Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Niestety, nie zobaczymy zdjęć Maciejki, bo nie zabrała aparatu. Ale postaramy się jakoś to nadrobić:)
Rozwinięcie serii "sklepy". Pierwszy napotkany sklep znajdował się, jak tu często bywa, w niczym niewyróżniającym się, ceglanym domu przy małym podwórzu. Z drugiej strony podwórza stał starszy, drewniany domek.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8522.JPG
Chwilę zaczekaliśmy, aż pani sklepowa powiesi pranie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8524.JPG
I za chwile sklep będzie otwarty. Wnętrze pokazał już Bazyl powyżej.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8518.JPG
W sprawie sklepów były wśród naszej załogi różnice zdań: czy wstępujemy do każdego sklepu, czy do co drugiego. Jako zasada przeważyło to pierwsze zdanie. W praktyce realizowane było jednak to drugie, gdyż co drugi sklep był zamknięty. W jednym ze sklepów głównym zajęciem sympatycznej pani sprzedawczyni było haftowanie. Przerywała jednak pracę natychmiast, gdy w sklepie pojawił się jakiś klient (przy nas - jeden).
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8548.JPG
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Pierwszy napotkany sklep
Pod tym sklepem dostaliśmy ofertę na rakiety - pani sklepowa i jej kolega (a może syn?) chcieli od ręki kupić wszystkie :smile: Niezmiernie podobał się im ten wynalazek! Trochę ich rozczarowaliśmy ceną, ale i tak prosili, aby następnym razem przywieźć ze sobą rakiety na handel. Jak ktoś ma smykałkę do interesów to jest nisza, w której można się wygodnie usadowić :mrgreen:
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Rozwinięcie serii "sklepy". Pierwszy napotkany sklep znajdował się, jak tu często bywa, w niczym niewyróżniającym się, ceglanym domu przy małym podwórzu.
W sprawie sklepów były wśród naszej załogi różnice zdań: czy wstępujemy do każdego sklepu, czy do co drugiego. Jako zasada przeważyło to pierwsze zdanie. W praktyce realizowane było jednak to drugie, gdyż co drugi sklep był zamknięty.
Ciekawe ile sklepów w ogóle ominęliście:-P
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Pod tym sklepem dostaliśmy ofertę na rakiety - pani sklepowa i jej kolega (a może syn?) chcieli od ręki kupić wszystkie :smile: Niezmiernie podobał się im ten wynalazek!
Widzę, że w Libuchorze preferują rakiety. Dwukrotnie byłem tam zimą na nartach i ofert kupna nie miałem:-P
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Rozwinięcie tematy "Transport w Libuchorze".
Najpopularniejszy jest transport pieszy i konno-sanny.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8514.JPG
Spotyka się również transport hybrydowy; w centrum kadru kierowca siedzi na części napędowej a część ładunkowa jest wleczona na kołach.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8540.JPG
Te trzy środki transportu czekają z aktywnością do wiosny.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8525.JPG
A oto i środek transportu, który, jak powiada Bazyl: udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna. Ja siedziałem na koźle i zszedłem zrobić zdjęcie, więc mnie już nie widać. Widać natomiast doskonale przestraszonych pasażerów na stercie i uśmiechniętego kierowcę. A Maciejka zawsze stara się gdzieś schować:) Na pożegnanie z Libuchorą będzie jeszcze jeden środek transportu. Ale nie uprzedzajmy faktów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8560.JPG
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Hafty haftami ale mi najbardziej kasa fiskalna się podoba :-)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Rozwinięcie tematu "Droga przez Libuchorę".
Przez jakiś czas szedł równolegle z nami miejscowy młodzieniec. Ostrzegał nas kilkanaście razy, żebyśmy uważali, bo tu jest ślisko. W wolnych chwilach rozmawiał przez telefon komórkowy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8551.JPG
Przystaniemy na chwilę, by zobaczyć cerkiew i cmentarz.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8553.JPG
Bliskie spotkania z miejscową zwierzyną.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8530.JPG
To ręce uczestników z naszej ekipy. Co oni tu mogli robić?
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8546.JPG
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Co oni tu mogli robić?
Tak mi się tam podobało, że postanowiłem paszport wyrzucić. Ale nie dali, z kałuży wyciągnęli i chusteczkami kazali poprzekładać. Zbóje! :wink:
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
A oto i środek transportu, który, jak powiada Bazyl:
udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna. Ja siedziałem na koźle i zszedłem zrobić zdjęcie, więc mnie już nie widać. Widać natomiast doskonale przestraszonych pasażerów na stercie i uśmiechniętego kierowcę. A Maciejka zawsze stara się gdzieś schować:) Na pożegnanie z Libuchorą będzie jeszcze jeden środek transportu. Ale nie uprzedzajmy faktów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8560.JPG
A czyż nie jest to traktorek polskiej produkcji, nazywający się "Dzik"? Było coś takiego produkowane od lat 60-tych, pewnie trafiało na eksport i do ZSRR. Widziałem również kilka takich egzemplarzy i ja na Ukrainie, ostatnio latem zeszłego roku całkiem niedaleko od Libuchory, po drugiej stronie głównego grzbietu Bieszczadów Wschodnich, na drodze z Husnego do Użoka.
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
A czyż nie jest to traktorek polskiej produkcji, nazywający się "Dzik"? Było coś takiego produkowane od lat 60-tych, pewnie trafiało na eksport i do ZSRR. Widziałem również kilka takich egzemplarzy i ja na Ukrainie, ostatnio latem zeszłego roku całkiem niedaleko od Libuchory, po drugiej stronie głównego grzbietu Bieszczadów Wschodnich, na drodze z Husnego do Użoka.
heh- uprzedziłeś mnie ! też miałem to samo spostrzeżenie ! dzik jak NIC ! ...to nie wygląda na ukraińską ''dygę "
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
dzik jak NIC
To nie był "Dzik".
"Dzik 2" był produkowany w latach 1959-65 a "Dzik 21" na na początku lat 70. ub. wieku. Ten ciągnik był prawie nowy, jeszcze miał "nieprzegrzany", srebrny tłumik i błyszczący lakier. Dziki były napędzane silnikiem dwusuwowym o mocy kilku KM. Chyba, że ja nie wiem czegoś o jakichś najnowszych "Dzikach".
Tu był ładnie brzmiący Diesel. No i ta maszyna wygląda zupełnie inaczej, niz "Dzik". Inne było tu wszystko: układ wydechowy, filtr powietrza, elementy sterujące, czyli sprzęgło i dźwignia zmiany biegów, itp.
Poszukałem na rosyjskich, ukraińskich i białoruskich stronach słowa "мотоблок", po naszemu "ciągnik jednoosiowy" i byłem zaskoczony bogactwem modeli występujących tam do dziś. Np. w Kijowie: http://www.zirkashop.com.ua/motobloki.html