No i ok. Bo to zabrzmiało tak jakbym sugerował, że w Bieszczadach nie mozna dobrze zjesć. A można. Chodziło mi tylko o pizze i hamburgery. Z Twojego opisu wynika, że moje obawy były uzasadnione.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
p.s - odnosnie Zagórza: nie pamiętam która to Malibu, ale ta na przeciw sklepu "żelaznego", teraz chyba to jest Husqvarna cy cuś (na Piłsudskiego), ma nawet przyzwoita pizze. Dobra - tylko troche mikra i dosć długo sie czeka.
