Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Hej:)
Pociągnę jednak wątek hyzopu i zadam pytanko: czy hyzop występuje na stanowiskach naturalnych w Bieszczadach lub na pobliskich pogórzach?:D
Pozdrawiam,
Derty
Nie spotkałam.
Na ostatnim szkoleniu po raz pierwszy w życiu jadłam ucho bzowe. Takie surowe. Nazbierałam trochę, przebrałam, obgotowałam i dziś po raz pierwszy dodam do jarzyn po chinsku. Po raz pierwszy jadłam zupę z młodej pokrzywy. Po raz pierwszy widziałam marchwicę, ponoć jest pyszna. Po raz pierwszy słyszałam, że korzenie kminku są jadalne. A co najważniejsze to takich szkoleń przed nami kilka i już mi zapowiedzieli, że będziemy gotować obiadki z tego co rośnie obok. Na szczęście zawsze mamy zaplanowany obiad w restauracji więc przegłodzenie mi nie grozi.
Acha a z ciekawostek to taka, że łodygi barszczu tego Socośtam służą jako instrumenty muzyczne i doniczki. Najlepiej w nich wysiewać nasiona konopii, bo taką doniczkę wkłada się do ziemi i roślinka nie musi się jako sadzonka ukorzeniać.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
agape
U mnie też rośnie pod blokiem, natomiast nie spotkałam się z tym zielskiem na cmentarzu i jestem chyba trochę zdziwiona tym, że tam też rośnie.
pozdrawiam
Glistnik lubi miejsca ocienione ale nie ciemne i raczej wilgotne, a napewno bogate w azot. Przykładowo glistnik rosnie często w lesie robiniowym. To ciekawy przypadek tworzenia się zespołu roślinnego, w którym jeden gatunek - robinia - dostarcza drugiemu - glistnikowi - pożytku. Pożytkiem jest azot, którego zawartość w glebie wzrasta dzięki działalności korzeni motylkowej było nie było robinii.
Trzeba tu dodać, że po nasmarowaniu się soczkiem z glistnika należy unikać przypadkowego zjedzenia jego resztek. Glistnik jest mocno trujący - zawiera około 20 alkaloidów.
Derty
Odp: Zioła w Bieszczadach
Może ktoś rozszyfruje roślinę,którą Julek z Horodka zwie czarcim żebrem.On to gotuje z powodzeniem(z różnymi dodatkami).Liść trochę przypomina kształtem liście mlecza,ale jest pokryty kutnerkiem i dość duży.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Czarcie żebro(ostrożeń warzywny) jest bardzo popularne jeśli chodzi o kąpiele lecznicze. Jakie ma właściwości... szczerze mówiąc nie wiem:( Dzieci się w tym kąpie.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Ostroźeń warzywny ponoć jest bardzo smaczny, dodawany do sałatek. Ziele służy jako lek poprawiający trawienie. Odwar z ostrożenia służy zaś do płukania włosów. Ponoć zapobiega ich wypadaniu. Zbiera się młode pędy, a potem oddziela liście i zawiązki kwiatostanów od łodyg, te ostatnie wyrzuca się. Surowiec przed suszeniem należy szybko rozłożyć, gdyż łatwo zaparza się. Najlepiej suszyć w suszarniach ogrzewanych w temperaturze 30 sopni.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Wprawdzie nie dodawałem ostrożenia do sałatek ale robiłem z niego(nie tylko) zupę-pycha
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Acha a z ciekawostek to taka, że łodygi barszczu tego Socośtam służą jako instrumenty muzyczne i doniczki.
Sama szukałam takiej do wykonania didgeridoo. Podejrzewam, że tylko w Bieszczadach barszcz sosnowskiego osiąga takie rozmiary. Niestety jest rośliną parzącą.
Co do ziół to można się tak rozpisywać, ale fakt jest taki, że prawie wszystko co rośnie dookoła nas ma jakieś właściwości(trujące też), maliny są dobre na przeziębienia, lipa też, borówka zwyczajna na rozwolnienia, nalewka z orzechów na ból brzucha, kora dębu, muchomory czerwone działają halucynogennie, poziomki... itd. Daleko zatem nie trzeba szukać :) Sęk w tym, że trzeba się znać by nie przedawkować albo się nie otruć :)
1 załącznik(ów)
Odp: Zioła w Bieszczadach
Barszcz Sosnowskiego jest parzący tylko świeży,jak uschnie to już jest bezpieczny.A rozplenił się głównie na północ od Bieszczadów.Na zdjęciu gdzieś w dolinie Wiaru...
Odp: Zioła w Bieszczadach
Jest też na terenie BdPN. Ostatnio ich botanik opowiadał nam o sposobach tępienia tego świństwa. Skutecznych jak widać. Poprostu roślina dwuletnia. W drugim roku należy pozwolić jej zawiązać nasiona i ściąć przed dojrzeniem nasion. Największe łany łany widziałam w drodze na Karlików, obok Płonnej. Ku memu zdziieniu okazało się, że nasz barszcz zwyczajny ma podobne właściwości.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Barszcz Sosnowskiego jest parzący tylko świeży,jak uschnie to już jest bezpieczny.A rozplenił się głównie na północ od Bieszczadów.Na zdjęciu gdzieś w dolinie Wiaru...
:) . Browar to zielsko znajdziesz również znacznie blizej . W Puszczy Niepolomickiej . Rośnie na Blockich ląkach (czarny szlak ze st. kolejowej w Szarowie do Sitowca ) . Sporo tego - czyni taki trochę "księżycowy" krajobraz .
Pozdrawiam PF