Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Wracając do zasadniczego tematu czyli przejścia w Ubli .
Było to ubiegłego roku. Wyjazd z Ukrainy - część ukraińska - 5 samochodów. Standardowe działania kontrolne plus deklaracje plus rewizja i to wszystko tylko 40 minut .
Dlaczego tak szybko ?
Bo obok na pasie stał samochód na polskich blachach a wokół mundurowi.
Stał tam już od SZEŚCIU godzin
Chłopaki wracali z Rumuni i nieopatrznie przyznali się do posiadania noża o 40 cm ostrzu.
Pogranicznicy licząc na zaszczyty udaremnili przemyt broni - bo jak wiadomo broń przez granicę można przewozić tylko za specjalnym zezwoleniem.
środek transportu w którym dokonywany był przemyt (noża) został zagrożony przepadkiem mienia.
Negocjacje trwały. Życzyliśmy im powodzenia.
Myśmy wjechali na Slovensko.
heheh to chyba o nas piszesz :-)
Jechaliśmy niebieskim Clio.
Generalnie skończyło się na oddaniu "przedmiotu przemytu" w "depozyt" i puścili nas,
Edit:
eee to chyba jednak nie o nas chodziło, bo po 1 akcja miała miejsce 2 lata temu, a po drugie to przypomniałem sobie, że nasz kozik miał może z 20 cm.
Sorki za wprowadzenie w błąd, ale reszta się zgadza i jako żywo wspomnienia wróciły :)
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Ja też miałem niewątliwą przyjemność przekraczania granicy w Ubli samochodem. (w czerwcu 2010)
Co do słowaków złego słowa nie można powiedzieć.
Co do ukraińców dobrego słowa nie można powiedzieć :)
Wjazd jako tako się udał (mimo iż nie miałem zielonej karty i nie dawałem w łape).
Z wyjazdem były już tylko problemy na każdej możliwej lini.
Oczywiście wypełnianie deklaracji celnych itp.
Ale był taki typ co powiedział wprost jak już mnie puszczali że jak następnym razem nie chce mieć problemów to żebym na piwo dał.
A samochodu praktycznie wogóle nie sprawdzali - tylko koło zapasowe.
Najbardziej rozbawił mnie typ który podszedł do samochodu, popukał w nadkole i stwierdził że tam jest skrytka.
Jak narazie mam dosyć wjazdu na Ukrainę samochodem, bo w łapę odemnie nie dostaną.
Miał ktoś może problemy podczas przekraczania tego przejścia pieszo?
Z tym powinno być OK.
Plecak to mogą mi zabierać - samochód to nie za bardzo.
Jest tam może postój taksówek?
Nie orientujecie się także czy w małym bereżnym jest stacja kolejowa?
Ewentualnie jakaś marszrutka do Użogrodu?
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
mikigl
Cytat:
Nie orientujecie się także czy w małym bereżnym jest stacja kolejowa?
Ewentualnie jakaś marszrutka do Użogrodu? .
W Małym masz normalny przystanek kolejowy (pociągi relacji Sianki - Użgorod)
... i pełno marszrutek ...głównie relacji Luta -Użgorod
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Gdzie zostawić samochód w Ubli? Chce pojechać do Ubli, tam zostawić auto a przez granicę pieszo. Robił tak ktoś??
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Ano robił :)
Wielokrotnie zostawiałem auto w ostatnim przed granicą domu po lewej stronie. Potem zostawialiśmy gratyfikację w koronach (no i euro ;) ). Stamtąd jakieś 800 m do granicy i 3 km do Małego B.
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Potwierdzam. W Ubli nadal panuje wysoki poziom upierdliwości przekraczania granicy.
Spowodowany jest głównie działaniem (braku działania) pograniczników ukraińskich.
O ile jeszcze wjazd na ich terytorium odbył się w normie (godzina z hakiem na 10 samochodów)
o tyle wyjazd okazał się popisówką indolencji.
Im więcej mundurowych, tym większy bałagan. Trzy godziny stracone na bezowocne przypatrywanie się działaniu służb ukraińskich, które traktują podróżnych jak szmaty.
Kto lubi takie traktowanie to polecam przejście w Ubli.
Gdy podjechaliśmy pod budki pozwoliłem sobie wyrazić opinię o ich pracy (w narzeczu rosyjsko-mołdawsko-ukraiński)
Ze zdziwienia przybijali szybko pieczątki i zapomnieli o swojej ulubionej deklaracji celnej.
W zdumienie wprowadziła mnie słowacka celniczka.
Zapytała czy mam ser.
A pewnie że mam (2 warkocze) i dawaj pokazywać jej w której kieszeni plecaka je umieściłem.
Schowaj, schowaj, nie pokazuj, Nie wolno.
Zdumiałem się :-o
po pierwsze - jak nie wolno to dlaczego kazała mi schować ?
po drugie - dlaczego sera nie wolno wwozić na teren SK ?
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
:lol:...może to jakaś nowa broń w rękach terrorystów ?? ...noże i nożyki już nie ...teraz SER :!:
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Albo może śjakieś narkotyki przemycają w serach :) Cholera wie.
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Pewnie jakieś weterynaryjne historie po prostu;-)
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
po drugie - dlaczego sera nie wolno wwozić na teren SK ?
Heniu,rozumiem ,że przemawia przez ciebie skromność ...
więc dodam,że słowacka celniczka ( ok.28 lat;blondynka;przyciasny mundurek;buty nie pasujące do umundurowania na ciut za wysokim obcasiku)była oszołomiona kozackimi wyczynami forumowicza roku, po drugiej stronie szlabanu...
gdyby Heniu z plecaka wydobył tuzin skośnookich reakcja byłaby podobna...
serki to był pretekst do rozmowy...
a Kobietki czasami lubią włodarzyć , nawet po słowackiej stronie
amen