Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Witam. Przyznaję; książki nie czytałem, polecam za to lekturę prac Grzegorza Motyki. ja czytam właśnie monografię poświęconą UPA, niestety bezskutecznie poszukuję "Tak było w Bieszczadach"
W tym wypadku myślę, że można mówić o obiektywnym spojrzeniu.Niech rekomendacją tych pozycji będzie fakt, że gdy wstukać ich tytuły w wyszukiwarkę "wyskakuje" pełno miażdżących recenzji autorstwa oszołomów spod znaku Szcerbca( nawiase mówiąc wyszczerbionego przecierz o bramy Kijowa).
Co do meritum : o faktach się nie dyskutuje: UPA była partyzantką, a nie organizacją terrorystyczną, co nie znaczy, że się do terroru nie uciekała,( AK to też terroryści?)
Po drugie cel wprawdzie nie uświęca środków, niekiedy jednak uświęca je przeciwnik.
Sytuacja na Kresach byla niezwykle skomplikowana; można powiedzieć, że Polskie Państwo Podziemne zachowało się w niej wzorcowo, a jego przedstawiciele nie przynieśli wstydu idei, której służyli.
Niestety to nie jedyna strona obrazu: Polacy służyli w policji, współpracującej z Niemcami, a także w batalionach wspomagających Sowietów.
Nikt chyba nie wyszedł bez skazy.
UPA także współpracowała z Niemcami, była obecna w policji bezpieczeństwa, a także dywizji SS.
To zdaje się na końcu hoffmanowego "Ogniem i Mieczem" pada: "nienawiść zatruła krew pobratymczą"
Wszystko to już przeszłość ale nasz obecny do niej stosunek i użytek jaki z tej wiedzy uczynimy wpisuje się w szerszy spór idei Polski jagiellońskiej i piastowskiej, piłsudczykowskiej i endeckiej,Giedroycia i Giertycha.
PS
Darowałem sobie wyrazy oburzenia na bestialstwo UPA.Powiem zwyczajnie- wiem.Ale wiem też,że kierownictwo OUN wcale nie było jednomyślne co do celowości tej etnicznej czystki, a myśmy im też decyzji nie ułatwiliśmy.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
deszcz1
To zdaje się na końcu hoffmanowego "Ogniem i Mieczem" pada: "nienawiść zatruła krew pobratymczą"
Chyba Cię pogięło :wink: ,jakby Sienkiewicz żył, to chyba by nie autoryzował filmu Hoffmana :evil:
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Sienkiewicz to stary endek i wcale by mie taka jego reakcja nie zdziwiła.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Cytat:
Zamieszczone przez
deszcz1
Sienkiewicz to stary endek i wcale by mie taka jego reakcja nie zdziwiła.
Czytając Twoją opinię , to dla mnie jesteś starym enkawudzistą :wink: i wcale by mnie nie zdziwiła pochwała feliksa d. za Twoje zasługi dla internacjonalizmu.
Ja jestem właśnie tym "oszołomem" jak piszesz...
tu cytat z deszcza1
"Niech rekomendacją tych pozycji będzie fakt, że gdy wstukać ich tytuły w wyszukiwarkę "wyskakuje" pełno miażdżących recenzji autorstwa oszołomów spod znaku Szcerbca( nawiase mówiąc wyszczerbionego przecierz o bramy Kijowa)."
i tym sposobem jest między nami "remis"
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Deszczu zanim cokolwiek napiszesz pomyśl,i zastanów się nad tym co piszesz.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Kochani forumowicze :).Maleńki, jednak niezbędny, rys historyczny. Wszyscyśmy, Polaki, Rusy, Czechy - Słowianie. Tłukliśmy się u zarania naszych państwowości z Czechami, Rusami, oni tłukli się z nami. Władcom chodziło o powiększanie swych patrymoniów...W stosunkach z Rusią nie było jednak nieprzejednanej, nie do przezwyciężenia wrogości. Ot, sąsiedzkie spory, jak Kargule i Pawlaki o miedzę ;)).Ruś dotknięta została ciężkim tatarskim jarzmem, nam Tatarzy też szkodzili poważnie. Rejon Przemyśla i Grodów Czerwieńskich w stosunkach polsko-ruskich był od dawien dawna obszarem spornym, obszarem mieszania się słowiańszczyzny wschodniej i zachodniej...Wraz z odbudową państwa polskiego,trwającą od XIV wieku,zainteresowania władców Polski i jej możnowładców, w związku ze słabością Rusi i nieuniknionym rozpadem Tatarów i ich imperium, skierowały się na wschód...To nie Rusy poszły na terytorium Korony, to Korona poszła na obszary Rusi. To nie Moskwa pierwsza spaliła nam stolicę , to my Rosji pierwsi spaliliśmy Moskwę. To nie Rosja narzucała nam prawosławie, to Polacy, realizując imperatywy Rzymu i własne interesy, zmusili cerkiew na podporządkowanych sobie, niby kolonię, obszarach Rusi do podpisania Unii brzeskiej i powołania pseudoprawosławnego kościoła ( unickiego), podporządkowanego Rzymowi i papie, dążącemu do wchłonięcia,rozbicia prawosławia w całości. To nie Rusini, późniejsi Ukraińce, okupywali "polskie" ziemie na tzw. kresach, lecz panowie szlachta polscy czerpali niezmierzone bogactwa z cudzych ziem, bezlitośnie i aż po śmierć wyzyskując chłopa ruskiego. To my wprowadzaliśmy samozwańców na carski tron - car jako kandydat na nasz tron pojawiał się tylko w wolnej elekcji. Jednak złoty nasz wiek kończył się. Rosja rosła w potęgę, mieszkańcy Ukrainy przyglądali się poczynaniom "panów" polskich...W końcu Kozacy, jak ich wtedy zwano, wielekroć oszukani przez stronę polską (choćby ich
reprezentacja w sejmie Rzeczpospolitej), chwycili za broń. Ziemia spłynęła krwią, jak nigdy.W końcu obłąkańcza polityka
, korupcja, prywata, sprzedajność i jezuicka ciemnota zgubiły szlachecką Polskę,a jej kamieniem nagrobnym stał się "Pan Tadeusz". Dość o tym fragmencie dziejów naszych w skrajnym uproszczeniu ... Na koniec tego wątku - uderzmy się w piersi, spójrzmy po prostu... na los polsko-ukraiński, nie zacierajmy niczego wzajem, NIE WYBACZAJMY SOBIE, miejmy świadomość, bo za wiele rachunków...I pamiętajmy ku przestrodze. Nawiasem - w czasach wyprawy Chrobrego na Kijów brama, o którą ponoć wyszczerbił miecz, nie istniała jeszcze, jak dowodzi archeologia ;)))))
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
No nie, z czymś takim to dawno się nie spotkałam. Pisząc powinieneś liczyć się drogi Chrisie z tym, że mamy jakieś pojęcie o historii. Sądzę, że też znam troszeczkę historię Bieszczadów.
1 Po pierwsze bracia Słowianie bardzo źle mi się kojarzą. Przede wszystkim z imperium rosyjskim i imperium sowieckim. To jedno z ich sztandarowych haseł.
2. Obszar ten był najprawdopodobniej w głębokim średniowieczu zasiedlony przez Lędzian, następnie był terenem spornym pomiędzy Rusią, Polską a Węgrami. Należy przede wszystkim pamiętać o tym, że ziemia sanocka i ziemia przemyska wchodząca w skład województwa ruskiego do 1340 r. była częścią Rusi. Dla ułatwienia używam pojęć już powstałych w czasach, gdy te ziemie należały do Rzeczypospolitej.
3.Kazimierz Wielki wszedł w posiadanie Rusi w wyniku objęcia spadku. Było to zgodne z prawem feudalnym. Zgodnie z podpisaną umową pomiędzy blisko spokrewnionymi feudałami Kazimierzem Wiekim i Jerzy II z linii mazowieckiej dziedziczył ten, którzy ostał się na tronie. To, że bojarzy otruli swego księcia to raczej ich sprawa. Nie była to ekspansja w dzisiejszym znaczeniu tego słowa.
4. Po raz pierwszy spotykam się z taką interpretacją unii brzeskiej. Uzasadnij swoje stwierdzenie.
5. Itd itd
6. Z tego co czytałam to rzeczywiście miecz nie mógł się wyszczerbić na bramie.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Nie ma nic piękniejszego , niż historia Prasłowian i Słowian , a to że źle się coś Tobie kojarzy, to ....bez komentarza.To czasy romantyzmu. Jeśli jesteś Polką, to gdyby nie "sowieci", nie byłoby Ciebie, jako "ubermensch", gatunku do likwidacji, zdaj sobie z tego sprawę - taka nasza historia. Czasy feudałów pewnego dnia się skończyły, wraz z nimi i prawa feudalne. Unia brzeska to rozległy i bolesny dla katolika temat, wielokrotnie bardziej bolesny dla prawosławnych...Proponuję czytanie nie historii szkolnej a licznych szerokich opracowań tego tematu, nie wyłączając katolickiego PAX.Polecam choćby Deschnera, nadto pracę zbiorową "Historia państwa i prawa polskiego' itp itd etc. Pozdrawiam....
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?
Rzeczywiście nie czytałam. No cóż jeżeli pozwolisz to pozostanę przy swojej historii podręcznikowej. No cóz z tą interpretacją historii także się nie zgodzę. Jestem mieszanką narodowościową narodowości polskiej posiadającą obywatelstwo polskie.