-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
3-letnia żubrzyca w Bieszczadach padła ofiarą kłusownika. Zwierzę udusiło się we wnykach
Ewa Gorczyca
Martwą żubrzycę znaleziono w masywie Chryszczatej w Bieszczadach. Zwierzę padło ofiarą kłusownika.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=500 (Fot. Tomasz Bełz/Nadleśnictwo Komańcza)
Martwą żubrzycę znaleziono w masywie Chryszczatej, koło Smolnika nad Osławą, na terenie Nadleśnictwa Komańcza.
- Schwytana na wnyk z liny stalowej długo walczyła o życie, o czym świadczy mocno stratowany wokół teren – relacjonuje Edward Marszałek, z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Gdy linka okręcona wokół drzewa zabrała jej możliwość manewru, żubrzyca padła uduszona.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci z Komańczy, we współpracy ze Strażą Leśną z nadleśnictw: Baligród i Komańcza.
Sprawcy przestępstwa grozi do 5 lat więzienia.
Wiadomość pochodzi z http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/147121144
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Z tego co wiem, jeden z ww. żubrów trafił na stoły do Lublina. Do kogo i skąd - nie mam pojęcia, ale wiem, że na 100% był to jeden z nich.
Przykra nowina:
Cytat:
W masywie Chryszczatej nad Osławą koło Smolnika w Bieszczadach znaleziono martwą 3-letnią żubrzycę - poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek. Zwierzę zabili kłusownicy. Trwa śledztwo w tej sprawie.
więcej pod linkiem: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos....html?skad=rss
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Historia tych zgruźliczałych żubrów da się opisać jednym starym powiedzonkiem - operacja się udała, pacjent umarł. Że też Dyrektor Generalny 'Ochrony' Przyrody może spać spokojnie...
Można zapytac, czy żubra nie można zbadać na obecność suchot w stanie uśpionym? Ciekawe, że żadna organizacja 'obrony' zwierząt jeszcze nie rozpętała piekła.
Pzdr,
Derty
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...DY06/314401713
Cytat:
Rozmawiamy ze zwierzętami. Dziś pogawędka z żubrem
Krzysztof Potaczała
Nie lubimy wilków, bezmyślnie zapuszczamy się w pobliże ostoi niedźwiedzi, zagarniamy ostatnie naturalne siedliska rysi. Zawsze mamy dużo do powiedzenia. A co zwierzęta chciałyby nam powiedzieć?
W zeszłym roku w pobliżu granicy z Ukrainą znaleziono resztki dwóch żubrów. Śledztwo wykazało, że zostały zastrzelone. Nikt nie miał wątpliwości, iż sprawcami byli Ukraińcy. Nie po raz pierwszy zapędzali się kłusować na polską stronę, a król puszczy interesował ich szczególnie.
Zresztą nie musieli przekradać się przez zieloną granicę, żeby móc strzelać do żubrów. One same wielokrotnie przechodziły przez San wprost pod lufy tamtejszych "myśliwych”. O procederze pisaliśmy na łamach Nowin kilkakrotnie.
Żyję w strachu. Niemal codziennie słyszę po ukraińskiej stronie strzelaninę. To bardzo blisko moich miejsc bytowania. Nigdy nie można być pewnym, czy kłusownicy nie przedrą się do Polski. Na własną rękę, bo chcą mojego mięsa, i przekupywani przez bogaczy, którzy pragną moich rogów i skór.
Szczęśliwie ten rejon jest coraz lepiej strzeżony, zawiązała się też bliższa współpraca między polskimi a ukraińskimi przyrodnikami, którym leży na sercu odbudowa żubrzej populacji w Karpatach. Są już pierwsze efekty. Niedawno do Beskidu Skoliwskiego, 30 kilometrów od Polski, przywieziono sześć żubrów z ogrodów zoologicznych zachodniej Europy. Trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej. Po półrocznej kwarantannie zostaną wypuszczone na wolność i rozpoczną żmudny proces zasiedlania tego obszaru.
Polskie dokonania na polu restytucji żubra w Bieszczadach pokazują, że przy systematycznej pracy jest to możliwe. I przy założeniu, że zmieni się mentalność dużej części ukraińskiego społeczeństwa.
Życzę naszym krewniakom z Ukrainy, by mogli się w spokoju rozmnażać. A potem, jak przyjdzie im ochota, wędrować przez knieję bez lęku, że mogą zostać zabici. Dobrze byłoby dożyć czasów, kiedy ludzie widzący w żubrach jedynie kawał smakowitego mięsa zmienią się i dostrzegą warte podziwu oraz troski królewskie zwierzęta.
Im dalej od wschodniej granicy, tym żubrom lepiej. Pod dostatkiem jedzenia, zapewniona opieka leśników i przyrodników, a nawet dwa poświęcone żubrom pomniki – w Woli Michowej i Pszczelinach. Obecnie w Bieszczadach żyje już ponad 300 tych dumnych zwierząt, głównie w nadleśnictwach Lutowiska, Stuposiany, Baligród i Komańcza, a także w Bieszczadzkim Parku Narodowym.
Niewykluczone, że stadko żubrów zadomowi się także na powrót w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne. Wiosną tego roku pracownicy Instytutu Zoologii PAN zaobserwowali na tym obszarze pojedyncze byczki. Za nimi być może ruszą krowy. Byłby to niebywały sukces – właśnie w okolicy Ustrzyk przed sześciu laty z powodu istniejącej wśród żubrów gruźlicy musiano zlikwidować liczące 15 sztuk stado.
Jestem wdzięczny ludziom, którym mój los nie jest obojętny. Widzę, jak się starają, pilnują naszego zdrowia. Wszystkie poświęcone nam konferencje, książki, filmy i konkursy wiedzy powodują, że czuję się wyróżniony. I podobnie jak wilk czy niedźwiedź staję się symbolem bieszczadzkiej krainy.
Na koniec niespodzianka – w okolicy Mucznego w Nadleśnictwie Stuposiany jesienią tego roku rozpocznie się budowa pokazowej zagrody dla żubrów. Turyści będą mogli podziwiać i fotografować zwierzęta ze specjalnych pomostów, usytuowanych tak, by nie powodować u żubrów stresu.
Zagroda ma służyć przede wszystkim edukacji i popularyzacji tego gatunku wśród dorosłych oraz młodzieży. Bo jak dotąd przeciętnemu Polakowi żubry kojarzą się jedynie z Puszczą Białowieską.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/117679834
Kolejne nowiny ;)
Cytat:
W Bieszczadach przybędzie żubrów, być może trafią też do Beskidu Niskiego
Krzysztof Potaczała
Czy oprócz Bieszczadów żubrze stada będą żyć wkrótce także w okolicach Magurskiego Parku Narodowego? Niewykluczone. Przyrodnicy badają właśnie możliwości zasiedlenia tego obszaru przez króla puszczy.
Żubry w Bieszczadach.
(Fot. Archiwum RDLP Krosno)
Ale to niejedyne działania dla rozwoju populacji żubrów na Podkarpaciu.
– Chcemy powiększyć bieszczadzkie stada żyjące w lasach kilku nadleśnictw – mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii PAN w Ustrzykach Dolnych. – Być może jeszcze w grudniu ruszy duży program obejmujący monitoring i wsparcie obecnej populacji, a także ocenę szans rozszerzenia jej na zachód od Bieszczadów.
reklama
W ślad za nowym projektem Nadleśnictwo Stuposiany przystąpi do budowy zagrody pokazowo-aklimatyzacyjnej koło Mucznego, a Nadleśnictwo Komańcza wyremontuje istniejącą zagrodę. Leśnicy i przyrodnicy pragną w ten sposób umożliwić wszystkim chętnym podglądanie żubrów, oczywiście z takiej odległości i wysokości (przewidziane są naziemne platformy widokowe), by nie powodować u zwierząt stresu.
- Wszelkie działania dotyczące żubrów będą koordynowane przez komisję hodowlaną przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie – mówi doc. Perzanowski.
Większą troską zamierza objąć żubry także Bieszczadzki Park Narodowy. Na ukończeniu jest budowa zagrody, do której trafią osobniki przywiezione najpewniej z zagranicy. Po kilku miesiącach zostaną wyposażone w obroże telemetryczne i wypuszczone na wolność. Dzięki temu przyrodnicy z BdPN będą mogli śledzić ruchy żubrów.
- Staramy się poświęcać żubrom coraz więcej uwagi, chcemy, by ten gatunek stał się bliski przeciętnemu człowiekowi –tłumaczy doc. Perzanowski – Niebawem widzowie w Polsce będą mieli szansę obejrzeć film o bieszczadzkich żubrach. Zdjęcia kręcone przez TV Dzika Polska są na ukończeniu.
Żubry zasiedlane są też na Ukrainie. – Do Beskidu Skolivskiego trafiła niedawno druga tura żubrów, które w zagrodzie aklimatyzacyjnej przygotowują się do życia w dzikim środowisku – mówi szef ustrzyckiego Instytutu Zoologii PAN. – Tym samym niebawem blisko naszej granicy wschodniej będzie żyć pierwsze od wielu lat wolnościowe stado żubrów. Ukraiński projekt koordynuje Instytut Ekologii Karpat we Lwowie, a przewodzi mu prof. Oksana Maryskewycz.
Żyjące na wolności żubry, zarówno te w Polsce, jak i na Ukrainie, zagrożone są jednak zapadnięciem na gruźlicę Według naukowców, to zagrożenie wynika z istniejącego lokalnie w środowisku źródła prątków, którym mogą być inne dzikie kopytne, borsuki lub gryzonie. Żubry będą pod tym kątem przez leśników i przyrodników monitorowane.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Na koniec niespodzianka – w okolicy Mucznego w Nadleśnictwie Stuposiany jesienią tego roku rozpocznie się budowa pokazowej zagrody dla żubrów. Turyści będą mogli podziwiać i fotografować zwierzęta ze specjalnych pomostów, usytuowanych tak, by nie powodować u żubrów stresu.
Cytat:
W ślad za nowym projektem Nadleśnictwo Stuposiany przystąpi do budowy zagrody pokazowo-aklimatyzacyjnej koło Mucznego, a Nadleśnictwo Komańcza wyremontuje istniejącą zagrodę. Leśnicy i przyrodnicy pragną w ten sposób umożliwić wszystkim chętnym podglądanie żubrów, oczywiście z takiej odległości i wysokości (przewidziane są naziemne platformy widokowe), by nie powodować u zwierząt stresu.
Jakoś to się zrobi do zoo podobne. Przynajmniej w moim odczuciu.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
albo jak w Białowieży....., biedne zwierzaki
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/rd..._INSTANCE_uHYP
Cytat:
Żubr padł od ciosu niedźwiedzia
Bieszczadzkie żubry, mimo że słusznie noszą tytuł „puszcz imperatorów”, padają czasami ofiarami drapieżników. Zdarzało się, że młode żubrzyki odłączone od stada zagryzane były przez watahy wilków. Tym razem, na terenie Nadleśnictwa Baligród łupem niedźwiedzi padła kilkuletnia żubrzyca.
Martwe zwierzę, częściowo już zjedzone, znalazł w sobotę 4 grudnia na terenie leśnictwa Roztoki leśniczy Jan Duell, który wraz z synem Kajetanem wyszedł na leśny spacer. Liczne ślady wokół wskazywały na żerowanie niedźwiedzi. Leśnik zamontował na jednym z pobliskich drzew kamerę z fotokomórką, która kolejnej nocy utrwaliła widok potwierdzający przypuszczenia. W mroźną noc z soboty na niedzielę do padliny przyszły trzy niedźwiedzie; najprawdopodobniej matka z dwójką niemal rocznych młodych. W poniedziałek 6 grudnia dokonano sekcji i szczegółowych oględzin martwego żubra, które również wskazały, że sprawcą był niedźwiedź.
- Świadczył o tym rozległy wylew wewnętrzny w okolicach kręgosłupa, będący śladem po potężnym uderzeniu niedźwiedziej łapy – opowiada uczestniczący w oględzinach leśniczy Marcin Scelina. - Duża ilość odchodów i liczne legowiska w okolicy padliny wskazują, że niedźwiedzie żerowały tu już wiele dni. Stwierdzono też ślady przeciągania żubra na odległość kilkunastu metrów, świadczące o ogromnej sile drapieżników.
Prócz niedźwiedzi na padlinie żerują też kruki, myszołowy, jastrzębie oraz drobne ptaki leśne.
Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
10.12.10
Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
....Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie.
To jest chyba naturalne, taki "łańcuch pokarmowy" , a jak człowiek ubija wołu to normalne...to jest potrzeba przeżycia, a niedżwiedż nie może ?
Zawsze tak było , a teraz robi się sensacje z tego.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Nie chodzi chyba o robienie sensacji tylko przekazanie ciekawostki. Żubr to zwierz potężny i rzadko zdarza się żeby nawet misiek go atakował
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
To jest chyba naturalne, taki "łańcuch pokarmowy" , a jak człowiek ubija wołu to normalne...to jest potrzeba przeżycia, a niedżwiedż nie może ?
Zawsze tak było , a teraz robi się sensacje z tego.
Jakbyś Ty widział jak miśka jednym strzałem łapy zabija krowę i próbuje spieprzać z tą "krową w zębach" przez Osławę pewnie nie uznałbyś tego za sensację.Jednak wtedy byłem już od pół roku bez radia nawet i się na ten widok lekko wzruszyłem ;)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Masakra, nie przypuszczałem, ze nasze miśki są aż tak potężne, ale dobrze w sumie, że żubry zyskują naturalnego selekcjonera.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
U Mariana Hessa w "Kim ja jestem" natrafiłem na taki fragment:
"Jeden z naszych byków, ważący około czterystu kilogramów, został zabity na Chrewcie przez niedźwiedzia. Gdy go znaleźliśmy, miał tylko jeden ślad po uderzeniu - na grzbiecie. Jak gdyby go miś pogłaskał."
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
baju baj na bal , z tych opowiedzi zrobi sie niezly album dla pisarzy bieszczadzkich opowiesci z dzikiego wschodu:), chetnie poczytam epilog
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.
http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/baligrod/151256
"Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie"
Udało sie jej przeciagnać ta krowę przez Osławę ?
Tak przy okazji mnie to nie dziwi.W innym wątku pisałem :"Na terenech gdzie czlowiek żyje z niedźwiedziem takie sytuacje KONFLIKTOWE
sa nieuniknione."
O tu na przykład piszą ,ze ten sam "problemowy" niedźwiedź zabił trzy krowy.Z opisu wynika ,że jedna załatwił ciosem w szyję
http://svenska.yle.fi/nyheter/sok.php?id=134165&sokvariant=arkivet&lookfor=Fyll i ett sökord här&advanced=&starttid=&sluttid=&antal=10
http://translate.google.pl/#fi|pl|
Tak przy okazji,warto poczytać :
Obecność niedźwiedzia w Puszczy Białowieskiej w tym okresie potwierdza także spis zwierzyny przeprowadzony w 1830 roku.
"... W 1844 roku odnotowano pojedynek dużego niedźwiedzia z żubrem. Działo się to przy drodze z Białowieży do Rudni. Walczące ze sobą zwierzęta połamały i wydeptały wokół potężnego drzewa wszystkie krzewy na powierzchni około 100 sążni kwadratowych. Zwyciężył niedźwiedź. Eugeniusz Wiszniakow w swojej książce-albumie „Biełowieżskaja Puszcza. Nabroski pierom i fotografieju” (S.-Peterburg 1894), opierając się na relacji naocznego świadka, podaje, iż żubr ciągnął niedźwiedzia na swych plecach. Nie da się wykluczyć, że to żubr napadł na niedźwiedzia, gdyż chodzące pojedynczo osobniki nie znoszą obecności innych zwierząt.
Do walk pomiędzy niedźwiedziami a żubrami dochodziło częściej. Z urzędowych wykazów wynika, że niedźwiedzie zabijały pojedyncze żubry także w latach 1832, 1841, 1869 (2 sztuki), 1870 i 1873. Natomiast w 1846 roku straż leśna zastrzeliła w Puszczy niedźwiedzia, który tylko w ciągu jednego lata zabił 5 żubrów.
Informację o jeszcze jednym agresywnym niedźwiedziu z okolic Białowieży znajdujemy w głównym dziele Alfreda Brehma - „Życiu zwierząt” (1864-1869). Autor w tomie „Ssaki” podaje, że osobnik ten, przechodząc z pastwiska na pastwisko, zabił 23 sztuki bydła, lecz żadnej z nich nie napoczął."
http://www.encyklopedia.puszcza-bial...l=haslo&id=339
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Pawel
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.
Ja znam leśniczego Marcina Scelinę, maila też mam, ale nie jestem upoważniony8-)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Pawel
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.
Wyjątkowo niesympatyczne kreatury z nich.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Ja znam leśniczego Marcina Scelinę, maila też mam, ale nie jestem upoważniony8-)
Rozumiem .
Nie ma sprawy.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
marcins
Wyjątkowo niesympatyczne kreatury z nich.
Hmmm
Marcin Scelina?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
czyzby zle misie , staly sie nagle zle bardziej niz zwykle ,ze nagle zaczely zabijac kochane pluszowe zubry ?a moze taka jest natura rzeczy?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
klopsik
czyzby zle misie , staly sie nagle zle bardziej niz zwykle ,ze nagle zaczely zabijac kochane pluszowe zubry ?a moze taka jest natura rzeczy?
A co w tym dziwnego ,matka musiała nakarmić młode.Może ktos ich wybudził,i próbowały zmienic miejsce "leżakowania", a przy okazji...
"...Niedźwiedzie w naszym klimacie zapadają w sen, gdy temperatura spada poniżej zera, najczęściej w listopadzie. Budzą się wówczas, gdy zaczyna być ciepło – w Polsce zatem śpią do marca, czasem kwietnia. Samice niedźwiedzia brunatnego do snu przygotowują się wcześniej. Jest to związane z tym, że w czasie zimy rodzą młode. Sen niedźwiedzia może być przerwany także z innych powodów, niż macierzyństwo – na początku niedźwiedzie obojga płci budzą się wielokrotnie po to, aby defekować, później zdarza się także, że pod wpływem wahań temperatury wybudzają się ze snu, ale najczęściej zasypiają ponownie, gdy tylko zaczyna być chłodniej. Tym ssakom w spaniu przeszkadza także hałas..."
http://expertia.pl/strefa/material/b...e-niedzwiedzia
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Czemu nie mogę edytować swoich wcześniejszych postów?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Pawel
"Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie"
Udało sie jej przeciagnać ta krowę przez Osławę ?
Nie udało się,leśniczy Pengryn pogonił ją strzałami (w powietrze) z dubeltówki.
A na edycję swoich postów masz 15 minut.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
eee a skad takie dokladne dane o dlugosci hibernacji ?Kto to wybadal populacje misia karpackiego z taka dokladanoscia sypiania ??, mnie bardziej interesuje czego konkretne mis szuka w jodle ze tak ciagle je musturbuje, notabene zubry takze ryja co nieco w poblizu...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Nie udało się,leśniczy Pengryn pogonił ją strzałami (w powietrze) z dubeltówki.
A na edycję swoich postów masz 15 minut.
Dzięki za info.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Kronika ośrodka hodowli żubrów
w Nadleśnictwie Stuposiany
'...Jednym z najciekawszych, a nieznanych niemal zupełnie źródeł wiedzy na
temat bieszczadzkiej populacji żubrów, jest Kronika ośrodka hodowli żubrów
w Nadleśnictwie Stuposiany. Dokument, sporządzony odręcznie w latach
1963–1964, pozwala odtworzyć nie tylko interesujące fakty, ale i klimat czasów
sprzed 45 lat. Niniejszy referat ma za zadanie zaprezentować najciekawsze jego
fragmenty. Kronika zaczyna się słowami:
„Zgodnie z wytycznymi OZLP Przemyśl odnośnie zlokalizowania Ośrodka Hodowli
Żubrów w Bieszczadach i ostateczną decyzją, że projektowana uprzednio lokalizacja
w Nadleśnictwie Baligród jest nieaktualna, Nadleśnictwo Stuposiany zgłosiło, że
posiada na swym terenie obszar leśny gdzie ewentualnie można by założyć ośrodek
hodowli żubrów, gdyż odpowiada on wymogom stawianym przy wprowadzeniu żubra..."
"...W dniu 6 października 1963 roku wszelkie prace budowlane były ukończone,
pasza zgromadzona, a nadleśnictwo gotowe do przyjęcia żubrów. Ich przyjazd
z Pszczyny i Niepołomic awizowano na 30 października 1963 roku.
„Nadleśnictwo przygotowało do dalszego transportu żubrów trzy sanie żelazne wraz
z ciągnikami gąsienicowymi do zrywki drewna, które oczekiwały w przewidywanym
miejscu przeładunku w Bereżkach k. szosy asfaltowej, po drugiej stronie Wołosatego.
W dniu 30 października 1963 roku, o godzinie 5,00 przybyły samochody i skrzynie
z żubrami – z Pszczyny 2 sztuki i z Niepołomic 3 sztuki. Przeładowanie nastąpiło
dość sprawnie, jak i sam transport do zagrody ciągnikami gąsienicowymi również.”
– zapisano skrupulatnie w kronice. W samym akcie wpuszczenia żubrów do
zagrody brał również udział przedstawiciel Ministerstwa Leśnictwa, lekarz
weterynarii oraz leśnicy.
Prasa regionalna nagłośniła fakt przybycia „króla puszczy” w Bieszczady,
a w okolicy zagrody zaczęły się pojawiać wycieczki niepokojące zwierzęta.
Dlatego zatrudniono specjalnego strażnika, którego zadaniem było zawracanie
ciekawskich, a przy drodze w dolinę potoku Zwór stanęła tablica ostrzegawcza,
zabraniająca wstępu do „żubrowiska”.
Aklimatyzacja żubrów do górskich warunków bytowych przebiegała zimą,
która w Bieszczadach bywa zazwyczaj ciężka. Tak było też w roku 1963, gdy
spadły półtorametrowe śniegi, a przez długie tygodnie utrzymywały się
temperatury poniżej –20°C. Strażnicy dokarmiali żubry, wykładając im siano
bez ograniczeń oraz po 4 kilogramy żołędzi na głowę. Bieszczadzkie menu
wyraźnie im służyło, na co wskazuje zapis kroniki: „…przez okres trzech
miesięcy stały przy paśniku i po prostu opychały się sianem. Kondycyjnie wyraźnie
poprawiły się a szczególnie jaskrawie widoczne to było na „Pulonie”. Byk „Pulpit”
był w dość słabej kondycji, którą to utrzymał do końca grudnia. W tym czasie
obserwowano u niego zmianę futra – po prostu liniał płatami. Początkiem stycznia
linienie ustało, byk pokrył się równym włosem i zaczął wyraźnie poprawiać się
kondycyjnie…”
W okresie silnych mrozów podawano też owies i brukiew. Mimo dostatku
pożywienia „Pulon”, jak zapisano w kronice, „odżerał” pozostałe sztuki,
a młodsze byki i cielęta „brał na rogi” i kaleczył. Konieczne stało się.
wykonanie „cielętnika” i oddzielenie młodzieży od agresywnego przewodnika
stada, który w swym otoczeniu tolerował jedynie krowy.
Początkiem grudnia 1963 roku przeprowadzono eksperyment, pozwalający
sprawdzić, jak zareagują żubry na ewentualny atak wilków, z którymi dotąd
nie miały do czynienia. W tym celu na leżące żubry poszczuto potężnego psa.
Reakcja zwierząt była błyskawiczna, najpierw do ataku ruszyły krowy, potem
byki, a i cielęta nie miały zamiaru uciekać. Szarża żubrów była tak gwałtowna,
że pies ledwo uszedł z życiem, skacząc między żerdzie zagrody. Rozwiało to
wszelkie obawy o bezpieczeństwo „puszcz imperatora” w bieszczadzkim lesie.
Równie agresywnie potrafiły zareagować na widok człowieka. Kronika podaje
dramatyczny opis sytuacji, gdy: „…podczas silnego mrozu w styczniu 1964 roku
do zagrody wszedł strażnik, aby poszerzyć przeręble na potoku, z którego piły wodę.
Stado w tym czasie było w odległości 60 metrów od przerębli, ta zaś 6–8 metrów od
płotu. Z chwilą, gdy strażnik wszedł przez płot, żubry stały spokojnie i obserwowały,
gdy uderzył siekierą w lód, wypadły krowy: Puleśna i Pujanka i z brawurą
zaatakowały. Czujny strażnik ledwie zdążył wskoczyć na żerdzie ogrodzenia…”
"...W okresie zimy zaobserwowano, że pod zagrodę podeszły wilki, jednak
„odeszły bez większych kombinacji”. Wkrótce stwierdzono też tropy niedźwiedzia,
który zbliżywszy się do ogrodzenia, wycofał się. W połowie marca u żubrów
rozpoczęło się linienie, zauważono też, że żubrzyca „Puleśna” jest cielna. Przez
całą zimę obserwowano zachowanie zwierząt, które świetnie radziły sobie przy
pokrywie śniegu dochodzącej do 1,5 metra..."
"...Ciekawostką były przeprowadzane eksperymenty, mające na celu ziden-
tyfikowanie zachowań żubrzych w kontakcie z drapieżnikami.
„W początkach miesiąca grudnia 1963 r. dokonał Nadleśniczy wraz ze strażnikiem
łowieckim próby, jak reagować będą ewentualnie żubry w wypadku nagłego
zaskoczenia ich przez wilki. W tym celu do zagrody, na leżące stado żubrów
wpuszczono silnego psa. Natychmiast został on zaatakowany. Na czoło ataku
wysunęły się krowy, następnie byki i cielęta z tyłu. Szarża żubrów była bardzo
gwałtowna i pies z ataku przejść musiał do szybkiej ucieczki na zewnątrz zagrody.
Wspomniany eksperyment wykazał, że raczej ewentualny atak ze strony wilków nie
powinien wilkom tak łatwo przynieść sukcesu.”
Wszystkie żubry przebywające w zagrodzie kwarantannowej były w doskona-
łej kondycji, dlatego zdecydowano, że z nastaniem bieszczadzkiej wiosny
zostaną wypuszczone na wolność. Stało się to 4 maja 1964 roku. Jednak po
rozgrodzeniu około 20 metrów żerdziowego płotu okazało się, że zwierzęta wcale
nie mają zamiaru opuszczać zagrody. „Wyszły z niej dopiero w nocy z 4 na 5 maja i,
klucząc swobodnie na lewo i prawo, skierowały się na wschód, gdzie przewidywana
była ich ostoja. Nie zalegając przez cały dzień, penetrowały teren doliny. Były dość
podniecone, gdyż mało żerowały, nie kładły się, lecz szły przed siebie, ciągle klucząc.
W pierwszym dniu wolności podeszły pod szczyt Kiczerki, następnie wieczorem tego
samego dnia były obserwowane na granicy lasu i połonin Bukowego Berda. (…)
http://www.smz.waw.pl/images/wydawni..._Marszalek.pdf
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
"...W okresie zimy zaobserwowano, że pod zagrodę podeszły wilki, jednak
„odeszły bez większych kombinacji...”
W zakresie "kombinacji" nic się nie zmieniło?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Z czystej ciekawości chciałbym zapytać kogoś kompetentnego czy są znane przypadki powędrowania żubrów do Beskidu Niskiego?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Był jeden przypadek odnalezienia czaszki żubra w okolicach Dukli. Ale kiedy dokładnie to nie pomne.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Na dzień dzisiejszy nic w zakresie tej kombinacji się nie zmieniło.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
diabel-1410
"...ciekawe gdzie się zadomowią:-)
No przecież jest napisane że będą siedzieć w zagrodzie :)
-
Dotarły szwajcarskie... żubry
Cytat:
Zamieszczone przez wp.pl
Szwajcarskie żubry dotarły w Bieszczady
źródło -
http://ulubiency.wp.pl/kat,1012259,t...wiadomosc.html
Trzy żubry ze Szwajcarii dotarły do nadleśnictwa Stuposiany w Bieszczadach. Zamieszkały w zagrodzie pokazowej w Mucznem - poinformował w piątek rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie (Podkarpackie) Edward Marszałek.
W Mucznem od wiosny z tarasów widokowych turyści będą mogli oglądać te największe ssaki w Europie.
"Przybysze to dwie 3-letnie krowy oraz 2-letni byk, pochodzą z ogrodów zoologicznych w Bernie i Goldau. Trwającą ponad 30 godzin podróż ze Szwajcarii do Polski zniosły znakomicie" - powiedział Marszałek.
Według nadleśniczego nadleśnictwa w Stuposianach, Jana Mazura, "przemieszczanie żubrów po Europie ma na celu zachowanie mocno zawężającej się puli genetycznej u tych zwierząt, a właśnie problemy natury genetycznej stanowią największe zagrożenie dla trwałości gatunku". "Przywiezione osobniki zostały dobrane z uwagi na relatywnie dalekie pokrewieństwo z bieszczadzkimi pobratymcami. Docelowo w Mucznem zamieszka 5-7 żubrów. Wkrótce spodziewamy się przybycia kilku osobników z Francji i Austrii" - powiedział Mazur.
Zagroda żubrów w Mucznem powstała w ramach programu ochrony tego gatunku w Karpatach, prowadzonego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krośnie. Obiekt, który zajmuje 9 ha, będzie miał punkty edukacyjne przybliżające historię i problematykę ochrony bieszczadzkich żubrów. Z platform widokowych będzie można oglądać żubry przebywające w części pokazowej zagrody.
"Wybieg jest bardzo urozmaicony, przez jego środek przepływa strumyk, a stok, na którym stado ma paśnik, porośnięty jest wiekowymi jodłami. Drzewa są zabezpieczone siatką, by żubry nie odzierały ich z kory" - zaznaczył rzecznik.
Koszt przedsięwzięcia wynosi prawie 1 mln zł, z czego 85 proc. pochodzi ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Resztę przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Otwarcie obiektu przewidywane jest na koniec kwietnia, przed rozpoczęciem nowego sezonu turystycznego.
Po ponad dwóch stuleciach nieobecności, w 1963 r. w Bieszczady sprowadzono pierwsze żubry. Należą one do linii białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach prywatnych. Aktualnie bytują one w polskich, słowackich, ukraińskich i rumuńskich Karpatach. Obecnie w Bieszczadach żyje ponad 300 żubrów.
No i bardzo dobrze!
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
No przecież jest napisane że będą siedzieć w zagrodzie :)
Błazenada i jasełka,tak jakby nie można ich było zobaczyć na wolności.Jakoś się specjalnie nie chowają przed ludźmi.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Błazenada i jasełka,tak jakby nie można ich było zobaczyć na wolności.Jakoś się specjalnie nie chowają przed ludźmi.
ach Browar, ty nic nie rozumiesz! nie po te wszystkie gładziutkie drogi zaasfaltowali zeby turysta musial w lesie zubra szukac! no i co za atrakcja na wolnosci? niebezpiecznie, brudno, niewygodnie... na tarasie widokowym na pewno beda ławeczki, tablice pogladowo-edukacyjne jak wyglada żubr a obok stoisko z hamburgerami i pamiatkowa ciupaga z napisem "żubr w dzikich bieszczadach". Nie po to mamy wspaniale Europejskie Fundusze zeby spragnieni niezwyklych wrazen turysci brudzili sobie buty w chaszczach..
A moze makiety żubrow wyszly by taniej? Na zdjeciach by sie nie rozmazywaly, za drzewa (te zabezpieczone siatką) by sie nie chowaly... I mozna by im jeszcze na zadzie umiescic jakas reklame! troche kasy by sie zwrocilo i mozna by za to w innej bieszczadzkiej dolinie zrobic zagrode dla tygrysów! to by dopiero sie nazywal rozwoj regionu, a nie ciagle zubry i zubry...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
...A ja proponuję wybić gadziny ...wypchać, zaimpregnować...byłby na lata, zawsze uśmiechnięte do zdjęć , żreć ani wody nie będą chciały.
A tak, to to się pałęta np. po Tworylnym i ludzi tylko straszy
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
...A ja proponuję wybić gadziny ...wypchać, zaimpregnować...byłby na lata, zawsze uśmiechnięte do zdjęć , żreć ani wody nie będą chciały.
drzew by nie trzeba w siatki zawijać ;)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Jasne, niech te tłumy wezmą te puszki z 'żubrem', kanapkami i batonikami wpakują do plecaka, pociągną do Tworylnego, tam zobaczą żubra w naturze, zostawią puste puszki, sreberka po batonikach i jak "prawdziwi" traperzy na tarasie nad Zalewem będą do wieczora opowiadać jak ich żubr oglądał