Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
Ja nie wiem dlaczego władze lokalne niektóre pomniki zostawiają a inne nie.
Pytanie nie do mnie ale jeżeli można to coś skrobnę , właśnie sobie przypomniałem że gdzieś czytałem o tym że była dyskusja na radzie gminy Baligród co z pomnikiem , usunąć czy zostawić .Ostatecznie postanowili że zostawić a decydującym był ponoć czynnik ekonomiczny.Wydumali sobie tak : część ludzi zatrzyma się przy pomniku z ciekawości i może zostawi w pobliżu parę groszy , część przyjedzie specjalnie np. złożyć kwiaty bo generał to ich idol i też może zostawią na terenie gminy parę groszy a gmina niebogata , no i jest jeszcze jedna grupa która przyjedzie napluć na pomnik i trochę generałowi naubliżać i pewnikiem też jakąś monetę zostawią w gminie , ot i cała filozofia gminna.
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
Kolego January! Ja nie wiem dlaczego władze lokalne niektóre pomniki zostawiają a inne nie. Jeżeli decyzja została podjęta w sposób cywilizowany to ja to rozumiem. Rośnie w Jaśle jeszcze dąb Hitlera? Podaję to jako przykład absurdu w zawłaszczaniu przestrzeni publicznej. Moje pytanie do Ciebie; co lepiej w takiej sytuacji zrobić: wyciąć czy ochrzcić na nowo a może jest jeszcze inne wyjście?
Dąb to dąb i tyle. Jeśliby ktoś na tym dębie wyrzeźbił podobiznę H. to już byłby problem. Pomnik w Jabłonkach można po prostu dedykować ogólnie żołnierzom poległym w Bieszczadach.
Odp: Pomnik Świerczewskiego
I to jest ekonomiczne podejscie...;)
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon
...on aliści już w dokumentach RKKA (Рабоче-Крестьянская Красная Армия) wolał się deklarować się jako żyd urodzony w Warszawie. Wolał jednak zachować nazwisko na jakie zmienił mu ojciec.
A dało by się wskazać jakieś rozsądnie wiarygodne źródła odnośnie tych dwóch kwestii?
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Zygmunt Skibicki
A dało by się wskazać jakieś rozsądnie wiarygodne źródła odnośnie tych dwóch kwestii?
Zygmunt, dzięki za celny strzał! Niestety brak rozsądnych i wiarygodnych źródeł!
Kiedy mocniej poszperałem, ba nawet dotarłem do aktu urodzenia http://szukajwarchiwach.pl/72/1217/0...hM5LN2u4nJIGqA to tam też podstaw obrony nie znalazłem, chociaż miałem problem z jego rozczytaniem.
Googlowanie daje sporo wyników, lecz żadne nie ma "mocy" w tym konkretnym temacie. Opierałem się na, wydawałoby się "mocnym" i "wiarygodnym historycznie" artykule, którego jednak nie będę przytaczał oraz podawał linku.
Przekazuję moją propozycję dla modów:
- zmodyfikować mój post do następującej postaci:
"Zbyt lakonicznie też podszedłem do komisji w roku 1970 bo raport tej komisji był, tylko wydarzenia roku 1970/71 trochę go przytrzymały by ujrzał światło dzienne. Wspomniałem że J.G. (właściwe nazwisko Wiktor Lew Bardach) tak jakoś nagle został zamordowany (był członkiem komisji) a kierownikowi komisji ds. wyjaśnienia śmierci K.Ś. Marianowi Naszkowskiemu włamano się do willi i ukradziono cały raport a pieniądze, złoto itp. niepotrzebne rzeczy "złodzieje" zostawili, były tak jakoś mniej wartościowe."
- skasować cytat z mojego postu w #45,
- ten post zostawić jako swoiste memento,
Przepraszam Wszystkich za podanie niesprawdzonych do końca informacji.
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon
Przekazuję moją propozycję dla modów
Na edytowanie postu autor ma 30 minut nie po to, aby potem edytować z pomocą moderatora. Po Twoim poście wywiązała się dyskusja, zmiana treści teraz postawiłaby odpowiadających w dwuznacznej sytuacji.
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon
dotarłem do aktu urodzenia /-/ to tam też podstaw obrony nie znalazłem...
Dobre i to, bo też kiedyś trafiłem na jakąś niepodpartą niczym informację, że K.Ś. był Żydem - to pewnie był ten sam artykuł, o którym wspominasz.
Ciekawe, że jeśli u nas "prawdziwi patrioci" chcą kogoś kompletnie oczernić, to okrzykują go Żydem, albo co najmniej masonem...
"Żyd" działa celniej, bo przynajmniej prawie każdemu się wydaje, że wie, co to znaczy?
P.S.: Na pewno nie jestem i nigdy nie będę piewcą wątpliwego bohatera tego wątku, ale mam z tematem osobiste porachunki: musiałem się w podstawówce wyuczyć na pamięć jego życiorysu. Wtedy się bardzo cieszyłem, że poza jakąś gawędą o jego dzieciństwem "źródła" od razu wrzucały do lakonicznego wspomnienia o dowództwie w Hiszpanii, potem mocno mętnie o tragedii budziszyńskiej, no i jakoś tak "sztandarowo" o poprowadzeniu ataku pod ostrzałem w Jabłonkach...
Ciekawe... do dziś pamiętam tytuł najważniejszego wtedy dla moich nauczycieli źródła: "O człowieku który się kulom nie kłaniał" - serdecznie wszystkim odradzam.
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Zygmuncie, ten artykuł we wszystkim był zgodny, piszący podpisał się z imienia i nazwiska i stąd ufność moja. Szukając obrony dla siebie trafiłem na ciekawy wątek o samym protokole oględzin zwłok K.Ś.
I co znalazłem
- pierwszych oględzin zwłok dokonał podobnież jakiś felczer w Baligrodzie. Czy jest oryginał z Baligrodu a jak jest to czy został zmieniony później dla "poprawności dziejowej"?,
- drugich oględzin dokonała komisja lekarska w Warszawie, więcej jest tutaj http://polska.newsweek.pl/smierc-gen...27881,1,1.html
Z tą drugą komisją też jest coś nie tak bo IPN prowadząc śledztwo w tej sprawie uważa, że świadectwo patologicznych oględzin zwłok jest fałszywe (nie zawiera w opisie np. postrzału w pośladek) a jakoby prawdziwe jest w zasobach archiwalnych Rosji, których nie chcą póki co okazać.
Tutaj wymieniono wątpliwości, chociaż według mnie to nie są wszystkie jakie się nasuwają "komu zależało na śmierci Świerczewskiego" -> http://www.twojebieszczady.net/upa/upa8.php
Tutaj też jedna wersja z wątpliwościami http://www.kpn-op.pl/do-pobrania/cat...-przemyslenia#
Ciekawy opis związane z J.G.:
- z zabójstwem Jana Gerharda jest tutaj http://historia.org.pl/2014/08/23/ka...jana-gerharda/
- z aresztowaniem J.G. http://fakty.interia.pl/prasa/polity...817401,nPack,4
Odp: Pomnik Świerczewskiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon
...ten artykuł we wszystkim był zgodny, piszący podpisał się z imienia i nazwiska i stąd ufność moja.
No cóż... mnie także długo mamiła Janina Broniewska, bo podpisała książkę imieniem oraz nazwiskiem...
I nie była to jedyna taka moja dziecięca naiwność. Ludzie martwi nic już nie powiedzą, a świadczyć mogą tylko w czasie ekshumacji, o ile zrobiona uczciwie, zaś żywi... sprzedajni bywają... po prostu.