Odp: Niedźwiedzie i wilki
Dlatego czasami psa nie ciągnę by za bardzo losu nie prowokować. Za szybko ucieka ;)
Teoretyzując - nie mam pojęcia ile razy dzikie zwierzeta mnie wyczuły i same zrezygnowały z kontaktu. Są za to informacje o spotkaniach z dzikimi zwierzętami, które nie skończyły się dla człowieka dobrze. Przeciwstawiając te 2 sprawy rozumiem ludzi zastanawiających się nad własnym bezpieczeństwem - i nie wyśmiewam się z nich. A że środki zaradcze z "czapy" to już insza inszość.
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Z reguły -to one schodzą nam z drogi. Nie mają ŻADNEJ potrzeby kontaktu z nami ( cóż, często tylko ciekawość ) . Chyba , że wleziemy w gawrę i bronią młodych.
Co do sensowności zabawek gazowych , to widzę to tak- miotacze ręczne, czy też pistolety -ich skuteczność to max . 4- 5 metrów !!! Pistolety na naboje , ktorych skuteczność jest o wiele większa ( do tego huk odpalonego ładunku ) są obecnie NIEDOZWOLONE. Tzn. nie kupisz ich legalnie. Nie wiem, jak kapsoicyna działa na miśki. Użycie w warunkach polowych - wiatr, deszcz , mgła , także mogą Tobie również zaszkodzić. Zaręczam iż w sytuacji dynamicznej ,stresowej , osoba nie przeszkolona, wątpię wielce czy sobie poradzi po prostu. Owe miotacze-owszem -są sensowne do odparcia wiejskich burków .....
Odp: Niedźwiedzie i wilki
:roll:Ciekawe na jakiej podstawie Piszesz że pistolety są obecnie niedozwolone ,ZAWSZE trzeba było mieć na gazowe zezwolenie kom woj Policji bo z przyłożenia można człowieka zabić... i tak jest do dzisiaj,a że są skuteczniejsze...,Sprawdzałeś może kiedyś? bo ja kilka razy tak, i jedno i drugie, ilość gazu w naboju jest ograniczona , popularny kal 8mm zawiera 100 mg środka drażniącego, i może czasami nie wystarczyć, i mówię tu o prawdziwej gazówce na naboje z ładunkiem prochowym ,nie mylić z plastikowanymi miotaczami o kształcie pistoletu dostępnym dla każdego.. natomiast agresywny klient nawet pod wpływem prochów i wódy potraktowany popularnym pieprzowym RMG-ręczny miotacz gazu 40ml traci ochotę do stawiania oporu,inna sprawa z wkurzonym miśkiem,obrona jest możliwa jak pokazują amerykanie ,ale trzeba mieć zimną krew i..odpowiednio spory miotacz tego środka...lepiej nie ryzykować....
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Nie nawiązuj do minionej epoki - nie da się ukryć, że Twoje tłumaczenie nie jest adekwatne do tego co autorzy mieli zamiar przekazać w swych wypowiedziach. Zresztą sam się kiedyś nad zabezpieczeniami zastanawiałem, teraz mi przeszło ale nie ośmieszam tych, co nadal nad tym myślą, nie zdają sobie sprawy. A kiedyś może się okazać, że to ja nie zdawałem sobie sprawy i przeczytacie o mnie w gazetach...
Ile razy słyszałeś aby jakiekolwiek zwierzę zatatkowało człowieka na szlaku?
Ja słyszałem tylko o tych personach które mimo zakazów i zdrowego rozsądku wchodzą tam gdzie im nie wolno ...
Jedyne czego mogę się obawiać w Biesach to ludzi. Agrsywnych i pijanych - choć są rzadkościa raz na kilka lat takowych spotykam.
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
Biały 13
Ile razy słyszałeś aby jakiekolwiek zwierzę zatatkowało człowieka na szlaku?
Na tak zadane pytanie ja mogę odpowiedzieć, że mnie zaatakowało jakiekolwiek zwierzę trzy razy. Konkretnie pies. I tak się śmiesznie składa, że za każdym razem było to na znakowanym szlaku, raz nawet na niebieskim "granicznym" taki piesio niegroźnie mnie udziabał. Od tego czasu poważnie zastanawiam się nad jakimś gazem albo czymś podobnym, potępianie w czambuł ludzi noszących gaz, granat hukowy, petardę lub coś podobnego jest delikatną :wink: przesadą. Wyjdź z parku narodowego, przejdź się przez zwykłą polską wioskę z dala od głównych dróg a sam pomyślisz o jakiejś obronie.
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
delux
:roll:Ciekawe na jakiej podstawie Piszesz że pistolety są obecnie niedozwolone ,ZAWSZE trzeba było mieć na gazowe zezwolenie kom woj Policji bo z przyłożenia można człowieka zabić...
dziś -bodajże - jedynie BEZ ZEZWOLENIA możesz nabyć polski produkt GUARD 4 , na naboje hukowe 6 mm typu Flobert , uruchamiające kartridż . Co do ''kombinowania " z pistoletami Rohm , nie będę się wypowiadał.
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
Biały 13
Ile razy słyszałeś aby jakiekolwiek zwierzę zaatakowało człowieka na szlaku?
Ja słyszałem tylko o tych personach które mimo zakazów i zdrowego rozsądku wchodzą tam gdzie im nie wolno ...
Z drugą częścią wypowiedzi zgadzam się, choć nie do końca. A pierwsza? Myślisz, że szlaki to taki azyl, że (w przesadzie) jak nawet jakiś zwierz Cię goni to wystarczy wskoczyć na najbliższy szlak i jesteś uratowany??? Myślisz, że zwierzęta nie przekraczają/przemieszczają się czasami szlakami? Jeśli tak to jakie szlaki omijają - takie po których codziennie chodzą ludzie (możliwe) - a może również takie po których przejdzie człowiek raz na tydzień, miesiąc?
A czym się różni szlak od drogi leśnej - zwierz patrzy czy kolorkami drzewa wybabrane?
Nie spodobał mi się Twoje przeinaczanie wypowiedzi innych, a ze szlakiem podłożyłeś się przy okazji.
Tylko chciałem zwrócić uwagę, nie jest to zachętą do żadnych pyskówek. W końcu święta idą, obojętnie czy ktoś obchodzi czy nie ;)
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Na tak zadane pytanie ja mogę odpowiedzieć, że mnie zaatakowało jakiekolwiek zwierzę trzy razy. Konkretnie pies. I tak się śmiesznie składa, że za każdym razem było to na znakowanym szlaku, raz nawet na niebieskim "granicznym" taki piesio niegroźnie mnie udziabał. Od tego czasu poważnie zastanawiam się nad jakimś gazem albo czymś podobnym, potępianie w czambuł ludzi noszących gaz, granat hukowy, petardę lub coś podobnego jest delikatną :wink: przesadą. Wyjdź z parku narodowego, przejdź się przez zwykłą polską wioskę z dala od głównych dróg a sam pomyślisz o jakiejś obronie.
Wow ... sprawdziłem wszelkiego typu źródła i nie zauważyłem aby psy były wymienione obok innych dzikich zwierząt zamieszkujących bieszczady :-(
A może to nie dziki pies tylko jakiś debil wszedł do Parku z psem nie trzymając go na smyczy etc.
Dziękuję za radę, ale w sumie to mnie nie dotyczy gdyż nie ograniczam swoich wędrówek po parku narodowym ani też do Bieszczad. I wielokrotnie miałem możliwość i w dzień i w nocy słyszeć i widzieć psy które uzewnętrzniają swoje potrzeby przegonienia intruza ...
Wracając do głównego wątku. GAZ, petardy etc na niedźwiedzi ... Użycie gazu itp. aby ratować się przed " krwiożerczym niedźwiedziem" jest głupotą gdyż takowych nie ma ...
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Z drugą częścią wypowiedzi zgadzam się, choć nie do końca. A pierwsza? Myślisz, że szlaki to taki azyl, że (w przesadzie) jak nawet jakiś zwierz Cię goni to wystarczy wskoczyć na najbliższy szlak i jesteś uratowany??? Myślisz, że zwierzęta nie przekraczają/przemieszczają się czasami szlakami? Jeśli tak to jakie szlaki omijają - takie po których codziennie chodzą ludzie (możliwe) - a może również takie po których przejdzie człowiek raz na tydzień, miesiąc?
A czym się różni szlak od drogi leśnej - zwierz patrzy czy kolorkami drzewa wybabrane?
Nie spodobał mi się Twoje przeinaczanie wypowiedzi innych, a ze szlakiem podłożyłeś się przy okazji.
Tylko chciałem zwrócić uwagę, nie jest to zachętą do żadnych pyskówek. W końcu święta idą, obojętnie czy ktoś obchodzi czy nie ;)
Ehhh sprowadzę swoją wypowiedź do poziomu tłumaczenia że 2 + 2 = 4 ....
Odrobina wysiłku i można byłoby domyśleć się że "Szlaki" -> pisząc o szlakach miałem na myśli każde miejsce w parku / poza parkiem w którym nie jest zabronione wejście człowieka.
Tak więc odrzucając wszelkiego typu idiotyczne uwagi -> Pozostaje pytanie o to które szlaki zwierzęta omijają, żadnego szlaku nie omijają ale czując obecność człowieka omijają to miejsce.
Przykład z Tatrzańskiego Parku Narodowego, niedźwiedzica spędziła cały sezon w odległości 15 - 30 metrów od szlaku na Morskie Oko. Nikt jej nie widział, nikogo ta "krwiożercza bestia" nie zaatakowała. Skąd wiemy ze szlajała się non stop przy szlaku gdzie miliard osób chodzi?! Nadajnik gps ....
Jest filmik z foto pułapki kilka stron wcześniej który przedstawia co się dzieje jak niedźwiedź wyczuje, usłyszy, zobaczy człowieka który idzie po "szlaku" ....
Ale jeśli jakiś Ktoś wybiera się do Parku i jego ościennych terenów śmigając na azymut lub szukając zrzutów poroży, wchodząc w młodniki, grzebiąc w gawrach niedźwiedzich etc. -> tak takie osoby muszą mieć zabezpieczenie przed niedźwiedziami!
Tylko dla mnie jest to taki złodziej który wchodzi do mieszkania i dziwi się że w środku jest właściciel który go atakuje!
Odp: Niedźwiedzie i wilki
Cytat:
Zamieszczone przez
Biały 13
Ehhh sprowadzę swoją wypowiedź do poziomu tłumaczenia że 2 + 2 = 4 ....
...Skąd wiemy ze szlajała się non stop przy szlaku gdzie miliard osób chodzi?! Nadajnik gps ....
Według mojej wiedzy, nadajniki GPS umieszczone są na 31 satelitach, które krążą dokoła Ziemi na średniej orbicie okołoziemskiej. Na satelitach owych prawdopodobnie nie ma niedźwiedzi. Na powierzchni ziemi występują wyłącznie odbiorniki sygnału GPS.
Informację o niedźwiedziu z nadajnikiem GPS uważam więc na nieco przesadzoną.
I ten miliard, to też lekko źle policzone.
Ja wiem, że to są takie sformułowania o charakterze przenośnym lub symbolicznym, ale jeśli wszystkim chcesz tłumaczyć, ile jest dwa plus dwa, to ja się "czepiam", że na podstawie powyższych przykładów, nie zawsze jest:)