Wygląda na to, że zielsko to nazwano na chwałę pewnego węgierskiego arystokraty, co jednemu niemieckiemu botanikowi pomagał.
Wersja do druku
Wygląda na to, że zielsko to nazwano na chwałę pewnego węgierskiego arystokraty, co jednemu niemieckiemu botanikowi pomagał.
Wystarczy, że pełna nazwę rośliny rozszyfrujesz to i botanika poznasz. Przecież ktoś nazwę musiał nadać ;)
Po nazwie rodzajowej jest gatunkowa, a po gatunkowej jeszcze skrót od tego, co ją nadał ;)
To nie ten
Ten skrót to BAUMG.
Smotrawą okazałą zachwycił się hrabia Sámuel Teleki de Szék stąd nazwa Telekia speciosa, natomiast pierwszy oznaczył ją niemiecki botanik Baumgarten Johann Christian. Poza tym obydwaj nie mieli ze sobą do czynienia bo się normalnie rozminęli, hrabia urodził się 2 lata po śmierci botanika. O tym ostatnim trudno się czyta, bo głównie po niemiecku, choć zasługi ma znaczne. Ciekawe są dokonania i życiorys hrabiego, który lubił podróżować.
Smotrawa okazała, naturalnie występuje w Bieszczadach, ma właściwości lecznicze.
Nadal bawię się z Wami i poszukuję odpowiedzi do zagadek :-) Ta była dla mnie prawdziwym wyzwaniem! A Smotrawę okazałą oblukałam wczoraj, ale porównując zdjęcia stwierdziłam, że nie pasuje mi na rozwiązanie foto-zagadki... Obstawiałam Oman wielki.
Wiesz co Migawka, "zabiłaś mi prawdziwego ćwieka", wczoraj Marcin tak mocno mi zasugerował tą smotrawę, że poszłam w ciemno, zwłaszcza, ze też mi pasowała. Jednak teraz też sobie popatrzyłam i porównałam i już sama nie wiem co o tym sądzić:-?
No to, Maciej_ko! Podajmy sobie ręce, gdyż obie jesteśmy z "wbitym ćwiekiem" :-) Ja już, już, miałam wczoraj wrzucić propozycję rozwiązania, ale skutecznie odciągnęła mnie podpowiedź Marcina - ten duet niemiecko-węgierski :-) Po obejrzeniu nie wiem ilu zdjęć, postawiłam na oman wielki, ale to Inula helenium.
Oman wielki ma w górze owłosioną łodygę, lancetowate liście bez ogonków, wydłużone listki okrywy koszyczków. Smotrawa okazała tylko w górze liście ma siedzące, te niżej na wyraźnych ogonkach, sercowate. Listki okrywy koszyczków krótsze. Biorąc pod uwagę te cechy myślę, że na tym pierwszym zdjęciu jest oman wielki, a dołączam inne foto, gdzie chyba jest właściwa smotrawa okazała.
Uprasza się o pomoc w powyższej sprawie:smile:
Widzę, że dyskusja przybiera bardzo ciekawy charakter przegrzebałem zdjęcia kilka lat wstecz i znalazłem Inula helenium - sfocony na Gruszce nad Dziurdziowem. Żyłem w całkowitej nieświadomości, że je w ogóle mam, myśląc,że to jedne z wielu zdjęć Telekia speciosa.
A teraz kilka zdjęć roślin jeszcze:
1. Wygląda na Inula helenium - okolice Górzanki.
2. Telekia z okolic Jabłonek
3 i 4. Telekia z okolic Roztok Dolnych.
Jeszcze jedno zdjęcie Telekia speciosa z Jabłonek:
A odnośnie związków Johanna Christiana Gottloba Baumgartena z Samuelem Teleki tól Szek to wygrzebałem po knigach, że arystokrata węgierski uchodził za mecenasa i protektora botanika. Nawet w węgierskiej florze, z której nic poza nazwami łacińskimi do mnie nie przemawia obydwa nazwiska są razem zestawione przy opisie smotrawy okazałej. Również o Inula tam coś piszą.
"A Teleki-viragot (Telekia speciosa) eleinte a Buphthalmum es az Inula nemzetsegekbe tartozónak veltek, mignem a kivaló erdelyi flórakutató, Johann Christian Baumgarten fel nem ismerte, hogy onalló nemzetsegbe tartozik, amelyet partfogójanak, gróf Teleki Samuel erdelyikancellarnak tiszteletere nevezett el."
"A Teleki-viragot (Telekia speciosa) eleinte a Buphthalmum es az Inula nemzetsegekbe tartozónak veltek, mignem a kivaló erdelyi flórakutató, Johann Christian Baumgarten fel nem ismerte, hogy onalló nemzetsegbe tartozik, amelyet partfogójanak, gróf Teleki Samuel erdelyikancellarnak tiszteletere nevezett el."[/quote]
z węgierskiego też się nie podejmuję tłumaczyć, ale mam wrażenie, że nawet uczeni mieli trudności z odróżnianiem tych dwóch gatunków i prawdopodobnie początkowo niemiecki botanik Baumgarten Johann Christian uważał je za tę samą roślinę
3 i 4 to rośliny z tego samego stanowiska tylko w różnej porze roku sfotografowane. Może nawet ten sam okaz, bo zbytnio wiele ich tam nie ma. Morał wynika z zagadki taki, że warto zwracać uwagę na takie cechy jak liście odziomkowe, a nie tylko na same kwiaty, bo w przypadku tych roślin są one łudząco podobne.
Jest jeszce jedna cecha, która dotyczy owocków; smotrawa ma owocki nagie, a oman z długimi włoskami.
Oman też ma właściwości lecznicze i przyprawowe, jak podaje Wikipedia korzeń był w starożytności jako przysmak smażony w cukrze, zaś w średniowieczu robiono z niego wino.
Migawka! brawo za czujność i rozszyfrowanie gatunku!
No zagadka na dziś:
Marcinie, nigdy w życiu nie zgadłabym tego gatunku, gdyby nie nasze forum i nie wiem jak mogłam przeoczyć ten super wątek!
Teraz to już wiem co to jest, cudna roślinka i zdjęcia na jej miarę.
Ano, było już o niej tu i ówdzie.
Miło, że dołączyłaś do forumowych botaników, bo tych nie ma za wielu, obserwuję też pewną rotację: dochodzą nowi, wykruszyli się starzy - kilka osób dawniej aktywnych teraz milczy:sad:. Mam nadzieję, że wraz z zimowymi miesiącami powrócą Ci co np. działają w terenie. Ogólnie nie jest łatwo zarazić pasją botaniczną, nawet w środowiskach przyrodniczych ludzie wolą ptaszki, robaczki czy inne zwierzątka. Jeśli roślinki to pobieżnie. Jestem tu od niedawna, przed wyjazdem w Bieszczady, chciałam się coś dowiedzieć o roślinności i mnie wciągnęło.
Ja zawsze zwracałam uwagę na rośliny, zachwycając się ich pięknem i pod tym kątem robiłam im zdjęcia. Ale podczas pobytu w Bieszczadach zachwyciłam się nie tylko pięknem, ale też różnorodnością roślinności. A "oliwy do ognia" dodał ten wątek na forum, bo dopiero za Waszą sprawą zdałam sobie sprawę, jak wiele jest roślin do siebie podobnych! Stąd jak tylko jestem na forum, to pierwsze odwiedzam ten wątek :-) Maciej_ko, może zróbmy w przyszłym roku "Co to rośnie w tych Bieszczadach" w realu?
Próbuję rozwiązać ostatnią zagadkę: Miecznica wąskolistna (Sisyrynchium bermudiana).
Nie próbujesz tylko rozwiązałaś!:razz: myślę, że Marcin nie będzie miał nic przeciwko temu, że odpowiem w jego imieniu, wiem jak czasem czeka się na posta zwrotnego. Rozwiązanie znam z b. fajnej, botanicznej strony też naszego forum, którą dopiero teraz odkryłam (patrząc na wpis dzisiejsze posty): Kwiatki-czyli botanizowanie w Beskidach Wschodnich.
Marcin wkleja ciekawe rośliny i podaje o nich wiele informacji.
Co do reala - hm...trudne choć kuszące, a jakby tak jeszcze namówić naszych forumowych znawców-florystów;)
Co zapyla pszczoła?
"Rozwiązanie znam z b. fajnej, botanicznej strony też naszego forum, którą dopiero teraz odkryłam (patrząc na wpis dzisiejsze posty): Kwiatki-czyli botanizowanie w Beskidach Wschodnich."
Szukając ostatecznego potwierdzenie do rozwiązania zagadki, wyskoczyła mi w googlach... odpowiednia strona ww. wątku. I to było hasło: "puszczaj". Co ciekawe, wątek ów wcześniej przeglądałam, ale nie wstecz :-) Gdyby nie to, rozwiązanie byłoby wcześniej, ale z 2 str. trochę znów się botanicznie douczyłam :-)
Co do reala - hm...trudne choć kuszące, a jakby tak jeszcze namówić naszych forumowych znawców-florystów;)[/quote]
Skoro uważasz, że kuszące, to i poziom trudności spada. Znawców-florystów oczywiście warto namówić! Propozycja otwarta i realizacji warta :-) Myślę, że byłoby super! Zatem, rzucam pytanie do zacnego grona - co Wy na to?