Pogoda dopisała, naród również, miód i nalewki były przednie. Szczaw niedźwiedzi również ;)
Wielkie dzięki Wszystkim, którzy byli.
Wersja do druku
Pogoda dopisała, naród również, miód i nalewki były przednie. Szczaw niedźwiedzi również ;)
Wielkie dzięki Wszystkim, którzy byli.
Było jak co roku ...pięknie i nie powtarzalnie ,to już po raz szósty :-D ..dziękuję.
Popatrzcie co się nie robi dla "ujęć"
ps. szczególne podziękowania za "ogarnięcie całości"... Ewce i Marcinowi ..do następnego roku.
...a i jeszcze ,jak nigdy dotąd tablicę trzeba było odkopać .
Fajne klimaty... znów mnie nie było... choć dziś z daleka widziałem Łopiennik...
A tak na marginesie :) Musicie przyznać, że Kaczkowski jak na 8 latka miał niezłe pióro, talent i pamięć :)
Czas mija, roboty pełno, a czas Łopiennika zbliża się dużymi krokami. W tym roku proponuję byśmy wybrali się w niedzielę 27 kwietnia. Spotykamy się koło 8:30 w Dołżycy i około 9:00 po przewiezieniu autek przechodzimy przez szczyt Łopiennika do Łopienki. Ognisko w Łopience koło wiatki w miejscu dawnej karczmy myślę zrobimy ;) Zapraszam jak co roku i przepraszam, że tak późno ogłaszam, ale im starszy człek tym więcej na głowie ma...
Po raz siódmy ...., jak to czas szybko biegnie,było jak zawsze miło się spotkać ,powspominać ,przejść przez Łopiennik i pobiesiadować w Łopience. Dzięki Ewka ,Marcin i Uczestnicy
. Jak już tradycja nakazuje :) do zobaczenia za rok.:) (wcześniej też )
ps. bigos był super i piernik Wiewióry też , a o nalewkach to nawet nie wspomnę ;)..pozdrowienia
Jak wrócę do domu będzie relacja filmowa. Obejrzałem materiał będę miał trudności jak pociąć materiał. Jak uważacie na ile minut uwagi mogę liczyć aby nie zanudzić oglądających.Odpowiedzi ludzi którzy nie byli będą najbardziej miarodajne.
Cześć. Pora na plany na rok 2015. Wyruszmy na Łopiennik 19 kwietnia, czyli tradycyjnie w niedzielę. Trasa proponowana na ten rok z Dołżycy na szczyt i do Łopienki. Tak samo jak rok temu. W Łopience zrobimy jaki popasik połączony z ogniskiem. Może komuś będzie się chciało coś ugotować... ;) Czyli zbiórka w Dołżycy obok cerkwiska 19 kwietnia (niedziela) 2015 o godz. 9:00. Zapraszam.
Witam
19 sierpnia 2014 roku udało nam się ( żona i ja ) zabrać na stopa do Dołżycy . W trakcie rozmowy okazało się ,że Pan kierowca był jednym z montujących tę tablicę. Wysiedliśmy w Dołżycy przy Cmentarzu. Potem jeszcze dawał nam instrukcję z mapy na na masce sam.
Pozdrawiam
Szymon
a dzień wcześniej można się na południe wybrać
http://www.kvhbeskydy.sk/wp-content/...ER-854x450.jpg
więcej tutaj
http://www.kvhbeskydy.sk/onas/ziva-h...-stebnik-2015/
A naprawdę warto (oczywiście dla tych, których takie klimaty interesują).
Słowacy maja rozmach przy takich imprezach :-)
;) ... ale nie ostatni "(sądząc po sniegosladach)" .... odpowiem skromnie : było, tradycyjnie już jak co roku, suuuuper : śnieżnie, słonecznie nawet chwilami, deszczowo też i ... i spotkanie z 'łopiennikującymi' , 'starymi' już znajomymi, degustacje ciast i innych wypieków oraz szerokiej 'gamy' nalewek ..... na koniec ogniskowo-śpiewnie .... ot , jak co roku, tradycyjnie ...:-)
PF
8 lat temu z tego powodu
Załącznik 37528
i za przyczyną tego człowieka
Załącznik 37529
człapaliśmy na tę górkę
Załącznik 37530,
niosąc rzeczy, które nigdy w plecaku turysty górskiego nie goszczą.
Warto było.
19 kwietnia 2015 r. też, ponieważ:
Nie trzeba było tachać:
worka zaprawy klejowej, pięciolitrowych pojemników z wodą, wiertarek, młotków, przecinaków, itp.
A było tak:
nieco buczenia na aurę
Załącznik 37531
zwierz do pary
Załącznik 37535
dużo kwiecia
Załącznik 37532
ładne, wiosenne panoramy
Załącznik 37536
z lekka tłoczno
Załącznik 37533
tygodniowe coś na ząb
Załącznik 37537
cd.
zielono mi
Załącznik 37538
miły oku trop /prawdopodobnie Pana Bazyla, choć niektórzy twierdzili, że… Pana joorga/
Załącznik 37539
chwile samotności na łonie
Załącznik 37540
no i
Załącznik 37541
oraz
Załącznik 37540,
a także
Załącznik 37542.
Mając nadzieję, że nie naruszyłem czyichś dóbr..., dziękuję, przede wszystkim, Marcinowie i Ewie, bo...
1....
2....
3....
etc.
Był taki momen ,że Tropiciele stwierdzili --- " to są ślad-trop nowych butów joorga" ;) , ale następny spotkany szczegół obaliły te domniemania :)....bo ja nie jadam surowej kukurydzy :) i zagadka nie rozwiązana , czyje to są tropy ?:mrgreen:Załącznik 37543
Skoro Janusz nie jada surowej kukurydzy, to jasna sprawa, że jednak Bazyla tropy.
Zazdroszczę wszystkim co byli, wielką miałem ochotę dołączyć do Was w tym roku, nie udało się, samo życie...
Pozdrawiam (w szczególności Pana Bazyla)
O nie, to musi być jakaś potworna pomyłka! Owszem kukurydza jest jak najbardziej dla Bazyla przyswajalna ale wyłącznie pod postacią destylatu zwanego whisky :mrgreen:
Pozdrówka!
Z lekkim opóźnieniem, ale już czas najwyższy na plany. W tym roku to już 9 wspólne wyjście (czas leci nieubłaganie niestety). Propozycja jest taka - startujemy z Jabłonek czarnym szlakiem i schodzimy mniej lub bardziej dzikimi ostępami i szlakami zrywkowymi na koniec tzw. nowej drogi. Ognisko przy wiacie nad stawami i tam pozostawimy również samochody. No i zapomniałbym o najważniejszym - data - niedziela 24 kwietnia (niech będzie ciepło i upalnie) godzina 9:00 przy starej kapliczce przy czarnym szlaku w Jabłonkach. Pozdrawiam i zapraszam.
Już Cię lubię Marcinie ...jak zawsze będę , jestem z tych co nie opuścili i nie opuszczą tych 9 raz :)
się ciesze i przybyć postaram
Kwiecień, więc najwyższa pora planować 10 wyjście na Łopiennik. Ponoć tort ma nawet być. W tym roku wychodzimy 23 kwietnia (niedziela). Spotykamy się o 9 pod kapliczką w Jabłonkach. Wychodzimy czarnym szlakiem. Zejście czarnym lub na przełaj przez las. Posiadówka i ognisko w wiacie nad stawami. Zapraszam ;)
W tym roku z opóźnieniem, ale jednak - niedziela 13 maja o 9 z Jabłonek czarnym szlakiem. Jak zawsze zapraszam. Spotykamy się przy kapliczce.