Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
kuchwa, są tacy, co "nawet dzieciakowi" mówią cześć ... a to dyskryminacja jawna .. ogólnie chyba jestem za, by na szlaku, nawet poza nim, praskać czerepem w glebę wzajem, dla odmulenia może, albo dla zamulenia, co by spoko było. No na szlaku abo poza nim ;))))
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
A tak w ogóle, chris,o sssoooo chodzi?
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Cytat:
Zamieszczone przez
stasiuvino
Mnnie zaś mocno irytują pozdrowienia "Szczęść Boże" - co prawda bardzo rzadkie ale wciąż spotykne. Zdażyło mi się to dosłownie parę razy ale za kązdym razem powodowało to u mnie kompletne osłupienie.
Możesz bliżej wyjaśnić dlaczego? Taka postawa nawet osoby niewierzącej jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Przecież nikt Cię nie zmusza, żeby odpowiadać tak samo (albo Bóg zapłać).
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Cytat:
Zamieszczone przez
Fiaa
Możesz bliżej wyjaśnić dlaczego? Taka postawa nawet osoby niewierzącej jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Przecież nikt Cię nie zmusza, żeby odpowiadać tak samo (albo Bóg zapłać).
Oj, nie wchodźmy w tematy religijne. Z całym szacunkiem to forum bieszczadzkie...
A tak przy okazji - ja również zauważyłem, że coraz więcej ludzi (szczególnie młodych) mówi mi dzień dobry. Oj niedobrze....
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
...ale przecież nikt nie mówi..."szczęść Boże Katolicki" tylko "szczęść Boże" więc jakikolwiek ten Bóg Twój, Jego, Jej i Ich też jest to chyba nie zaszkodzi, żeby Ci szczęścił...;) (nawet jeśli w roli boga występuje telewizor to dobrze, żeby szczęścił i się nie zepsuł...;-)
...chociaż osobiście nie przyszłoby mi do głowy żeby tak pozdrawiać na szlaku i nie zauważyłam, żeby było to jakieś specjalnie popularne pozdrowienie...
...kojarzy mi się ono bardziej z pozdrawianiem pracujących w polu i ja też tak czasami mówię, kiedy przechodzę obok...(zwykle nikt nie słupieje ale raczej się pięknie uśmiecha :razz:) i nie zalezy to wcale od regionu Polski....
pozdrawiam
szczęść....albo nie...joł ziom:mrgreen: czy jakos tak
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
A tak w ogóle, chris,o sssoooo chodzi?
ano o nic takiego, może by po prostu rozwinąć formy powitalne na szlakach, zwłaszcza poza nimi, skoro (dla niektórych) brak powitań - źle, powitania są (dla niektórych) - źle, czy nie czas pójść dalej, OBOWIĄZKOWA wymiana numerów telef., wspólne foty, ucałowania wzajemne w dowolną :arrow: część ciała, ot tak, iść na full.
Natomiast - "jeźli" kto nie chce tego - wykluczyć z grona "bieszczadników" LOL.
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
Chris, qrcze, kiedy Ty tak najnormalniej w świecie przemówisz ludzkim(!) językiem bez prowokacji, aż tak to lubisz?
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
znaczy - polski jest nieludzki? LOL
Dzień dobry na szlaku....
Idąc bieszczadzkim szlakiem bardzo często, od przypadkowo spotkanych turystów słyszy się owo dzień dobry, hej, cześć. W czasie wędrówki obce osoby mile się uśmiechają do nas i pozdrawiają, a i my nie pozostajemy im dłużni. Często staniemy porozmawiamy i idziemy dalej. Czyż to nie piękna tradycja? Wędrując tak Połoniną Wetlińską bratanica moja stwierdziła, że nawet w życiu by nie przypuszczała, że w górach spotka tylu "znajomych" , (była w Bieszczadach pierwszy raz) bo wszyscy bez względu na wiek są dla siebie mili i wzajemnie się pozdrawiają. Nie wiem skąd taka tradycja wzięła się w polskich górach, ale za to jestem pewien, że o wiele milej się wędruje słysząc zewsząd miłe pozdrowienia. Zastanawiam się teraz dlaczego by tej tradycji nie przenieść do naszych wsi, miast, miasteczek. Wchodząc do sklepu, windy, autobusu uśmiechajmy się i powiedzmy głośno dzień dobry.Przecież nic to nas nie kosztuje.
Tylko.......no właśnie. Jak zareagują ludzie, czy nie spojrzą z politowaniem? ...szósta rano w autobusie, wielu jeszcze nie do końca rozbudzonych, a tu jakiś dziwoląg dzień dobry mówi....Myślę, że wielu z nas nie stać by było na taki gest.
Więc dlaczego zachowujemy się tak tylko w górach?
Dlaczego?
Odp: Pozdrowienia na szlaku, itp.
nie jest to li tylko polski zwyczaj....a nie spotykałeś się na równinach, na wsi, że nieznajomi też ( czasem..) pozdrawiają ?