[quote=Pierogowy;100008]parę fotek dorzucam ,
z kolanek ,
hej
przecież byliśmy na tej samej wyrypce...
to gwoli wyjasnienia
(coś( obcieło przy ładowaniu poprzednioego tekstu)
pozdrawiam/quote]
Wersja do druku
[quote=Pierogowy;100008]parę fotek dorzucam ,
z kolanek ,
hej
przecież byliśmy na tej samej wyrypce...
to gwoli wyjasnienia
(coś( obcieło przy ładowaniu poprzednioego tekstu)
pozdrawiam/quote]
z niedzieli ostatniej 05,09,2010 znaczy od tygodnia pada , patzre za okno i bez zmian
Załącznik 20070
a tu chciało by się ognisko zapalić
Załącznik 20071
albo gdzieś polecieć
Załącznik 20072
a tu od wieków sprawy ostateczne
Załącznik 20073
dobrze wiedzieć kto do piekła trafi
Załącznik 20074
siąpi, pada ale jak tu nie zobaczyć jak to drzewniej bywało
Załącznik 20075
cerkiew, jedna z najpiękniejszych
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...o/DSCN4844.JPG
zaglądnąć do kościoła
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...s/DSCN4879.JPG
spojrzeć w górę
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...2/DSCN4855.JPG
pora dalej, dalej na południe, ale wozy jak by niekompletne
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...A/DSCN4889.JPG
w synagodze
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...0/DSCN4924.JPG
fotografie pana Jerzego
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...U/DSCN4922.JPG
a z boku spogląda śliczna niewiasta
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...2/DSCN4919.JPG
jeszcze spacer na kirkut
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...o/DSCN4910.JPG
grób cadyka i pora wracać , wszak wciąż pada
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TI...4/DSCN4908.JPG
dawno nic nie pokazywałem wiec z ostatniego styczniowego weekendu, wyjazd miał być z zaożenia z dziećmi i lajtowy ;)
co nie znaczy ze wrażen brakowało. Jako bazę wybraliśmy Radosne Szwejkowo i gdy cześć ekipy pojechała szusować, my wybraliśmy sie na "herbatkę" do sąsiedztwa
na dzień dobry las był jakis dziwny
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...2/ORL_4281.JPG
droga zazwyczaj pusta tętniła życiem
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...U/ORL_4294.JPG
dookoła za to pustka aż miło
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...ORL_4299-1.JPG
na miejscu pijemy ciepłą herbatę
i kto powiedział że choinka ma być w pionie :)
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...M/ORL_4312.jpg
widać ze gospodarz się do żniw przygotowuje
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...s/ORL_4324.JPG
i wypatruje co tam na niebie słychać,
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...Q/ORL_4320.JPG
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...Q/ORL_4344.JPG
na jeden dzień atrakcji wystarczy tym barziej ze wieczór się przy kominku i gitarze zapowiadał
Będziesz miała brzoskwiniowy sad
Będziesz miała dom a w domu ład
Spalisz jakiś list, zwiędnie jakiś kwiat
Będziesz miała dom w domu ład
na marginesie po raz kolejny sie okazało ze najbardziej bieszczdzkie są szanty ;)
następnego dnia postanowiliśmy sparwdzic co słychać na koncu torów
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...c/ORL_4384.JPG
jak widać nieprawdą jest że nie ma ruchu na torach
na końcu była czarna dziura
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...2/ORL_4405.JPG
zwiedziwszy czeluści i odnajdująć światełko w tunelu
postanowiliśmy się zrelaksować, lecz dzieceki stwierdziły ze będą się bawić w doktora
konkretnie w dr House i zaczeły zbierać lodowe organy, co chwila było słychać, mam serce! a ja wątrobę! itp
pewnym problemem było transportowanie organów
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...c/ORL_4406.JPG
i już pod sam konic okazało sie to dramatyczne
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...A/ORL_4529.JPG
na szczęscie okazało sie że w okolicy są hucułki i one pochłoneły wszystkich
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...2/ORL_4472.JPG
początki były trudne
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...s/ORL_4460.JPG
ale pod czujnym okiem z minuty na minutę było coraz lepiej
od lewej Nieboraczek w środku Saturn i z prawej Wentylek
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TU...2/ORL_4501.JPG
Widzę że Kaśka najlepsze rumaki uruchomiła na tą przejażdżkę :)
Jakoś tak w połowie lutego, umówiłem sie o poranku, w ogródku piwnym w którym można spozywać piwo. Słowo się rzekło, choć pogoda nie zachęcała, przybyłem chwilę przed czasem, wiec na dzień dobry wybrałem się do światyni, widać ze czasem ktoś świętuje lecz już inne obrzedy ....
https://lh6.googleusercontent.com/_3...w/ORL_4587.JPG
Udałem się wiec pod latajace zielone paprotki, do wspomnianego wczesniej ogródka, pomimo pogody i wczesnej pory nie byłem pierwszy, tubylcy biesiadowali już w zacisznym kąciku.
https://lh4.googleusercontent.com/_3...6/ORL_4594.JPG
Wyczekiwałem na resztę ekipy, w końcu w oddali, z zamieci wyłoniły sie czerwone postacie. Mogła to być tylko grupa GOPR lub... Czerwony Kapturek, nadzieję miałem na Kapturka.
https://lh6.googleusercontent.com/_3...Y/ORL_4597.JPG
Po chwili zjawiła się reszta ekipy. Skorzystawszy z ogródka zgodnie z przeznaczeniem, jednogłosnie ustaliliśmy ze o tej porze i w tych warunkach tylko kawa, czarna, gorąca ...
Udalismy sie do kwatery w Żurawinie.
Po śniadaniu, ogrzaniu, stwierdziliśmy ze wobec aury tylko krótki spacer nad San,
pogoda utrwalała nas w tym postanwienu.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...U/ORL_4605.JPG
Już blisko będąc, pogoda zmieniła zdanie, a my wraz z nią, czyniąc ostry skręt w lewo.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...I/ORL_4612.JPG
Postanowiłem podtrzymać chwilę granicę,
https://lh3.googleusercontent.com/_3...Q/ORL_4611.JPG
pojawiły się widoki..
https://lh6.googleusercontent.com/_3...Y/ORL_4622.jpg
W lesie pojawiła się SG, udzieliła nam kilku cennych informacji turystyczno-historycznych,
a my dotarliśmy do bram zrekultywowanej i prywatnej obecnie wsi.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...w/ORL_4629.jpg
Jako że dzień nie przestawa nas zadziwiać swą krasotą udaliśmy sie w strone cywilizacji.
https://lh4.googleusercontent.com/_3...U/ORL_4638.JPG
Tam zaś nabyta została, nie co innego, tylko żurawinówka. Z lokalną ludnością próbowaliśmy ustalić ilość mostkow dzielących nas od noclegu, jeden nam sie nie zgadzał i był przedmiotem sporu, wiec postanowiliśmy obadać to doswiadczalnie, tym bardziej ze i tak tamtędy biegła nasza droga, wiec co mostek wznoslismy toast.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...2/ORL_4644.JPG
Jak to w Bieszczadach spotkalismy dziką, zupełnie nie płochliwą zwierzyną czyli jak demokratycznie ustaliliśmy żubry, a co do mostkow ... miejscowi liczyli dokładniej, albo nam sie skonczyła miarka
https://lh5.googleusercontent.com/_3...s/ORL_4659.JPG
Nazajutrz jako że, była to niedziela postanowiliśmy odwiedzić bojkowską cerkiew, zachęceni możliwością poogladania jej wnetrza, tym bardziej że było to blisko za górką, poszliśmy wiec na skróty , lecz nim dotarlismy... Zawsze się zastanawiałem skąd się biorą chmury? , teraz juz wiem widziałem Fabrykę Chmur w oddali.
https://lh6.googleusercontent.com/_3.../ORL_4669A.jpg
Droga co to krótką być miała, wiodła obok zmarzłego stawu
https://lh5.googleusercontent.com/_3...Q/ORL_4672.JPG
przez ostoję dzikiej acz sztywnej z lekka zwierzyny.
https://lh6.googleusercontent.com/_3...Q/ORL_4673.JPG
Światynia z zewnatrz dużo ciekawsza była.
https://lh3.googleusercontent.com/_3...Y/ORL_4679.JPG
Korzystajac z błekitnego nieba wybraliśmy inny, skrót przez zatoke wiódł,
https://lh6.googleusercontent.com/_3...w/ORL_4681.JPG
my dla odmiany pośliśmy pod górę,
https://lh4.googleusercontent.com/_3...I/ORL_4685.JPG
do ostoji zwierza dzikiego.
https://lh6.googleusercontent.com/_3...g/ORL_4687.JPG
Okazało się z w ostoji zwierz ma dwa domki wypoczynkowe postawione zapewne przez miłosników przyrody,
https://lh6.googleusercontent.com/_3...4/ORL_4688.JPG
dzwieki jakieś dziwne z za krzaków dochodziły a pod butami chrzęściły kości a raczej gnaty, może dobrze że przykryte białym puchem.
Droga powrotna już bez przygód prowadziła do jedynago budynku wsi Żurawin
https://lh6.googleusercontent.com/_3...M/ORL_4709.jpg
Dziękujemy Komisarzu !
Niechybnie powstrzymałeś kolejne wymiany, a już groziła powtórka Akcji H-T
.
Cytat:
Obiecałem że relacja powstanie, więc się wywiązać staram.
Miesiąc temu, choć w roku ubiegłym postanowiliśmy skorzystać z uprzejmości i pobyć chwil kilka w sercu Bieszczad. Kto pierwszy ten miał zadbać aby kominek nie wygasł, śnieg był zmrożony co trochę parkowanie utrudniało ale się udało. Dokładamy drew, czekamy już chwilę. Widać światła, parkują ale coś opornie idzie z początku nie zwracamy uwagi, nam tez się za pierwszym razem nie udało ale po chwili idę zobaczyć. Się okazało że ich tylne koła postanowiły metodę na Zbycha zastosować czyli zwiedzić rów a odrobina lodu na drodze skutecznie utrudniała wyjechanie. Pchamy , gorący popiół sypiemy ...nic nie ma siły, godzina już późna aby u sąsiadów pomocy szukać, zostawić tak trochę strach bo jak o świcie z drewnem pojadą to na pewno nie wyhamują. Całą trójcą napinamy zwoje i zwały tłuszczy (czyt. mędrkujemy muskuły prężąc) ale wiele z tego nie wynika. Z góry głos się dało słyszeć „To wam pomogę”, wsiadła, jedynka, gaz delikatnie, i przy naszej pomocy auto było tam gdzie być powinno. Wieczór stał się taki jaki miał być, przy kominku i winie.
Nazajutrz było postanowienie „idziemy w góry na połoniny” więc idziemy, a gospodarz z kompanem zostają, ulepszać dom i przygotować go na zimę.
Jako że śnieg był i kwiaty cudne.
https://lh5.googleusercontent.com/-o...2/ORL_8567.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-K...2/ORL_8572.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-w...6/ORL_8569.JPG
Droga mija w doskonałych humorach, polepszanych o czasu do czasu polepszaczami humoru.
Nie ma to jak poleżeć na śniegu
https://lh6.googleusercontent.com/-r...0/ORL_8573.JPG
Jak popatrzyć w dal na góry, doliny. Jednym słowem wycieczka zapowiadała się wspaniale.
https://lh5.googleusercontent.com/-O...0/ORL_8575.JPG
Wchodzimy do lasu. Pniemy się ku górze ale co to?
https://lh4.googleusercontent.com/-s...2/ORL_8586.JPG
Chyba nie jesteśmy tu sami...
https://lh4.googleusercontent.com/-u...2/ORL_8589.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...2/ORL_8588.JPG
Więc czem prędzej i.. ciszej, w górę. W lesie się idzie dobrze ale poza granicą lasu się człek zapada po kolana albo i głębiej więc tępo marszu gwałtownie spada a słońce jak by przyspiesza.
https://lh4.googleusercontent.com/-I...0/ORL_8591.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-I...0/ORL_8597.JPG
grań wydaje się w zasięgu ręki, widać nawet turystów na grzbiecie
https://lh6.googleusercontent.com/-Q.../ORL_8598a.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/ORL_8602.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-B...0/ORL_8606.JPG
jesteśmy ale i jest już późno
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/ORL_8610.JPG
słońce się już chowa
https://lh6.googleusercontent.com/-C...0/ORL_8611.JPG
ale za to widzimy :) piękny widok
https://lh5.googleusercontent.com/-J...2/ORL_8616.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/ORL_8620.JPG
Na dół idziemy już w świetle księżyca. Jeszcze tylko 5 km drogą i ciepło :).
Wracamy i się okazuje że ekipa która pozostała na miejscu miała gości, konkretnie dwie kobiety, młodszą i starszą, chciały porozmawiać, a rozmawiać to nasz gospodarz lubi, oj lubi, więc zaprosił do środka.
Nie wiedziały niewiasty że w tym miejscu już nie raz naprawiono świat, przyśpieszając bądź zwalniając pęd kuli ziemskiej.