Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
re joorg: jak prostak (sorry, ale tak to zabrzmialo)
re Grajka: z tą tabliczką to też już tak myślałem (w ramach głupawki powstałej przy zmęczeniu), ale doszedłem do wniosku - kontynuując te "super" myśl - że lepiej by mi nic nie dyndało pod brodą :P
re Piotr: faktycznie, schodzenie z Tarnicy potrafii męczyć :P po jakimś czasie już tylko odpowiadałem, sam nie rozpoczynałem witania się..
Rzadko selekcjonuję współtowarzyszy szlaku - komu mówić, komu nie.. Jak jestem zmęczony, to tylko odpowiadam. Przyznam, że wtedy czasem ja mówię pierwszy "cześć" (rzadziej d-d) jak oceniam kogoś na wytrawnego turystę lub (trochę dla zabawy) totalnych "odmieńców" - sukienki, obcasy, garnitur (marynarka i krawat w ręce!!!)
Zwyczaj ok.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Może nie warto zawracać sobie głowy selekcją, a zwyczajnie dawać dobry przykład nawet tym odmiennie wyglądającym, nawet jeśli nie przyniesie to pożądanego skutku. Coraz więcej szlaków zmienia się w spacerową promenadę. Komercja wkrada się wszędzie, a razem z nią chamstwo i prostactwo. Osobiście lepiej się czuję, kiedy zachowuję się z kulturą bez względu na to kogo mam przed sobą, a traktując tradycję wybiórczo to ja tracę na wartości jako turysta, a nie osoba, której "pokażę język" zamiast się ukłonić.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Witaj na forum Firstborn.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Witaj Bertrand236. Witam też wszystkich pozostałych forumowiczów. Nie zrobiłem tego wcześniej, mimo że był to mój pierwszy post. Oznacza to, że w sprawach kultury nie powinienem zabierać głosu ;) Temat tak mnie zaciekawił, że zapomniałem o etykiecie ;) Widzę, że posty w tym temacie zatrzymały się na pewnym stałym poziomie, co oznacza koniec polemiki w tej sprawie :)
A uzupełniając poprzednią wypowiedź, chciałem tylko wspomnieć, że nie powinno się narzekać na ten stan rzeczy jaki jest w Bieszczadach. Jura Krakowsko-Częstochowska, gdzie z racji miejsca zamieszkania bywam częściej, jest przy podkarpaciu niczym szalet w knajpie przy bibliotece miejskiej :) Może co 30 turysta na Jurze wie co to kultura na szlaku...
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Cytat:
Zamieszczone przez
TQT
joorg: jak prostak....
.....
Cytat:
Zamieszczone przez
TQT
no teraz wykorzystam tremat
...Otoż szukam pracownika ...
Przecież jesteś takim "harcerzykiem"???:-P poprawnym i ułożonym .... a nie prostakiem ..pewne zasady obowiązują zwłaszcza harcerzy??? ,że nie pisane ale, ... to nie to forum "druhu"
ps. nie jestem złośliwy ale...:lol: czuwaj...
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Rzadko selekcjonuję współtowarzyszy szlaku - komu mówić, komu nie.. Jak jestem zmęczony, to tylko odpowiadam. Przyznam, że wtedy czasem ja mówię pierwszy "cześć" (rzadziej d-d) jak oceniam kogoś na wytrawnego turystę lub (trochę dla zabawy) totalnych "odmieńców" - sukienki, obcasy, garnitur (marynarka i krawat w ręce!!!)
Cóż za konsekwencja w tym poście.
Tak na marginesie zapraszam w Beskid Śląski będziesz będziesz mijał całe stada"odmieńców i zmęczonych prawdziwych turystów"
Może nie warto zawracać sobie głowy selekcją, a zwyczajnie dawać dobry przykład nawet tym odmiennie wyglądającym, nawet jeśli nie przyniesie to pożądanego skutku. Coraz więcej szlaków zmienia się w spacerową promenadę. Komercja wkrada się wszędzie, a razem z nią chamstwo i prostactwo. Osobiście lepiej się czuję, kiedy zachowuję się z kulturą bez względu na to kogo mam przed sobą, a traktując tradycję wybiórczo to ja tracę na wartości jako turysta, a nie osoba, której "pokażę język" zamiast się ukłonić.
Firstborn święte słowa 1000% mojego poparcia.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Pozdrawiam.
Bez selekcji.
Poza tym drazni mnie to ze tak bardzo co niektorym przeszkadzaja " odmiency". Ciekawe jakby zareagowali widzac mnie i mojego meza pod parasolem w pieski podazajacych spacerowym krokiem z dwoma kundelkami po bokach w strone Tworylnego. I z reklamowka w rece na Poloniny tez wchodzilam. I w spodnicy. I w 1980 roku w japonkach na Tarnice sobie szlam bo mialam taki kaprys. A dwa lata temu mialam kaprys w sukience sobie na Carynska wejsc. I co ??? Ano nic.
I g. mnie obchodzi ubior turystow. Nie oceniajmy po wygladzie. Bieszczady sa nas wszystkich - a moze ktos ma wylacznosc? Moge w peruce isc i na bosaka. To nie ma nic do rzeczy.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Nie zgodzę się z Alą. Chodząc np. w nieodpowiednim obuwiu ( japonkach) zwiekszasz ryzyko jakiegoś urazu, co może nawet spowodować konieczność interwencji GOPRU ( i wtedy przez Twoją nieodpowiedzialność GOPR wyrusza na akcję. Chyba że honorowo nie wzywasz pomocy i bez wzgędu na uraz sama dzielnie walczysz do końca). Oczywiście może się też nic nie stać, ale musisz się zgodzisz, że ryzyko urazu jest zdecydowanie większe.
Często chodząc po górach ( i nie tylko) nie myslimy o konsekwencjach, tylko o swojej wolności ( "bo mam taki kaprys") i że mi w górach wszystko wolno i nic mnie nie ogranicza. A to chyba tak nie jest.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Cytat:
Zamieszczone przez
Ala
Pozdrawiam.
Bez selekcji.
Poza tym drazni mnie to ze tak bardzo co niektorym przeszkadzaja " odmiency".
Mi nie przeszkadzają.
Ale idąc dla przykładu szosą do Morskiego Oka lub Doliną Kościeliską musiałabym mówić "dzień dobry" właściwie bez przerwy.
I o takich przypadkach pisałam pisząc o tym, że nie pozdrawiam wszystkich.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
To ja sie Basiu bardzo ciesze ze nie przeszkadzaja :-P
Ja to nawet ich lubie, bo ja sama odmieniec jestem.