Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
I wszedzie wokol wybuch wiosny wsrod wilgoci i siapiacego deszczu. Kaczence i zaby sie ciesza!
https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSCN0149.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN0147.JPG
Gdy wracamy pod Rawki- niespodzianka! Przyszly na nocleg dziewczyny z Łodzi, napotkane wczoraj na Wetlinskiej! Jedna z nich ochoczo nosi kabaka gdy wciagamy nalesniki. Nasze cyganskie dziecko bardzo sie cieszy z obecnosci nowej cioci i korzystajac z okazji probuje jej wydlubac oko, radosnie gugajac przy tym oczywiscie. Potem zjada polowe naszych jagod z nalesnikow, a obie łapy wsadza w sos, zanim udaje sie nam odsunac talerz. A sos tak wspaniale robi ciap ciap ciap! Dziewczyny spaly na Wetlinskiej i w nocy baly sie wychodzic do kibelka jako ze Julek naopowiadal wieczorowa pora o pobliskiej niedzwiedziej gawrze i ludziach ktorzy we mgle nie mogli znalezc chaty wracajac z wychodka. (dokladnie rozumiem traumatyzm sytuacji, jako ze kiedys przytrafilo mi sie to na Górowej). Dziewczynom pogoda tez pokrzyzowala plany wycieczkowe- nie wlazly na Carynska. W jadalni schroniska przewija sie jeszcze jakas para ale jakos wogole nie lgna do integracji i dosyc wczesniej ida do pokoju.
Wstajemy wczesniej niz zwykle chyba kolo 7, coby isc na te cale Rawki. Pogoda srednia. Po drodze fajny wodospad szemrze wsrod bukowego lasu. Do gornej granicy lasu idzie sie w miare dobrze.
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN0189.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN0190.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN0193.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN0194.JPG
Wyzej zaczyna wiac, pizgac i pada jakas mokra kasza. Klimaty bardzowczesnowiosenne, widac nawet snieg! Bleeeeeee…. Wycieczke konczymy wiec na Małej i zmykamy w dol.
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/DSCN0202.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN0204.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN0206.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN0227.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-1...0/DSCN0231.JPG
Zabieramy manele ze schroniska i pomykamy do Cisnej zobaczyc co slychac w schronisku pod Honem.
https://lh3.googleusercontent.com/-V...0/DSCN0244.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN0245.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSCN0248.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN0256.JPG
Tam tez zmienila sie obsluga. Od tygodnia rezyduje tam para spod Zlotoryi. Gadamy wiec o urokach Pogorza Kaczawskiego i ich poprzedniej pracy na Zygmuntowce. Pomagali tam gosciowi ktory przerobil to mile niegdys schronisko na salon z katalogu Ikei a jadalnie na sterylny bar mleczny. Ale jakos im nie bylo po drodze razem (czemu sie nie dziwie) wiec wyladowali tu. Dzis w ofercie zupa ogorkowa ktorej sie najadamy po dach.
Schronisko na chwile obecna jest strasznie gole. Poprzedni wlasciciel wydarl wszystko ze scian co sie dalo- obrazki zdjecia, poleczki, rzezby, kwiatki. Zrapywal ponoc nawet to co musialo ulec zniszczeniu w procesie zdejmowania. Teraz sa wiec tylko sciany i meble.
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN0251.JPG
Co najgorsze zniknela stryszkowa hamakarnia i tamtejsze noclegi z popielicami. Ponoc jakies kontrole wylaczaja czesto w bacowkach gorne pietra bo nie spelniaja debilnych norm ewakuacyjnych w postaci dwoch klatek schodowych. Sa wprawdzie zewnetrzne drabinki ale poki co obsluga boi sie chyba nalozenia kar na sam poczatek wiec hamakarni strychowej nie ma. Jakos tak sie nastawialismy na ten nocleg wlasnie tam z ogoniastymi myszami , wiec jako ze go nie ma, to wogole rezygnujemy z Honu tym razem.
Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
Popoludniem wybieramy sie jeszcze w rejon Roztok. Widoki sa juz cudne z przeleczy nad Roztokami- morze olesionych slowackich gor.
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN0259.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-7...0/DSCN0260.JPG
Drzewo pająk
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN0265.JPG
Potem idac w strone Rypiego Wierchu i dalej jest coraz lepiej. Tym razem widoczki sa na polska strone ale tak fajnie ulozone ze nie widac wcale wsi czy drog. Tak jakby te okoliczne gory byly zupelnie puste, dzikie i bezludne. Ciekawe zludzenie, acz bardzo mile dla oka.
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN0306.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN0299.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN0302.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-e...0/DSCN0267.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN0274.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN0279.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN0283.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN0290.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN0293.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/DSCN0275.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN0297.JPG
Siedzimy wiec na jednej z polanek i grzejemy sie w cieplym przedwieczornym sloneczku. Jak zupelnie inaczej niz na porannych Rawkach gdzie ciagnelo jeszcze zimą.
Na trasie w rejonie tego Rypiego Wierchu jest co chwile wilcza kupa. Tak mi przynajmniej w wielu miejscach mowili, ze jak kupa jest cala kudlata to na bank zostawil ją wilk.
W Roztokach znow etatowy zajac. Kilka dni temu jak tu bylismy tez wypadl z krzakow po prawej, przebiegl kawalek asfaltem i skrecil w zarosla po lewej. On tak zawsze? A moze jest nakrecany?
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN0317.JPG
W Cisnej idziemy na pielmieni do Łemkowyny. Dziewczyny z Lodzi tak reklamowaly tutejsze potrawy ze sie skusilismy. Jedzenie rzeczywiscie smaczne ale w ilosci mikroskopijnej i koszmarnie drogie. Raczej nigdy wiecej.
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN0320.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN0321.JPG
Na nocleg jedziemy do PTSMu w Lesku. Juz w skodusi czuje jakis dziwny zapach, jakby jakiegos zwierzaka, jakby cos zdechlo? Wieczorem w schronisku ten zapach sie nasila. Juz sie zastanawiam ze moze na lozku ktos polozyl swojego smierdzacego psa? Chwile pozniej odkrywam brutalna prawde.. Jedna wilcza kupa przyjechala z nami na moim bucie. Mam jedna kudlata podeszwe… Chyba przez godzine probuje sie rozstac z “wilkiem” przy pomocy patykow i moczenia buta w kaluzach, ktorych na szczescie wokol schroniska nie brakuje.
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN6804.JPG
Na wieczor mamy piwo. To miodowe bardzo mi smakuje.
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN0322.JPG
cdn
Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Nie tylko Tobie :), "Plaster Miodu" smakuje wybornie - może ktoś wie, czy w Rzeszowie jest dostępne?
Świetna relacja.
Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
Cytat:
Zamieszczone przez
Slav
Nie tylko Tobie :), "Plaster Miodu" smakuje wybornie - może ktoś wie, czy w Rzeszowie jest dostępne?
Świetna relacja.
Szukaj tu -> http://swiat-piw.pl
To na ich zlecenie warzone. Sklepy w Rz na Paderewskiego i Joselewicza.
Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
Cytat:
Zamieszczone przez
uszatek_mis
Szukaj tu ->
http://swiat-piw.pl
To na ich zlecenie warzone. Sklepy w Rz na Paderewskiego i Joselewicza.
Dzięki za info.
Odp: Bobry,kaczeńce i retorty czyli bieszczadzko-beskidzkie wędrówki kwietniowe
Reszta wyjazdu dotyczy Beskidu Niskiego wiec dalsza czesc relacji wrzucac bede tutaj:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...wki-kwietniowe