No i spotkałeś... i pogadałeś... ;-)
Miło było Cię znowu zobaczyć ;-)
Pozdrufki serdeczne,
Wersja do druku
No i spotkałeś... i pogadałeś... ;-)
Miło było Cię znowu zobaczyć ;-)
Pozdrufki serdeczne,
ile razy w górach? hmmm na tych wakacjach to tak tylko 10 razy.
hmm.. ile razy? chwila, chwila..
najpierw w lutym Karkonosze i brnięcie po-kolana-po-pas ze Szrenicy na Przełęcz Karkonoską, potem marzec i krótkich spacerów kilka po Klimczoku i okolicach, potem kwiecień i śnieg w Górach Sowich, i przez wiatrołomy się przedzieranie po-pas, potem weekend majowy i kilka dni w Beskidzie Żywieckim, potem stopem w Gorce na jedna nockę i na jedna nockę potem w Pasmo Babiogórskie, a potem to Bieszczadki.. cudowne pięć tygodni w Bieszczadkach, czy to uznać za jeden wyjazd? bo przecież najpierw sama, potem z jedna grupą znajomych, potem z inną, potem tylko z Nim? no dobra, policzymy za raz.. potem jeszcze Karkonosze na chwilke znowu i ostatnio Masyw Śnieżnika..
aha, miałam liczyć.. 9? eee, bzdyra, bo jak porównać cudowny lipiec w Bieszczadkach z jedną nocką w chacie pod Śnieżnikiem?
ale rok sie jeszcze nie skończył..;)
do zobaczenia na szlaku:)
:D
W tym roku w górach - hehehe...ja już kurcze nie pamiętam. Ale tak z 20 razy, a może 10, a w ubiegłym roku 20? No nie pamiętam. Łatwiej bym po datach na zdjęciach poznał;P Jeżdżę i już...nie liczę zanadto, bo i po co liczyć? Gdy tam jestem, to jestem szczęliwy, a gdy nie jestem, to tęsknię, marzę, planuję wypady... Ale pytanie-zagwozdka...idę liczyć:D
Ja zaś mam to szczęście że mieszkam w górach:-P .Wychodzę z domu i mam widok na Leskowiec i Łamaną Skałę (najwyższe szczyty B.Małego) A jak już dotrę na Leskowiec(mój rekord biegusiem to 40 minut ok.8 km.) mam widok na Babią Górę a przy dobrej widoczności na Tatry Zachodnie.
Babią ...... widzę z okna (tylko przy dobrej widoczności ) .Zazdrościć nie ma i tak czego ........... no można sie przyzwyczaic :smile:
Pozdrawiam PF
ps
ja tylko Babią , a po sąsiedzku to już Tatry ....... widują
Babią to i ja z okna widzę codziennie ale wolałym gapić na Halicz...