Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Cytat:
Zamieszczone przez
szymon magurycz
brak mi siły do klepania w klawiaturę,
a może brak sensownych argumentów.... niestety widzę ,że każdy z nas uważę " mojsza prawda jest najmojsza" .... i dlatego też nie widze sensu w dyskusji gdyż kolega nie potrafi pogodzić się z tym że ktoś ma inne zdanie .
a co do nienawiści którą kolega widzi we mnie gratuluję "przenikliwości" ....geniusz psychoanalizy .. - po kilku zdaniach człowieka na wylot przepatrzy :shock:
do kolego oresta ....pomnik był postawiony nielegalnie i tak ostał się za długo....a co do szukania łotrów opłacanych rubelkami to....... dawniej straszono nas łotrami opłacanymi dolarami i jak potem z tym było wiemy :arrow:
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Bez złośliwości- ale jak Tobie zwrócił uwagę Szyma -chodzi o podstawową edukację.( nie tylko chodzi li tylko o ortografię ) Ale skoro czytasz np. prof. Prusa ( do czego OCZYWIŚCIE MASZ ŚWIĘTE-TORUŃSKIE PRAWO !!! ) to ja już nie mam pytań
ps. zobacz ZA CZYJE PIENIĄDZE p.profesor pisywał w latach 80......, a latach 40 czy nic nie miał wspólnego z NKWD
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Ciekawe po co "batmanek" zachodzi na targ w Samborze? Po tanią wódkę i papierosy? Nieważne zresztą po co, ale jak mu jego "honor" pozwala wchodzić w jakiekolwiek kontakty z "podludźmi" (skoro pisze z małej litery)?
Tomas Pablo - to co napisałeś się mi podoba, o tym Prusie :lol: warto jeszcze spytać, za czyje pieniądze wydawał w latach 90-tych.
Pozdrawiam (oczywiście "batmanka" nie, nie sugerujcie się jego postem, żadnym jego "kolegą" nie jestem, broń Boże).
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
kol.tomas pablo..jak na pewno wnikliwie zauważyłeś .... pisałem także o p. Kozłowskim ( polecam "Między Sanem a Zbruczem " ) czy p. Motyce......a jeśli oni jawią Tobie się jako osoby stronnicze - czy cokolwiek podejżane - to ojoj ....o Prusie wspomniałem na końcu.....choć jego książki zawierają wiele błedów czy przekłamań to na pewno kilka faktów istotny można tam wyodrębnić..... ponadto może masz do zarzucenia coś Siemaszkom czy Isakowiczowi ???? może jakieś złe intencje ???
ok zagalopowałem się.....
a co do PANA oresta - to jego posty świadczą tylko o braku kultury ( tanie wycieczki osobiste) ale cóż to cechuje wszystkich ludzi na niskim poziomie dyskusji.
Może z umówimy się w biesach na piwku i to omówimy?? zapraszam w lecie do Ustrzyk Górnych... i to bez agresji ( jak sugerują niektórzy ) z mojej strony.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Batmanek: raz jeszcze przywołam przykład tego młodego Żyda. Popatrz na Polskę jego oczami: wyzywanie się od "żydów", rysowanie gwiazd Dawida na szubienicach, bezczeszczenie żydowskich miejsc pamięci i cmentarzy... W Rzeszowie kilka lat temu postawiono pamiątkowy głaz w parku miejskim obok synagog, na terenie żydowskiego cmentarza - wytrzymał chyba dwa tygodnie bez obraźliwego komentarza. Czy to oznacza, że my wszyscy jesteśmy przepełnieni nienawiścią do Żydów? Popatrz na Polskę oczami młodego Żyda, którego rodzina cudem ocalała z zagłady, czy możesz go zrozumieć? Ja go rozumiem, choć uważam, że głęboko się myli (tak - rozumiem go i jednocześnie uważam, że się myli). Jestem przekonany, że nawet rzeszowscy pseudokibice z wykrzywioną twarzą rzucający do swoich oponentów "ty żydzie" nie są przepełnieni nienawiścią do Żydów. Ten mój znajomy Żyd źle - wg mnie - zinterpretował symptomy przypisując je rasowej nienawiści. Podobnie Ty przykłady skrajnego zidiocenia na Ukrainie odbierasz błędnie jako systemową nienawiść do Polaków.
Orest: dlaczego nie potępisz tych zachowań, o których pisze Batmanek? Dlaczego czepiasz się słówek, czekasz na błędy aby je z lubością wytknąć? Nie tędy droga. W tej chwili Twoje działania na forum prowadzą wprost do nakręcania się niechęci i wrogości. Chcesz czy nie chcesz jesteś przez ludzi uprzedzonych do Ukraińców traktowany jako "jeden z nich" i Twoje "celne" uwagi, że masakry na kresach to nie było ludobójstwo tylko zwykłe mordowanie (*) pięknie podniecają ogień. Podczas gdy Batmanek będzie choć przez moment patrzył na Polskę oczami Żyda Ty się zastanów do czego dążysz: do zwycięstwa Twojej prawdy czy do pojednania?
(*) Nie wytykaj mi proszę, że tego w ten sposób nigdy nie pisałeś. Ja piszę to tak, jak mogą to odebrać Twoi oponenci.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Podsumuję na swój sposób, co tu widzę:
Parę osób użyło tu wielu argumentów różnej natury, żeby parę innych osób spróbować przekonać do rozszerzenia swoich horyzontów i nieco bardziej krytycznego podejścia do zjawisk toczących różne narody. Wśród tych osób są takie, które robią coś konkretnego po to, żeby dwa narody powiązane ze sobą organicznie nie tylko złymi historiami nauczyły się współistnieć. Argumentacja ta nic nie wniosła, najprawdopodobniej dlatego, że dzieli nas wąwóz mentalny. Zadane pytania, choćby przez mnie pozostały bez odpowiedzi.
Wiem do czego dążę, dałem tu temu wyraz, zyskałem przekonanie, że dla adwersarzy nie mają te wysiłki wielu osób żadnego znaczenia. Nie wiem do czego dążą owi adwersarze. Nie wiem w ogóle, co te osoby, na ogół anonimowe, robią, nie piszą, a robią, żeby osiągnąć nieznany mi cel. Przekonałem się po raz kolejny, że żyją w innym świecie, w którym nie ma miejsca na przebaczanie, rozsądek i konstruowanie lepszej teraźniejszości i przyszłości.
Tym samym dalszą dyskusję, która w gruncie rzeczy nie jest dyskusją, uważam za pozbawioną sensu.
Jestem świadomy tego, co wydarzyło się między Polakami a Ukraińcami. Jestem zainteresowany tym, żeby się to nie powtórzyło, w odróżnieniu od ludzi, którzy swoją postawą mogą przyczynić się do powtórki z historii.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Brawo bmiller, z grubsza w tym samy czasie napisaliśmy o tym samym różnymi słowami. Miło jest wiedzieć, że są podobnie myślący, choć w twój rozsądek nie wątpię.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Nienawiść niektórych osób tutaj piszących jest aż nadto widoczna. Boli mnie zwłaszcza tendencja do przenoszenia winy z ojca na syna. W czym bowiem są winni współcześni Niemcy, Ukraińcy, Rosjanie, Polacy itd. itp., tego co robili ich ojcowie czy dziadkowie. Na szczęście zwykli, normalni ludzie mają zwykłe, normalne, przyziemne problemy a nie jakieś wyimaginowane dysputy natury historycznej. Czy mam nienawidzić jakiegoś Ukraińca dlatego że jego dziadek mordował Polaków? A co on ma z tym wspólnego? Żyje tu i teraz tak jak ja, nie robi nic złego. Co nie zmienia faktu, że w każdym absolutnie narodzie, znajdą się grupki fanatyków czy raczej bezmózgich debili bazgrzących idiotyczne malunki na grobach - i to trzeba piętnować. Ale nie uogólniajmy tego na wszystkich ludzi. Czy Ukraińcy lubią Polaków? Z moich niewielkich obserwacji wynika że w zdecydowanej większości są wobec Polaków obojętni. Nie królują tam żadne nacjonalistyczne emocje. I żadne pomruki grupki idiotów nie są w stanie póki co tego zmienić.
I tak na marginesie. Mam kumpla, w zasadzie przyjaciela, Niemca, mieszkającego w Polsce. Znamy się od kilkunastu lat, nie mógłbym złego słowa o nim powiedzieć, ufam mu we wszystkim. I on miesiąc temu po kilku browarach przyznał mi się ze wstydem i zażenowaniem że jego dziadek i dwóch braci (dziadka) było w SS a ojciec w Hitlerjugend. Bał się mojej reakcji, tym bardziej że duża część mojej rodziny zginęła w KL Auschwitz. Mogłem okazać się małym zakompleksionym żałosnym człowieczkiem gdybym mu powiedział że nie chcę go znać a naszej przyjaźni już nie ma. Na szczęście zachowałem się inaczej. I jestem z tego dumny. Tego życzę niektórym z Was.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Góral, gratuluję człowieczeństwa i rozsądku, serio. Wniosek z tego żeś se usypoł tożsamość bez nienawiści.
Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!
Byłem ostatnio na targu w Samborze po biały ser (polecam)
Co to ma do rzeczy ?
Nic.
Podobnie jak i inne dywagacje na temat pobytu tamże.
Fajnie byłoby poczytać o historii Bieszczadów, ale widocznie za dużo oczekuję.