Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
Cytat:
Zamieszczone przez
szelenberg
Czy ktoś chwaliłby się zachwytem dla np. wierszy Hitlerka? Raczej nie.
W przypadku komunistów nastąpiło obrzydliwe zrelatywizowanie, może dlatego, że zbyt wielu ludzi sprzedało sie za PRL-u? A teraz nie pozwolą na rzeczywiste odrzucenie komunizmu?
To nic, że komunizm unicestwił w sumie prawie setki milionów istnień. Przygłupów, którzy go wyznawali uznajemy za niegroźnych romantyków, którzy chcieli dobrze?
Paranoja.
Heidegger, Borges, Pound, Celine, Gertrude Stein i Eliade... wiele osób czyta ich książki w chwili obecnej i się nimi fascynuje, a wiesz co ich łączy...? dali dupy faszystą... Dziwne to, ale człowiek to takie coś co jest w połowie świnią i w połowie aniołem.
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Facet, czy w ogóle wiesz o czym piszesz ?
B.
Ja wiem, ale Ty chyba nie zrozumiałaś?
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Facet, czy w ogóle wiesz o czym piszesz ?
B.
Daj spokój - przecież on tu zalogował się tylko po to, aby pobruździć.
Trzeba przemilczeć, i tyle.
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Zbigniewa Nienackiego, Ale ów pisarz napisał również kilka innych b. ciekawych książek, m.in. "Wielki las", ale przede wszystkim trylogię historyczną "Dagome Iudex":
"Ja, Dago", "Ja, Dago Piastun" i "Ja, Dago Władca".
Akcja tej beletrystycznej trylogii toczy się na ziemiach polskich w IX w., a Nienacki oparł ją na własnej wizji historycznej utworzenia naszego państwa. A nie jest to wizja zupełnie fantastyczna, gdyż ostatnio powraca do niej kilku profesjonalnych historyków z tytułami profesorskimi. W największym skrócie: protoplastą historycznych władców Polski średniowiecznej był rycerz Dagon, przybyły ze Skandynawii.
.
Podpisuję się! bardzo mi się podobało! szkoda że można znaleźć tylko w bibliotekach.
Z innych pisarzy to Szklarskiemu, od przygód Tomka zarzucano współpracę z Niemcami w czasie okupacji.
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
skrótowo, bo inaczej nie można:
"zniewolony umysł", taa, równie dobrze można by sklasyfikować autora tegoż zdanka do kategorii: "zniewolony umysł".
(nawiasem, najbardziej zniewolone umysły, to ... zgadnijcie LOL).
Ale nie o tym ... jeśli autor posiadł warsztat, to to już nie sztuka, a rzemiosło najzwyklejsze dla Autora, dla czytelnika to sfera sacrum 8-)
Księżycowa gospodarka ... mamy ją i dziś, jedna padła, pożarła ją inna, też księżycowa, chyba że nie wiemy, o co biega, no to OK, ta obecna jest Słoneczna ;))))), padnie za chwilę.
A, czerń i biel, że niby tylko one ... napiszę wprost - sranie w banię - czerń i biel, to barwy, cała reszta to kolory, jak pokumamy o co biega.
Coś napisane, że Towarzysze ... najprawdziwsi, latający po kirchach, chrzczący swe dziatki , Was pewnie też, i uczęszczające na chrzty inszej gawiedzi, biorące śluby kościelne, mający w rodzinach księży :). Prawdziwe Towarzysze, jak My wszyscy, ROTFL. Nawet to nie zaleciało Towarzyszami.
Papier toaletowy, ćmiki na kartki, wódeczka też, po 4 kilo żarła na ryj. Niedola była. Ale i i idea była, wystać, dostać, do chaty sprowadzić, do piwnicy benzynę. Dziś co: towaru tyle, że nie wiada co wybrać, a wszystko w ChRL produkowane :). Zero emocji:)
Co do Broniewskiego ... chciałoby się napisać: daleko wałachom do pełnokrwistych koni ...
Nienacki, taa, może wejdźta to jakiejkolwiek biblioteki, o ile jeszcze takowe są i zapytajcie o te najbardziej sczytane, oblepione, w rozsypce, może się oczęta otumanione "Bieszczadem" jakoś sklarują :)
Zachwyty nad A.H. , dziełami hitlerowców ... jak najbardziej na aukcjach od jakiegoś czasu, popiersia w brązie, szachy, płótna .... Sztuka. Współczesna, sięgająca do korzeni w dodatku. A że lata 30/40? Sztuka! Wojna jakaś była? Eeee, chyba nie o to biega.
Komunizm i setki milionów ofiar, no, można by napisać, kapitalizm i setki milionów ofiar, feudalizm i też owe nieszczęsne setki ... Można by o inkwizycji, ale po co, skoro ona jest superkowa, jak tu się produkował user, że nie wspomnę o adminie jednym , czy moderatorze, sorry, nie ma znaczenia,
taaa, faktycznie, generał Don Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo był OK, tylko jakoś sami Hiszpanie pokazali, jak bardzo mają Franco w dupie, dziś Hiszpania to ... wolny kraj, starczy zrzucić okowy, przesądy, pokazać, komu trza, miejsce w szeregu. Ale OKI.
Weźcie se idźcie w te góry, wąchając kwiatki, od schroniska do schronu, tak bedzie dobrze :). Dyscyk poapada i bedzie OKI.
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
Dostałam rękopisy wierszy Harasymowicza i jest to jeden z najmilszych prezentów. Kompletnie mnie nie obchodzi jaki głosił (a jaki miał naprawdę) światopogląd. Interesuje mnie jak patrzył na przyrodę, jak to wyrażał, jak pięknie to pokazywał innym.
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
http://www.krosno.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/sE8O/content/wkrotce-lesny-harasymowicz
Wkrótce „leśny” Harasymowicz
Dodał: Zbigniew BoczarDodano: Śr, 12 lut 2014 09:34
„Wszystkie wiersze są w bukach” to tytuł tomiku poezji Jerzego Harasymowicza, który ukaże się w marcu tego roku nakładem Wydawnictwa Ruthenus.
http://www.krosno.lasy.gov.pl/image/...=1392198743366
http://www.krosno.lasy.gov.pl/image/...=1392198743483
Znajdą się w nim utwory o tematyce leśnej, inspirowane przyrodą Karpat. Publikacja ukazuje się z inicjatywy leśników w roku 90-lecia Lasów Państwowych, podkreślając znaczenie polskiego lasu w kulturze narodowej i walory naszych zasobów leśnych, stanowiące inspirację dla najznakomitszych twórców.
Liczący 108 stron zbiorek mieści 60 wierszy i wprowadzenie, poświęcone leśnym aspektom życia Jerzego Harasymowicza (1933-1999). Poeta miał nie tylko wrodzoną wrażliwość na las, ale też fachową o nim wiedzę, zdobytą w trakcie nauki w Gimnazjum Leśnym w Limanowej i Technikum Leśnym w Ojcowie. Okazuje się jednak, że wśród ponad 50 tomików tego autora trudno znaleźć taki, który byłby w całości inspirowany lasem.- Mąż nie zapomniał o swej przygodzie ze szkołą leśną; kiedyś jadąc do Muszyny, pokazywał mi las, który sadził na praktykach szkolnych – mówi Maria Harasymowiczowa. – Pamiętam, że właśnie po tym wyjeździe powstał wiersz „Budowałem las". Cieszę się, że leśnicy pamiętają o jego leśnych korzeniach, czego dowodem jest ten tomik poezji.
W latach 70. przy turystycznych ogniskach niemal obowiązkowe było śpiewanie „W górach jest wszystko, co kocham…", a prawdziwym hitem stała się inna piosenka do słów Harasymowicza, „W lesie listopadowym". W latach 80. i 90. poeta bardzo często bywał w Bieszczadach, często też o nich pisał.
W roku 1999 ciężko zachorował. Latem odbył podróż w Bieszczady, gdzie korzystał z gościny leśników w Nadleśnictwie Komańcza. Był już chory i myślał o nadchodzącej śmierci. W jednym z ostatnich wywiadów powiedział: „...Drzewo się z wiosną odrodzi, a martwy człowiek posłuży mu za odżywkę. Dlatego marzę o tym, żeby moje prochy były rozsypane..."Jerzy Harasymowicz zmarł 21 sierpnia 1999 roku. Jego prochy zostały rozrzucone nad Bieszczadami a na Przełęczy Wyżnej stanął pomnik poety. Harasymowicz ma w Bieszczadach również żywe pomniki, jak choćby „Biesiady harasymowiczowskie" organizowane co roku przez harcerzy Hufca ZHP Ziemia Sanocka w stanicy „Berdo" w Myczkowcach. Jesienią w Komańczy organizowane są „Harasymiady", które przypominają twórczość poety, ściągają jego sympatyków i dawnych przyjaciół. Ich organizatorem jest Gminna Biblioteka Publiczna im. Jerzego Harasymowicza w Komańczy przy udziale miejscowego nadleśnictwa. W trakcie „Harasymiady" w 2009 roku odsłonięto też obelisk w Mikowie, ufundowany przez leśników, upamiętniający miejsce ostatniego pobytu poety w tych górach.Tomik „Wszystkie wiersze są w bukach" to kolejny dowód, że poezja Harasymowicza wrosła w nasze góry i lasy. Jego tytuł zaczerpnięty został z wiersza „W górach jest wszystko, co kocham…" Zbiór ukaże się początkiem marca tego roku, a jego uroczysta promocja odbędzie się 26 marca w ramach cyklu „środy literackie" w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej, wpisując się w cykl wydarzeń na Podkarpaciu związanych z 90-leciem Lasów Państwowych.
Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Odp: Towarzysz Jerzy Harasymowicz
mili moi...
myślałem kiedyś o takim G. Grassie...- jak pamiętacie był umoczony w faszyzm...
zadałęm sobie pytanie- co zrobić z facetem który kiedyś zrobił w życiu złą rzecz ale reszte życia poświecił naprawieniu tego ( o ile tak było)
Czy traktować go na równi z gościem który udaje, że nic się nie stało a co gorsza próbuje wmówić, że owczesne postępowanie złe nie było?
Myślę, że trzeba to rozgraniczyć....
a co do Nienackiego- uważam go za najlepszego i najciekawszego pisarza powojennej polski.
No wiem...powiesicie na mnie psy...trudno..."Wielki Las" znam prawie na pamięć....i nic tego nie zmieni...
a czy był w ORMO i PRON...pies mu morde lizał....Dobraczyński też był a też go lubiłęm czytać.