A co z tymi co bez grupy ? gorsze dostaną czy jak ?
Wersja do druku
A co z tymi co bez grupy ? gorsze dostaną czy jak ?
Nie bój się - gorszych niż tam nigdzie nie ma
Oj, chyba się naraziłeś, strzeż się flinty Andrzeja:-P
Długi
a co nazwa "piekielko" tez im zaniza standard?? jak chca taki ekskuzywny lokal to pewnie pierogow juz tam nie bedzie wypadalo podawac... no chyba ze takie "porcja za 20zl" jako "jadlo chlopskie" z sztucznym siankiem pod talerzem ;) fajnie ze chociaz porobilam zdjecia przed "modernizacja"...
Aaaaaaa
trzy domy na krzyż to mi się pomyliło. Cieszę się, że jeszcze coś smacznego przede mną.:grin:
A pierogi tak i tak były pyszne.
aaa
Jadłem pierogi w Duszatynie. Prełukach również w piekiełku.
tylko nic nie zastąpi mnie pierogów w Zajeżdzie pod Caryńską wUG.
Gdy po prawie 500km podróży po wejściu do wspomnianego zajazdu,wita mnie miły głos barmanki z pytaniem ,czy to zwykle i po paru minutach ląduje na stole ogromna porcja pierogów po łemkowsku.
Hej:)
A ja jadłem pierogi mojej Mamy i...chyba ją namówię, żeby otworzyła 'Piekiełko' w stolycy;)
Pozdrawiam,
Derty
PS: Czyli może jeszcze zobaczę, jak między ławy przed Piekiełkiem wtacza się F126p i wyłazi z niego osobnik na 'rauszyku', żeby polepszyć swój stan tamtejszym Szwoleżerem?:D