tia... już mi się ściąga full wersja na torrentach. Można to znaleźć na isohunt.com Jak ktoś chce, moge to nagrać i wysłać, a ktoś to wyśle dalej itd.... Taka sugestia tylko
Wersja do druku
tia... już mi się ściąga full wersja na torrentach. Można to znaleźć na isohunt.com Jak ktoś chce, moge to nagrać i wysłać, a ktoś to wyśle dalej itd.... Taka sugestia tylko
Dawno mnie tak nic nie zaskoczyło jak meil, który otrzymalam z ofertą współpracy od jednego z angielskich biur podróży. Drukują katalog z przyrodniczymi wycieczkami w Bieszczady. Brytyjskie rodziny będą przyjeżdżać do nas na dwa dni tropić wilki. Już jest dość dużo chętnych na tego rodzaju wyprawy.
heh, na uczelni mam kumpla, "zielony", kiedyś mi proponował abym z nim pojechał tropić wilki. A ja sie pytam "kto kogo?" Z ostatnich 2 lat to zauważyłem że wilk ma w zwyczaju śledzić człowieka (przykład kiedyś Browara chyba, i Chryszczatej). BTW mięsożerca na mnie mówi hehe.
Jeśli chodzi o tropy, to wystarczy nie iść na Caryńską, i mieć otwarte oczy i łeb spuszczony jak koń po rodeo.
Film już mam. Jesli kto chętyny, proszę o adres na priv, nagram i wyślę. Niech płyta potem krąży... co Wy na to?
->Barnaba
Mnie wilki nie śledziły,tylko nie kryjąc się zupełnie za mną lazły.
->Lucyna
Angole przyjeżdżają i są prowadzeni za wilkami od dawna,zwłaszcza w worku.
PS. Najlepszy film o bieszczadzkich wilkach oglądałem na Planete,właśnie z udziałem tych tropicieli.
Kumpel pewnie sądzi,jak wielu,ze jest panem stworzenia,a tymczasem wilk to profesor dr hab. natury i znawca uniwersytetów jej życia. Przebiegly cynik i materialista,filozof wyposazony we wszelkie narzędzia rozpoznania.Niektórzy myla go z krową,ktora ma duze racice i zostawia widoczne ślady.
W niedzielę (tj. 16. 09.) o godzinie 19:00, na kanale National Geographic będzie można zobaczyć film pt. "Człowiek wilk", to chyba o tym gościu, o którym kawałek artykułu zapodał Browar.
Niech będą pozdrowieni ludzie o wilczych sercach.
I o króliczych też:)
A film nawet ciekawy. Są zdjęcia jak to wielki człowiek bawi się z wilkami (z początku jest samcem alfa!!!) potem jest wątek naszego kraju, i dalej jak facet po przerwie już nie jest samcem alfa.
Kto będzie oglądał, albo ma ten film już obejrzanym.....
W filmie tym facet jedzie do nas, i terenówką na blachach (NGO- powiat Gołdapski) pokazuje jakiemuś rolnikowi, że jak będzie puszczał wycie wilków z radia (głos odbijał talerzem cyfry hehe) to mu wilki już nie podejdą, i nic nie zjedzą.
Jako że na obiektywność u mnie na uczelni nie mam co liczyć (znany prof którego nie wymienię z nazwiska, jako jedyną i świętą metodę ochrony stad przed wilkami uznaje stosowanie psów pasterskich- i żadne inne arugmenty nie są w stanie go zmusić choćby do rzeczowego komentarza- nie po to został profesorem aby tłumaczyć "matołom" swoje wyższe myśli) pytam Was. Czy wie ktoś może, jaką skuteczność ma takie odstraszanie głosem? Czy to serio się sprawdza? A może tylko do czasu i wilki przyzwyczajone do pracy w "hałasie" po pewnym czasie ignoruję dźwięki innych wilków?
-> Barnaba
Kup sobie Newsweeka i przestudiuj artykuł,warto, mimo filmu
faktycznie.... kupiłem gazete, pierwszy raz od bardzo dawna, na dodatek kolorową!!! Fiu fiu, no i nie żałuję...
i tak sobie myślę.... tam człowiek sobie zyje z wilkami jak by nigdy nic... a w Stobnicy już chyba trzecie pokolenie w mikro- wolierach, separują samców od samic i jakoś nic z tego wielkiego nie wynika. Raz jak jestem to wpajają że to krwiożercze bestie, innym znowu razem wpuszczają do wolier podczas karmienia....
Moze wilka dałoby się przestraszyć Twoim profesorem? Wystawić go (profesora).
Niech żyją wilki!