Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Propozycja dla Bieszczadników ze stolicy i okolic na dzisiejszy wieczór jest następująca. W tawernie "10B" odbędzie się koncert Piotra Kostki Godeckiego. Będę ja, będzie Derty pod przewodnictwem Czarta, może ktoś jeszcze ma ochotę ? Jeśli tak to zapraszam, spotykamy się około 18,30.
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
Propozycja dla Bieszczadników ze stolicy i okolic na dzisiejszy wieczór jest następująca. W tawernie "10B" odbędzie się koncert Piotra Kostki Godeckiego. Będę ja, będzie Derty pod przewodnictwem Czarta, może ktoś jeszcze ma ochotę ? Jeśli tak to zapraszam, spotykamy się około 18,30.
Na pewno b. fajna impreza, ale mnie i grupce moich znajomych żal byłoby soboty na siedzenie w mieście. Wczoraj przeszliśmy po Puszczy Kampinoskiej ok. 24 - 25 km. Był i upał, i deszcz, i gryzące bąki (za to komarów, jest o dziwo, w tym roku w KPN mało).
Mam w związku z tym pewną propozycję. Może byśmy w przyszłą sobotę (4 sierpnia) przeszli się po puszczy ?Moglibyśmy spotkać się np. na parkingu w Granicy ok. godz. 10:30, nieco ostrożnie pobiesiadować (nie więcej niż godzinę), a poźniej przejść się jakąś puszczańską trasą.
Podobnie jak my wczoraj: wyszliśmy z Granicy punktualnie o 12-tej, wróciliśmy po 19-tej. Po drodze mieliśmy dluższy postój (50 min.) na odpoczynek i posiłek. Po powrocie też nie od razu odjechaliśmy - trzeba było zmienić przemoczone buty i skarpetki, trochę odsapnąc. Nie-kierowcy wypili co nieco. Ja również - red bulla, psiakrew.:evil:
Małe ostrzeżenie: na parkingu w Granicy jest co prawda kiosk gastronomiczny, ale otwarty bywa on dość rzadko. Czyli istnieje jedynie teoretycznie. Zatem zaopatrzenie należy mieć własne, w bagażniku. Można je zrobić po drodze, np. w pobliskim Kampinosie (wsi będącej "stolicą" gminy).
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Z chęcią wezmę udział w spotkaniu proponowanym przez Stałego Bywalca, czy nie lepsza byłaby na miejsce spotkania Roztoka oraz pora wcześniejsza.Jak nie będzie chętnych to z przyjemnością przejdę się ze Stałym Bywalcem, ku przypomnieniu razem wędrowaliśmy w maju do Dydiowej.
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
i z nienacka informuje... o jutrzejszym spotkaniu przy piwku ;) kto chetny niech przybywa... i moze ktos zna jakas ciekawa knajpke i niedroga ;)
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
knajpa wybrana
adres: ul. Nowolipie 23
knajpa: "Nowolipie za drzwiami"
godz. 18.00
kto może niech przybywa ;)
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek1121
Z chęcią wezmę udział w spotkaniu proponowanym przez Stałego Bywalca, czy nie lepsza byłaby na miejsce spotkania Roztoka oraz pora wcześniejsza.Jak nie będzie chętnych to z przyjemnością przejdę się ze Stałym Bywalcem, ku przypomnieniu razem wędrowaliśmy w maju do Dydiowej.
Oczywiście pamiętam.
Może być i Roztoka, i godzina wcześniejsza. Z tym, że nie dużo wcześniejsza.
Bo z naszym wyjazdem związana jest cała "procedura" - moi znajomi przyjeżdżają do mnie na Szczęśliwice z Ursynowa, zostawiają u mnie samochód (na strzeżonym parkingu przy bloku), potem przesiadamy się do mojego auta i dopiero jedziemy do Puszczy Kampinoskiej.
A z Puszczą to jest tak, że im dalej na zachód, tym jest dziksza i przez to bardziej prawdziwa. Z Granicy można wyjść na już zupełnie bezludne (nawet w weekend) trasy.
Ale z Roztoki też wymyślę jakiś wariant trasy mało uczęszczanej przez stonkę
Plusem Roztoki jest strzeżony parking i czynny kiosk gastronomiczny. Tych atrybutów nie posiada Granica. Pani, która pobiera tam opłatę parkingową, znika tuż po południu i faktycznie, mając taki samochód jak Twój, bałbym się go pozostawić tam do późnego wieczora. W Roztoce natomiast "gospodarze" parkingu i "małej gastronomii" pojawiają się (w sobotę) ok. godz. 11-tej i urzędują tam mniej więcej aż do zmierzchu.
Niech więc będzie Roztoka, godz. 10-ta. Może być ?
Nie wiem, kto oprócz Ciebie się jeszcze zgłosi. Proponuję do wyboru 3 dystanse do pokonania:
15 - 20 km,
21 - 25 km,
25 - 30 km.
W zależności od Waszego wyboru, zaproponuję konkretną trasę.
Zastrzegam, aby już sobie na sobotę niczego nie planować. Nie potrafię podać godziny powrotu do Warszawy - może być to równie dobrze godz. 19-ta, jak i 22-ga.
No a teraz czekam na "zapisy" i propozycje co do długości trasy. Możemy sobie tu pogawędzić. W piątek 3 sierpnia przed południem, ok. godz. 11-tej, napiszę post "podsumowujący".
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
ja niestety w tym czasie przygotowuje sie do wyjazdu w Bieszczady ;) wiec moze innym razem ;P
Ps. Niestety wyszło że mnie w knajpie nie bedzie ;) ale bawcie sie dobrze ;)
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Deklaruję udział w spacerze Roztoka , sobota godz. 10.00 na krótszy spacer do 15km
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Niniejszy post "podsumowujący" miałem napisać dopiero ok. godz. 11-tej, ale mogę w tym czasie znaleźć się "poza komputerem". Piszę go już więc teraz.
A zatem - jesteśmy umówieni na sobotę 4 sierpnia w Roztoce o godz. 10-tej.
Na razie zgłosił się tylko Wojtek 1121, ale lista - oczywiście - nie jest zamknięta.
Dla osób znajomych tylko z forum (czyli nieznajomych z widzenia) znakiem rozpoznawczym niech będzie coś bieszczadzkiego, np. mapa Bieszczad.
Teraz odnośnie punktualności (godz. 10:00) przybycia.
Ja osobiście staram się być b. punktualny i w ogóle b. słowny i dokładny (aż do przesady), ale nie mogę ręczyć za innych.
Prawdopodobnie pojawimy się w takim składzie, w jakim co tydzień łazimy po Puszczy Kampinoskiej, czyli przybędę z żoną i parą przyjaciół ("Żabkami" - byli na I i II KIMB). Zawsze w dniu wycieczki umawiamy się u mnie na Szczęśliwicach o godz. 9:00, więc teoretycznie powinniśmy być o godz. 10-tej w Roztoce. Ale jest to tylko "teoria". Ze swej strony nie przewiduję przyczyny ew. spóźnienia, ale nie zamierzam też w sposób "kapralski" poganiać innych.
Tak więc Wojtku wybacz, jeżeli punktualnie o umówionej godzinie nas jeszcze w Roztoce nie będzie.
Za parkingiem strzeżonym jest kilka wiat i pod jedną z nich proponuję zbiórkę (kiosk gastronomiczny będzie chyba jeszcze zamknięty). Zawsze tam siedzimy sobie ok. 30 - 50 min. przed wyjściem na trasę, coś tam (w niewielkiej ilości) popijamy i "rajcujemy" - m.in. dokonujemy wyboru drogi.
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie