wynika żez tego co widziałem to była odbudowywana, muszę się wybrać zobaczyć bo w okolicy wypatrzyłem kolejną kapliczkę na dawnym cmentarzu cholerycznymCytat:
Za szybko za ślisko wg.lokalnej spolecznosci
Wersja do druku
wynika żez tego co widziałem to była odbudowywana, muszę się wybrać zobaczyć bo w okolicy wypatrzyłem kolejną kapliczkę na dawnym cmentarzu cholerycznymCytat:
Za szybko za ślisko wg.lokalnej spolecznosci
a propo zaginionych, znalazłem jedną na mapie ale niestety żadnych informacji, z legendy mapy wynika że to pomnik
Załącznik 45647 Załącznik 45646
Miałem w planie odwiedzić ten pomnik, jak robiłem tam trasę. Trasa jednak była zbyt ambitna, odnalezienie cmentarza w Starinie, Ostroznica, Zvala, Smolnik, Velka Polana wraz z odwiedzinami cmentarza na Hodosiku. Powrót miał być skrótem na Gazdoran, ale sił mi nie starczyło, a psa to myślałem, że będę niósł - ostatnie 2km "szliśmy" 1.5h.
Szukałem w internecie więcej informacji o nim, ale nie udało się odnaleźć ani żadnego szczegółowszego info ani zdjęcia...
Kamienne. Wieś w powiecie sanockim to 26 domostw, gdzie jest 168 mieszkańców z czego 150 Rusinów. Wieś górska, grunta owsiane. Najniższe położenie 438 m.npm, a dwa szczyty górują : Kąty nad dziadami 664 m. npm i Wyrch Dziady 647 m.npm. Jest tu cerkiew filialna od parafii w Płonnej a właścicielem wsi jest Piotr Jasiński. *
Po drugiej wojnie światowej mieszkańcy w większości przenieśli się na dalszy wschód, na ziemię obiecaną, a pozostawione zabudowania spaliła UPA aby nie były zasiedlone przez ludność polską.
Co teraz pozostało po tej wsi ?
Według najnowszej mapy Compasu gdzieś w krzakach nad potokiem ,można odszukać zagubioną kapliczkę.
Aby sprostać tak postawionemu zadaniu ( znaczy odnalezieniu kapliczki) zakaptowałem nadchaszczownika bieszczadzkiego w osobie sir Bazyla.
Punkt startu był w obszarze zrujnowanych zabudowań po-pegierowskich w Karlikowie.
.Załącznik 45854
.
Pogoda sprzyjała, lekki mrozik połączony z wiaterkiem smolił twarze mimo przebijającego się słońca na błękitnym niebie.
Z analizy mapy wybraliśmy starą pgr-owską drogę która wyprowadzała nas na pagóry w stronę górki Staszów leżącej na północ.
Po drodze przyszło pokonać potok , który o tej porze roku niósł sporo wody i zmusił do gimnastyki pokonywania go.
Potem lekko pod górkę przez sosnowy las i świerkowy młodnik doszliśmy do krzyżówki leśnych dróg.
Na krzyżówce zaskoczenie w postaci drogowskazu
.
Załącznik 45855
.
Kto, kiedy i po co postawił taki ładny kierunkowskaz. Te tereny nie są turystycznie eksploatowane, nie ma tu żadnych szlaków, ani żadnej infrastruktury turystycznej.
Zgodnie z oznaczeniami kierujemy się na Kamienne, droga trawersując wyprowadza nas nad odkryte łąki gdzie jest kolejny kierunkowskaz
Naszym celem jest odnalezienie kapliczki , więc kierujemy się w górę w stronę góry Dziady
aby spenetrować jary potoku idąc od góry w dół.
Piękne tereny łąkowe na swobodne spacerowanie
https://i.imgur.com/HNbmhXE.jpg
...
Dochodzimy do potoku w górnej części i schodzimy w dół penetrując teren. Aby upewnić się że nie przeoczymy kapliczki (jak to zrobił Zbyszek z Krytykiem) rozdzielamy się idąc po obu stronach potoczku. Krzyżowa penetracja przeciwległych zboczy daje większą pewność że odnaleziemy naszą kapliczkę.
Trzeba pokonywać zwalone drzewa i zarośnięte krzewy, ale o tej porze roku nie sprawia to aż takich problemów.
Po pokonaniu kolejnych gęstwin pojawia się w krzakach wysoko nad potokiem obiekt.
...
https://i.imgur.com/354xSlc.jpg
...
Trzeba się mocno wpatrzeć aby wyczytać ślad starej drogi zawalonej powalonymi drzewami.
Przed kapliczką rosną dwie okazałe czereśnie. Od czasu gdy ta droga była używana minęło ponad 70 lat.
Przez taki czas mają prawo wyrosnąć okazałe drzewa. Nie spostrzegłem w pobliżu jabłoni, gdzie koledzy ponoć zbierali jesienią jabłka.
Bazyl zajął się odnajdywaniem śladów gdzie wcześniej istniały przydomowe piwniczki
.
https://i.imgur.com/sNDeN9S.jpg.
Tak naprawdę sama kapliczka nie jest imponująca, nie posiada nawet własnego świętego. Sztywna rama zabezpiecza jej wnętrze.
Może kiedyś dowiemy się coś więcej na temat jej historii. Czy ona przetrwała upadek wsi Kamienne ?
A może współcześnie została zrekonstruowana, przecież te drewniane drogowskazy są świadkiem tego że ktoś chce przywrócić pamięć o tym miejscu.
Zadowoleni z faktu odszukania zagubionej kapliczki przemieściliśmy się na sąsiednie łąkowe zbocze z rozległymi widokami
.
https://i.imgur.com/oIFn2lI.jpg...
Ciesząc i radując oczy widokami na Tokarnię schodziliśmy lekko w dół przy okazji zastanawialiśmy się jakąż to kapliczkę koła Jarząbek
pokazywał na forum Zbyszek1509
Na tej wzorcowej mapie Compasu nie udało się wypatrzeć w pobliżu żadnej innej ?
*Słownik geograficzny Królestwa Polskiego str 771
I stało się tak jak przewidywałem, że nie mam szans w detektywistycznym poszukiwaniu kapliczki :-(. Trudno, jakoś przeżyję utratę jednej już zaplanowanej wycieczki w malownicze okolice :-). A tak na poważnie to na żadnej mapie kapliczka "Jarząbka" nie jest zaznaczona, ale dla przyszłych poszukiwaczy zamieszczam jej lokalizację.
Załącznik 45856
Natomiast moje domniemanie, że poszukiwana kapliczka znajduje się w okolicy drzewa spod którego jedliśmy jedno jabłko, było błędne, gdyż po dokładnej analizie danych EXIF ze zrobionych zdjęć, wynika, że minęliśmy ją ok. 600 m wcześniej.
Załącznik 45857
Przyznaję, że widoki na Karlików, Tokarnię i Wolę Piotrową mają prawo cieszyć i radować oczy :-).
Ten co postawił wiaty przy kirkucie w Bukowsku i cerkwisku w Kamiennem - Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Bukowskiej.
Spotkałem ich kiedyś właśnie koło kirkutu i pogadaliśmy o ich pracach. Niestety, teraz nie pamiętam, gdzie jeszcze wiaty stoją, choć wydaje mi się, że jest ich więcej niż te wymienione (tej nad Ratnawicą nie liczę, bo ona chyba starsza?).
Ona przetrwała upadek wsi. Informację o niej miałem z Magur, ale już nie pamiętam których. Nie pamiętam też kto o niej pisał, mógł to być S. Kryciński bądź S. Michalik z A. Załugą.
Jak już info miałem to wystarczył przegląd map geoportalu, tam na warstwie topo była zaznaczona :-)
Trzeba było dojśc do drogi a nie skracać polami :-)
Kapliczka (myśliwska) jest zaznaczona na mapie BN Compass-u z 2017r, czy na wcześniejszych - nie chce mi się sprawdzać (co ciekawe - na mapie Bieszczadów z 2018r jej nie ma :-) ). Nie rozumiem kto u nich zajmuje się tworzeniem tych map, bo czasem dadzą na nowym wydaniu przesłane do nich obiekty, czasem przez parę wydań nie, a raz zdażyło mi się, że po przesłaniu do nich lokalizacji - usunęli obiekt z mapy - to była aktualizacja położenia cmentarza.
Ostatnie 2 sprawy z nimi jeszcze mam w pamięci - cmentarz na stokach Baraniego koło Osławicy i cmentarz na granicznym nad Jasielem. Ten pierwszy pojawił się na mapie w złej lokalizacji, co kosztowało mnie trochę wyciągania z nóg kolców z jeżyn (nie ma to jak chaszczować w krótkich spodenkach). Dzięki uczestnikowi tego forum po paru latach udało mi się go namierzyć.
Druga sprawa była podobna - pokazał się na mapie, parokrotne poszukiwania go nie odniosły skutku. W końcu dostałem od pewnej osoby dokładniejsze wskazówki - jak sprawdziłem w terenie błąd był rzędu 500m. Niby niedużo, ale daje to całkiem spore pole do szukania jeśli nie wiadomo nawet w którą stronę oznaczenie jest machnięte.
Pytałem wydawnictwo, czy mogą mi przesłać namiary na osoby, które przesłały do nich informacje o tych cmentarzach. Niestety nie (choć RODO wtedy jeszcze nie było), ale że to są osoby na tyle zaufane (zajmujące się przewodnictwem bądź leśnicy), że na pewno obiekty gdzieś tam są.
No i były przecież, tyle że z "lekkim" błędem. Nie pojmuję, jak mogą brać od kogoś informację, jeśli ten ktoś zapisuje położenie używając telefonu, czasami zaraz po wyciągnięciu go z kieszeni. By być zdrowszym - nic już do Compass-u nie wysyłam, choć nadal uważam, że mapy mają bardzo dobre, a szczególnie BN, ale to zasługa w większości śp. Darka Zająca...
Z innego wątku ale w temacie:
Zbyszek - tym się nie przejmuj, masz jeszcze szanse - może don-a nie było jeszcze na cmentarzu w Bełchówce - znalezienie go to już pełna satysfakcja.
A co do odkrywania - akurat na weekendzie natknąłem się na ręcznie sporządzaną mapę pewnej wsi w BN (na podobno powszechnie nielubianym portalu społecznym ;) ). Wieś rozrysowana na 6 kartkach, ale chyba nikt (bo nie widziałem by pytał) nie zwrócił uwagi na namiary na krzyż nad wsią. Nie znalazłem na żadnej z map tam oznaczonego krzyża, póki co, nie wiem nawet jaki on był. Ale przyczynek do ruszenia się w teren jest :-)
Edit:
Na zamieszczonym przez Zbyszka fragmencie mapy Krukara jest zaznaczony za zabudowaniami PGR w Karlikowie cmentarz z 1946r + pole walki. Czy don Enrico wraz z sir Bazylem widzieli tam cokolwiek w terenie?
Zbyszku ! wiesz doskonale , że każdy może się bawić w poszukiwacza tego co inni już widzieli
A propos namiarów kapliczki w Kamiennym to jeśli dobrze odczytałem to
N 49* 27.582'
E 022* 06,157
pokazywana wysokość dokładnie na poziomicy 530 m.npm , a przecież na zamieszczonej przez Ciebie mapce z Compasu zaznaczona jest dwie poziomice poniżej 500 metrów
albo błąd mojego urządzenia, albo błąd umiejscowienia na mapie
----
Po odnalezieniu zagubionej kapliczki przeskoczyliśmy na sąsiednie widokowe zbocza góry Kuty i tam przy drodze sama wyskoczyła kapliczka myśliwska
- - - Updated - - -
Podziekowania dla Dlugiego za uzupełnienie i wyjaśnienie.
Dla jasności pola walki z 1946 (?) ani cmentarza nie szukaliśmy mając na uwadze cel podążaliśmy w górę dawną drogą pegieerowską.
Jest więc przyczynek , aby jeszcze raz tam zahaczyć.
To widzę że stan kapliczki nic się nie zmienił , ja byłem tam w 2015 r i faktycznie znaleźć ją nie było łatwo.
Załącznik 45864Załącznik 45865
Co do kapliczki koła "Jarząbek" to tak jak pisze Zbyszek znajduje się przy drodze z Płonnej na Kuty tam gdzie stoi przekaźnik.
Załącznik 45866Załącznik 45867Załącznik 45868
A Bełchówka to mnie męczy do dzisiaj , brakło mi dnia na odszukanie cmentarza z cerkwiskiem , wlazłem tylko na jakąś podmurówkę. Długi gdzieś pisał że to była chyba szkoła, także też mam w tym terenie zaległości których raczej nie odpuszczę.
Załącznik 45869
Przeglądając mapę mapę z uwzględnieniem terenów wokół Bukowska, a szczególnie Bełchówki, zauważyłem jeszcze Ratnawicę. I tak sobie pomyślałem, że z racji niewielkiej odległości, można ją również zobaczyć podczas tej wycieczki. Czy ktoś tam był i może ma jakieś doświadczenia ?.
Załącznik 45871
Osobiście z dużą rezerwą podchodzę do odczytu wysokości przez urządzenia tego typu, gdyż wielokrotnie zauważyłem, że pomiędzy tym co jest napisane na mapie, a tym co wskazuje urządzenie, zazwyczaj jest kilka a nawet kilkanaście metrów różnicy. Gdzie tkwi problem ? - nie wiem. Dla mnie, bardziej istotna jest dokładność lokalizacji miejsca stania. Jednak w październiku w 2018 r. zaskoczył mnie ponowny odczyt współrzędnych na Magurze 884 k/Smolnika, gdzie byłem w 2011 r. Zawsze, gdy to jest możliwe to zaznaczam dany szczyt stojąc na słupku wysokościowym. A tym razem okazało się, że słupek jest oddalony od tego samego miejsca o 65 m w kierunku S-E. Czyli niżej i gdzieś w krzakach. Czyżby to efekt przebiegunowania Ziemi ?.
W czerwcu 2017 r. idąc z Tokarni przez Wolę Piotrową i Karlików, postanowiłem zobaczyć cmentarz i pole walki zaznaczone na mapie. Jedynie co zobaczyłem to zarośnięty stawek i wzgórek oraz ślady po działalności bobrów. Nic więcej coby świadczyło o historycznym znaczeniu tego miejsca.
Załącznik 45872 Załącznik 45873 Załącznik 45874 Załącznik 45875
Tak, warto odwiedzić miejsce, które zmusza do refleksji historycznej.
Załącznik 45876 Załącznik 45877 Załącznik 45878 Załącznik 45879
Ratnawicę warto odwiedzić, bodajże 2 chałupy zamieszkane, bo ta trzecia, nastawiona na hodowlę 2 lata temu wyglądała mi na opustoszałą. Jak bartolomeo pisał - za jedną z tych chałup, na przeciwległym stoku wchodzi się na teren cmentarza, za nim, powyżej dalsza część cmentarza, po lewej stronie pierwszego jest cerkwisko z ułożonym kopczykiem kamieni jakoby w miejscu ikonostasu nieistniejącej cerkwi. Trochę może za dużo piszę, ale będąc tam pierwszy raz cmentarz był tak zarośnięty, że nie zdawałem sobie sprawy z jego wielkości - zatrzymałem się przy pierwszym rzędzie grobów bo dalej nic nie było widać. Dopiero po pracach SDMK zobaczyłem całość - i cmentarz i cerkwisko. Swoją drogą - czy worki ze śmieciami nadal tam stoją?
W Ratnawicy, niedaleko tej drugiej chaty, stała kiedyś zabytkowa kapliczka. Sypała się, mieszkający nieopodal chciał ją poprawić, ale jako zabytku nie można było ruszyć bez zgody konserwatora. W załączeniu 2 zdjęcia - jak wyglądała w 2011r i jej lepszy wygląd parę lat wcześniej. Ostatnio jak tam byłem, to już tylko kupka cegieł wystawała z traw. Nieopodal, po przeciwnej stronie drogi mieszkaniec buduje swoją kapliczkę, ale też to się rozciąga w czasie.
W okolicy warto zaglądnąć do Wolicy, pooglądać nagrobki jakie wyszły spod ręki Mistrza liści dębowych czy Mistrza trójkątnych ząbków. Zresztą, takie też stoją i w Bełchówce i w Płonnej.
Rzut beretem są też Zboiska, z tamtejszym parkiem, jego historią i mogiłą w nim.
Zresztą - opis mojej wycieczki pod linkiem: http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?t=4607
Byłem w zeszłym roku, śmieci nie widziałem. Trawy miejscami wysokie (lipiec) to śmieci mogły się jednak w chaszczach schować.
Znalazłem te krzyże na kopczyku kamieni i chyba jeszcze z pięć innych.
Bardzo ciekawie temat się rozszerza poza kapliczki , w dodatku w terenie mi nieznanym, dlatego z ciekawością chłonę detale np takie jak zapodaje Dlugi
... co to za mistrzowie ?Cytat:
W okolicy warto zaglądnąć do Wolicy, pooglądać nagrobki jakie wyszły spod ręki Mistrza liści dębowych czy Mistrza trójkątnych ząbków. Zresztą, takie też stoją i w Bełchówce i w Płonnej.
S. Kryciński użył tych określeń choćby w Magurach '99 określając prace 2 kamieniarzy.
Przykłady z cmentarza w Wolicy:
FB się nadał do czegoś:
http://retrospektiva.eu/?p=2159
Problem dotyczy tematu z innego działu, ale obiektem jest konkretna kapliczka. Porównałem wysokość położenia kapliczki na dwóch mapach i okazuje się, że różnica jest dość duża. Na mapie Compass-u wynosi 480 m n.p.m. natomiast na mapie 25k, gdzie warstwice ciągłe poprowadzone są co 5 m, jej umieszczenie wskazuje na 535 m n.p.m. I bądź tu człowieku mądry :-(.
Załącznik 45901
Troszkę linków dla poszukiwaczy kapliczek i krzyży (Roztocze):
http://kamienny.horyniec.info/
http://kamiennekrzyze.pl/?page_id=160
http://www.krzyze.horyniec.net/
https://www.google.com/maps/d/embed?...343951215&z=13
oraz stronka na zimowe wieczory ;)
http://www.kulturawlesie.pl/
Od dzisiaj mamy o jedną zagubioną kapliczkę więcej.
A było to tak.
Najpierw kapliczkę trzeba wykonać. Pominę wszystkie czynności wstępne, będzie tylko finał budowy.
To jest stan "prawie gotowa"
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0288.jpg
A to jest stan "gotowa".
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0292.jpg
Następnie kapliczkę trzeba zagubić. Zagubić trzeba gdzieś daleko od domu, bo blisko domu, to jakie to zagubienie. Pierwszy etap transportu w RZ (Rejon Zagubiania) odbył się za pomocą samochodu.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0305.jpg
W tym etapie bohaterka opowiadania, czyli kapliczka jeszcze nie uczestniczy. Zmiana środka transportu z samochodu na rower. Teraz bedzie poszukiwanie DMZ (Dokładne Miejsce Zagubienia). Wybór padł na to skrzyżowanie. Jako, że kapliczka jest typu nadrzewnego, powinna zawisnąć na pniu drzewa. Spośród dwojga kandydatów: czereśni (po lewej) i buka (po prawej), jednoosobowe jury wybrało czereśnię.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0312.jpg
Następnym etapem procesu zagubiania było wykonanie drabiny. W bezpośrednim otoczeniu DMZ nie było surowca na drabinę, pojechałem więc kawałek w głąb lasu. Tu znalazłem dwie niezbyt grube i niezbyt suche gałęzie sosny.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0313.jpg
Po dwudziestu minutach pracy drabina była gotowa.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0314.jpg
Została przetransportowana w pobliże DMZ i ukryta.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0323.jpg
Teraz trzeba wrócić do samochodu po kapliczkę,
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0308.jpg
zapakować ją bezpiecznie na bagażnik,
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0319.jpg
i zawieźć do DMZ.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0322.jpg
Pozostało tylko odgrzebać drabinę i zamocować kapliczkę trzema wkrętami fi cztery do pnia czereśni.
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0324.jpg
A oto finał. Można już jej poszukiwać. Znalazca może w nagrodę pochwalić się w tym wątku:-)
http://ciekawe.tematy.net/2019/kapli...0/IMG_0329.jpg
Zadanie wysoko postawione, ale spróbujmy.
Kapliczka zagubiła się na drzewie, po korze sądząc to jakby czereśnia
Ale gdzie ona rośnie ?
Tu odpowiedź jest prosta : w lesie
Można nawet pokusić się o dokładniejszą lokalizację , bo na zdjęciu widzimy krzyżówkę leśnych dróg , gdzie jedna jest zaopatrzona w szlaban
Załącznik 45907
.
Próbowałem odczytać tabliczkę przydrożną, ale bezskutecznie.
No nic, nie poddajemy się. Obserwujmy dalej - teren jest plaskaty , może występują pagóry, ale jeśli już to niewysokie.
Ważna informacja , w pobliżu jest wiata odpoczynkowa z otwartym widokiem zamykanym lasem.
I tu być może jest klucz, wygląda na to że to las z przewagą buczyny, ale iglaste też się pojawiają , coś jakby jodełki, ale na innych zdjęciach pojawiają się graby
To wszystko skłania w kierunku Pogórza Przemyskiego ...?
Henio, Ty nie teoretyzuj, tylko wsiadaj na rower i szukaj!
Zgadłeś, że na drzewie, ale że to czereśnia, to nawet dwa razy napisałem:-)
I tu trafiłeś w dziesiątkę! Jest to prawdziwy las, a nawet dwa lasy! Dlaczego dwa? Bo prezentowana czereśnia rośnie w jednym leśnictwie (więc w pierwszym lesie), a buk z prawej w drugim leśnictwie.
Jaka cudna kapliczka! :-D
Na Warmii i Mazurach sporo jest kapliczek Arma Christi.
Na Podkarpaciu chyba raczej nie. Może Wojtek tą drabiną na dobry początek rozpropaguje ten styl kapliczkowy. :wink:
Dla mnie urok takich kapliczek tkwi w tym, że są małe i jest ich mało:wink: Symboliczne i mało widoczne, przygarnięte przez przyrodę, takie właśnie zagubione. Z jakąś ludzką historią. Ta kapliczka będzie miała dla mnie swoją historię, jak ją znajdę to sobie przypomnę, jak ją Wojtek wiózł na rowerze a potem zmontował drabinkę w 20 minut:-)
jeszcze taką informację otrzymałem
Załącznik 45997Załącznik 45998
w styczniu kapliczka była
Załącznik 45999
Kalwaryjskie kaplice raczej nie należą do zagubionych, ale w styczniowy dzień na takie wyglądały.
Załącznik 46004Załącznik 46001Załącznik 46002Załącznik 46003
Tych chyba jeszcze nie było.
1. Krajna przy lotnisku.
2. Niwki Horynieckie.
Załącznik 46016Załącznik 46017
Krajną mam wpisaną z numerem 1 (w najbliższym czasie)
.. ale te Niwki Horyniecki ...? czy to to samo co Nowinki Horynieckie ?
Coś więcej zapodasz ?
Wiem , że nikt nie lubi poprawiania ale Horynieckie to Nowiny nie Nowinki. Niwki to kolejna miejscowość na wschód od nich znana głównie ze stacji radarowej i właśnie wzdłuż ogrodzenbia tej stacji nalezy podejść do rogu południowego i szukać kapliczki na starym buku.
Takie z ostatniej niedzieli:
Kaplica Wniebowstapienia na Górze Oliwnej nad Nowosiółkami.
Jedna z nielicznych drewnianych kaplic kalwaryjskich. W środku obok innych obrazków portret młodej damy wygladający na przedwojenny (tak domniemam ) czy ktoś może orientuje się czyja to podobizna?
Załącznik 46022Załącznik 46023Załącznik 46024
Jednak jednym z powodów szwendania się po okolicy była kapliczka którą wypatrzyłem onegdaj na WIG-ówce . Kosztowało to troche przedzierania się przez krzaczory ale udało się. W sumie okazało sie , że znajduje się przy drodze do Huwnik nieco powyżej zaznaczonego na mapie punktu widokowego (na mapie Compassu oczywiście) . Nie mam wiedzy kto jest jej patronem , w środku krzyż procesyjny wyglądający na morowy (karawaka) tylko z półksiężycem w dolnej części.
Załącznik 46025Załącznik 46026
P.S. Gdybyś potrzebował info ws. Krajnej daj znać wbrew pozorom (i mapie ) nie jest ją łatwo znaleźć mnie udało sie za drugim podejściem.
Załącznik 46035Załącznik 46036Kapliczka w Hucie Krępskiej - zaznaczona na mapie ale miejsce stosunkowo mało odwiedzane,
Wczesną wiosną ruszyliśmy z Moją w las , aby odnaleźć zagubioną kapliczkę. Nadleśnictwo Bircza postanowiło pomóc w odnalezieniu jej
i postawiło dużą tablicę informacyjną tuż za stadionem sportowym w Birczy
.Załącznik 46123
.
Trzeba przyznać miejsce startowe jest zacne, spokojne i dużo bezpłatnych do wyboru.
Byliśmy przygotowani na wędrówkę i DOBRĄ wode mieliśmy odpowiednie pojemniki więc po przeczytaniu podstawowych informacji radośnie ruszyliśmy w górę
Po przejściu 100 metrów droga się rozdwajała ( znaczy w lewo i prawo) ... i gdzie iść ?
Tu już twórcy ścieżki utworzonej przez leśników birczańskich nie podpowiadali , ale, ale ... za to gdy już trafiliśmy na właściwy trakt to oznakowania pojawiały się co 50 metrów (choć nie było rozwidleń)
.
Załącznik 46124
.
Fajna spacerówka górska po lesie wyprowadziła nas na miejsce widokowe gdzie wybudowany został drewniany taras.
Wiem że Lasy Państwowe mają dużo kasy i cieszę się że jakąś cząstkę przeznaczają na turystyczną infrastrukturę
Schody niczym na Tarnicę ułatwiły pokonywanie kolejnych parowów aż dotarliśmy do celu... czyli do DOBREJ WODY
.
Załącznik 46126
.
Niestety tu spotkało nas rozczarowanie żadnej wody nie było , a kapliczka patronująca temu miejscu miała eklektyczne obrazowanie
Pierwszy raz w poszukiwaniach zagubionych kapliczek byłem tak rozczarowany
Załącznik 46127
. Wyciek wody zamknięty betonowymi kręgami bez żadnego kraniku ? ... to po co było wnieść butelkę ?
No nic , ruszyliśmy dalej w górę , bo na jednym drzewie był tam znak
.
Załącznik 46128
.
Jeden znak wiosny nie czyni , i tutaj poratowałem się portalem mapy.czy w mojej komórce za co im dziękuję
By dostac się do wody trzeba odsunąć ten betonowy dekiel tak nawiasem szkoda fatygi woda raczej średnio smaczna.
Taka inna kapliczka z okolic - w polach nad Krasicami.
Załącznik 46129
Ostatnio wybrałem się z kolegą na wycieczkę rowerową z Rzeszowa na Mazury. To nie tak daleko :wink:
....zaledwie ze 30 kilometrów na północ od Rzeszowa jest wieś Mazury, skąd można dojechać dalej na północ drogą do wsi Korczowiska
Tam, właśnie przy tej drodze napotkaliśmy przypadkiem Łąki Matki Boskiej
Przydrożna tablica poinformowała nas że wystarczy zboczyć 100 metrów , aby przy zagajniku znaleźć kapliczkę.
zagubioną kapliczkę bo wokół kilometrami ciągną się pola bez siedzib ludzkich
Załącznik 46260
.
Tablice umieszczone obok poinformowały nas o dziwnym zdarzeniu, które onegdaj miało tu miejsce, otóż małej pastuszce objawiła się Matka Boska
na pamiątkę czego wybudowano tą kapliczkę, z czasem dokładając zadaszenie i ławki
Załącznik 46261
.
Teren jest tu płaski i piaszczysty więc kolejna informacja , że obok znajduje się cudowne źródełko było dziwne.
Kilkadziesiąt metrów dalej rzeczywiście było widać krzyż, więc udaliśmy się tam.
Źródełko miało formę pompy która dostarczyła nam zimnej odżywczej wody w czasie letniego upału
Załącznik 46262
.
Gdy spojrzeć po horyzont tylko pola i lasy. Fajne miejsce.
Niestety woda nie wpłynęła na jasność naszych umysłów bo wracając do Rzeszowa pobłądziliśmy w lasach "sokołowskich" , ale to już ina historia
Zacząłem wkładać te kolejne zagubione kapliczki do jednej mapy i sporo się tego zrobiło ( a nie wszystkie umieściłem)
Szukających zapraszam tutaj
Lista kapliczek nie jest publicznie dostępna.
Żernica Wyżna - kapliczka Halkowa.
Plułem sobie w brodę, że nie wynotowałem pozycji przed wycieczką i już myślałem, że ją minąłem.
Jednak dyskusja w wątku http://forum.bieszczady.info.pl/show...5%82o-Lipomana się przydała - pamiętałem mniej więcej układ mapy. Teraz droga zupełnie inaczej prowadzi, kapliczka naprawdę będzie zagubiona...
Dwie pierwsze nie zaznaczone na popularnej mapie schodząc z Zamczysk do Rymanowa.Załącznik 47078Załącznik 47079
Kolejne juz widać na nowym Compassie ale ze względu na położenie poza gęstymi tam szlakami i urodę przede wszystkim przedstawiam.
Pod Łysą Górą nad Klimkówką>
Załącznik 47080Załącznik 47081
Na północnym stoku Beskiej Góry.
Załącznik 47082Załącznik 47083