzeszów: Odstrzelono trzy żubry. U zwierząt stwierdzono gruźlicę", w treści którego pojawia się m.in. taki fragment: "Wstępne oględziny [...] wykazały, że zwierzęta były zdrowe". Ciekawe tym bardziej, że większość internautów czyta w sieci wyłącznie nagłówki i wytłuszczone streszczenia. Ja chyba zacznę czytać artykuły z sieci w całości :mrgreen:
PS. Nie podaję linka, bo znalazłem kilka w ten sposób skonstruowanych notek.
gazeta z twojego rodzinnego miasta ma forum:
http://forum.nowiny24.pl/W-Bieszczad...we-t30313.html
a z mojego sąsiedniego miasta takie bluzgi:
http://esanok.pl/?ak=news_c&pan=n&do...090&wroc=index
prawdę mówiąc tzw.: poziom onetu..., ale czemu nie ma jakiegoś sprostowania...?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Jak mnie badali na gruźlicę to mnie prześwietlali... Skoro nie ma informacji w Internecie to należy porozmawiać z lekarzem weterynarii (i to nie od zwierząt małych). Badanie krwi nie jest, oględnie mówiąc, podstawą przy stwierdzaniu gruźlicy.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Pod tym linkiem możecie sobie przeczytać o zasadach postępowania w przypadku podejrzenia gruźlicy u bydła:
http://lex.pl/serwis/du/2004/2585.htm
Żubry to praktycznie "to samo" - niewielkie różnice anatomiczne nie mają w tym przypadku większego znaczenia.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Szczepan Ł.
Pod tym linkiem możecie sobie przeczytać o zasadach postępowania w przypadku podejrzenia gruźlicy u bydła:
http://lex.pl/serwis/du/2004/2585.htm
Żubry to praktycznie "to samo" - niewielkie różnice anatomiczne nie mają w tym przypadku większego znaczenia.
dzięki
Cytat:
RODZAJE PRÓB ORAZ SPOSÓB ICH POBIERANIA I WYSYŁANIA DO BADAŃ DIAGNOSTYCZNYCH
1. Do badań diagnostycznych pobiera się:
1) wycinki chorobowo zmienionych narządów i organów miąższowych, takich jak: płuca, wątroba, śledziona wraz z okolicznymi węzłami chłonnymi - w przypadku uboju, padnięcia lub zabicia bydła, które wykazywało dodatni wynik w teście tuberkulinowym;
2) węzły chłonne: okołogardzielowe, oskrzelowe, śródpiersiowe, nadwymieniowe, kąta żuchwy, krezkowe oraz wnęki wątroby - w przypadku braku zmian chorobowych oraz w przypadku zabicia bydła, które wykazywało dodatni wynik w teście tuberkulinowym.
2. Każdą próbę pobranego materiału pakuje się i transportuje z zachowaniem szczególnych środków ostrożności.
3. Do badań diagnostycznych pobiera się próby tkanek bydła zabitego, poddanego ubojowi lub padłego. Podczas pobierania prób należy zachować szczególne środki ostrożności oraz stosować ogólne przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy.
4. Miejsca, z których są pobierane próby:
1) nie powinny być odkażane, ze względu na możliwość inaktywowania czynnika zakaźnego nawet przez nieznaczną ilość produktu biobójczego;
2) oczyszcza się lub płucze wodą bez detergentów i produktów biobójczych.
5. Próby pobiera się czystymi, jałowymi narzędziami, najlepiej jednorazowego użytku.
6. Każdą próbę umieszcza się w mocnym, sterylnym, szklanym lub plastikowym pojemniku, zamykanym szczelnym przykryciem zabezpieczającym przed wyciekiem zawartości. Przykrycie okleja się dookoła wodoodporną taśmą samoprzylepną.
7. Powierzchnię zewnętrzną pojemnika po jego zamknięciu odkaża się, a następnie płucze się czystą wodą i osusza.
8. Każdy pojemnik zaopatruje się w etykietę zawierającą opis zwierzęcia i jego numer identyfikacyjny, rodzaj próby, datę i miejsce jej pobrania, imię i nazwisko oraz adres posiadacza zwierzęcia.
9. Miejsce, w którym pobierano materiał zakaźny, po zakończeniu tych czynności oczyszcza się i odkaża, a pozostałe części zwłok bydła usuwa się w sposób uniemożliwiający szerzenie się choroby.
10. Próby zapakowane w sposób określony w ust. 6 umieszcza się w kontenerze, mocnym kartonie lub drewnianym pudełku i transportuje do laboratorium w temperaturze 4 °C. Dopuszcza się transport zamrożonych prób.
11. Do każdej przesyłanej próby dołącza się dokument, w formie pisma przewodniego, w którym podaje się w szczególności:
1) imię i nazwisko oraz adres posiadacza zwierzęcia;
2) imię i nazwisko oraz adres i numer telefonu powiatowego lekarza weterynarii;
3) zakres i kierunek badań diagnostycznych;
4) gatunek zwierzęcia;
5) datę wystąpienia objawów klinicznych i ich opis;
6) opis stwierdzonych zmian sekcyjnych lub pośmiertnych.
12. Na opakowaniu, o którym mowa w ust. 10, umieszcza się następujące napisy ostrzegawcze i informacje: Materiał zakaźny! Nie otwierać podczas transportu! W sytuacjach szczególnych kontaktować się z (podać imię i nazwisko, adres i telefon nadawcy lub wysyłającego powiatowego lekarza weterynarii oraz nazwę i adres laboratorium referencyjnego).
13. Próby przesyła się bezpośrednio do laboratorium, w możliwie najkrótszym terminie. O przewidywanym terminie dostarczenia przesyłki powiadamia się to laboratorium.
No i o to mi chodziło. Niewiedzę daje się wyleczyć. Moje insynuacje i ironiczne wstawki są bezpodstawne. Przepraszam.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
No i co z tego ze aby przebadac trzeba zabic. Pytanie ktore osobniki odstrzelic i dlaczego akurat te...kto strzela?...... odstrzal sanitarny hehehehe.....pomyslcie ludzie zanim poodszczekujecie pytanko do lazikow lesnych a ten duzy byk co we sniegi na Tworylnem siedzial zyje czy nie? Inne pytanko ile wart jest badz byl jego leb. Ksiaze Karol zubry glaszcze a inne szychy pukaja do nich jest podobno lista osob ktore dostapily tego zaszczytu pomyslicie pozyskiwali sztuki chore? nie wiem moze niektore z nich owszem ale tu raczej chodzi o trofea grubych bykow warte sroga kase tego juz nikt nie ujawnia. Ja nie chce tu wskazywac winnych ale chcialbym wiedziec. Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh) juz nie tylko o zubry chodzi....Nikt tego nie zrobi za brudno w tym zakamarku, za duzo nieprawidlowosci. W poscie tym pokazuje tylko jak szukac dziury w calym nie wskazuje winnych moze akurat ten odstrzal byl przeprowadzony prawidlowo kto wie....moze
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Zaprezentowany link do badań nie rozwiewa wątpliwości, wręcz dokłada...odnośnie biopsji, jest przecież najpierw wizualne badanie diagnostyczne i mowa o teście tuberkulinowym, nie przeprowadza się go na zwierzętach martwych , tylko żywych.
Badanie krwi jak ktoś wcześniej wspomniał nie jest podstawą ale jednym z wielu elementów, tak więc nadal intryguje mnie fakt odstrzałów.
Cytat:
Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh
otóż to!
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
taxus10
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)
To stado akurat silne jest i rzadko choruje :)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Nie jestem specjalistą ds. poskramiania zwierząt :wink:, ale tzw. próbę tuberkulinową wykonuje się na zwierzętach, które są unieruchomione...
Nie jestem również specjalistą ds. balistyki, ale wydaje mi się, że "fuzja" ze środkiem usypiającym ma raczej ograniczony zasięg - tym bardziej, że żubry są raczej "gruboskórne", oraz posiadają dosyć gęste futro (chyba trudno to przebić igłą ze strzykawką, wystrzeloną z kilkunastu metrów ?).
Ale co do podejrzeń, jakie sztuki odstrzelono, to również mam małe "ALE" - o gruźlice można podejrzewać raczej sztuki osłabione, z matową sierścią itp. - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Szczepan Ł.
... - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...
Mnie tez to nurtuje i jeszcze jakie są zasady takiego a nie innego typowania, tym bardziej, że dokonano odstrzału nie z tego stada, z którego pochodziła chora samica żubra:
"Zabito żubry w wieku 4, 10 i 20 lat bytujące na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Wstępne oględziny przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Ustrzykach Dolnych nie wykazały, by zwierzęta chorowały.
(...)- Nie możemy jednak na razie nic powiedzieć o stanie zdrowotnym żubrów z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie dotąd nie udało się odstrzelić ani jednej sztuki.
To właśnie w tym nadleśnictwie, w okolicach Tarnawy Niżnej, znaleziono niedawno padłą samicę żubra. Badania weterynaryjne wykazały, że cierpiała na gruźlicę. Eliminacja sześciu żubrów ma pomóc w ustaleniu, czy choroba trawi także inne osobniki tego gatunku.''
Jeśli dobrze kombinuję to następne trzy powinni odstrzelić w Nadleśnictwie Baligród i wtedy może uda się stwierdzić jak bardzo rozprzestrzeniła się gruźlica w stadzie na terenie nadleśnictwa Stuposiany.
Chyba że to się tylko doliny myśliwym pomyliły - bo dzikie te Bieszczady, oj dzikie.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A dlaczego atak na "myśliwych"? Informacja ze strony RDLP Krosno, którą chyba wszyscy zainteresowani tym wątkiem brzmi przecież: "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników."
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Jankiel
A dlaczego atak na "myśliwych"? ...
A gdzie tu atak na myśliwych? Czyżby odstrzału dokonali nie myśliwi tylko Dyrektor Ochrony Środowiska? Nie chodzi zresztą o to kto strzelał, lecz na jakich to się odbywa zasadach tzn. dlaczego najpierw nie odstrzelono żubrów ze stada, z którego pochodziła chora samica tylko z całkiem innego. Może np. dlatego, że gdyby się okazało, że właśnie z tego stada byłyby odstrzelone zdrowe żubry to już nie bardzo można by strzelać do żubrów z innych stad, a tak te zdrowe są już odstrzelone (więc mówi się trudno), a ze stada „Stuposiańskiego” pewnie jeszcze trzeba będzie odstrzelić żeby sprawdzić. Ja tego nie wiem i w związku z tym pytam dlaczego zrobiono to tak a nie inaczej? Czy taka zgoda "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników." oznacza, iż można odstrzelić dowolne sześć żubrów żyjących na terenie Bieszczadów, czy jednak są jakieś bardziej szczegółowe wytyczne? Może ktoś wie, może zechce rozjaśnić – do takich celów m. in. służy Nam to forum.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Myśliwi zabili tylko połowę z zaplanowanych od odstrzału żubrów w Bieszczadach
Krzysztof Potaczała
Zabito tylko trzy spośród sześciu żubrów przeznaczonych do eliminacji. Były zdrowe. Termin odstrzałów minął. Kolejne – najwcześniej jesienią.
Wtedy leśnicy znowu wystąpią o pozwolenie na odstrzał przynajmniej jednego żubra z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie zimą znaleziono martwą samicę żubra i stwierdzono u niej gruźlicę. Po tym wydarzeniu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na zabicie w Bieszczadach sześciu osobników w celu ich dokładnego przebadania pod kątem gruźlicy.
- Zgodnie z pozwoleniem wyznaczeni myśliwi obserwowali żubry i wybierali do odstrzału w pierwszej kolejności te, które nietypowo się zachowywały lub były osłabione – tłumaczy Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
U trzech zabitych żubrów nie stwierdzono gruźlicy. To jednak nie oznacza, że bieszczadzkie stado jest zupełnie zdrowe. Przykładowo w okolicach Lutowisk zwierzęta mogą być wolne od choroby, a kilkadziesiąt kilometrów dalej, w okolicach Mucznego, mogą wystąpić przypadki zagruźliczenia.
- Chcieliśmy to zbadać, ale nie udało się nam odstrzelić ani jednego żubra – mówi Jan Mazur, nadleśniczy ze Stuposian. – Stado z naszego terenu przemieściło się wiosną w kierunku Bieszczadzkiego Parku Narodowego, a tu nie ma mowy o odstrzałach. Udało nam się trochę wcześniej wytropić dwie krowy i cielę, ale ze względów etycznych zrezygnowaliśmy z ich eliminacji.
W Bieszczadach żyje 300 żubrów.
do linka WUKI