Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Ważne aby była zawsze pełna
Nie wierzę, Doczu, abyś stał sie abstynentem :grin: Jak będziesz miał zawsze pełną i tylko jedną butelkę piwa toż nigdy nie skosztujesz tego boskiego napitku :mrgreen:
A tak w ogóle to trzeba mieć "szacunek i poważanie dla prawa i sprawiedliwości" ;-) zwłaszcza, że mamy sie jakoś samoobronić w tej lidze... :twisted:
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Myślę, że Doczu miał na myśli jedną, za to cudowną, samonapełniającą się flaszkę :D Bo nie wierzę, żeby stał się abstynentem :D
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
heheh - Marcowy dobrze rozumuje. ja nigdzie nie pisałem , że miałem na mysli li tylko jedną butelczynę. Ja zacytowałem jeno Wojtka :-)
Upraszczając moją "metaforę" miałem na myśli aby zawsze jedna była pełna, nie liczac już wypitych :D
Uprzedzając ewentualne dywagacje uspokajam, ze abstynentem się nie stałem, nic mi nie wszyto i chęci zawsze są :-) Jeno towarzystwa czasem nie staje :-( Ale takie to już moje szczęście
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Cytat:
aby zawsze jedna była pełna, nie liczac już wypitych
Innymi słowy, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej!.
A tak sobie czytam i czytam, i zauważam, że bardzo często ścierają się poglądy typu "wolno" <> "nie wolno". Trochę to irytujące, no bo niby co? Taki ja czy ktoś inny ma nie pisać co robił, bo to co robił- robić nie wolno (jest odbierane negatywnie)? Dziwne to.
W kwestii zakazów ruchu. Wydaje mi się, że zakaz wjazdu jest raczej "dupochronem" dla firm ubezpieczeniowych niż dla przyrody. Taka np Przełęcz Żebrak. Nie można tam wjechać, a z jednej tylko strony można. Czyli ochrona przyrody nie była tu bodźcem do postawienia znaku. Jeśli natomiast jakiś ktoś będzie regularnie skracał sobie drogę, i śmigał po dziurach, mógłby zepsuć sobie auto- np urwać koło. (we wrześniu spotkałem się z takim przypadkiem w rejonie właśnie Rabego). W takim przypadku ubezpieczyciel mógłby się migać. Tak samo jest na wielu odcinkach dróg. Są zamykane nie ze względu na przyrodę, ale ze względu na ich stan. I żeby nie było.... sprawa chyba nie dotyczy tu turystów, tylko mieszkańców regionu. Niby wszyscy wiedzą, a czasem chyba warto napisać i wyjaśnić.... No chyba że się mylę... to pokornie proszę o sprostowanie....
Cytat:
Na razie Iras chce mieć prysznic w lesie i to jest moje zmartwienie.
Ruszt ok, szpetny ale jest. Ale prysznic? To ma być żart??
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Chciałbym odpowiedzieć Henkowi ,że nie gniewam się na określenie przez niego mojego ubioru a wręcz mnie ubawiło i wprowadziło w wesoły nastrój. Woli scisłości mój strój był połączeniem jak już nadmieniałem, leśniczego z bundeswerą. Pozdrawiam i do spotkania na szlakach bieszczadzkich. Czekam dalszą Twoją relację. Mój pobyt na Przełęczy Żebrak przyniósl wiele radości uczestnikom forum dalsza relacja http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=169 Przepraszam za samoreklamę Wojtek1121
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
Ruszt ok, szpetny ale jest. Ale prysznic? To ma być żart??
Pytaj Irasa nie mnie.
Pozdrawiam
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Na razie Iras chce mieć prysznic w lesie i to jest moje zmartwienie.
Nie tylko Iras chce mieć prysznic ,ja takowym też nie pogardzę.
Ostatnie moje pobyty w Bieszczadzie są z dala od cywilizacji,a woda w potokach już cholernie zimna.więctrzeba wodę grzać na tym PIĘKNYM RUSZCIE.
Właśnie za ten ruszt Bertrandowi przydałby się jakiś tytuł naukowy,bo podziw iwdzięczność już ma.
Pozdrawiam
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
eee....jaja se robicie z tym prysznicem prawda? :-)
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Szkoda że prądu nie ma ,może by iras żelazko wykombinował..................... że o innych równie niezbędnych sprzętach nie wspomne .
pozdrawiam i życze udanej modernizacji
Odp: Prawdziwa przygoda w Bieszczadzie ?
Zaraz jaja skąd idziemy z postępem.