I wiatrakami ;)
Wersja do druku
Wczoraj w części Bieszczadów ani wysokiej, ani bardziej zalesionej czyli tej itp. itd. było tak:
Załącznik 33003 Załącznik 33004 Załącznik 33005
Zbyszek ... a dlaczego masz poprawiać rzeczywistość ? Zdjęcia Bazyla są takie jak rzeczywistość, b. dobre i wcale nie smutne.Stosowanie "poprawiania rzeczywistości " to jest okłamywanie siebie i innych.Widząc takie zdjęcia mam dobre samopoczucie i myślę ,że nie tylko ja, tracę dobre samopoczucie jak ktoś na siłę chce poprawiać wszystko i wszystkich "kłamiąc" przy tym. O tym czy Bazyl chce poprawki to zadecyduje sam , ja wyraziłem swoje zdanie.
Nie wątpię, że było wesoło, ale ode mnie masz dodatkowo w prezencie jeszcze troszeczkę słońca:)
Załącznik 33006 Załącznik 33007
Dzięki Janusz! Też tak uważam, tzn. żeby nie było, nie że dobre :) tylko nie smutne, ale chciałem zobaczyć jak wygląda taka poprawiona rzeczywistość i czy mi się będzie podobała :)
Przed zamieszczeniem zdjęcia spróbowałem też w programie do obróbki je upiększyć przez jakąś tam funkcję i mi wyszło podobne ale ja wolę jednak takie jak pierwsze. Te moje też są delikatnie obrobione, gdyż po zmniejszeniu do rozmiaru przyswajalnego przez forum, wyostrzyłem je o jeden stopień i bardzo delikatnie zwiększyłem kontrast. A widoki tego dnia, czy to ze względu na światło, czy kąt robienia zdjęć względem słońca, czy w końcu kadrowanie zoomem (stąd takie lekkie mydło) były takie mniej aniżeli bardziej kolorowe. He, he - ale wytłumaczyłem :) Dzięki Zbyszku!
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie mamy wpływu na warunki atmosferyczne podczas robienia zdjęcia. Jednak nie sądziłem, że zostanę tak surowo skarcony przez joorga. Traktowałem swoją propozycję bardziej w sensie rozrywkowym i jako ciekawostkę, aniżeli realną chęć poprawy rzeczywistości. Przecież zdjęcia robione nawet podczas mgły, mają swój niepowtarzalny urok i nie można powiedzieć, ze są smutne, ani też, że są mydlane. Chciałem dobrze a wyszło jak zwykle, a na domiar złego zostałem posądzony o to, że chcę poprawiać na siłę wszystko i wszystkich, kłamiąc przy okazji. Pozdrawiam.
Tak też to odebrałem, ale jakoś tak już jest, że na forum nie zawsze uda się odpowiednio sformułować własną myśl (piszę o sobie) a i odbiór tejże przez innych może być zgoła nieoczekiwany (sam się nie raz na tym łapię, że coś mnie nadto podjurga, choć przeważnie okazuje się to w końcu, po spokojnym przemyśleniu błahostką) - a z drugiej strony jest wtedy bardziej "kolorowo" na forum :)
Pozdrówka!