Przypomina mi to Jarosław, ale pewności nie mam....
Wersja do druku
Przypomina mi to Jarosław, ale pewności nie mam....
No to parę zdjęć z tego miasta (raczej nie miasteczka)
Załącznik 27598
Załącznik 27600
Brawo, to Jarosław.
I ciekawostka, za Wikipedią:
Po I rozbiorze Polski ziemie I Rzeczypospolitej weszły w skład nowo utworzonej prowincji austriackiej - Królestwa Galicji i Lodomerii. Stolicę prowincji miano umieścić w Jarosławiu (jako mieście położonym w centrum prowincji), rozważano też kandydaturę Przemyśla, w końcu zdecydowano się jednak na Lwów, jako największe miasto prowincji.
Coś mi się pochachmęciło i nie umiem naprawić.
Na dodatek nie potrafię wstawić kolejnych obrazków wprost z komputera
Piękne, klimatyczne miasto. Byłam tylko raz, ale wrócę tam jeszcze...
To mój stały punkt programu,jak tylko mogę to się tam zatrzymuję i zwiedzam.A jest co zwiedzać.Tą cerkwę widać już z rynku,malowniczo wygląda.Rynek elegancki,taki jak powinien być rynek - z ratuszem,pięknymi kamienicami.Położony na wzgórzu,na sąsiednim fajny kościół.Świetne zakamary,piękny San.
Nie widzieć Jarosławia to tak jak nie widzieć Sandomierza,trzeba się wstydzić.
Załącznik 27601
Załącznik 27602
Udało się :)
A to ja jeszcze powrócę do swojej nie zakończonej zagadki sprzed pół roku, bo zauważyłam że nikt tymczasem nie odpisał.
Chodzi o miasteczku, gdzie na Rynku stoi Pan dzierżąc w rękach przywilej lokacyjny.
W bezpośredniej bliskości miasteczka jest Obiekt a w nim takie piękne wnętrza:
Załącznik 27603
Załącznik 27604
Załącznik 27605
A ja dodatkowo mam szczęście posiadać mamę - Jarosławiankę, która, jak ją odpowiednio podejść, potrafi godzinami opowiadać w kółko te same piękne historie z czasów swojej młodości w Jarosławiu. Mogłabym tych opowieści słuchać bez końca - o spacerach po Korsie (dzisiaj mało kto wie, że tak nazywano główny deptak wiodący do Rynku), o nauce do matury na trawnikach Anny Kasarni (kolejna nazwa, którą niewielu dziś pamięta) itd itd
Jednym z miejsc, które regularnie odwiedzam jest stary cmentarz.
Za przewodnikiem:
Po drodze, możemy zwiedzić nieco oddalony od ulicy Jana Pawła II stary cmentarz z końca XVIII wieku. Warto tam zwrócić uwagę na zgromadzone w pobliżu kaplicy pomniki nagrobne. Te najstarsze i najciekawsze - empirowe i klasycyzujące - powstały przede wszystkim w pracowniach lwowskich i krakowskich.
Załącznik 27606 Załącznik 27607
Nazwa "Anna Kasarnia", powstała z połączenia imienia fundatorki Klasztoru, Anny Ostrogskiej i niemieckiego słowa "die Kasernen", czyli koszary. Używa jej połowa starszych mieszkańców.
http://ciekawe.tematy.net/2006/img/opactwo1.JPG