Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Sądzę, że należą się Wam wyjaśnienia. Kilka miesięcy temu postanowiliśmy, że to ja zastąpię Lucy na forach internetowych. Ona z większości się wycofała, mi bycie forumowiczem na forach górskich zupełnie nie leżało. Po pewnym czasie stwierdziłam, że pisanie nie ma sensu, chciałam wraz z kilkoma kolegami utworzyć nowe. Lucy temu sprzeciwiła się, chciała dogadać się z Darkiem i Konradem. Przede wszystkim z Darkiem. Mamy stronę, która przekształca się w portal, chcieliśmy, aby był na nim baner tego forum. Może inaczej to Lucy chciała. Usiłowałam Was przekonać, nie udało mi się. Zaczęło tu być niewesoło. Lucy obawiając się o to miejsce postanowiła mnie stąd wycofać. Przegrała, więc ja utworzyłam grupę. Na grupie cztery osoby ma dostęp do konta Lucy, w tym ja. Część zaproszeń to ja wysłałam. Pana Andrzeja zaprosiła Lucy. Nie orientuję się w Waszych dziwnych zależnościach, popełniam pomyłki. Przepraszam za nie. Podobnie przeprasza Lucy za wysłanie zaproszeń do kilku osób. Każde zaproszenie może być odrzucone. Lucy musi zatwierdzić każde potwierdzenie. Tak działa facebook. Nasza grupa jest otwarta, zapraszać może każdy z nas. I tak dzieje się. Koledzy zapraszają swoich kolegów, łańcuszek wujka facebooka działa. Problemem są osoby z tego forum, które same się zaprosiły, a potem wszczynają awantury. Bardzo proszę o powstrzymanie się od takich zachowań. To już jest naprawdę ostatni mój post. Miło było mi z Wami gadać.
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Lucyna, gratuluję pomysłu "rozpalenia bieszczadzkiego ognia" na Facebooku.
Dzięki Andrzeju za wyjaśnienie : )) Tym co chcą "ogniskować" życzę przyjemnego ogniskowania.
Sir Bazyl mnie sprowokował kulinarnie...i to ognisko...taką spaloną kiełbaskę z ogniska to bym zjadła z chęcią wielką.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Jaką potrawę najbardziej lubicie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Żurek
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
piwo lane
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Ja też żurek!
a z zup to na pierwszym miejscu rosołek : ))
ale nie wiem czy w dojo można o zupie? Mistrzu Pierogowy? Hę? ;)
Sonka - co to jest "osu" ??:?::?::?:
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Jestem jeszcze w pracy i jestem głodna jak nie wiem co, żurek tez bym zjadła.
Nie piszcie mi proszę o jedzeniu, bo zapluję całą klawiaturę.
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
hallo,
w sprawie zupki to:
http://youtu.be/9sS1eeWXPFc
sonka
trzymaj się i pozdrów Bieszczady. :)
(krucabomba ,ale ta Lucyna to charakterna dziewczyna...wszyscy wykonują jej polecenia bez zmrużenia oka...normalnie zuch-kobieta ! ja tez tak chcę :( )
PS.
aha,
bazylku ogladałeś może ostatnio mecz Malbourne Victory - Wellington (05.11.2012 09.30 )
nagrałeś może rzuty rożne ?
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
...taką spaloną kiełbaskę z ogniska to bym zjadła z chęcią wielką.
"za mocno przypieczoną" i jeszcze ciutkę w popiołku ogniskowym wytarzaną... ;) i oczywiście zupa do tego... pszeniczna jaka... no ewentualnie chmielowa :-)
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Pewnie, że żurek taki na swojskiej kiełbasie z białym serem, jajkiem, boczkiem, może być wędzone żeberko, pachnący majerankiem, ja lubię z czosnkiem.
Taka dyskusja to jest dyskusja, a nie dojo, którego prawie nie rozumię. Niech Sonka ze względu na zapach świątecznego żurku wytłumaczy to "osu".
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
co do żuru to właśnie taki pyszny dają w pewnym schronisku pttkowskim, ma wszystko co mieć powinien a ja zawsze jem dwie miski. ostatnio z kucharką żeśmy się nie mogły nadziwić jak to się dzieje, że za każdym razem wychodzi tak samo idealny (przepis stosowany od kilku lat) i to gotowany na większą skalę. nazwy schroniska nie podam (bo czasem mam wrażenie jakbym robiła tu marketing ale co ja poradzę że je lubię ;p) ale każdy i tak wie o czym mowie ;p za to dodam że nie lubię tam pomidorowej ani cebulowej ale żur to mistrzostwo ;P
a w ogóle - o żarciu na dojo?
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
co do żuru to właśnie taki pyszny dają w pewnym schronisku pttkowskim, ma wszystko co mieć powinien a ja zawsze jem dwie miski. ostatnio z kucharką żeśmy się nie mogły nadziwić jak to się dzieje, że za każdym razem wychodzi tak samo idealny (przepis stosowany od kilku lat) i to gotowany na większą skalę. nazwy schroniska nie podam (bo czasem mam wrażenie jakbym robiła tu marketing ale co ja poradzę że je lubię ;p) ale każdy i tak wie o czym mowie ;p za to dodam że nie lubię tam pomidorowej ani cebulowej ale żur to mistrzostwo ;P
a w ogóle - o żarciu na dojo?
Czy masz na myśli Jaworzec ?
Jadłam tam żur i rzeczywiście był pyszny.
Ale zupa cebulowa tez była bardzo smaczna a gulaszowa też niczego sobie.
Koledzy zamówili i próbowaliśmy sobie nawzajem.
Jak schronisko jest warte reklamy (i wiem to z autopsji) to nie mam obiekcji - i piszę o tym co jest dobre.
Poza tym tu chyba miało nie być moderowania ;)
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
[wyedytowano]
BUBO - od jakiegoś czasu zaglądam tu znowu i chyba kolejny raz się zniechęcam, sic!! A bardzo nie chcę.
Odp: Dojo albo sala do fechtunku
Jestem pod wrażeniem, że tak spora grupka ludzi lubi się różnymi pierdołami zajmować i jeszcze tak ochoczo przy każdej okazji te pierdoły pociska. Skąd się to bierze w ludziach? Bez mała za miesiąc koniec świata a tu spokojnie pierdoły pociskają. :P