Odp: Quady w lasach-przestroga
Piszą tam, że kłady jeszcze dają radę.
Ale już wkrótce będzie można się wyżyć skuterkiem...
np. w parku narodowym:
http://paszczak.one.pl/babia06/slides/IMG_9380.JPG
Nie była to akcja ratunkowa czy poszukiwawcza. Nawiali goście jak tylko aparat wydobyłem.
Cóż...czasy turystyki pospiesznej i ekspresowej nastały.
Nawet usportowiony naród słowacki masowo bieżki zarzucił, a quadów i skuterów dosiadł.
BTW.
Ja też święty nie jestem bo powinienem nieść narty od Sokolicy. Szczęśliwie kiepskie warunki śniegowe wtedy w wielu miejscach zbliżały mnie do świętości tj. wędrówki szlakiem pieszym.
Odp: Quady w lasach-przestroga
W TVN TURBO od trzech dni na okraglo powtarzaja program, ktory zacheca do przemierzania Bieszczadow pojazdami off road.
HMM! moze wolfy juz dadza siana z ta blotna komercja, powoli robi sie to monotematyczne...
Odp: Quady w lasach-przestroga
..z portalu sanok24 cytuję:
Cytat:
Skutery śnieżne płoszą zwierzynę leśną
BIESZCZADY. Służby leśne coraz częściej spotykają się z problemem płoszenia zwierzyny w jej ostojach. Jest ona niepokojona zarówno przez wędrujących pieszo poszukiwaczy poroży, jak też przez osoby jeżdżące po lesie na skuterach śnieżnych. Przeciwdziałanie temu procederowi to cel akcji „Trakt”, przeprowadzonej w ostatnich dniach przez Straż Leśną z nadleśnictw: Baligród, Cisna i Komańcza we współpracy ze strażnikami Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Efektem akcji było złapanie i ukaranie sześciu sprawców wykroczeń mandatami po 500 złotych. Mężczyźni w wieku 40-50 lat przyjechali w Bieszczady z Małopolski i zabawiali się jazdą na skuterach śnieżnych w bieszczadzkiej głuszy, w masywie Okrąglika na terenie Nadleśnictwa Cisna. Po rozpoznaniu sytuacji strażnicy leśni zastawili zasadzkę, w którą po kilku godzinach akcji wpadli wszyscy uczestnicy karygodnej eskapady.
- Nie jest łatwo złapać sprawców na tak rozległym terenie – zastrzega koordynator akcji, Tomasz Belczyk z Nadleśnictwa Baligród– Udało się to dzięki dobremu rozpoznaniu sytuacji. Coraz częściej otrzymujemy też zgłoszenia od turystów i mieszkańców, którzy mają już dość ryku silników w okolicy i chcą wypoczywać w spokoju.
Ryk skuterowych silników tego dnia niósł się daleko po dolinach. Zauważono, że zwierzyna, brnąc w wysokim śniegu, przemieszczała się w popłochu ze swych miejsc bytowania. Jest to bardzo niekorzystne zwłaszcza dla ciężarnych w tym okresie łań.
Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o lasach jazda po leśnych bezdrożach pojazdem silnikowym jest zabroniona, a łamiący ten zakaz kierowcy narażają się na grzywnę.
Kwestie kar reguluje też kodeks wykroczeń - art. 161 k.w. grozi karą grzywny każdemu, kto, nie będąc do tego uprawniony, wjeżdża pojazdem silnikowym do lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone. Również na mocy art. 165 k.w. grzywną może zostać ukarana osoba, która w lesie, w sposób złośliwy, płoszy albo ściga zwierzynę, o ile czyn ten z mocy innego przepisu nie jest zagrożony karą surowszą. Wysokość grzywny w drodze mandatu może wynieść do 500 złotych (w razie kumulacji wykroczeń – do 1000 złotych), zaś sąd może nałożyć karę do 5000 złotych.
Odp: Quady w lasach-przestroga
jak dla mnie kwestia quadów to ten sam poziom co kwestia 4x4, które co po niektórzy wielbiciele przyrody uskuteczniają na wysokich połoninach....
P.
Odp: Quady w lasach-przestroga
ech szkoda że tylko po 500 mogli tym idiotom wlepić
Odp: Quady w lasach-przestroga
Cytat:
Zamieszczone przez
paszczak
Piszą tam, że kłady jeszcze dają radę.
Ale już wkrótce będzie można się wyżyć skuterkiem...
np. w parku narodowym:
Nie była to akcja ratunkowa czy poszukiwawcza. Nawiali goście jak tylko aparat wydobyłem.
A gdzie to miejsce ze zdjęcia się znajduje, bo jakoś nie mogę skojarzyć ?
Odp: Quady w lasach-przestroga
Cytat:
Zamieszczone przez
nexus
A gdzie to miejsce ze zdjęcia się znajduje, bo jakoś nie mogę skojarzyć ?
Miejsce ze zdjęcia to akurat nie w Bieszczadach - Diablak, ale zjawisko, tak jak i quady, niestety się upowszechnia...
Odp: Quady w lasach-przestroga
Jest taka strona: www.stopquadom.pl
Pewnie zupełnie nieskuteczna ale może pomoże stworzyć mapę najbardziej zagrożonych terenów, które później będą mogły być patrolowane (naiwność moja zdaje się sięgnęła zenitu).
Odp: Quady w lasach-przestroga
Góralu... taka mapa to marzenie quadowca - "gdzie tu jeszcze są jakieś zajj... tereny do pośmigania"... Kedyś na yputube znalazłem filmiki z tagiem "bieszczady" ale pokazywały okolice Tyrawy Solnej... stado ubłoconych barbarzyńców w światyni o filarach z karpackich buków... ryk silników, liny, wciagarki i komentarze jak to im strasznie cięzko było i fajnie... po tym śladzie trafiłem na ich forum. Inny tok myslenia. Zupełnie jak mój kumpel z dawnych czasów który na mokradłach u ujścia Odry otworzył namiot a oścież. Na moje ropaczliwe "co ty k... robisz?!" powiedział że otworzył żeby komary myślały że skoro namiot otwarty to nikt tam nie bedzie spał... :)
Odp: Quady w lasach-przestroga
Cytat:
Zamieszczone przez
marcins
Latający Rafale co raz częściej uwidacznia się brak, brak zrywkarzy, więc jeśli chcesz poznać czym się różni jazda skiderem od jazdy kładem to zapraszam do zatrudnienia się w którymś z zakładów usług leśnych. Moc wrażeń gwarantowana. Niech się chowają kłady. ;)
jeżdzę quadem, motocyklami (również crossowymi) i jechałem również ciągnikiem leśnym po drodze gdzie ciężko podjechac motocyklem.
ale jakoś na mnie wrażenia nie robi, choc oczywiście pełen szacunek dla ludzi którzy tym pracują, bo robota jest faktycznie wymagająca.
trochę długie, ale warto przeczytac.
podobny problem jak z quadami miały władze norweskiego miasta Stavanger. niedaleko znajduje się fiord ze słynną skałą Kjerag Rock. Mekka skoczków base. co chwilę były ciężkie wypadki, miasto płaciło za bardzo trudne akcje ratownicze śmigłowcem itd itd
więc zamiast zabronic skoków zrobiono coś niebywale mądrego. Każdy kto chce skoczyc ze skały musi przejsc specjalny kurs base w lokalnym aeroklubie połączony ze skokami egzaminacyjnymi z samolotu, egzaminator ocenia umiejętności i dopuszcza lub nie. Jest to oczywiście płatne.
Skutkuje to drastycznym spadkiem liczby wypadków, a koszty ewentualnej akcji ratowniczej pokrywa skoczek, który wcześniej podpisuje stosowne oświadczenie.
więc może lokalne władze zrobią podobnie. wspólnie z leśnikami, przyrodnikami, pogranicznikami i profesjonalnymi zawodnikami quadowymi mądrze wytyczą po Bieszczadach trasy. następnie dla chętnych zorganizują odpowiednie szkolenie zakończone egzaminem ze znajomości przyrody, zasad BHP, postępowania na wypadek awarii itd itd.
potem tacy ludzie, posiadający odpowiedni dokument będą mogli sobie jeździc. taka selekcja odrzuci tępych oszołomów i wandali, a kto będzie chciał uprawiac tego typu sport czy turystykę na pewno skorzysta.
Podobnie postąpiono chyba w Karkonoszach, gdzie leśnicy z PN są zapraszani do lokalnego aeroklubu i tam organizują wykłady dotyczące ochrony przyrody podczas górskich lotów szybowcowych czy paralotniowych. Współpraca się układa i nikt nie jeździ quadami za szybowcem czy glajtem.
żeby to mądrze rozegrac wystarczy odrobina woli politycznej, a nie tępo stawiane zakazy.