No ale te budowle na szczytach są dla takich Aś;-)
Tobie nie przeszkadza mostek innej Asi się przyda ławeczka na szczycie.
Wersja do druku
No ale te budowle na szczytach są dla takich Aś;-)
Tobie nie przeszkadza mostek innej Asi się przyda ławeczka na szczycie.
pewnie innej Asi się przyda, pewnie inna Asia uśmiechnie się i pomacha do kamerki. Nie wypowiadam się w imieniu wszystkich Aś tylko swoim:wink:
A jak Asiu u Ciebie z przecudnej urody platformami widokowymi na żeremia? Jeszcze tak czy już nie?Cytat:
Zamieszczone przez asia999
Załącznik 20292 Kto zna Karpaty, ten wie, skąd ta urocza pocztówka:) Jak ja uwielbiam płoty w górach:D:D:D
przecież urocza pocztówka jest podpisana;-)
nie trzeba znać Karpat
Znakomity pomysł :lol:
Jestem za. Bardzo za.
I tak sobie myślę ,że przydałyby się również toalety ;)
Ciut lepsze niż przy Chatce Puchatka :mrgreen:
Swoją drogą zgorszony jestem ceną za wejście do Parku.
Mnie na razie stać ale mam znajomych dla których zapłata za bilet stanowi pokaźny wydatek wakacyjnego budżetu.
Ekran chroni przed "złym okiem" okoliczne łąki co by na nie nie rzucił jakiegoś uroku niegodziwy turysta. Inna wersja według moich przypuszczeń to ta łąka jest obiektem strategicznym ważnym dla obronności kraju.
Serdecznie pozdrawiam zwolennikow
Jak i rownie serdecznie pozdrawiam przeciwników.
Pozwole sobie zacytować:
"Budujcie mosty od czlowieka do czlowieka,
oczywiscie zwodzone"
;-)
Ta łąka na pierwszym planie jest solą w oku zarządu PKL:P Wraz z prywatnym mini-schroniskiem stanowi wyspę wśród włości tej firmy. Właściciel nie chciał odsprzedać więc PKL ogrodził go takim płotem. Odciął mu dostęp do mediów itd. Z tego, co wiem, facet wygrywa w sądach wszystko, co ma wygrać. Ale płot stoi nadal. Szpeci krajobraz, straszy turystów. Jest przykładem tego, jak 'podmiotowo' PKL i inne takie firmy traktują swoich klientów. Narciarze jadący na górę kolejką mają jechać po nartostradzie bez zostawiania kasy w cudzym biznesie. A widoki mają podziwiać z terenów PKL, a nie z tej łączki. Taki plan... Na szczęście płot nie jest za wysoki więc panoramy na stojąco można kosztować:)
Pzdr
Derty
to może od razu (żeby Krysia nie miała żadnych wątpliwości, że ten balkonik i ta ścieżka nie zostały zbudowane specjalnie dla mnie - zwykłej Asi, która sobie bobry ogląda za darmo i bez balkoniku:mrgreen: ale dla Joan, Johanny, Giovanny i innej Juany, które są gotowe za oglądanie bobrów zapłacić setki euro):-P:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/654285652
mam nadzieję, że jeśli ktoś rzeczywiście z tą walizką pieniędzy przyjedzie to posłuży to w największym procencie ludziom tam mieszkającym.
a jeśli chodzi o to czy "jeszcze tak czy już nie" to trudno potraktować balkonik nad "bobrarium" jako coś naturalnego (w odróżnieniu od mostka nad strumykiem:wink:). Odpowiedź nasuwa się więc sama. Chociaż skoro - jak to ktoś w innym wątku ładnie określił - powinniśmy cieszyć się z nowych funkcjonalności w Bieszczadach - może już lepszy taki balkonik niż piętrowe trybuny...:roll:
Wystarczy rano wyjść :-) 18.09. wybrałem się w Bieszczady na pętlę z UG, Tarnicę, Halicz i dalej. Ok. 7 startowałem z UG, nie spotkałem żadnego "pobieracza opłat" i spokojnie mijając tylko 3 turystów doszedłem na Tarnicę gdzie przez chwilę udało mi się być samemu !!! Oczywiście po drodze kładki, mostki itp których nie było przy pierwszym moim przejściu tą trasą, choć już przy drugim były. Nowością były za to barierki na Haliczu - pewnie z troski o turystów, akurat miałem widoczność czasami ok. 15m więc bez barierek "wprowadzających" i "wyprowadzających" ze szczytu mógłbym pójść zupełnie w inną stronę. Laweczki za to przydały się - posiedziałem chwilę i popodziwiałem białe tumany przewalające się koło mnie :-) Miałem wielkie szczęście być samemu na szlaku od Tarnicy aż do Halicza, później już zaczęła się masówka a na dodatek jak już schodziłem z Rozsypańca niebo się wyniebieściło i widoczność znacznie się poprawiła :-( Za to możliwość zaliczenia tej trasy prawie w samotności - bezcenne :-)
Zdjęcia wrzucę do mojej galerii, później podam link (chroniczny brak czasu :-( )
oj tam kładki, mostki, mosteczki...a mi się marzy kręta zjeżdżalnia z Rawki pod schronisko... tylko jest problem z tarciem... :P
Nie ma - zrobić taką jak na Parkowej w Krynicy :-)
Nie zdążyłem edytować :-(
Link do galerii:
http://picasaweb.google.pl/Dlugi0/Bieszczady10#
A budować będą dalej... jak wynika z Biuletynu BdPN. http://www.bdpn.pl/index.php?option=...d=715&Itemid=1 (warto poczytać też... jakie grzybki są jadalne oprócz tych znanych, gdzie gniazdują co fajniejsze ptaszki).
hmmm...jak wynika z lektury budować będą głównie "obiekty sanitarne" na parkingach przy wejściach na szlak. Jeśli ograniczy to chociaż trochę ilość walających się "obiektów higienicznych" na szlakach i w ich pobliżu to jestem za. Zaciekawił mnie "nowy styl architektoniczny nawiązujący do przedwojennej architektury regionalnej".:?::-P
No proszę,oprócz mostków i barierek park trawę sadzi :twisted:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/315529609
Cytat:
W Bieszczadach leśnicy ratują to, co zniszczyli turyści
Stanisław Sowa
Bieszczadzki Park Narodowy ratuje i odtwarza roślinność zniszczoną przez turystów. Na szczycie Tarnicy i zboczach Szerokiego Wierchu leśnicy sadzą m.in. kostrzewę niską, gatunek trawy typowy dla piętra połonin.
Pracownicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego uzupełniają sadzonkami zniszczone płaty roślinności i zabezpieczają je siatką. W tle południowe stoki połoniny Szerokiego Wierchu.
Natężony ruch turystyczny jest zabójczy dla unikalnej roślinności alpejskiej. Na najczęściej odwiedzanych szczytach powiększają się klepiska. Nie pomagają tablice informacyjne, barierki i siatki ochronne.
Turyści niszczą Bieszczady
- Przed laty turystyka miała charakter bardziej elitarny. Nie do pomyślenia było, by ktoś w górach zostawił śmieci. Dziś połoniny przyciągają tysiące ludzi. Nie wszyscy potrafią uszanować przyrodę – mówi Tomasz Winnicki, dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Kostrzewę niską wysiewa się w specjalnych kuwetach, na odpowiednio dobranym podłożu glebowym, z drobną siatką usztywniającą. Przygotowane sadzonki leśnicy wynoszą na bieszczadzkie szczyty. Uzupełniają nimi najbardziej zniszczone płaty roślinności. Dlaczego robią to akurat teraz?
- Jest już praktycznie po sezonie, więc nie ma zagrożenia, że nasadzona roślinność zostanie stratowana – wyjaśnia dyrektor Winnicki. - Późną jesienią i wczesną wiosną sadzonki mają szansę się ukorzenić. Zanim ponownie zacznie się presja ruchu turystycznego.
Dzięki nasadzeniom w wielu miejscach na połoninach udało się odbudować roślinność. Są jednak miejsca, gdzie ruch jest tak duży, że żmudna praca idzie na marne. M.in. szczyt Tarnicy. Każdego roku w Wielki Piątek organizowana jest tu Droga Krzyżowa. Setki ludzi nie mieszczą się na ograniczonej ogrodzeniem platformie. Tratowana jest roślinność, a rozmoknięty o tej porze roku grunt staje się podatny na erozję.
- Ogrodzonej przestrzeni dla turystów nie możemy powiększyć – mówi Winnicki.
– Chcielibyśmy się porozumieć z organizatorem Drogi Krzyżowej, gdyby takiego udało się ustalić. Z pomocą goprowców moglibyśmy kierować ruchem i rozłożyć przemarsz w czasie, by wszyscy zmieścili się na szczycie.
Turystę łamiącego regulamin Bieszczadzkiego Parku Narodowego strażnicy mogą ukarać mandatem. Dyrektor Winnicki podkreśla, że to jednak ostateczność. Pouczanie i zwracanie uwagi daje lepsze rezultaty.
Eeee już 2 lata temu ją sadził;-)nie puszcza łowieczek to mu trawka zarasta czym innym.
Moim zdaniem należy budować takie rzeczy bo...: http://www.youtube.com/watch?v=ZFTvVAGR-Fo
tak ! popieram :razz: takie to proste !
dokladnie... ta cala dyskusja nie jest o jednym mostku. Jednego mostka nikt by pewnie nawet nie zauważył.. Jest o pewnej tendencji- ekspansywnej jak cholera..
Dokładnie tak ... Oby w Bieszczadach nie doszło do takiej sytuacji, jak w Karkonoszach: szlaki wyłożone płytkami, po bokach rynsztoki, żeby turysta nie zamoczył butów, strumienie ujęte w "gustowne" betonowe korytka, duże głazy usunięte - gdzie jeszcze nie ma ośmiokątnych płytek, to szlak wysypany mniejszymi kamieniami. Są takie miejsca, że nie tylko w klapkach, ale i w szpilkach można całkiem spokojnie pospacerować. A wszystko po to, aby turysta w mokasynach i z plastikowym kubkiem piwa mógł "zdobyć" Śnieżkę. Uciekłam z Karkonoszy (choć piękne i blisko) w Bieszczady, a tu widzę, że i te góry chcą cywilizować.
Niestety cywilizacja postępuje pełną gębą, nie koniecznie tam gdzie jest niezbędna.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/714250655
Aż chyba pojadę zobaczyć jak to wygląda.
Jeszcze kostka brukowa i będzie cacy. Dobrze że zdążyłem schodzić Bieszczady jak jeszcze tego szajsu w górach nie było.
Parafrazując piosenkę grupy "Pod Budą" można zakrzyknąć - nie przenoście nam karkonoszy do bieszczadu... bo ta "cywilizacja" psuje to co piękne w tych górach.
...ja bym przywiązał do stada mamutów i je czymś przestraszył... jak każdy wie mamuty biegają tylko po utartych szlakach... więc byłby problem ze stonką od razu z głowy...
To oczywiste. Chatkę należy rozbudować, tak ze 2 kondygnacje w górę, na dole restauracja, przez połoninę trzasnąć ładną alejkę. Czyż to nie piękne?
http://img594.imageshack.us/img594/6460/karkp.jpg
Niektórzy bezmyślnie a nawet zbrodniczo mają coś przeciw barierkom,a przecież brak barierek może stanowić śmiertelne zagrożenie!
Barierki powinny być wszędzie,no bo jakże to tak,wyjdzie ktoś na Dwernik-Kamień,zechce się oprzeć o barierkę...a tu nie ma barierki i pierdut :twisted:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/943888626
Cytat:
Blisko tragedii w Bieszczadach. O jeden most za daleko...
Wojciech Zatwarnicki
Tragedią mogła zakończyć się dla trojga turystów z Rzeszowa wyprawa na Dwernik Kamień w Bieszczadach. Powodem były nie trudności na szlaku lub spotkanie z niedźwiedziem, ale... most.
Most znajdował się w stanie widocznym na zdjęciu co najmniej od roku.
Turyści (dane do wiadomości redakcji) mogą mówić o dużym szczęściu. Cała trójka wracała ze ścieżki na Kamień. Po zejściu ze szlaku, weszli na drogę Brzegi Górne – Dwernik.
To cud, że żyję!
– Było już ciemno. Zatrzymaliśmy się na moście, aby wyciągnąć z plecaków kurtki – opowiada z przejęciem jeden z turystów.
– Chciałem oprzeć plecak o poręcz mostu, aby łatwiej było go zdjąć. I wtedy zachwiałem się i o mało nie spadłem. To, że żyje to cud. Tam prawie nie ma barierek!
– Mamy XXI wiek. Tyle ludzi tu przyjeżdża, a most wygląda jak po bombardowaniu. Kto za to odpowiada? Mi się udało. Lecz następnym razem ktoś zginie - dodaje zdenerwowany.
Sprawdziliśmy stan mostu. To, co tam zastaliśmy przeszło nasze najczarniejsze przypuszczenia. Brak barierek, a przede wszystkim tablic informujących o zagrożeniu nie pozostawia złudzeń, że ktoś o tym miejscu zapomniał.
Most będzie zabezpieczony
Zadzwoniliśmy do kierownika Powiatowego Zarządu Dróg w Ustrzykach Dolnych pana Jacka Ozgi. – Barierki najprawdopodobniej zostały wycięte. Już mieliśmy w tym miejscu podobny wypadek. Sprawą natychmiast się zajmiemy – usłyszeliśmy. – Zaznaczam też, że tej pory nie mieliśmy sygnałów w tej sprawie.
Kilkanaście minut po rozmowie i wysłaniu fotografii mostu do PZD w Ustrzykach Dolnych otrzymaliśmy wiadomość od kierownika z zapewnieniem, że sprawa zostanie załatwiona.
– Poręcz mostowa w dniu dzisiejszym zostanie zabezpieczona, a w najbliższym możliwym czasie uszkodzone elementy będą uzupełnione.
wow, most bez barierek!!!
To woła o pomstę do nieba!
to cud ze przezyli! ani barierek ani tabliczek- skandal! ani megafonu ktory obwieszcza na cala okolice "uwaga uwaga! niska barierka, brak barierek"
nam tez sie udalo kiedys pokonac podobny most bez barierek! tak! naprawde! bez liny, uprzezy i ochrony wojska! bylo dramatycznie ale sie udalo!
A tu to mrozace krew w zylach zdjecie dzielnych zdobywcow ktorzy wbrew przeciwnosciom losu pokonali podobny niebezpieczny most! do teraz mam nocne koszmary i budze sie z krzykiem ze strachu ze spadam do rzeki!
http://images40.fotosik.pl/353/7c253096ffcaebc6med.jpg
nie widze laweczek! gdzie laweczki??????????? nie ma tez wielbłąda z ktorym mozna sobie zrobic zdjecie!
i droga jest nierowna! mozna sie potknac , przewrocic i przezyc tylko cudem! trzeba to zglosic to odpowiednich urzedow! turysta nie moze sie tam czuc w pelni bezpiecznie!
Precz z barierkami na każdym moście! Na Dębnickim też!!!
Różne metody pokonywania mostków:
http://lh5.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SI...2/P1040950.JPG
http://lh6.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SI...0/P1040952.JPG
http://lh6.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SI...2/P1040947.JPG
To akurat ja:
http://lh4.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SJ...856_resize.JPG
http://lh5.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SJ...863_resize.JPG
http://lh5.ggpht.com/_AP8nwVYu0ME/SJ...865_resize.JPG
B.
"Precz z barierkami!" Modne i oczekiwane na tym forum hasło. Zgrubnie się z nim zgadzam, ale w tym wątku nie pójdę za tłumem...
Wędruję czasem m.in. z Synkiem. Tzw. "żywe złoto", wszędzie Go pełno, wszystkiego musi dotknąć. Osiem lat, więc za rączkę nie trzymam.
Czasem staram się patrzeć na problem z Jego perspektywy. Wszystkiego musi dotknąć, oprzeć się, czasem nie chodzi tylko biega.
Gdyby po ciemku zobaczył most przywołany przez Browara, który z załozenia ma barierki (i w dużej części mostu są one kompletne), to myślę, że "w ciemno" by założył, że poręcze są za każdym betonowym słupkiem i "musiałby się oprzeć".
Gdyby zobaczył mostek przywołany przez Bubę założyłby, że trzeba uważać, choć pewnie jego własna ocena bezpiecznej odległości od krawędzi byłaby inna niż moja ;)
Patrząc z takiej perspektywy problem nie wydaje mi się śmieszny.
Popatrzcie na artykuł. To nie jest mostek na szlaku...
Na szczęście mój "Mały" swój rozum ma, a ja go i tak mimo to pilnuję.
A ja dziękuję Bogu za to, że mam takich Rodziców jakich mam;-)))
Natomiast czy Wy też macie takie wrażenie, że to właśnie Karkonosze staną się już niedługo najbardziej "dzikimi" górami w Polsce?
Jeszcze tylko parę lat...
Heh, na widok fotki ja także w pierwszej chwili pomyślałem o dzieciach. Jak widać, punkt widzenia zależy od stanu posiadania progenitury :-)Cytat:
Zamieszczone przez Ostatni_Mohikanin
A także won z ławeczkami, czystymi kiblami, przebadanym jedzeniem, dobrą kawą, świeżą pościelą i pustymi przejściami granicznymi!!!Cytat:
Zamieszczone przez WojtekR
Czyli odwieczna forumowa wojna postu z karnawałem :mrgreen: