W czasie ostatniej wędrówki po bieszczadzkich lasach wypatrzyłem tylko jednego grzyba (słownie : jeden)
Pozostał na swoim miejscu, niech cieszą się wszyscy co szukają jesiennych kolorków.
.
Załącznik 41561
Wersja do druku
W czasie ostatniej wędrówki po bieszczadzkich lasach wypatrzyłem tylko jednego grzyba (słownie : jeden)
Pozostał na swoim miejscu, niech cieszą się wszyscy co szukają jesiennych kolorków.
.
Załącznik 41561
Jeszcze się taka trafiła, raczej średnia, 23 cm. W sumie były dwie, ale podzieliłem się z tatą, ta druga nieco mniejsza. Jutro zjem ją z solą i ze smakiem. Taka kombinacja :-P
Załącznik 41668
W niedzielę myszkowałem za grzybami w lesie pod Smolnikiem. Oj cieniutko, cieniutko.
Rydzów jak na lekarstwo choć to, że większość to młode okazy dobrze wróży, będzie jednak dużo liści.
Pozazdrościć pięknej kani:)
Pod którym Smolnikiem?
A propos kań. Manyłowa, głęboko w chaszczu, poza drogami:
Załącznik 41683
Poza tym poszczęściło się w podgrzybku. Spory zapas suszu. Rydze rozdałem w prezencie.
Jak zawsze u mnie - Smolnik nad Osławą.
Może gdybym był sam, to nie byłoby tak zle. Musiałem liczyć się ze zdaniem przyjaciół, którzy zrezygnowali w momencie, w którym ja zwykle zaczynam zbierać rydze.
Ten rok jest jakiś wyjątkowy, bo o tej porze nigdy tak marnie nie było. Inna sprawa, że w innym miejscu, u kogoś, widziałem kosz pełny grzybów.
W ostatnich dniach wiatr zaścielił liśćmi tak, że będzie trudniej szukać. Powodzenia i darz bór.
Jest rozwiązanie - spędzić w lesie poza drogami i sciezkami około 80 godzin, to i rezultaty będa... ( mówię w oparciu o swój przykład)
A ja dziś zjadłem kilka sów (jak to u was się mówi-kani), niezbyt dużych, i czernidlaczki kołpakowate, pyszne i delikatne. Mniam mniam. Rydzów niestety w moich lasach nie ma. W ogóle jest mało grzybów.
Witaj, jesteś może mieszkańcem Kujaw? Okolice Hochens... tj. Inowrocławia, Mogilna? Tam mówi się "sowy". Pomieszkiwałem rok.
Zdarzyło mi się obgryźć sowę jesienną na surowo, bardzo dobra. Orzechowata. A że pokrewna pieczarce to można bezkarnie.
Nie wiedziałem nawet, że te grzyby, kóre kojarzę bardziej z pastą do butów są jadalne...:shock:
Moje zeszłoroczne bieszczadzkie trafienie, za jednym podejściem, jedna góra ( właściwie to za podejściem i zejściem) Biesy Zachodnie:
Załącznik 41789
Drobnicy już nawet nie brałem, bo mi się miejsce w reklamówie skończyło...
Jak wspominać, to wspominać.
Może nie zeszłoroczne ale bieszczadzkie, z różnych lat:
Załącznik 41790 Załącznik 41791 Załącznik 41792 ...tu kolega przyleciał z Mississaugi:Załącznik 41793 i wcale nie żałował...Załącznik 41794
W październiku specjalnie na grzyby pojechałem na Pogórze Przemyskie. Zazwyczaj nie wracałem stamtąd bez pełnego koszyka. Tym razem nie znalazłem nic poza tymi ze zdjęcia. To chyba kanie ale takich nie zbieram.
Załącznik 41845
Kanie, kanie. A dokładniej czubajki czerwieniejące. Możesz zbierać śmiało.
- - - Updated - - -
A co do wspominania to ja mam takie bieszczadzkie.
Załącznik 41862Załącznik 41863
Już pierwsze latoś zebrane. Nie w lesie, nie bójcie się.
Załącznik 42961
Tydzień temu dokładnie - napotkałem rozmemłanego ( napęczniałego od wody) 1 ( słownie: jednego) smardzyka nad Mchawą gdzieś w drodze na tzw Dyberkę.
Czego widziałem więcej - najprawdopodobniej czarka austriacka ( bardzo rzucająca się w oczy swą czerwienią), rosnące np. po dwa obok siebie "pucharki". Czerwone, lekko wklęsłe, okrągłe, ładnie "kukają" spomiędzy gnijącego drewna czy liści.
...ale że TO jest jadalne - odkrywam dopiero teraz.
Grzyby ruszyły - sporo prawdziwków robaczywych niestety , kurki itd
Załącznik 43352
U mnie jest tak, że jest las, nieduży, ale pochodzić trochę można. A ja mieszkam w jego środku. I jak wybieram się na grzyby, to raz idę w jedną, raz w drugą stronę. Poszedłem dzisiaj na zachód i miałem takie zbiory. Łącznie z piórami.
Załącznik 43361Załącznik 43362
Zachęcony poszedłem w drugą stronę. A tam nie dość, że niczego nie znalazłem, to jeszcze las wykonał obelżywy gest. Nie wiem czemu, do tej pory żyliśmy w zgodzie. Pewnie miał gorszy dzień.
Załącznik 43363
On się rozwija z tzw czarciego jaja, a ono jest jadalne. Trzeba tylko oczyścić z zewnętrznej, śmierdzącej galarety, a samo jajo opłukać, w plasterki i na patelnię. Także las nic Ci nie pokazał, tylko Ty źle go zrozumiałeś i się spóźniłeś ;)
Jak byłam mała to w lipcu chodziłam z babcią na jagody a od drugiej połowy sierpnia na grzyby. Nigdy nie zwracałam uwagi i szczerze mówiąc nie interesowałam się tym w jakim miesiącu dany grzyb się pojawia. Babcia w lesie miała swoje tajemnicze miejsca gdzie grzyby zawsze się znajdowały. Najczęściej znajdowaliśmy borowiki. Teraz już wiem dlaczego akurat ich najwięcej było w sierpniu, ponieważ te grzyby pojawiają się od lipca i występują aż do października. Teraz grzyby zbieram już z większą rozwagą. Znalazłam sobie nawet w necie specjalny poradnik: [tu był link] i teraz wiem kiedy w lesie szukać swoje ulubione grzyby.
Ukochane męża gąski i opieńki zbieramy pod koniec września, natomiast kanie które ja najbardziej lubię w lasach występują już w czerwcu.
Jest wilgoć, są grzyby, są grzybiarze, ale jak się trafi, to można pozbierać.
Załącznik 43641Załącznik 43642
Ależ w tym roku obrodziły .
Załącznik 43669Załącznik 43670 oczywiście nie tylko kanie
To by się porobiło ; http://www.wykop.pl/ramka/4094361/tr...ojawic-grzyby/
Zasadniczo grzybków jeszcze niewiele - deszczu i wilgoci potrzeba ;
Załącznik 46263Załącznik 46264Załącznik 46265Załącznik 46266
Jesiennie , deszczowo -- a więc na grzyby .Załącznik 47794Załącznik 47795
Podczas sobotniego spaceru natknąłem się na takiego grzyba:
Załącznik 47796
Czy to jest siedzuń sosnowy, czy coś innego?
Grzybki z lasów z okolic Postołowa . Co ciekawe to okazuje się że szmaciak został skreslony z listy gatunków chronionych :-D
Witam orientuje się ktoś czy jak wygląda sprawa z grzybami ,znaczy są
czy nie :-D
Rydzów że jak to mówią - kosić można
Załącznik 47860Załącznik 47861Załącznik 47862
Dzieki za info w Niedziele ruszam na cały tydzień.:-D
A bo to do koszyka wystarczą cztery góra pięć rydzów a nie łazić i łazić :-D
Załącznik 47885 ogólnie sporo rydza - różnych rozmiarów , kanie , kurki , trochę prawdziwków .