Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Skrót wiedzie z Soliny przez Łobozew i pasmo Żukowa do Ustianowej.
W ostatnią sobotę jedliśmy w "Pod Bukowym Berdem" w Mucznem obiad. Pomidorowa, schabowy, buraczki oraz nalewki. Pomidorowa z makaronem w skali 5 stopniowej tak z 3, ziemniaki z 3, schabowy z 3, a buraczki świetne +4. Nalewki +10. Bezpretensjonalna obsługa 5, poczucie humoru personelu 5, wystrój a'la cień PRL-u w zależności od podejścia do bubowej klimatyczności 2 lub 10. W sumie jedzenie przeciętne, ale mimo to najlepsze jakie kosztowali goście w Bieszczadach i po trasie w Bieszczady.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
W kwestii złośliwości to do mnie??? Ani mi przez myśl nie przemknęło, że tak to odbierzesz. Napisałam ze szczerego serca co polecam. Jeśli nie tym razem to innym można skorzystać. Najlepiej jednak chyba się wcale nie odzywać, co czynię zresztą coraz rzadziej. Pozdrawiam.
Ależ skąd !
Przecież podałam cytat:
Cytat:
I to nas właśnie różni. Was przewodników studenckich, i nas przewodników wyszkolonych przez PTTK, tych co w Bieszczadach bywają sporadycznie od nas lokalsów.
Jestem przewodnikiem studenckim (mam też uprawnienia państwowe na całe Beskidy, ale głownie "uważam się" za studenckiego i zdecydowanie uważam, że przeciętnie (jako pasjonaci) ci wywodzący się z kół studenckich są znacznie lepsi w swoim fachu niż "lokalsi", którzy traktują przewodnictwo wyłącznie jako sposób zarobkowania, a nie jako pasję.
Oczywiscie są liczne wyjątki po obu stronach, więc nie mogę uogólniać.
Niemniej wypominanie tego, kto jest kim potraktowałam jako adresowaną do siebie złośliwość.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Dalszą dyskusję w sprawie "lokalsi" vs "przewodnicy studenccy" proponuję prowadzić w odrębnym wątku (utwórzcie sobie, jeżeli uznacie za słuszne). Kłótnie nie służą dobrej kuchni :mrgreen:
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Co do "Pod Bukowym Berdem" - jadłam tam dwa śniadania w formie "szwedzkiego stołu" w cenie 10 zł. W tym oprócz tradycyjnej wędliny, sera czy warzyw pyszny twarożek, kilka sałatek do wyboru, a dziś dodatkowo marynowane rydze i śledzik w oleju. Oczywiście wszystko w ilości dowolnej, ile kto da radę zjeść.
Nie wiem czy te 10 zł to była specjalna cena dla nas czy zwykle śniadania tyle tam kosztują.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Troszkę OT bo nie po trasie ale śmiało polecam Niedźwiadka w Smereku-śmieszne pieniądze i super jedzenie.Jadałem przedtem w Wetlinie ale od czasu kaszy gryczanej z gulaszem za jedyne 40 pln podziękowałem tamtejszym restauratorom.Jedyna wada ww to wystrój ale to sprawa uboczna
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Napisałam ze szczerego serca co polecam. Jeśli nie tym razem to innym można skorzystać. Najlepiej jednak chyba się wcale nie odzywać, co czynię zresztą coraz rzadziej. Pozdrawiam.
Ja Ci WUKA za Piwniczkę też dziękuję, bo jakoś do tej pory nie miałam okazji tam zajrzeć, a teraz wiem, że warto sprawdzić : ))
przy okazji wątku kulinarnego dowiedziałam się, że mam zadatki na przewodnika bieszczadzkiego - lubię jeździć do Czarnej przez Łobozew oraz uwielbiam pizzę w Orliku :mrgreen:
natomiast...z polecanego przez Sonkę baru Magda mam wspomnienia dalekie od zachwytu :| (może źle trafiłam)
lubię też...ruskie ręcznie lepione, spożywane na balkonie Ratuszowej :wink:
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Zastanawiam się od pewnego czasu, czy jest sens mówienia o bieszczadzkim jedzeniu. W Magdzie byłam kilka razy, w sezonie jadłam tam kilkakrotnie jednodaniowe, tanie obiady. Mają naprawdę dobre tradycyjne gołąbki, gołąbki z tartych kartofli, pulpeciki, bigos. Nie wiem jak jest poza sezonem. Coraz częściej łapię się na tym, że nasze bieszczadzkie restauracje, nawet te, które oceniamy bardzo pozytywnie są tylko przeciętne, tak je oceniają turyści. Ostatnio pracowałyśmy z vip, no prawie vip, byli to ważni samorządowcy i ludzie biznesu, zachwyciły ich Bieszczady, nasze walory przyrodnicze zostały odebrane mega pozytywnie, bez mała zakochali się w torfowiskach wysokich, cerkwiach, łatwych szlakach typu żółty na Wetlińską ale bardzo chłodno wypowiadali się o kuchni. Jedzenie tylko przeciętne, ani dobre, ani złe, drogie. Sama mam porównanie, za obiad w Zamościu grupa płaciła 17.50 zł, a podano nam rewelacyjną zupę z czosnkowymi grzankami, golonkę w kapuście i górę smażonych ziemniaków, herbatę. Za taki zestaw w Bieszczadach policzyliby z 50 zł.
Poza tym wszelkie krytyczne uwagi pod adresem tutejszych restauratorów są bardzo źle odbierane w Bieszczadach. W piątek doszło do awantury w Cisnej, po raz pierwszy widziałam koleżankę tak wściekłą. Grożą jej sądem koleżeńskim i interwencją w urzędzie marszałkowskim za niereklamowanie lub niedostateczne reklamowanie usług np.w Siekierezadzie. Nie właściciele ale jacyś sprzedawcy. Podobnie jest w Solinie. Podjęliśmy decyzję o skreśleniu obu miejscowości z większości programów.
Z drugiej strony jeżeli nasza pisanina na forum odnosi aż taki skutek, to powinniśmy chwalić lub ganić, może to coś zmieni w Bieszczadach. Będzie taniej, smaczniej w restauracjach.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Obsługa - kelnerka ,w tych bieszczadzkich knajpach też kuleje. W Starym Siole renomowanej restauracji "kelner" ręką zmiata okruszki ze stołu , a plamy po piwie i jedzeniu pozostają i taki stolik proponuje gościom ,z Zakapiorze brak możliwości zamówienia 1/2 porcji co mnie zaskoczyło.
To takie moje spostrzeżenia z pobytu w Bieszczadach. Choć czystość stolików kuleje nie tylko w Bieszczadach, ostatnio byłem w sieciowej pizzerni - totalny syf na stołach i nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
Jak myślicie dlaczego tak jest? Może macie odmienne spostrzeżenia?
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Nie w Bieszczadach, ale po drodze, za Krosnem, w OBI, jest bar. W tym roku 2 razy korzystałem, smacznie i nie drogo, pełny obiad od 12 czy 14 zł.
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Jak myślicie dlaczego tak jest?
Znajomy prowadził pizzerię...pizza jak pizza, mogła być, ale.....podawano do niej najzwyklejszy ketchup.
Pytam: Wiesiu! Dlaczego nie serwujesz jakichś sosów do pizzy, przecież nawet samemu można je łatwo zrobić?
A on na to: Po co?? I tak przyjdą!!
I dlatego tak jest Tolku B.
Pozdrawiam...i myślę czy nie przenieść postu do "Historii z życia wziętych":mrgreen: