Jak witano miłośników Bandery
Kolejni przedstawiciele lokalnych władz podkreślają, że nieszczęśliwe są te narody, które nie mają swoich bohaterów. – Ukraina ma ich pod dostatkiem, a największym z nich jest Stepan Bandera – mówi jeden z urzędników. Gratuluje młodym kolarzom, że przełamują stereotypy o Banderze i UPA. Rozlegają się wielkie brawa, bo do mikrofonu poproszono weterana UPA Jaremę Stepanowa Tkaczyka. – My, uczestnicy wyzwoleńczej walki, którzy nie żałowali zdrowia i życia za wolną Ukrainę, błogosławimy was z całego serca – przemawia wzruszony. Młodych kolarzy błogosławi też ksiądz grekokatolicki ojciec Taras.
Wreszcie czas na młodych kolarzy, dla których zorganizowano uroczystość. Podchodzą do mikrofonu, chwalą postawę Bandery i jego zasługi dla kraju, recytują patriotyczne wiersze. – Ten rajd ma podnieść świadomość dzieci i młodzieży w całej Ukrainie i zmienić panujące stereotypy w Europie – podkreśla jeden z uczestników. Po uroczystościach starsza kobieta rzuca mu się na szyję, całuje i gładzi po włosach.
– Kocham Banderę – mówi 15-letni uczestnik rajdu Oleksijiw Frałow z Czerwonogradu.
http://www.rp.pl/artykul/2,345467_Ja...w_Bandery.html
Strasznie się napracowali siekierami to fakt.
Tak to jest jak się zamknęło oczy na to co dzieje się na Ukrainie w imię antyrosyjskiego sojuszu i nie urażania uczuć historycznych. Hodujemy za granicą faszystów którzy są coraz bardziej bezczelni a co gorsza w Polsce mamy również sporą część mniejszości ukraińskiej która wychowana na "bohaterstwie UPA" szczerze Polski nienawidzi choć na zewnątrz szermuje hasłami pojednania.