To raczej cały rok, każdego dnia jeden gatunek:-P
Wersja do druku
coś z rodziny Luzula ?
Ja też myślę, że to rodzaj kosmatka i chyba wiem nawet jaka, ale nam to nie można nic na noc dawać bo będziemy zgadywać do upadłego:grin:
co racja to racja jutro trzeba iść do lasu więc kolorowych Darz Bór
Kosmatka olbrzymia - Lusula sylvatica
Nasza nauka pójdzie w las!:mrgreen: Nasiąkam wiedzą na forum.
Taxus będzie niepocieszony, bo pewnie też chciał strzelić tą kosmatką.
A ja wkleję coś do konsultacji, bo nie wiem co to jest (skalnica, czy cóś)
Antennaria dioica - rośnie zarówno w górach jak i na niżu. W Bieszczadach na suchych pastwiskach, w psiarach i na skałkach.
O! fajnie poznać, bo ja ukwap dwupienny widziałam raz w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie, tam go posadzili na skałkach co to mają różne góry przedstawiać. A ten z fotki to z Bieszczadów.
Ciekawa książka do przeglądnięcia w sieci:
http://books.google.com/books?id=QSM...age&q=&f=false
Książka silnie specjalistyczna, ale w dziedzinie na pewno pożądana, kolejne cechy diagnostyczne do rozpoznawania roślin (jednak lupa jest konieczna), przy wątpliwościach w oznaczaniu może przesądzić sprawę (ale ta cena:shock:, jak ją sobie oglądałam to wyświetlił sie komunikat, ze za długo korzystam i wystarczy, zamknęło się)
Cena poraża, ale książka ciekawa - o komunikacie nie wiedziałem, a ze trzy razy po pół godziny przeglądałem :?
A to zagadka z dziś:
czy to maruna bezwonna?
Miła dla oka pochwała.
To ja wkleję roślinkę, najpierw w wersji trudniejszej (MS, ja wiem, że Ty i tak wiesz:-P)
Skoro Panowie wykazali tak wielką cierpliwość, to wklejam ładniejszą wersję tej samej rośliny i zachęcam pozostałych do rozwiązania zagadki.
Czas podać rozwiązanie zagadki, czy Marcins i Taxus, mogliby nas oświecić w tej sprawie?
oczywiście - Petasites hybridus po przekwitnięciu
tak ale kolor łodygi bardziej wskazuje na różowy, trzeba by dokładniej poogladać inne cechy charakterystyczne
No to zamiast Maciejki podpowiem, że zielsko owo było już w zagadkach tylko, że w stanie pozimowym - uschnięte.
Zaraz, zaraz, co to za bałagan? co Wy w ogóle rozpoznajecie, jakie Petasites?:grin:
U ha, ha! udała mi się zagadka:mrgreen: nabrał się Taxus, na piękne ziele, a tu kiszka, nic z tego!
Neottia nidus-avis
A nie proszę Pana, pudełko:mrgreen:
Co by wstydu oszczędzić - Orobanche flava
e tam taki wstyd to żaden wstyd, ale szczerze to chyba poza zajęciami na studiach nie spotkałem tego pasożyta, a takie to proste wystarczyło pokombinować z lepiężnikiem
:)
poprostu ten czerwony bez jeszcze nie dojrzał:)
widać zdjęcie było zrobione w lecie
Niedobra, wredna maciejka, nieładnie się śmiać, gdy inni się męczą, dałam sobie po łapkach:cry:
A tak poważnie, no jasne, że to żaden wstyd, ludzką rzeczą jest błądzić.
A Ty się Taxus nie przejmuj, bo wiadomo, że po studiach człowiek jest zielony:mrgreen:
A całkiem serio, to nawet dobrze, że widać po naszych zagadkach, ile trzeba mieć doświadczenia, opatrzenia się i obycia z roślinami, żeby się w tym rejonie swobodnie poruszać (podobnie jak w każdej innej dziedzinie).
Czasem jeden rzuk oka nie wystarczy, aby prawidłową postawić diagnozę, jakże to bywa mylne...książki, obrazki to też za mało.
Do rzeczy. Nazwana przez Marcina, z imienia i nazwiska po łacinie roślina, to po naszemu zaraza żółta (nomen omen w dzisiejszych zagrypionych czasach). Ciekawy bardzo pasożyt, wyrasta tylko na czas kwitnienia, nie posiada typowych liści, ani korzeni. Nie ma w sobie nic zielonego, wobec tego pokarm oraz wodę zabiera innej roślinie, w tym przypadku lepiężnikowi, porzez przyczepienie się ssawkami do jego korzeni. I jeszcze jest chroniona (niektóre to się potrafią ustawić:-P).
Po przekwitnięciu brunatnieje i zasycha. Z tego samego stanowiska zdjęcie innego okazu o barwie czerwonej.
W kraju mamy wiele zaraz i wszystkie chronione:mrgreen:.
No to może to zielsko - okaz w pełni kwitnienia ;)
To jest Phleum pratense - Tymotka łąkowa, tak mi się wydaje.
Dzięki wielkie. To ja wkleję takie coś
Szelężnik mniejszy
Bravo! A czy kolega mógłby cóś więcej napisać o tej roślince w powiązaniu z zarazą?