Może byc, tyz piknie :)Cytat:
Zamieszczone przez T.B.
Wersja do druku
Może byc, tyz piknie :)Cytat:
Zamieszczone przez T.B.
Derty, bractwo coś się z wiosną rozdokazywało, więc głębszej refleksji chyba nie będzie.
Reklama wszelkiej jadowitej gadziny, a żyjącej w Biesach rzeczywiście może przestraszyć "strasznych turystów". Pamiętam red. Zielonackiego i "kolorowy zawrót głowy", czyli stacja klimatyczna w Wetlinie, wyciągi (min 5 szt ) na Smerek, trasy zjazdowe, baseny, dyskoteki itd itd. Wrzawa w mediach trwała kilka miesięcy, a latem na polu namiotowym ludzie wbijali śledzie sobie nawzajem w plandeki, tak było ciasno. Po 3 sezonach ucichło i wróciło do normy. Fakt, że po każdym nagłośnionym przez media wypadku w Bieszczadach, np piorun zabił, niedźwiedź poturbował, żubr połamał dziewczynie nogi i przebił rogiem, wszyscy moi znajomi nie wędrujący po górach pytają mnie, czy się nie boję : zwierząt dzikich, drwali pijanych, ukraińców z nożami itd itd. To są możliwe środki do celu : wypłoszyć, zniechęcić mieszczuchów. Ale problem jest taki:Jak ma być, żeby były kosze i kontenery opróżniane, kible czyste jak w bazie w Łopience, miejscowi zarobili na chleb i coś do chleba, a ja nie musiał wysłuchwać pijackich ryków na polu w Bereżkach.
Długi
Cześć! Dziękuję za odpowiedzi i podtrzymanie na duchu Admina, Dertego i Piotra. Widzę że moja wypowiedź doprowadziła do waśni na forum chociaż temat był prosty i nie wymagał filozoficznych dyskusji. Chciałam pokazać, że nieroztropne zachowania ludzi mogą doprowadzić w pewnych momentach nawet do tragedii. Nie chciałam już poruszać kwestii wchodzenia na szlaki i do lasu z wielkimi psami bez smyczy i kagańca ale to jest też problem który wydaje nam się dość poważny szczególnie w przypadku małych dzieci i kobiet. Temat śmieci był jest i będzie mi szczególnie drogi i będę z nim walczyła choćbym miała sama dźwigać worki śmieci tak jak Ci biedni ludzie na Jaśle. Z Waszych wypowiedzi wnioskuję ze jest kilka grup ludzi którzy się wzajemnie nie darzą sympatią. A przecież wszyscy jeżdżą w Bieszczady - góry naszych marzeń, może niespełnionych, ale wszystko przed nami. Większość z Was była tam kilkadziesiąt razy a my biliśmy kilka i to wystarczyło aby nas tam ciągnęła siłą która wzmaga się za każdym wyjazdem z Bieszczad i do tej pory nie żałuję że musiałam wrócić się po parasolkę ponieważ widok z Jasła jest tak cudowny że zakochałam się w tej górze od pierwszego wejścia. Bardzo ciekawy opis wejścia na Jasło jest na stronie Piotra, który miał przyjemność tamtędy wędrować i utrwalił je na fotografiach. My jeszcze nie mamy aparatu i dlatego „pożeramy” wzrokiem wasze relacje i fotografie na stronach www.
Mam pytanie do T.B. co to znaczy „TWA JSB”?
Macie mi za złe że wzięłam ze sobą parasolkę. Ja myślę że to nic złego gdyż widziałam już kilku „wyrafinowanych” turystów z parasolkami, gdy inni „twardziele” mieli mokro w plecaku a wiem że jeszcze nikt nie wymyślił nieprzemakalnego materiału. Parasol może również uchronić przed nadmiernymi promieniami słońca, co szczególnie w górach może być niebezpieczne.
Alkohol ratuje życie w krytycznych sytuacjach, ale nie w słoneczny dzień szczególnie gdy się po nim zasypia i to w górach. Irku dziękuję za przyznanie się do żartu. Faktycznie świat jest mały i szkoda że wcześniej Ciebie nie znałam.
Wiem że macie zamiar spotkać się w maju na tzw KIMBie. Może on będzie miejscem gdzie wszyscy zasiądą przy jednym ognisku i po indiańsku wypalą fajkę pokoju?
Będę z Wami duchem.....
Pozdrawiam
Andżela
ps
kto to jest Ryszard Szociński?
www.twojebieszczady.pl/wydawn/wiatremz.phpCytat:
Zamieszczone przez AngelaB
Hej:)Cytat:
Zamieszczone przez AngelaB
Angelo, to nie tak, to tylko dyskusja na Forum sie rozgrzała, ale jak zobaczą krzynkę piwa na jednym i tym samym stole, to będą do siebie przepijać, że hoho :)
Szkoda, że nie zjawisz się na KIMB-ie, bo mogłabyś nam zagrać swój bieszczadzki hejnał - każdy gra go trochę inaczej :D
Pozdrawiam
Derty
PS: Widok z Jasła jest niezapomniany, ja tam zawsze dostaję gęsiej skórki, bynajmniej nie z zimna.
Ja myślę, że tu nie ma żadnych grup trzymajacych parasol :mrgreen: ... znaczy się, chciałem powiedzieć - żadnych grup nie darzących się sympatią. Są tylko dyskusje. Gdyby nie było dyskusji, czasem zaciętych, to forum by umarło. Waśnie i spory, to jest to, czym karmi się każde forum dyskusyjne. Natomiast inną sprawą są pewne granice, których kulturalni ludzie nie przekraczają. I na tym forum nie przekraczają. A jak ktoś przekracza, to krótki jego żywot. Trzeba też mieć minimum poczucia humoru i dystansu do samego siebie.
TWA JSB = Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Jedynych Słusznych Bieszczadników
Zgadnij, kto jest prezesem? :wink:
Nie przesadzajmyz tym alkoholem, są inne napoje do picia w górach. Ja np. polecam zarówno latem jak też zimą gorącą herbatę.A mocniejszych trunków można napić się gdzie indziej.SZANUJMY GÓRY, pRZECIĘŻ JE WSZYSCY KOCHAMY.
Nie przesadzajmyz tą gorącą herbatą, są inne napoje do picia w górach. Ja np. polecam piwo, latem w zroszonej szklance lub puszce, a zimą grzane. A gorącej herbatki można napić się gdzie indziej.SZANUJMY GÓRY, PRZECIEŻ JE WSZYSCY KOCHAMY.Cytat:
Zamieszczone przez Tarnina
:twisted:
Kochajmy wszystkich, którzy szanują góry.
Oburącz podpisuję się pod opinią ww - szanujmy tych, którzy szanują Bieszczady, góry, w ogóle naturę.
A Biesom nie przeszkadza ani piwko, ani herbatka...
Ważne jest tylko ile się pije i - przede wszystkim - z kim się pije!!!
Pozdrawiam
Kriss40