10 załącznik(ów)
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Wycieczka 21.11.09. Samochody zostawiliśmy obok zaprzyjaźnionego gospodarstwa we wsi Łubiec. Jak się potem okazało, były wyjątkowo dobrze strzeżone przez tamtejsze lwy, mam nadzieję, że dowody pojawiają się po następnej wycieczce. W drogę wyruszyli Bywalcowie, Miruszowie, Wojtek1121 i ja, szósta osóbka. Trzymając się szlaków oraz dróg dotarliśmy do Zamczyska, niestety ku mojemu rozczarowaniu po tym grodzie obronnym z XIII w. zostały już wyłącznie fosy. Stały Bywalec jest znakomitym przewodnikiem i wygląda tak profesjonalnie, że nawet jakiś turysta domagał się od niego pieczątki do książeczki PTTK. Bywalec pieczątki nie posiadał, tymczasem my i tak ślepo powędrowaliśmy za nim w ciemny las. No i napadły nas bestie dość przykre (co przyznam uczciwie nie było winą Bywalca). Było pstrykanie się, mazanie, potem zostało nam tylko iskanie, co wszyscy czynili z wielkim zaangażowaniem (oczywiście jeden drugiego). Dochodziło też do zrzucania garderoby. Dalej tego wątku, póki co, nie będę rozwijać. Na obiad uciekliśmy w miejsce bliskie cywilizacji czyli na parking w Roztoce, gdzie pod wiatą każdy zjadł co miał. Potem znów były dzikie ostępy, aż wyszliśmy na rozległe łąki ozłocone zachodzącym słońcem. Po dalszym wędrowaniu miła była regeneracja w sklepie we wsi Kępiaste i sił już starczyło do końca wyprawy.
4 załącznik(ów)
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
ostatnia część naszego wędrowania:
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Wspólnie z Wojtkiem1121 namawiamy Was do kolejnej kampinoskiej wyprawy - w najbliższą sobotę 28 listopada br.
Spotykamy się o godz. 9:30 we wsi Łubiec pod nr 51.
.
No i dlaczego, no dlaczego w sobotę, no :( A ja siedzę w pracy i siedzę w pracy i siedzę. A wy po Kampinosie latać będziecie, no :(
:razz:
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Do chwili obecnej nikt się do mnie nie zgłosił priv. ws. jutrzejszego dowiezienia go samochodem do puszczy.
Wynika z tego, że obie awizowane (zob. post nr 538) Agnieszki, w tym jedna ruda, albo sobie wykombinowały inny transport, albo sobie tę wyprawę odpuściły.
:smile:
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
No miałyśmy dojechać własnym transportem ale mnie niestety powstrzymały mnie kłopoty tak zwane rodzinne. Może w końcu kiedyś mi się uda z wami powędrować. Przepraszam was będę z wami duchem. Miłego wędrowania...
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Cytat:
Zamieszczone przez
agnieszkaruda
Koncer Martyny Jakubowicz 29.11.2009 godzina 18??? ktoś chetny ??? na pradze jak by co??
Szczegóły: Babski Blues - Koncert Martyny Jakubowicz oraz Mai Kleszcz z zespołem incarNations w dniu 29.11.2009 r. o godz. 20.00, Wstęp 15 PLN.
W Teatrze Academia, ul. 11 Listopada 22
Co do mnie, to jeszcze nie wiem.
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Hmmm, toż to moje rejony z czasów dzieciństwa i dorastania.
Fiu fiu ale się porobiło, kiedyś to można tam było co najwyżej... no dobra nie robię okolicy złej prasy ;) a teraz fiu fiu teatry, fiu fiu koncerty. Wkracza nowa kultura, naokoło nowe murowane budynki, asfalt, światła, ale łza w oku się trochę kręci za dawnymi czasy.
Bohema wkracza w świat, którego już nie ma... no gdzieś głębiej w Stalową i dalej jeszcze coś się jeszcze ostało, ale to już inna bajka. I kiedyś to obcy by tam nie wszedł, no wejść by wszedł, ale z wyjsciem byłyby problemy ;)
Ależ Aleksandro, przy takim niewinnym temacie, szarpnęłaś mi wspomnienia, no no.
4 załącznik(ów)
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Dziś spotkanie kampinoskie zaczęliśmy od łapania tygrysów, Bywalec zapędzał je swoim bieszczadzkim kijkiem, gdy już to uczynił rozpromieniony pozował do zdjęcia. Ze względu na trudności terenowe trasa uległa zmniejszeniu od zaplanowanej ponieważ na swej drodze napotkaliśmy przeszkody wodne i musieliśmy się wycofywać. Przebyliśmy 15,5 km. w czasie 5 godz. 38 m.
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Dzięki za tak szybką relację i fotki. Ładnie dziś mieliście.
A te kratki to takie cieniuśkie, moje szczurki raz dwa by sie rozprawiły:razz: Czując taki oddech na plecach też mieliście postawy pełne respektu:)
Jak tam nasze drapieżne muchówki? dokuczały Wam dzisiaj?
Odp: [Warszawa] Spotkania bieszczadzkie
Po kolei.
Lwy i tygrysy nie mają źle. Na noc są wypuszczane (dopóki nie nadejdą mrozy), a w puszczy - jak wiadomo - jest dużo (a nawet nadmiar) płowej zwierzyny. Mają się więc czym pożywić.
A bezpieczeństwo ludzi ?
Zgodnie z regulaminem KPN ruch turystyczny jest dozwolony tylko do zmroku. Kto nie zdąży - sam sobie winien. A zresztą pewne ofiary w ludziach były, są i zawsze będą nieuniknione.
:-D
Co zaś do owych "krwiożerczych" muchówek - tym razem prawie ich nie było. A w każdym razie w stosunku do poprzedniej naszej wyprawy - naprawdę tylko śladowa ilość. To świństwo jest chyba nieodporne na niską temperaturę, a w nocy spadła ona do zera (rano na parkingu zeskrobałem resztkę szronu z tylnej szyby mojego pojazdu).
Pogoda była - jak na listopad - wyśmienita. Słońce (raczej świecące niż grzejące) nie odstępowało nas na nieboskłonie.
Kto był nieobecny, ma czego żałować.
Trasa była tak przepiękna, że postanowiliśmy z Wojtkiem1121 powtórzyć ją na wiosnę - pomimo przeszkód "hydrologicznych", o których Wojtek napisał (i je sfotografował).
.