o szit Iras ma 4rkę czy 5tkę nawet!!!:shock: :mrgreen::mrgreen:
Wersja do druku
o szit Iras ma 4rkę czy 5tkę nawet!!!:shock: :mrgreen::mrgreen:
Z przyczyn niezależnych stoi pod znakiem zapytania mój udział w piątkowym wyjeździe na Pikuj.
Sprawa wyjaśni się na 100% gdzieś pod koniec marca, może w pierwszej połowie kwietnia.
Tak sobie pomyślałem, że nie fair byłoby blokowanie miejsca do ostatniej chwili w sytuacji, gdy mało prawdopodobne jest, bym mógł w piątek gdziekolwiek ruszyć.
Być może są osoby, które moją rezerwację na tylnej wersalce samochodu Irka, tudzież spanie pod nim (tym samochodem oczywiście) wykorzystać może na 100%.
Gdyby tak się szczęśliwie jednak złożyło, że piątek mam do dyspozycji, jakoś dam sobie radę, podczepię sie pod kogoś albo w ostateczności przyjemność pasażerowania w hummerze zamienię na przyjemność powożenia własnego klekota.
Przepraszam za zamęt, w dużej mierze, to ode mnie niezależne.
Pozdrawiam:)
Nieniejszym bardzo proszę o nie branie pod uwagę mojego wozu w wyprawie na Pikuj.Piszę to nie ze względu na to, że nie mamy zamiaru pojechać ,tylko dlatego że skład maniowozu jest pełny(5 osób) i nie jesteśmy w stanie nikogo więcej zabrać
Dzień dobry,
Z powodów zawodowych jestem zmuszony wycofać się z uczestnictwa w pikujowej wycieczce:(
Pozdrawiam:)
No dobra: to kto w końcu jedzie?
ja :mrgreen:
przecież na drugim forumie jest pełna lista.
Naprawdę?
i jest na niej np Derty, który chyba raczej nie jedzie, a nie pisze tam.
Więc ma szansę się zdeklarować jak i inni-nie każdy jest zalogowany i tu i tam...chyba :mrgreen:
Myślę, że już czas planować kto i z kim konkretnie, i o której, bo to raptem za miesiąc
Zajrzałam na drugie forum i przeklejam post Irka:
Przyznam ze dla mnie to fatalnie.Cytat:
A ja mam bardzo złe wieści, wybrałem się dzisiaj na Ukrainę zatankować auto i zrobić małe zakupy kolejki prawie nie było ale Ukraincy mnie cofneli z powrotem. Mam częściowo oderwane zdjęcie w paszporcie i z takim mnie nie wpuścili, muszę wymienić paszport. Więc z przyczyn niezależnych odemnie muszę się wycofać z Pikuja. Ale mam nadzieję, że w takiej sytuacji Wojtek może zdecyduje się jechać swoim i zabrać część osób ? Dobrze, że chociaż Rumunia jest w UE i wystarczy dowód osobisty bo bym miał z głowy dwa wyjazdy za jednym zamachem. http://bieszczadzkieforum.pl/images/...s/icon_cry.gif
Wyjazd na Pikuj jest dla mnie najważniejszym wydarzeniem KIMB-u, a miałam jechać właśnie z Irkiem.
I co zrobić w tej sytuacji ?
Bardzo mi na tym wyjeździe zależało.
Pozdrowienia
Basia
dla mnie fatalne są następstwa tego...
:sad::sad: a tak się cieszyłam
Jeśli chodzi o Pikuj to my z Tarnininką nadal jesteśmy chętni,chociaż bez przewodnika Irasa będzie o to ciężko, więc może powrócimy do opcji z Lwowem???
Manio mam prośbę: jeślibyście jechali to daj znac Bubie
Ja Ci zaraz na PM wyślę jej numer telefonu, bo oni bardzo chcieli nas poznaći się bardzo cieszyli i w ogóle i są ciągle chętni, a nawet być może i są już w drodze na Pikuj.
wysłałam
jakbyś nie mógł odebrac to do mnie napisz wyślę smsem
Lub jeśliby ktokolwiek jechał na Pikuj to tak samo:
do mnie numer: 504 067 626
Basiu jedz.Pozwol mi spelnic dobry uczynek zapewniajac Ci transport z KIMB-u.
Bardzo wszystkich przepraszam, ale chyba jednak pękam.
Przy czym głównym powodem nie jest brak możliwości wycieczki na Ukrainę (tam i tak mam zamiar jechać w czerwcu) a dość poważne problemy rodzinne. Zresztą wszystko się nakłada, w pracy też akurat wyznaczyli mi na piątek termin ważnego szkolenia.
Przepraszam bardzo, bawcie się dobrze i do zobaczenia innym razem.
B.
ale daliście d...
trzy miesiace przygotowywan, umawiania sie , dwadziescia kilka osob na liscie...
ale coz, mimo nieprzychylnych okolicznosci reprezentacja forumowiczow (sztuk 1 ;) ) stawila sie w piatek na lakach podpikujowych (coz bardzo nie lubie zmieniac planow, zwlaszcza jak sa fajne)
zdjecia niebawem...
szkoda ze nie udalo sie was poznac..
podziekowania jeszcze raz dla orsini za smsa ze mam sie spodziewac pustych łąk pod pikujem..
Hej:)
Buba, tak właśnie działają marzenia w zetknięciu z rzeczywistością:P Każdy by chciał lecz...
Dobrze, że choć jedna z całej ferajny się tam zjawiłaś. I jakieś fajne widoczki z okolic PIkuja ukażesz niebawem:)
Zapraszam też tych, co mają bliżej do 'moich królestw' czyli w Rudawy i G. Kaczawskie. Wiosna tu teraz przepyszna i pogoda aż za stabilna. Szykuję nieco zdjęć z łazęg po okolicach Jejeniej Góry. Górki jak zawsze i wszędzie są po prostu wspaniałe.
Tak mi tu przyszło do głowy, że może są na Forum mieszkańcy okolic sudeckich? Może by sie jakoś 'zlecieć' gdzieś? Np na Szwajcarce albo w Czartaku? Tylko nie w Krkonoszach:O
Pozdrawiam,
Derty
to bylo nas tam wiecej?? i sie spotkac nie udalo??? toz to straszne... :( a lazilismy w piatek po tych lakach nad szerbowcem, zagladalismy w kazda dziure i na boczne zarosniete polanki z nadzieja ze jednak ktos sie zablakal :(
i w szerbowcu szukalismy aut na polskich blachach.. ale tylko jedno BMW na czeskich bylo.. jacys turysci ale to chyba nie z naszego forum..
są!!!! zdecydowanie są :D
tylko nie w szwajcarce!!! moze byc najdrozszy hotel w karpaczu, wiata PKS w zlotoryi albo park miejski w jeleniej gorze... tylko nie szwajcarka... w marcu przyszlismy do tego miejsca kolo 22 i nas wywalono za drzwi... "bo miejsca sa zajete" a na podloge nie przyjmuja bo ich regulamin pttk nie obowiazuje bo mozemy zejsc do karpnik lub na stacje kolejowa.. tylko co tam zrobic dalej w srodku mroznej nocy.. wot "schronisko"...
Buba. Henek zaczął swoją relację. Poczytaj...