Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Ja pokrotce moge powiedzieć że czasopismo przypadlo mi do gustu, choć mam świadomośc że to dopiero pierwsze kroki.
Tak czy inaczej okazało się, że redakcja znajduje się w miejscu mojego zamieszkania, oraz że w Sosnowcu jest nas sporo (Bieszczadolubów).
Jak dla mnie trochę za dużo miejsca poświęcono zdjęciom, choć piękne, to trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ich az tyle by wypełnić szpaltę.
Artykuły i propozycje trasek dla GPS to IMO bardzo cenna inicjatywa.
"Sylwetki" tez myslę znajda swoich czytelników.
Generalnie z pewnością kupię następny numer i trzymam kciuki za czasopismo.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Drugi numer(który dzisiaj się pojawił)chyba powinien być tym pierwszym...Jak dla mnie rewelacja.W środku świetny artykuł o Henrym(Hulskie),ciekawie opisana Tarnawa Niżna,Dydiowa.Fajna relacja z BA,mały artykulik o sławetnym Piekiełku.No i to co najlepsze moim zdaniem,rewelacyjny artykuł o węglarzach(Czarny kawałek chleba)a na deser(w temacie węglarzy)fotosy Tadeusza Koniarza-po prostu cudne.Fajnie by było żeby ten tytuł utrzymał się na rynku.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Dziś zupełnie przypadkiem zobaczyłem drugi numer w kiosku i kupiłem.
Moim zdaniem wydawca przesadził trochę z jakością papieru, przynajmniej środek mógłby być mniej kredowy.
Artykuły ciekawe, przystępnie napisane, chociaż czasem miałem wrażenie, że zawierają cytaty wprost z encyklopedii, ale to nie wada.
Szata graficzna, zdjęcia podobają mi się.
A jak się komuś nie podoba, że ma tylko 50 stron, to niech napisze artykuł i go wyśle do redakcji, to może w trzecim lub czwartym numerze będzie więcej :).
Wartości merytorycznej nie oceniam, ja osobiście znalazłem kilka ciekawych rzeczy.
Mam pewną wątpliwość co do jednej informacji podanej w artykule "Ruiny młyna w Dydiowej", ale póki się nie upewnię to nic nie będę pisał.
Reasumując: trzeci numer prawdopodobnie kupię.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Perwszego numeru niestety już nie znalazłem. A drugi pochłonołem w dwie godziny. Gazetka zapowiada się obiecująco. Najbardziej interesują mnie artykuły historyczne ( mam nadzieję że będą ) Jakość druku jest obłędna, może dzięki papierowi.
Życzę im powodzenia
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Nowy numer już kioskach .Jest w nim duzo na temat historii i to napisane ciekawie .Artykuł o Wołosatem jest średni - cóż nie zgodzę siez opinią ze Wołosate jest ciche - w sezonie napewno nie - bo jak można mówić o cichości gdy parking pełny a od parkingu po punkt kasowy sznury aut i busów ;).Co do trasy Dwernik Kamień - dużo ciekawostek historycznych i super .Dobry artykuł o Chacie Socjologa - napewno tam zawitam bo lubię takie klimaty .Ogólnie myslę ze pismo się rozwija i tak trzymać .No i bardzo ciekawy artykuł o pani Agnieszce Słowik - Kwiatkowskiej .
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Mnie się też podoba coraz bardziej.Trzymają się bez reklam i oby tak zostało!!Z dużą przyjemnością bierze się ten miesięcznik do ręki a ...nawet wraca czasem do poprzednich numerów.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Wam to dobrze a pod strzechy nie dociera.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Krzysztofie, podaj mi na PW swój namiar na jaki adres mam wysłać i będę to robił co miesiąc. Nie będzie to dla mnie zbyt absorbujące zajęcie i duży wydatek, że wyślę pocztą raz w miesiącu Bieszczady do Ciebie. Ja pomogę Tobie... Ty komuś i będzie oki.
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Mnie się też podoba coraz bardziej.Trzymają się bez reklam i oby tak zostało!!
Obawiam się ze tak się nie da, chyba że są finansowani np. przez samorząd.
Kilka ciekawych górskich czasopism już zabłysło na firmamencie i zgasło, z braku prozaicznej kasy.
Niestety tak ładnie wydawanego czasopisma nie da się finansować tylko ze sprzedaży.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Miesięcznik "Bieszczady"
Cytat:
Zamieszczone przez
malinka74
Artykuł o Wołosatem jest średni - cóż nie zgodzę siez opinią ze Wołosate jest ciche - w sezonie napewno nie - bo jak można mówić o cichości gdy parking pełny a od parkingu po punkt kasowy sznury aut i busów ;)
Tak mówią osoby, które nie nocowały w Wołosatem. Tłok panuje do godzin popołudniowych, jednak wieczorem jest tam naprawdę cicho i spokojnie (z wyjątkiem okolic baru oczywiście ;)).