Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
Drodzy Państwo, może to sytuacja tylko w sezonie. Z relacji Docza nie było aż tak źle. Sam nie wiem. Dla mnie burdel- ot co.
heheh za tzreźwy byłes panie. Ot co :-)
Ja tam nigdy nie zaypiałem na trzeźwo, stąd nie przeszkadzały mi zbytnio trzaski i wrzaski :-)
A generalnie nie byłem tam za nowych właścicieli, to nie wiem jak jest teraz, ale za poprzedniego dzierżawcy lubiałem tam bywać.
Inna sprawa, że swego czasu "gleba" była w pokoju (chyba nr 8 czy 9 - ten ostatni w korytarzu po lewej) a nie na korytarzu, a jak nocowałem tam ostatnim razem to w tym pokoju juz były łóżka polowe, ale jeszcze miła pani pozwoliła nam przekimać na glebie tamże.
Ale z tą kwotą 13 PLN to już trochę przesadzili. Ja płaciłem jeszcze dychę. 15 PLN kosztował namiot. To ciekaw jestem jak teraz tam ceny noclegu podskoczyły
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
oooczywiście chleją tylko miejscowi, tak w ogóle, co oburzające i karygodne jest :):):)
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
oooczywiście chleją tylko miejscowi, tak w ogóle, co oburzające i karygodne jest :):):)
Jak zawsze. Wszystkiemu winni są miejscowi. przyjezdni to praworzadni ludzie.
A tak na marginesie, mam nadzieję, że moje "rady" zostały odebrane przez czytelników w sposób właściwy i nikt nie zastosuje się do nich 8) :mrgreen:
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
no ja przewidując sytuację postarałem się skatować mieszanką wina piwa i ... no ale jednak czegoś było za mało.
Tak się zastanawiam.... idąc z UG w kierunku Stuposian, za zakrętem po prawej jest wiata. Był tam kto? Zawsze mi czasu brakuje aby tam zboczyć... :)
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Był. Ona tam potrzebna, jak zającowi dzwonek.
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Tam było kiedyś pole namiotowe.
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Jeśli o tej samej wiacie myślimy, to powyżej była także baza studencka.
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
A mi ja sobie myślę, że mi się przyda kiedyś ta wiata.
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Odkopuje trupa, bom wlasnie wrocil z tegoz owianego legendami przyczulku :)
Ciezko mi sie jako tako wypowiadac na jego temat, gdyz byl to moj 'pierwszy raz w schronisku ever'.
Ktos (Marcowy chyba) cos wspominal o remontach. Bajka - nie bylo zadnego remontu. Wlasciciel sie jeno zmienil, albo tylko obsluga - nie wnikalem. Taki jest stan na 2011 (jakby ktos kiedys jeszcze temat odkopywal).
W ubikacjach syf, na korytarzach syf, w pokojach nie lepiej. Ale jak mowilem - nie mam porownania z innymi miejscami.
Glosno - ale jak dla mnie to akurat byl plus, gdyz sam po powrocie ze szlaku lubie sobie przechylic kilka glebszych przed snem :)
Powiem tak - nie polecam, ale i nie odradzam. Zalezy kto co lubi. Zeby sie przekimac na jedna noc to swiat i ludzie. Na dluzej to chyba nie za bardzo. Ja tam wiecej jednak nie zawitam. Nastepny raz bede rezerwowal z wyprzedzeniem. Tu bylem w sumie zmuszony urzedowac, gdyz z decyzja wyjazdu obudzilem sie na '5 min przed' i wszystko juz bylo pozaklepywane :)
Fotek obiektu nie popelnilem, zapomnialem :( Ale nic sie nie zmienilo w porownaniu z tym co wygrzebalem w necie sprzed lat.
Czuwaj!
Odp: Kremenaros. Powtórka z rozrywki.
Byłem w tym roku w Kremenarosie, tyle że nie nocowałem w schronisku tylko na niby polu namiotowym (10zł za osobe/dobe). Imprezy zaczynały się jak towarzystwo się już ładnie napruło, nie ma to zasypiać przy ryku pijanej starszej młodzieży "śpiewającej" whisky Dżemu. Rozmawiałem z jednym z barmanów, powiedział że ta "buda" będzie w tym roku zburzona a na jej miejscu powstanie luksusowy hotel. Nie wiem czy warto wierzyć w te słowa.