Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Po kilkudniowej nieobecności na Forum witamy z powrotem. Cierpimy ostatnio na niedostatek snu, stąd ta absencja.
W pierwszej kolejności raz jeszcze serdecznie dziekujemy Henkowi za wspaniałe przyjęcie i ogromną gościnność. To był niezapomniany dzień. Henek bardzo nam pomógł, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Henku, pozdrów Rodzinę i sąsiadów.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
W czwartek doszliśmy do Dynowa robiąc odrobinę ponad 40 km. Piatek prawie cały był deszczowy. Z Dynowa wyszliśmy dopiero o 10. Założyliśmy sobie dotarcie do Sanoka, nawet zarezerwowalem domek niedaleko skansenu. Niestety okazało się, że dystans jest większy niż sądziliśmy. Pomimo wszystko tuż po północy udało się dotrzeć do celu robiąc tego dnia 53,24 km.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Za chwilę ruszamy z Sanoka w stronę Polańczyka. Pozdrufki serdeczne.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
macie tempo chlopaki!!! Cel juz widac jak na dloni! trzymam kciuki do konca! pozdrawiam!
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Ciagle pada,a ja chodzę ulicami i na przekór wszystkim moknę... Pozdrufki spod Hoczwi.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
dla calej ekipy: Powodzenia na ostatnim etapie wyprawy. Ostatnie kilometry sa podobno najprzyjemniejsze; wspaniala mieszanka zmeczenia i swiadomosci zblizajacego sie celu.
A ten deszczyk - pewnie w nagrode za upor. Tak troche jak deszcz oklaskow.
Wspanialy pomysl. Gratulacje !!
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
No chłopaki jestem dumna , zwlaszcza z Brata i brata Brata :) sciaskam mocno!
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Łok-ekipa dochodzi właśnie do Chaty Socjologa. Na górze jest kilka osób, czekają z transparentami. Pozdrufki z Helu. Julo
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Już nie możemy się doczekać... Minęliśmy Serednie, mamy coraz bliżej. Przed zmrokiem powinniśmy dotrzeć do Chaty. Pozdrufki z grzbietu Otrytu.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Wyprawa zakonczona sukcesem! Po 15-tu dniach i ponad 520 km, tuz po godz. 19 dotarlismy na Otryt. Teraz napawamy sie blogim nastrojem. Pozdrufki serdeczne ;-)