Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Kochani, tak tu (chwilami nawet dość ciekawie) piszecie nt. wandalizmu i "kontrwandalizmu", poszanowania cudzej pracy, potrzeby znakowania szlaków lub braku takiej potrzeby, tłumaczycie sobie ekologię na różne sposoby, itp.
Ale dlaczego nikt z Was nie zaakcentował tego, że najzwyczajniej w świecie zostało złamane prawo i to głównie z tego powodu należy znaleźć i ukarać sprawcę (sprawców)?
Przecież, u licha, prawo jest stanowione po to, aby je przestrzegać. Nikt nam tego prawa nie narzucił, żaden zaborca ani rodzimy dyktator. Ustanowił je nasz Sejm, demokratycznie przez nas wybrany. Jaki On jest, taki jest, ale przecież to nasz - polski prawodawca.
A jeśli nawet komuś się konkretne przepisy nie podobają (a ma przecież prawo do własnej o nich opinii), to ... i tak powinien ich przestrzegać. W imię porządku, a nie anarchii.
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Ale dlaczego nikt z Was nie zaakcentował tego, że najzwyczajniej w świecie zostało złamane prawo i to głównie z tego powodu należy znaleźć i ukarać sprawcę (
A jeśli nawet komuś się konkretne przepisy nie podobają (a ma przecież prawo do własnej o nich opinii), to ... i tak powinien ich przestrzegać. W imię porządku, a nie anarchii.
zawsze zwalniasz jak na prostej rownej drodze stoi znak 40km/h?? zwlaszcza jak znasz droge i wiesz ze nie ma zaraz jakiejs niespodzianki.
nigdy nie zjadles jablka z cudzego sadu? albo miales glebokie wyrzuty sumienia jak to zrobiles?
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Trywializujesz Buba, dobrze wiesz, że nie o to chodzi. Nie ten kaliber. Już nie ma tytułu Malkontenta Roku, nie musisz się starać. Doszło do aktu wandalizmu i sprawcę (sprawców) trzeba ukarać z całą surowością litery prawa.I nie o to chodzi, czy ta ścieżka była dobrym pomysłem czy nie. Jeszcze dwa-trzy lata temu na szczyt Dwernika Kamienia prowadziła wąska ścieżka aż wjechał ciężki sprzęt i zrobił zniszczenia, jakich nie zrobiło by 1000 turystów na dobę.
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Trzeba ukarać, to prawda. Argumenty o zwalnianiu do 40km/h albo jedzeniu jabłek z cudzego sadu są - wybacz Buba - trywialne i bez sensu. Brakuje tylko pytania o to, czy nigdy nie przechodziliśmy na czerwonym świetle.
Co wcale nie zmienia faktu, że w tej dyskusji stoję po stronie Buby :twisted: Sprawa usunięcia ścieżki (nie będę tego nazywał wandalizmem, bo wandalizmem jest dewastacja tabliczek na Otrycie, ale nie to) jest tylko pretekstem do szerszego spojrzenia na problem. Bieszczady są obecnie całe popaćkane farbami, nowe ścieżki wyznacza bez głowy i bez umiaru. Znam w Bieszczadach szczyt (Wy też go znacie), na który można wejść oznakowanymi szlakami turystycznymi i ścieżkami na pięć różnych sposobów! Czy to nie absurd? Czy na każdą górkę i do każdej dolinki muszą prowadzić znakowane ścieżki? Teraz wystarczy, że Papież przelatując nad górami nie spojrzał na dane miejsce, aby znakować tam ścieżkę...
Efekt jest taki, że las wygląda czasem jak piękna elewacja obsmarowana kolorowymi paskami, kwadracikami, kółeczkami albo symbolami kapliczek (sic!). Za chwile trudno będzie znaleźć w lesie polanę bez tego makijażu :-( Czy to nie jest wandalizm? Czy to nie jest dewastacja środowiska przyrodniczego? Zaraz odezwie się ktoś oburzony wołając: "Ale ja też chcę tam dojść a bez ścieżki nie dam rady!". Ja w takim razie zapytam, czy chcecie sprowadzić Bieszczady do roli parku zdrojowego, gdzie za każdym drzewem stoi ławeczka?
Jest jeszcze argument odciążenia najbardziej obleganych szlaków przez te nowo powstające ścieżki i z nim też się nie zgadzam. Ile kilometrów ścieżek już istnieje? Czy, poza kilkoma wyjątkami, jest na nich jakikolwiek ruch? Kto z Was przeszedł już wszystkie istniejące ścieżki, dopomina się więc nowych bo istniejące mu nie wystarczają?
Kolejna sprawa jest związana ze stanem już istniejących szlaków i ścieżek. Jeden ze szlaków prowadzących na wspomniany wcześniej szczyt istnieje już tylko w teorii, nie był chyba nigdy konserwowany i osoba, która zda się podczas wędrówki wyłącznie na jego oznakowanie, zabłądzi. Nie ma szans dojść do celu, jeżeli nie wyciągnie mapy. Czy nie lepiej było odnowić ten zdewastowany i porzucony szlak, niż malować nową ścieżkę? Na drugim forum była kiedyś dyskusja nt. ścieżek w okolicy Lutowisk, okazuje się, że infrastruktura jest tam w opłakanym stanie i zdarzało się, że mostki rozpadały się pod turystami. Czy nie lepiej odnowić istniejące ścieżki niż paskudzić las nowymi?
Niestety nowe ścieżki są budowane i porzucane w majestacie prawa. A zezwolenie na wyznaczenie nowej ścieżki powinno być jednoznaczne z prawnym obowiązkiem konserwowania swojego dzieła. Fakt jest więc taki, że za usunięcie graffiti z lasu grozi kara a za wandalizm z pędzlem w ręce nie, nawet fundusze się na to dostaje.
Żeby mi jednak ktoś nie wkładał w usta tego, czego nie powiedziałem: łamanie prawa powinno być piętnowane bez wyjątków, za usunięcie ścieżki powinna więc być kara (oczywiście tylko wówczas, gdy ścieżka była wyznaczona legalnie :wink:). Zaraz potem ukarane powinny być podmioty, które wyznaczyły i "porzuciły" jakiekolwiek inne ścieżki. Wydający zezwolenia powinni się zaś opamiętać, bo za kilka lat na Dwerniku Kamieniu zobaczymy coś takiego:
http://www.bmiller.pl/forum/2009/tabliczki.jpg
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Proszę,rozszerz "symbole kapliczek" i nie kojarz tego z moim miejscem zamieszkania.Mam zupełnie inny powód,żeby o to pytać!
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Jedna z nowych ścieżek jest oznakowana symbolem kapliczki namalowanym na kolorowym tle. Nie mam pod ręką zdjęcia ale jak pogrzebiesz na forum to znajdziesz.
EDIT: a o swoich powodach już kiedyś na forum pisałaś. Mój "symbol kapliczki" nie ma nic wspólnego z tymi małymi kapliczkami tu i ówdzie wieszanymi na drzewach.
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Dzięki.Myślałam,że piszesz o czymś innym.A to już całkiem odrębny temat!
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Trzeba ukarać, to prawda. Argumenty o zwalnianiu do 40km/h albo jedzeniu jabłek z cudzego sadu są - wybacz Buba - trywialne i bez sensu. Brakuje tylko pytania o to, czy nigdy nie przechodziliśmy na czerwonym świetle.
Żeby mi jednak ktoś nie wkładał w usta tego, czego nie powiedziałem: łamanie prawa powinno być piętnowane bez wyjątków, za usunięcie ścieżki powinna więc być kara (oczywiście tylko wówczas, gdy ścieżka była wyznaczona legalnie :wink:). Zaraz potem ukarane powinny być podmioty, które wyznaczyły i "porzuciły" jakiekolwiek inne ścieżki.
[/IMG]
czyli przestrzegamy prawa czy nie?? kazemy za zlamanie prawa czy nie?
kto ustala ktory przepis jest trywialny i mozna go olac a ktory wazny i za zlamanie nalezy surowo karac??
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
...cichutko bez krzyku wspieram Cię Buba... mam takie samo zdanie... Rozumiem że łamanie prawa (które po coś jest przecież ;-P ??? nie wiem po co...) jest karalne.. i przyjęło się że za jego łamanie się każe.. jednak w tej wyjątkowej sytuacji nie uważam to za akt wandalizmu, tylko cichego bohaterstwa... jak za czasów wojny działania sabotażowe były karane, bo prawo zakazało.. a mimo to uważamy ludzi Podziemia za bohaterów.. w tym przypadku jest podobnie.. niektórzy uważają że trwa "stan wojny".. i publiczne przykazanie na zaśmiecanie terenu przez tego typu tabliczki to obrzydliwa sprawa... wolnośc poglądu... więcej z tego "wandalizmu" korzyści niż szkody... każdy ma prawo do swojego zdania o którym mówi i szanuję wszystkie strony... tyle religii ile głów...
Zauważyłem spore grupki idące ścieżką dydatktyczną nie gęsiego, tylko tyralierą ze śmieciami w zbiornikach rozsiewających... wcześniej znacznie mniej ludzi pałętało się po okolicy, do mnie argument zadeptywania nie trafia..
..nie pociesza mnie fakt że mamy demokratycznie wybrany sejm i ustanawia prawo.. bo w tym sejmie jak wiemy, dużo mądrych ludzi wcale nie ma ("posły osły se na tory"), i nie wiem czy chcę być dumny z prawa , które opiera się na układach i układzikach, ludzi którzy ze zdrowym spojrzeniem mają niewiele wspolnego, ot zarosły im powieki tłuszczem i libido dominandi... Mam świadomośc tego że moje zdanie dla innych będzie obrzydliwe.. cóż... niech sobie będzie...
PS> dla jednych coś jest trywialne, dla innych błazenadą jest nazywanie takiego podejścia trywialnym... wiem wiem... relatywizm.. ale jestem z ztym szczęsliwy i zdrowy
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
A ja popieram Bubę w jej argumentach o łamaniu prawa.
Bo albo się przestrzega to prawo w całości, albo nie.
Bo znowu KTOŚ ocenia co w tym prawie ważniejsze?
Prawo jest jedno. Tak jak nie można być w połowie w ciąży-albo w niej się jest, albo się nie jest, więc jak kogoś boli łamanie prawa to niechaj sam je przestrzega, a dopiero potem rzuca kamieniem w innych.
Wuko oto szlak kapliczkowy dla Ciebie:
http://img191.imageshack.us/img191/3363/66953789.jpg
i jak się patrzy na takie coś, albo na to co Bartek wkleił to trudno się nie zgodzić z tym,że to wandalizm właśnie, chociaż zgodnie z prawem wykonany.