A to bestyja mnie zmylił !
Wersja do druku
A to bestyja mnie zmylił !
Piękne fotki !
Dzisiaj i z...... dwa tyg temu.
PF
Moge się skromnie pochwalić? Wschód słońca w mroźny poranek w stolycy :)
"Jak dobrze wstać skoro świt..."
Polska, biało-czerwoni.
Kilka wczorajszych godzin pod (niewidocznymi) Tatrami...
http://i52.tinypic.com/2e5lkpe.jpg
http://i51.tinypic.com/2vsf3o6.jpg
http://i54.tinypic.com/1zdoqbk.jpg...fajnie było mimo piekielnego tłumu, a może właśnie dlatego.NIE PŁACZ WŁODEK :mrgreen:
Inspiracją do kolejnej wycieczki była pewna relacja na pewnym forum internetowym.
Inna sprawa, że na beskidzki Kościelec chciałam iść już od bardzo dawna a a jakoś tak przez dobrych kilkanaście lat mi się nie składało, bo zawsze był z boku.
W ostatni weekend do ostatniej chwili nie było wiadome, czy w końcu pojedziemy czy nie.
Początkowo planowałyśmy wyjazd na Łysą Horę ale z ósemki osób prawie każdemu coś wypadło, ostatecznie zostałyśmy we trzy: moje koleżanki - Ela, Magda i ja.
Wyjazd był spontaniczny, w sobotę jeszcze nie było wiadome czy pojedziemy ze względu na pogodę, zadecydował telefon od Magdy (w niedzielę o 7 - brrr), która mieszka w Wilkowicach, że pogoda jest ładna i widać Skrzyczne.
O 8.30 nowego czasu wyjechałyśmy z Elą z Chorzowa, stosunkowo szybko bo już po godzinie i 15 min byłyśmy w Wilkowicach, tam szybka kawa, śniadanko i podjeżdżamy do Lipowej.
Tam Ela zorientowała się, ze w domu u Magdy został plecak a w nim jej czapka, drugie śniadanie i dokumenty, w tym samochodowe.
Na szczęście ja miałam zapasową czapkę, a z Wilkowic do Lipowej jest blisko i nikt nas nie zaczepiał.
Idziemy do góry na Kościelec, bardzo sympatyczną drogą bez szlaku.
Dookoła nas topnieją resztki po wczorajszej śnieżycy, ale pogoda jest ładna.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...0/101_0039.JPG
Kościelec przed nami:
https://lh5.googleusercontent.com/_3...0/101_0040.JPG
A z boku cel dzisiejszej trasy - Skrzyczne:
https://lh6.googleusercontent.com/_3...0/101_0041.JPG
Czasem ktoś nam rzuca kłody pod nogi:
https://lh4.googleusercontent.com/_3...0/101_0046.JPG
Ale w końcu docieramy do szczytu:
https://lh3.googleusercontent.com/_3...0/101_0049.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/_3...0/101_0054.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/_3...0/101_0056.JPG
Więcej zdjęć nie mam.
Zaraz za szczytem Kościelca zaczyna się wyraźna droga, którą schodzi się na przełączkę pomiędzy nim a Malinowską Skałą, tam już dochodzi się do szlaku żółtego, nim na Malinowską Skałę i już standardowo szlakiem na Skrzyczne.
Tam żurek, piwo, sernik i w około godzinę schodzimy przez Halę Jaskową do samochodu, który był na parkingu w Lipowej.
W sumie bardzo miła wycieczka, pogoda cały czas ładna, widać było z jednej strony Babią Górę, z drugiej strony Łysą Horę, Tatr niestety nie.
B.
Wróciłam z krótkiego ale intensywnego, krokusowego wyjazdu do Doliny Chochołowskiej.
Więcej zdjęć w tzw. przyszłości;-)
http://img853.imageshack.us/img853/7239/52546849.jpg
http://img816.imageshack.us/img816/5503/58101603.jpg
http://img29.imageshack.us/img29/3990/65282422.jpg
ps-modelka oczywiście nasza;-)