Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Jesteśmy o kolejne 34,5 km bliżej Chaty. Dzisiaj śpimy w sadzie u księdza w miejscowości Nowy Nart. Ksiądz proboszcz (74 lata) podjął nas kolacją i oprowadził po wybudowanym przez siebie kościele. Nota bene słyszał o pożarze Chaty i jej odbudowie (pracował kiedyś w Bieszczadach). Z powodu wizyty w świątyni nie mogłem też wziąć udziału w skajpkaście Bieszczadników - przepraszam Andrzeju. cdn
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Odsłuchałem wszystkie wiadomości, było mi niezmiernie miło.
Dzisiaj natomiast jedna rzecz sprawiła nam niezmierną radość. Otóż już od kilku godzin jesteśmy na tym samym arkuszu mapy co Rzeszów. Zatem już prawie u celu.
Heniu, Rzeszów planujemy minąć od strony wschodniej przechodząc najprawdopodobniej przez Wysoką Głogowską, gdzie chciałbym spędzić następną noc.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Jutro w Radio Bieszczady bedzie druga część audycji o wyprawie. Zapraszam do posłuchania.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez Zombie
Z powodu wizyty w świątyni nie mogłem też wziąć udziału w skajpkaście Bieszczadników
Zadzwonimy do Ciebie następnym razem. Za tydzień bedziesz już chyba u celu.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez Zombie
Jutro w Radio Bieszczady bedzie druga część audycji o wyprawie. Zapraszam do posłuchania.
O której godzinie?
Radia Bieszczady można słuchać za pomocą Winampa klikając w:
http://www.darko.net.pl:7777/listen.pls
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Zombal, jak pogoda? Upał zelżał? W W-ce pada i 22 stopnie. Ulga. Róbcie notatki, będę Was męczył o reportażyk do Biuletynu Otryckiego. Trzymcie się.
Next year proponuję to samo, ale na rowerach. Co Ty na to?
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Rzeszów od wschodu ? Toż to moje rodzinne okolice. Wyślij jakiegoś sms na moją komórke 602-613-409 bo inaczej nie znajdę Was w lasach Wysokiej Głogowskiej. ...a może sie przydam jako przewodnik ?
pozdrówka z Rzeszowa
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Cała trójka dotarła do Rzeszowa szczęśliwie. Wieczorne rozmowy i przygotowanie do snu. Jutro wczesnym rankiem wyruszją na południe.Kierunek Sanok. Chata coraz bliżej.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Henek, dzięki za gościnność i miłe przyjęcie naszych kolegów. Wszyscy im kibicujemy, choć nie wszyscy wpisują się na drzewie albo na forum. Ale wiem, że czytają. Zapraszamy serdecznie do chaty.
3 załącznik(ów)
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wczoraj (środa) miałem okazję powitać wedrowców na przedmieściach Rzeszowa. Do spotkania doszło na moście na Wisłoku (fot1)
Po krótkich działaniach opatrunkowych (fot2) młodszego z Marcinów ruszyliśmy na południe. Trasę wybieraliśmy poza traktami klucząc zawiłościami ścieżek , zacierając za sobą ślady.
Niestety. Nie na wiele się to zdało. Wkrótce zostaliśmy wytropieni przez znanego bieszczadzkiego tropiciela czyli Jabola.
Namierzył nas miedzy ciepłowniczą rurą a czaszczorami(fot3)
Po wymianie uścisków, wiadomości, komplementów i życzen grupa ruszyła dalej.