Się nie rozpisujesz... Ale dziękuję za zdjęcia.
Pozdrawiam
Wersja do druku
Się nie rozpisujesz... Ale dziękuję za zdjęcia.
Pozdrawiam
Im częściej w górach jestem, tym mniej mówię;)
E....tam ;)
Ciekawią mnie co to za jajeczka?
Jajeczka kurka zniosła, a przygotował je sam mistrz kuchni;)
Robi się pastę z pewnymi ziołami aromatycznymi, zebranymi w lesie i majonezem, smaczną ozdobą jest podagrycznik.
Już mi ślinka cieknie:)))mniam
Chyba tego leśnego mistrza kuchni znam... Pomukał ci on ostatnio przez Pyrlandię chyba....
Pozdrawiam
A kto go tam wie...:-D dla niego czasoprzestrzeń nie stanowi granic!
Maciejka wybacz ale dopiero dzis przeczytałam.Pięknie opisujesz i zdjęcia swietne.Dziękuje,że mogłam spędzieć dzięki Tobie kilka pięknych dni.Ja niestety będe w domu dopiero latem,ale czułam ten zapach zimy w Twojej relacji.Może się tam kiedys spotkamy na szlaku:))
Pozdrawiam ciepło
noooo bajka
czekamy na więcej koniecznie