A dziękuję, dobrze.
Pojawił się tylko Wojtek1121, ale ... tylko pogadać, gdyż na wycieczkę tego dnia nie miał czasu.
Przeszliśmy się zatem we dwoje, tj. ja z małżonką. Zaliczyliśmy trasę ok. 23 km.
Wersja do druku
a kiedy następny wypadzik?? pewnie juz po powrocie z Bieszczadu....
Wcześniej. W zasadzie wędrujemy co sobotę.
Szybka sonda - czy ktoś z warszawskich miałby ochotę wypić piwo dziś wieczorem? Na przykład na Rozdrożu o 18? Tak mi wpadło do głowy... :-)
Ej no, nie wszyscy na raz, aż tylku chętnych knajpa nie pomieści!!! :P
Miłego weekendu zatem :)
Marcowy... biorąc pod uwagę, że 24-ego byłam pod Gdańskiem... to troche awykonalny byłby przyjazd :P
Będę w Warszawie w tym tygodniu. Może jakieś spotkanko we czwartek około 19:00. Co Wy na to?
pozdrawiam
Czas minął. Zawieszam swoją obecność na forum do soboty. Albo nie czytali, albo nie lubią Bertranda. Na wszelki wypadek mam telefon przy sobie. Są osoby, co znają ten numer.
Pozdrawiam bez żalu
A moze by tak bieszczadzkie spotkanie w...Toruniu?
2 października,z okazji II Anielskich Spotkań ,na koncercie Małżeństwa z Rozsądku i Starego Dobrego Małżeństwa?
Niektórzy już rok temu obiecywali,że będą!Heh!Pozdrawiam i zapraszam.WUKA