Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
[...]po raz pierwszy w życiu jadłam ucho bzowe.[...]
Hej:)
Ucho bzowe to inaczej Hirneola auricula-judae czyli ucho judaszowe. Co Ty jadasz, bój się Boga?!:)
A na poważnie - ciekawy to grzybek, rosnący na pieńkach cz. bzu, na robinii czasem, a czasem na wierzbach. To jest wręcz fantastyczny środek na wszystko. Doczytałem się, że toto leczy: przeziębienia, hemoroidy, bóle zębów, brzucha i serca, wzmacnia skórę, włosy, psychikę, system odpornościowy, naczynia krwionośne. A jeszcze rozrzedza krew, obniża ciśnienie krwi w nadciśnieniu i na koniec pochłania wolne rodniki.
Aż się wierzyć nie chce, że ten galaretowaty grzybol jest taki cenny:)
Wobec czego polecam:D
Derty
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jest też na terenie BdPN. Ostatnio ich botanik opowiadał nam o sposobach tępienia tego świństwa.
Tego świństwa nie idzie wytępić, trzeba by zimą przekopać i ziemie zalać jakimś kwasem to może by przestało rosnąć ;) Z tego co wiem (od znajomego zielarza) zostało sprowadzone specjalnie na pasze dla bydła i przjęła się doskonale na naszych glebach.
Interesuje mnie czy w Bieszczadach rośnie aronia.
Wczoraj czytałam artykuł, że warto robić soki z tej rośliny bo zawiera najwięcej witaminy P (ponoć tylko dzika!) spośród innych owoców. Na Słowacji w górskich miejscowościach rosły taaaakie aronie. Nigdy nie zwróciłam uwagi czy w Bieszczadach też rośnie.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Tak w ogródkach, na działkach, czasami jako żywopłot. Mam kilka obok domu. Jakoś moje ptaszyska nie przepadają za aronią. Zjadają ją jako ostatnią.
Odp: Zioła w Bieszczadach
niedość, że ma dużo witamin to jeszcze jest smaczna.
piłem też kiedyś sok z tarni. surowe są bardzo kwaśne i ćerpkie
Odp: Zioła w Bieszczadach
Sok z aronii jest pyszny, pozwólcie że zacytuje tutaj fragment z Wikipedii(w gazecie napisali to samo):
"Owoce aronii zawierają od 1200 do 5000 mg procent witaminy P. Zaznaczyć należy, że w sokach i mrożonkach witamina ta prawie w pełni zachowuje swoją aktywność. "
Z tarniny wychodzi pyszna nalewka, polecam!
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Trauma
Podejrzewam, że tylko w Bieszczadach barszcz sosnowskiego osiąga takie rozmiary.
Nie tylko. W Pieninach i w tatrach też widziałem kolosalne okazy.
Odp: Zioła w Bieszczadach
Z ziól, a raczej z czarnych owoców leśnych ostatnio piłam nalewkę. Nie cierpię alkoholu ale ta naleweczka bardzo mi smakowała. Dominantą były ciemne owoce czereśni ptasiej. Z tych owoców robi się także pyszne wino. Taie słodko leciutko cierpkie.
Odp: Zioła w Bieszczadach
A ja cierpię po alkoholu... a naleweczki bardzo lubię...
Długi
1 załącznik(ów)
Odp: Zioła w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Nie tylko. W Pieninach i w tatrach też widziałem kolosalne okazy.
W Pieninach i w Tatrach to mogłeś widzieć ale raczej arcydzięgiel litwor.Ten na zdjęciu jest mały bo rośnie nad Ciężkim Stawem,ale w dolinach są takie jak barszcz Montegazziego.
Odp: Zioła w Bieszczadach
To co prawda nie zioło, ale czy w Bieszczadach można gdzieś spotkać pigwy ?
Marzy mi się pigwówka na owocach z Bieszczad :-)