Odp: Rowerem do Rozsypańca
..."mieszkaniec Ustrzyk Górnych kochający kolarstwo z przewagą szosowego"..
Witam szosowca.Domyślam się o kogo chodzi bo prócz tego jednego nie ma tam innych.Szosowcy nigdy nie wejdą w konflikt z prawem bo nasze rowery na takich kołach nie poprowadzą nas tam gdzie nie wolno.
Sanok pozdrawia Ustrzyki G
a Wa.-Ma.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cześć masz rację my jesteśmy bezkonfliktowi jak tam zima u was tutaj sypnęło zdrowo mam nadzieję że jeszcze odpuści , gorąco pozdrawiam Marcin .
Odp: Rowerem do Rozsypańca
No nie byl bym taki pewny ze my szosowcy jestesmy bezkonfliktowi, u nas w miesci jest sciezka rowerowa prowdzoca za miasto ok na gorala jest spoko ale szosowki szkoda wiec my jezdzimy normalnie szosa to raptem 1km i nagle policja postanowila nam mandaty dawac 10 lat tamtedy jezdzilismy i nikom nie przeszkadzalo od 2 jest sciezka i raptem my to jacys przestepcy no i jak tu spokojnie trenowac?
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
Forest
Muszę powiedzieć że sam wyjeżdżałem drogą do Rozsypańca ale tylko do granicy lasu, rozumiem pieszych ale akurat na tej drodze możnaby śmiało pogodzić ruch turystów pieszych jak i rowerzystów. Wszystko da się zrobić tylko trochę chęci ,pisałem już że ja katuję się na szosie ale moim skromnym zdaniem na tej drodze można przeprowadzić taki eksperyment i zobaczyć efekt tego posunięcia .
Dokładnie. Droga ta jest szeroka a pieszych nie ma aż tylu co pod Morskie Oko.
Oj, gdyby zrobiono tam wąski asfalcik (podstawa już jest) i drogę tą przeznaczyć tylko dla rowerów, to było by ładne przewyższenie. Kilka razy na przełęcz Wyżną czy Wyżniańską to nie to samo, bo na zjazdach nogi odpoczywają.
Pozdrowienia przesyła pół-szosowiec, wkrótce 100% szosowiec.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
..."jak tam zima u was "...
Też mam nadzieję że ta "pierzynka"zamieni się w wodę i jeszcze troszkę pokręcimy.Stęskniłem się za już za tymi widokami, mimo że wiele razy w tym roku przyszło mi tam bywać.
..."10 lat tamtedy jezdzilismy "...
Ja miałem na myśli nasze trasy w Bieszczadach i wspinaczkę po szutrach na szosówkach.Gdyby tam asfalt był to nie widzę problemu wspinał bym się nawet na Tarnicę,a może i wyżej.Z braku tych dywanowych traktów nie jeździmy tam ,a przy okazji nie wchodzimy w konflikt z prawem.
Widzisz przy okazji mamy to szczęście mieszkać w takim miejscu gdzie ścieżek rowerowych nie ma no i policja się do nas( z tego powodu ) nie przyczepia.Gdyby ścieżki rowerowe projektowali ludzie ,którzy jeżdżą na rowerach to wiedzieli by jak je robić i z czego aby rowery szosowe mogły tak jeździć.
..."Pozdrowienia przesyła pół-szosowiec, wkrótce 100% szosowiec"...
Michał coś w te Twoje 100% nie wierzę.Jesteś ściśle związany z trekingiem bo na nim troszkę po Europie pojeździłeś więc przesiadka na wąskie oponki może być trudna. Jednakże jak to nastąpi to wspólnie z Forestem w przyszłym roku przetestujemy Cięgdzieś na pętli
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Cytat:
Zamieszczone przez
WALDI
..."jak tam zima u was "...
Michał coś w te Twoje 100% nie wierzę.Jesteś ściśle związany z trekingiem bo na nim troszkę po Europie pojeździłeś więc przesiadka na wąskie oponki może być trudna. Jednakże jak to nastąpi to wspólnie z Forestem w przyszłym roku przetestujemy Cięgdzieś na pętli
No racja, to moje "wkrótce" może potrwać nawet ze 2 lata...
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Tak Waldek dobrze mówi najlepiej jeżeli zbierze się cała nasza brygada łącznie z Darkiem Śliwiakiem Piotrem Królem i Marcinem Karczyńskim to wtedy będzie szkoła przetrwania na naszej pieknej pętli .Nogi drogi Michale muszą troszkę odpoczywać a jeżeli chodzi o podjazdy to pokonując je wdobrym tempie musisz podczas zjazdu rozlużnić nóżki inaczej już po czwartej próbie na przełecz Wyżną bądż Wyżniańską jesteś lekko ugotowany .Myslę że Waldi mógłby cos na ten temat powiedzieć pokonywał najwyższe wzniesienia we Francji więc wie doskonale na czym rzecz polega.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
..."zbierze się cała nasza brygada "...
No to wirtualnie ekipę zmontowałeś,ale żeby było sprawiedliwie to całej waszej czwórce musiał bym doczepić po dwie kostki brukowe aby było sprawiedliwie.
Wasze 30-stki to nie moja 50-tka.
Co do tych podjazdów i tras we Francji to marzy mi się aby taka góra ,przynajmniej z jedna wypiętrzyła się gdzieś pomiędzy Rawką,a Tarnicą.Póki co musimy jeździć parę razy tam i z powrotem na przełęcze aby przewyższenie zrobić tak ze 3000metrów
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Ho, ho, dawno tu na forum nie zaglądałem. :smile:
A moje trzy grosze wygladają tak: O ile rzeczywiście zakaz poruszania się rowerem po grzbiecie połonin może wydawać się sensowny, a to z uwagi na wąskie scieżki które prawdopodobnie uległyby poszerzeniu (erozji) na skutek konieczności omijania przez rowerzystów tych potwornych stonóg (wycieczek zorganizowanych) to zakaz wjazdu rowerem na "autostradę" prowadzącą z Wołosatego aż pod Rozyspaniec jest zdecydowanie na wyrost. Wystarczyłoby przeznaczyć jedną stronę drogi dla ruchu rowerowego druga dla ruchu pieszego. Oczywiście należałoby zakać rowerzystom rozpędzania się do znacznych prędkości przy zjeździe i taki fakt mógłby byc karany mandatem.
Czas zrozumieć że rower to taki sam sprzęt turystyczny jak np. narty ski-tourowe, biegowe czy zjazdówki. W takim razie należałoby również zakazać poruszania się w zimie szlakami dla pieszych narciarzy wszelkiej maści.
Sam nie miałem okazji jeszcze jeżdzić rowerem po Bieszczadach, jednak wielokroć jako turysta pieszy spotykałem rowerzystów w wysokich partiach gór i absolutnie mi nie przeszkadzali. Co innego tabuny wycieczek po kilkadziesiąt osób które zostawiały za sobą w regularnych odstępach śmieci, resztki wałówki i inne odpadki, nie mówiąc juz o hałasie jakie czyniły.
Odp: Rowerem do Rozsypańca
Twoje przemyślenia idą w zupełnie innym kierunku niż przemyślenia pracowników BdPN. Zakaz poruszania się na rowerach nawet na terenie worka bieszczadzkiego, część nalęząca do parku. Ograniczenia w poruszniu się na nartach ski turowych poza wybranymi szlakami. Możliwe są ograniczenia w ruchu turystycznym pieszym w sezonie.