P.S. zmylił mnie brak asfaltu. Zdjatko z leksza nieaktualne... Na zumi znalazłem swoje auto w poblizu mojego miejsca noclegowego, więc wynika z tego że większość fotek pochodzi mniej więcej z 2005 roku...
Wersja do druku
P.S. zmylił mnie brak asfaltu. Zdjatko z leksza nieaktualne... Na zumi znalazłem swoje auto w poblizu mojego miejsca noclegowego, więc wynika z tego że większość fotek pochodzi mniej więcej z 2005 roku...
No to dawaj Jabol,ale tak żeby nam w pięty poszło
Dziwne dla mnie jest to miejsce... Dziwnie przyciągające. I..kurde dreszcz po plecach jak tam jestem.
Polanka...dróżka...Jabol....dreszcz.....Mam to miejsce w tegorocznych szwędoplanach - jeszcze tam nie byłem, ale w pobliżu tj. po zachodniej stronie biwakowałem na znacznie większej "polanie"(też piękne miejsce).
Dżabol,wystarczy wiedzieć gdzie buszujesz no i zgadnięte :-) Byłem tam, ale dawno temu,trzeba będzie odświeżyć pamięć.Na większości map te górki nie mają nazwy,tylko Krukar podaje nazwę Łecowa Kiczera.Zdaje się że nas kręcą te same klimaty.I dobrze,niech wszyscy lezą na Tarnicę czy Wetlińską,będzie więcej dla nas ;-)
A ta okolica jak Wam się podoba:
ja tylko powiem ze swojej strony że ten budyneczek jest obecnie kompletną ruiną...ale okolica super. Z tamtego miejsca praktycznie w każdą strone można ruszać na w ciekawe miejsca...A tak na marginesie: ciekawym bardzo czy ktos ma jakies fotki tego budynku sprzed np 10 lat?
To co? Mam zgadywać, czy zgadnięte?
ja chciałem kogos jeszcze w tego nałoga wciagnąć...Może Floydd to tablycy?
To miejsce ma taką charakterystyczną nazwę.
Póki co, dla odmiany troszkę inaczej:
Hmmm... Tego brodu na rzece wozem juz nie przejedziesz... Jakby się troszku pogłebił ostatnimi czasy. A w drugim miejscu załozyłem kiedyś geocache'a. Fajny zagadok:) Dalej nikt sie nie chce bawic? acha... Nikt wprost nie odpowiedział na poprzednią zagadkę: to oczywiście Harwaty k Czarnej Dln. Wiele wspaniałych miejsc i widoków których pędzacy ku cudnym i magicznym połoninom pewnie nigdy nie zobaczą bo im będzie szkoda czasu na jakies niskie górki... 8)
Faktycznie,ten bród już nie bród.A tam gdzie Jabol zakładał geocache,próbowałem jechać rowerkiem-takie rowerowe zdobycie całego pasma;-)
Na Harwaty nie trafiłem jeszcze.Fajnie tam?
Jak wczesniej napisał Jabol, budyneczek już jest ruiną ale okolica super i na pewno warto buszując po niej zaprzyjaźnic się bliżej z tutejszymi krwiożerczymi kleszczami, wdepnąć w gniazdo niezykle jadowitych żmij, tudzież przybić piątkę rozwścieczonemu niedźwiedziowi pozującemu drabinę - to tak dla przestrogi, żeby cała Polska nie zaplanowała tu urlopu a później wydłubując kleszcze, szukając surowicy bądź próbując zebrać w garść rozpłatane pazurami członki, nie narzekano, że przecież jakiś bałwan napisał, że tu pięknie. A jeszcze zapomniałem o wilkach, które z zakrwawionymi pyskami potrafią w biały dzień wpaść do gospody na przysłowiowego malucha.
Maluchy muszą więc zachować szczególną ostrożność.
Zadrżałem ze zgrozy,ale pewnie się skuszę;)
->Bazyl
Twoje zagadki to Solina i Otryt-część zachodnia
A kto był tutaj?
Oczywiście masz rację. Co do miejsca wybranego przez Ciebie to nie byłem, lecz jesli dobrze rozpoznałem, to idąc dalej możemy spodziewać się, iż jeśli nawet nie pokosztujemy to chociaż dane nam będzie ujrzeć cebule.
Cebule są wszędzie! Tam również!
Browar...Cosik za bardzo reklamujesz te okolice:) Drugi raz w tym wątku:) musiało ci tam byc miło... wpadne - sprawdze... PN okolice wilczej nazwy prawda?
Co do skrótu PN też się zastanawiałem, ale jakoś zmęczony jestem tym siedzeniem w mieście i czujność moja jest niezwykle przytępiona, wybaczcie więc jeśli się mylę, ale myślę, że Jabol nawiązywał do nazwy Wołcze Jamy a samo miejsce właściwe to Polanki, od których tylko krok by ujrzeć lśniące cebule zwieńczeń cerkwi w Turzańsku. Ale to PN, to dalej nie wiem co znaczy?
A tak na marginesie to pragnę posłuchać lasu, poczuć powiew wiatru, być Tam....jak najszybciej, bo na niezwykłym głodzie jestem....i smutno mi...i tęskno mi...i żal...i podłe to, ale nawet zazdrość...
->sir Bazyl
Wołcze Jamy...świetne miejsce.Fajny bunkier tam penetrowałem,pewnie nic z niego już nie zostało.Znaleziony podczas zimowego przejścia potokiem zakończonego wpadunkiem do beczki zakopanej w potoku.Jak beczka to i bunkier musi być,pomyślałem-i był.Zgadłeś,zadawaj.
PS
Miałem jechać w Bieszczad na BC,nie pojechałem z powodu remontu.Mój głód jest "heroiniczny"...
Zadaję więc, takie na rozgrzewkę:
Co do pierwszej zagadki,to bez bicia przyznaję że nie miałem okazji oglądać tamtejszej cerkwi.Drugą polanę oglądałem tylko z góry,kilka razy przejeżdżałem tamtędy na rowerze.
Oczywiście bez pudła. Co do cerkwi to wisi na niej tabliczka "obiekt zabytkowy" i właściwie na tym ochrona tego zabytku chyba się kończy. Państwa naszego nie stać nawet na wprawienie powybijanych szyb, a może stać tylko po co ratować jakąś tam cerkiew?
Co do miejsca drugiego - polecam przejście pieszo, zarówno na cerkwisko powyżej drogi (piękne lipy , w tym jedna dość charakterystyczna - pod jedną z nich kucam na avatarze) jak i przez tereny poniżej (teraz jest tam oficjalnie wyznakowana ścieżka) - stara droga, kanał młynówki, ruiny młyna, bystrza i plesa wodne na rzece i inne rajcowne kawałki. Poniżej zdjęcie jednego z okien cerkwi oraz wodnego plesa. Zapodawaj.
Może by jednak dać konkretną odpowiedź, gdzie to jest. Inaczej to się robi zabawa dla baaardzo wtajemniczonych.
Racja - przepraszam, już podaję: wzgórza nad Bystrem (cerkiew) i polanka nad Wetlinką (Zawój).
Się troszkę pośpieszyłem, bo to przecież Browar powinien podać odpowiedź, a raczej ją uzupełnić o nazwy miejsc, ale my tak odrobinkę kluczymy żywiąc nadzieję, że może ktoś jeszcze popróbuje układanek.
Właśnie dlatego(by ktoś miał szansę zgadnąć) nie podawałem nazw.Bystre,Zawój.Fajnie jest w Bystrem? Bo Zawój to miodzio.
No dobra,prawie na pewno tam byliście.Na rowerze miodzio,na piechotę też.Mój ulubiony spacerek.
Wyjeżdżam na 3 tygodnie,więc podpowiedź:ta droga przecina potok,przy prawym skraju polany,ale go nie widać z góry.
Widzę że nikt się nie pokusił o zgadnięcie więc odpowiadam sam sobie: to droga z Krywego do Tworylnego w miejscu gdzie przekraczamy Tworylczyk.
->Bazyl
Dzięki za życzenia,ale raczej zwiedzałem samochodowo oraz byczyłem się leśnie i grzybowo,oraz udzielałem się towarzysko ;-)
A może by tak jeszcze raz?
Latem popijając browara z Browarem wykluła nam się myśl o odświeżeniu tego wątku, gdyż od jego wygaśnięcia pojawiło się na forum kilku nowych, aczkolwiek bieszczadzko zaawansowanych forumowiczów i być może grono zarażonych zagadkami z mapą w tle, się powiększy?! Myśl po kilku jasnych zajaśniała, po powrocie do domu jakoś zgasła, ale dzisiaj, dzięki mapie towarzyszącej dyskusji w jednym z wątków ponownie odżyła. Ten zamieszczony fragment zawinił! Przetrząsnąłem wszystkie mapy, mózg prawie eksplodował, w powietrze poleciał wyrzucony w szale całkiem dorodny klucz …rew, i nagle przypomniałem sobie, że właśnie w tym wątku zdarzało się, iż to co zobaczyliśmy, nie zawsze było widać w sposób w jaki byśmy spodziewali się to ujrzeć. Dzięki temu odbywaliśmy wspaniałe, palcem po mapie wędrówki, czasem chaszczując nadmiernie całkiem nie w stronach pożądanych, choć zawsze pięknych. Spróbujmy więc ponownie rozćwiczyć zastałe zwoje mózgowe. Zapraszamy Wszystkich do zabawy:
Kotylnice k Buka:P
no to teraz typowy i dobrze znany kosmonautom charakterystyczny zakamarek w drodze do innego zakamarka z charakterkiem.
Ano, ano - w załączniku widoczek z nich ku Korbani/Patroli.
Za łatwe toto i pewnie dlatego nikt nie odpowiada :mrgreen:, najpierw próbowałem z mapami, później z atlasem nieba i pozostając w temacie zakamarka z charakterkiem powiem tak: dupa blada! :grin: Może jakaś naprowadzajka naziemna?